Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Moda w Stanach...

    06.04.09, 11:46
    Witam,

    właśnie oglądam The Simple Life (proszę, nie zlinczujcie mnie ;).
    Dla tych, które nie wiedzą o co w owym programie chodzi: to reality
    show o tym, jak to Nicole Richie i Paris Hilton usiłują poradzić
    sobie bez swoich pieniędzy, koneksji, wsparcia rodziny, i prowadzić
    zwykłe, szare życie...

    Ale do rzeczy - panny Hilton i Richie, jaki mają gust, każdy wie, i
    gust ten niestety w tym programie demonstrują ;) Ale co wzbudziło
    moją ciekawość, to stroje innych ludzi tu pokazanych. Nigdy nie
    byłam w Stanach, ale po tym co widzę, to panuje tam jedno wielkie
    bezguście i łamanie ubraniowych zasad...

    Pytanie do tych, które tam były - jak faktycznie ubiera się
    przeciętny Amerykanin/Amerykanka? :)

    P.S. No i proszę, do jakich rozmyślań może zainspirować panna H ;p
      • jarka63 Re: Moda w Stanach... 06.04.09, 14:09
        Przeciętna Amerykanka sylwetką przypomina maskotkę reklamową opon
        Michelin, ubiera się w dżinsy, koszulki i buty sportowe (do pracy w
        kolorowe garsonki i czółenka), ale ma zawsze zrobione włosy (duuużo
        produktów do stylizacji), twarz (duuuużo bronzera i perły) i
        paznokcie (dłuuuuugie). Mieszkanka Nowego Jorku wygląda przy niej
        jak z innej planety - jest bardzo szczupła,odziana w czernie i
        szarości, również zawsze bardzo zrobiona, ale w bardziej
        wyrafinowany sposób (mniejsze włosy, makijaz graficzny itp.).
      • kropidlaczka Re: Moda w Stanach... 06.04.09, 16:30
        Latem, typowa amerykańska nastolatka ubiera się w jeansową mini (bez względu an
        figurę), koszulkę na ramiączkach i gumowe japonki. Milion tak ubranych osób mija
        się na ulicach. I owszem, zgadzam się z tym co napisała poprzedniczka, w Nowym
        Jorku wygląda to zupełnie inaczej.
        • bianka111 Re: Moda w Stanach... 06.04.09, 16:38
          kropidlaczka napisała:

          > Latem, typowa amerykańska nastolatka ubiera się w jeansową mini
          (bez względu an
          > figurę)

          ...natomiast kobiety w okolicach trzydziestki zakladaja szerokie
          bermudy przed kolano, biale skarpetki i sportowe buty. Do tego
          niesmiertelny t-shirt XXL. Piekne, smukle i fantastycznie ubrane
          laseczki to tylko - niestety - w filmach i na Manhattanie. W Los
          Angeles zgrabne i dobrze ubrane kobiety nie chodza ot tak sobie po
          ulicach.
          • iluminacja256 Re: Moda w Stanach... 06.04.09, 17:24
            Ale przynajmniej nikt cię nie mierzy wzrokiem od góry do dołu w
            karabinem maszynowym w oczach co czesto zdarza sie w Polsce i ludzie
            maja do swojego wyglądu dystans - nikt nie zakłąda watku pt. mam 22
            lata i 50 kg wagi -czy wypada mi nosić mini , bo chyba ejstem za
            stara i za gruba do takich sukienek.
            • sta-fraszka Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 18:43
              iluminacja256 napisał:

              > Ale przynajmniej nikt cię nie mierzy wzrokiem od góry do dołu w
              > karabinem maszynowym w oczach co czesto zdarza sie w Polsce i ludzie
              > maja do swojego wyglądu dystans - nikt nie zakłąda watku pt. mam 22
              > lata i 50 kg wagi -czy wypada mi nosić mini , bo chyba ejstem za
              > stara i za gruba do takich sukienek.

