grasikowa 04.04.07, 19:37 chce zafarbowac wlosy na kolor czekoladowy taki sredni braz, jaka farbe polecacie?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gabi1234 Re: chce czekolade ;) pomocy :) 04.04.07, 19:40 poleacamy forum URODA :)))) forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=211&sortuj=3 Odpowiedz Link Zgłoś
leenish Re: chce czekolade ;) pomocy :) 04.04.07, 19:41 Tez sie sklaniam ku temu - porzuce moje rudosci ;). Do tej pory zawsze uzywalam farb Garniera (wszystkie tylko nie te nowe 100% czy cos takiego - b. szybko schodza), bylam zadowolona (hm, od jakichs 2-3 lat). Ale chodza za mna czekoladowe odcienie L'oreala (Excellence i Feeria - po ok. 2 odcienie z kazdego rodzaju). Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: chce czekolade ;) pomocy :) 04.04.07, 19:46 ja polecam dobrego fryzjera ;) Odpowiedz Link Zgłoś
leenish Re: chce czekolade ;) pomocy :) 04.04.07, 19:53 cioccolato_bianco napisała: > ja polecam dobrego fryzjera ;) Kurcze, nigdy nie farbowalam wlosow u fryzjera, bo jakos reka by mi zadrzala przed wydaniem na to 150-200zl i tak co miesiac... Kiedys wlosy farbowala mi mama (kiedy konczylam liceum i mieszkalam w domu), odkad wyfrunelam, robie to sama, nie nastrecza trudnosci (o ile farby maja aplikatory - jak te Garniera), efekt powstaje bez zarzutow. Gdy ktos robi pasemka, baleyage czy inne refleksy - fryzjer kwestia oczywista, ale przy farbowaniu jednolitym, w dodatku krotkich wlosow, wystarczy chyba dobra farba i w miare reka :) Odpowiedz Link Zgłoś
leenish Re: chce czekolade ;) pomocy :) 04.04.07, 19:55 W miare sprawna reka - mialo byc oczywiscie :) Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: chce czekolade ;) pomocy :) 04.04.07, 19:56 jeszcze zalezy z jakich wlosow na jakie ktos chce sie przefarbowac. ja tez znam osoby, ktore wola same... a pozniej biegna do fryzjera na ratunek, bo wyszedl im na glowie zdechly fiolet etc. Odpowiedz Link Zgłoś
leenish Re: chce czekolade ;) pomocy :) 04.04.07, 19:59 cioccolato_bianco napisała: > jeszcze zalezy z jakich wlosow na jakie ktos chce sie przefarbowac. ja tez znam > > osoby, ktore wola same... a pozniej biegna do fryzjera na ratunek, bo wyszedl > im na glowie zdechly fiolet etc. To akurat kwestia wyczucia i kontaktu z rzeczywistoscia - trudno stac sie platynowa blondynka z ciemnego brazu etc. Ze mnie jest naturalnie wyplowiala ciemna blondynka (dramat) i ciemna rudosc w odcianiach wszelakich wychodzi bez zarzutow. No i krotkowlosa jestem, co tez dosc istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
nadinka_nadinka Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 10:29 ze mnie tez jest naturalna blondynka, ktora byla kiedys ruda i czerwona, a teraz mam "aksamitny braz" chyba z decore czy jakos tak ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
leenish Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 10:54 A, i czerwona rowniez bylam :). Raz mi sie zdarzylo w liceum i do tej pory pamietam, jakie to robilo wrazenie :). Teraz bym czegos takiego za zadne skarby nie zrobila, ale jak sie milo wspomina... Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 10:56 w watku obok jest opisana historia jaka mialam na mysli ;) latwo sobie zrobic nieszczescie na glowie jak widac.. Odpowiedz Link Zgłoś
leenish Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 11:00 Sledze ten watek z zapartym tchem :). Utwierdza mnie on w moim sredniego kalibru konserwatyzmie, ktory podpowiada, ze radykalne zmiany winny byc przedsiebrane b. ostroznie.;) Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 11:01 a mnie, ze dobry fryzjer to skarb ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielle.solis Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 11:03 zgadzam sie z cioccolato w 100% ;) Odpowiedz Link Zgłoś