              Dokładnie.
              Przeciętna Amerykanka ubiera się tak, by jej było wygodnie. Przeciętny student
              pisze egzaminy w wygodnych spodniach bądź dresach bo skoro się ma stresować
              egzaminem to niech mu choć będzie się komfortowo siedziało.

              I nikt nikogo nie mierzy, nikt się nikogo nie czepia.
          • k1k2 Re: Moda w Stanach... 06.04.09, 17:40
            > W Los
            > Angeles zgrabne i dobrze ubrane kobiety nie chodza ot tak sobie po
            > ulicach.

            Los Angeles to nie New York - komunikacja publiczna jest fatalna
            wiec (prawie) wszyscy przemieszczaja sie samochodami, niezaleznie od
            gustu i figury.

            • bianka111 Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 11:53
              Niemniej JACYS ludzie jednak po ulicach LA chodza. W centrach
              handlowych, na Sunset, Melrose, Rodeo, Hollywood Bvd, na 3rd
              Promenade w Santa Monica jest zawsze mnostwo ludzi. Mimo to nigdzie
              nie widac zgrabnych i fajnie ubranych dziewczyn. W LA zawsze ma sie
              nieodparte wrazenie, ze ewentualne atrakcyjne laski sa sukcesywnie i
              starannie sciagane z ulic przez bogatych facetow w wypasionych
              brykach i potem wyleguja sie w ich posesjach nad basenami a po
              ulicach razem z plebsem nie chodza ;-)
      • k1k2 Re: Moda w Stanach... 06.04.09, 18:02
        nie wiem czy sobie zdajesz sprawe ale zadalas pytanie jak sie ubiera
        300,000,000 ludzi...

        czy "przecietna Polka" nosi baleriny, koturny czy czuby? french,
        kolorowe tipsy czy naturalne paznokcie? itd. itp.

        w USA texas wyglada inaczej niz kalifornia, a w samej kaliforni LA
        rozni sie diametralnie od SF.

        w San Francisco na przyklad panuje moda na nietypowe, podniszczone
        ciuchy wyszperane z second handow (i kupione tam za niemale
        pieniadze). w Los Angeles kobiety generalnie stawiaja na wymuskanie -
        'robia sie' na maxa, wszystko jak nowe, znane marki, blichtr.