leenish Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 11:08 A to swoja droga... Mnie zawsze jakas wyzsza sila kaze okrutnie za zdradzanie swojej fryzjerki. Ostatnio, kiedy musialam isc pilnie, bo bad-hair-day gonil bad-hair-day, byla na zwolnieniu lekarskim. Moja desperacja byla na tyle silna, ze nie moglam poczekac tygodnia, wiec strzygla mnie jakas inna. Wygladala calkiem znosnie (moj intuicyjny system oceny wstepnej fryzjerek - jesli maja na glowie cos, co moglabym nosic, zdaja test), ale okazala sie byc zupelnie... bez jaj. Nie zaproponowala nic, musialam nia niemal kierowac, a ona moje zyczenia wcielala w zycie absolutnie odwrotnie do ich tresci. Dramat istny. Siedzialam na fotelu godzine, poprawiala mnie az stwierdzilam, ze moze to jakos byc. Ale mialam lzy w oczach - fryzura na chlopaka bez zadnych udziwnien w stylu tu wydluzone, tam krotsze. Szczesliwie juz odrosly i po swietach odwiedzam skruszona moja fryzjerke ;) Rozpisalam sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 11:18 ja raz mialam wpadke. wlosy mi zaczely wypadac po farbowaniu. prawdopodobnie fryzjer zlej wody uzyl... Odpowiedz Link Zgłoś
leenish Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 11:35 Rany, niemal jak blad lekarski... Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: chce czekolade ;) pomocy :) 05.04.07, 11:43 na szczescie mam geste wlosy, wiec lysa nie bylam... ale najadlam sie strachu :( skonczylo sie na dobrych szamponach i mocnym podcieciu wlosow. Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: chce czekolade ;) pomocy :) 06.04.07, 07:14 Leenish, ja mam dość długie włosy a sama farbuję je w domu. Wyglądają lepiej wręcz niż od fryzjerów, którzy zawsze twierdzili, że używam jaśniejszego niż faktycznie koloru i miałam odrosty po tygodniu, bo ich farba była jednak za jasna. Trzy razy w różnych salonach mnie to spotkało, więc wzięłam sprawy w swoje ręce. Używam farb Loreal Excellence, kolor ciemny brąz. Nie wiem, czy jest czekoladowy z tej serii. Odpowiedz Link Zgłoś
malinowa_frutella Re: chce czekolade ;) pomocy :) 06.04.07, 10:19 Jasne ze zawsze lepiej u fryzjera, ale jesli kolor ma byc ciemny, gladki, bez pasemek, to rownie dobrze mozna to zrobic w domu. U mnie efekt od fryzjera byl taki sam, jesli nie odrobinke gorszy (odcien). Duzo dobrego mowi sie o castingu l'oreala, ale ja odradzam- szybko sie splukuje. Chyba excellence faktycznie jest najlepszym rozwiazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
atom1001 zdecydowanie fryzjer 06.04.07, 11:01 wychodzi tylko troche drozej, a efekt jest 100 razy lepszy niz po samodzielnym farbowaniu. Po pierwsze farba od fryzjera nie plowieje a zmienia sie, caly czas ma sie glowe jakby swiezo farbowana, kolor ciagle wyglada jak nowy, chociaz ma inny odcien. Po drugie u fryzjera wystarczy farbowac wlosy raz na miesiac, czasem nawet raz na 2 miesiace (zalezy jak roznia sie odrosty). Wlosy po farbowaniu u dobrego fryzjera maja gleboki, piekny kolor jakiego sie nie osiagnie samodzielnie. Nie tylko chodzi o to, ze samemu sobie ciezko farbe nalozyc rowno, ale przede wszystkim o to, ze fryzjerzy maja duzo lepsze farby, no i mieszaja je wprawnie i zawsze wiedza co wyjdzie. Kiedy jade autobusem od razu widze, ktora dziewczyna ma wlosy farbowane samodzielnie a ktora u fryzjera. Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: zdecydowanie fryzjer 06.04.07, 12:15 Atom. Przesadzasz. Jeśli kolor jest ciemny i nakładany na podobne włosy, troszkę przyprószone siwizną, raz w miesiącu (jak w moim przypadku) to w twoim przekonaniu byłoby to farbowanie u fryzjera. Mam rewelacyjny kolor na zdrowych błyszczących włosach. Dodam więcej - nie znam nikogo o tak błyszczących włosach jak moje własne. Ważne jest, żeby dobrze dobrać kolor do swojego naturalnego i kupić dobrą farbę. Staranne nałożenie też wskazane... Odpowiedz Link Zgłoś