        poniewaz wiekszosc tego co ogladasz w TV powstaje w studiach
        filmowych Hollywood, ogladasz typowa mode LA dodatkowo podrasowana
        na potrzeby TV.
        • pani.marto Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 10:04
          Tak, wiem, pytanie mocno przekrojowe... :)
      • listekklonu Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 09:01
        Ludzie ubierają się bardzo różnie, w zależności od zamożności,
        posady, regionu, także pochodzenia etnicznego, indywidualnego gustu.
        Jeśli miałabym wskazać różnice, to mam wrażenie, że w USA ludzie po
        pracy ubierają się bardziej sportowo i na luzie niż u nas. Z kolei
        do pracy w oficjalnych miejscach (praca dla rządu lub w korporacji)
        wybierają ubrania bardziej poważne niż u nas. Wspomniane wcześniej
        szarości, czerń i w ogóle styl konserwatywnej elegancji dominują w
        tym wypadku. Za to na prowincji i przedmieściach znajdziesz tipsiary
        takie jak u nas;)
        Co mi się rzuciło w oczy w Stanach - bardzo mocny związek tuszy z
        poziomem zamożności. Kiedy mieszkałam przez pewien czas na bogatych
        przedmieściach, wszycy byli szczupli i wysportowani. Jogging
        uprawiały nawet panie grubo po siedemdziesiątce. W sąsiedztwie nie
        było ani jednej osoby z nadwagą. Potem przez pewien czas mieszkałam
        w małym mieście w bardzo biednym południowym stanie i tam z kolei
        większość była gruba i kiepsko ubrana.
      • laracroft82 Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 09:51
        A oglądajac ten program zwrociłas moze uwage do jakich miejsc one jezdza???
        zazwyczaj sa to jakies malutkie miescinki, w ktorych ludzie maja całe
        gospodarstwa na głowie, bo z tego zyja i sie utrzymkuja..to czego oczekujesz??
        ze do obory ktos pojdzie wystrojony???
        • pani.marto Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 10:06
          Spokojnie, nie unoś się :) Oczywiście, że zauważyłam, że rzecz rozgrywa się w
          małych miejscowościach, ale po prostu obserwacja tych ludzi skłoniła mnie do
          drążenia tematu - przecież nie założyłam, że wszyscy w Stanach chadzają
          wyłącznie w ogrodniczkach i czapkach bejsbolowych.
          • alyeska Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 13:21
            W USA jest taki przekroj rasowy/narodowosciowy/ etniczny. Ze mozesz
            znalezc wszystko. Faktycznie jest tak jak dziewczyny pisza w
            bogatszych i profesjonalnych obszarach ( np. Waszyngton DC) kobiety
            nosza kostiumy ( i adidasy - w pracy zmieniaja na pracowe buty)
            mezczyzni garnitury. Ludzie sa zadbani i wysportowani i szczupli. Im
            dalej na prowincje i farmy tym gorze, kroluja dzinsy i tisherty.
            Ludzie ( w ogolnosci) nie zwracaja uwagi na pogode i wiek. Np.
            japonki na gole nogi do kozucha lub dzinsowe mini u 70-latki i
            bluzka "hello kitty". Nikt nie zwraca na to uwagi i suuuuper.
            Natomiast jak jestes ladnie/ modnie/ gustownie ubrana zawsze ktos (
            nawet na ulicy) powie jakis komplement. Typu : " I like your skirt"
            co jest bardzo mile.
            Zreszta jak wrocilam do Stanow po 2 latach mieszkania w Jerozolimie
            to nie moglam sie nadziwic jacy Amerykanie sa : ladni, zadbani i
            swietnie ubrani..heheeh.
            • nyame Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 22:27
              myrtle beach-typowo turystyczna miejscowosc->bez wzgledu na figure kazda
              dziewczyna w dzinsowej mini+koszulka z jakims nadrukiem z kreskowek+klapki
              japonki:) jak jakas dziewczyna byla ubrana inaczej to mialo sie ok 80% pewnosci
              ze to nie byla amerykanka;)
      • ladyjm Re: Moda w Stanach... 07.04.09, 23:15
        Na wstępie pragnę wyznać, że uwielbiam Nicole Richie i nosiłabym wszystko co ona
        zakłada!!! Też odkryłam ją za sprawą TSL (gdzieś w 2006) i wtedy to przysięgłam
        sobie, ze zacznę ubierać się jak człowiek:). NR od lat prowadzi w rankingach na
        najlepiej ubraną celebrity (natomiast PH regularnie wygrywa rankingi na
        najgorzej ubraną), a jej styl magazyny definiują jako "rock chic" a czasami "new
        Hollywood".
        I zapewniam - jeśli ktokolwiek liczy na to, ze tak się ubierają dziewczyny w
        USA, to w życiu się tak nie pomylił.

        PS. PH się brzydzę i nie znoszę jej przesadzonego/przesłodzonego/lansiarskiego
        pseudostylu
      • eith Re: Moda w Stanach... 10.04.09, 11:39
        rany, naprawdę a LA ludzie nie są ubrani, hmm dobrze?
        zdziwiłam się, w końcu to duuuże, rozwinięte i bogate miasto, w życiu bym nie
        pomyślała :)
        a jak to jest w innych sporych miastach?
        w NY naprawdę tak dużo ludzi jest świetnie ubranych, czy raczej przeciętnie, ale
        ok + do tego często ktoś fajnie?
        Jak jest z SF np?
        albo Seattle? Ktoś wie? :)

        wiem, dziwne pytania, ale marzy mi się wycieczka ;) do stanów, ale póki co
        niemożliwa w realizacji, to tak czerpać będę wiedzę :D
        • dakota77 Re: Moda w Stanach... 10.04.09, 12:18
          W kazdym miejscu na swiecie jest tak, ze wiekszosc ludzi ubiera sie przecietnie,
          a czasem trafi sie ktos wygladajacy swietnie:). W sieci sa strony z moda uliczna
          tych miast, poszukaj sobie. Ale oczywiscie lowcy obiektow wybierajac zwykle
          osoby wyrozniajace sie.
      • hogata123 Re: Moda w Stanach... 10.04.09, 17:00
        ja moge wypowiedziec sie na temat stanow rolniczych, malych
        miasteczek.
        wiekszosc ludzi ubiera zestaw dzinsy + tiszert + buty sportowe na
        kazda okazje i wciaz. na zakupy, do kosciola, na piknik, zawsze.
        kroluja kolory: rozowy i blekitny (nastolatki) oraz granatowy i
        niesmiertleny zestaw red, white, blue, bo flaga, bo patriotyzm.
        kochaja japonki w kazdym wydaniu oraz dzins pod kazda postacia.
        zdecydowanie mozna im jednak pozazdroscic luzu, brak jako takich
        zasad etykiety odziezowej na prowincji Stanow bywa kojacy :)
      • zettrzy Re: Moda w Stanach... 10.04.09, 22:46
        uwielbiam oglad zjawiska poprzez obraz w mediach... wedlug tego
        miernika, z punktu widzenia przecietnego Stanozjednoczeniowca moda w
        Polsce opiera sie na zestawie chusta w kwiaty + kwiecista marszczona
        spodnica + kierpce, bo taki sielski obraz nieustannie lansuja nasze
        (polskie) biura podrozy

        aha, i koniecznie warkocze noszone na obfitym biuscie, zawiazane
        kokardkami, a jako dodatek wiadro z woda ktore sie szykownie dzwiga
        ze studni z zurawiem do chalupy zagubionej w obsypanych kwieciem
        chaszczach

        o ile nie znam programu The Simple Life, to sadze ze przedstawia on
        taki sam obraz jak wszystkie medialne przekazy - czyli jakis tam
        wyrywek z zycia, moze nawet prawdziwy na swoim odcinku, ale nie
        sposob budowac na nim jakiegos szerszego obrazu

        moda w Stanach ma jedna wlasciwosc, totalnie obca Europie - tutaj
        nie sposob przyjechac do wielkiego miasta i natychmiast poczuc sie
        jak w armii albo wiezieniu, bo cala populacja nosi dokladnie to
        samo; w rzeczy samej, dress code wprowadzono glownie po to aby
        ograniczyc ekscesy ubraniowe, Amerykanin bowiem potrafi, dobierajac
        stroj, wyzyc sie artystycznie w stopniu dopuszczalnym wylacznie na
        obrazach Jacksona Pollocka (tez Amerykanin, badz co badz) ;)

        ktos kiedys, porownujac mode w Stanach i Europie, okreslil te
        pierwsza jako "luzna i nieuczesana", te druga jako "dopasowana i
        przylizana" - wydaje mi sie ze to wyjatkowo trafne okreslenie
        • turzyca Re: Moda w Stanach... 11.04.09, 01:24
          Nie wiem, czy odwazylabym sie pisac o modzie europejskiej. 7 setek milionow ludzi mieszkajacych w zupelnie zroznicowanych warunkach, o (i tu jest zasadnicza roznica w stosunku do Stanow) bardzo zroznicowanych korzeniach kulturowych raczej nie wytworzylo czegos, co mozna uznac za styl obowiazujacy na calym kontynencie. Wrzucanie do jednego worka modowego Doniecka, Londynu, Moskwy, Helsinek i Bragi jest co najmniej mocno ryzykowne. A wrzucanie do jednego worka Rzymu i Korvali tez jest zabawnym pomyslem.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja