Dodaj do ulubionych

Problem z najemcą/pobytem tymczasowym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 14:12
Witam. Przez 3 miesiące mieszkałam w Ustroniu, gdzie poszłam do Urzędu Miasta po zaświadczenie o zameldowaniu tymczasowym. Teraz( to jest po roku) dostałam wiadomość od mojego najemcy, że dostał wiadomość od Urzędu Miasta. Oto treść tej wiadomości:
"Cześć, byłem w Urzędzie Miasta i otrzymałem urzędowe powiadomienie,ze nadal jesteś u mnie zameldowana.Mam problem, bo muszę Ci wystawić faktury za pokój bo takie jest prawo, lub wystąpić o kare umowna zgodnie z paragrafem 48,4. Pozdr"

Czy na prawdę jest taki paragraf(czego ten paragraf)? I czy faktycznie muszę zapłacić jakąś karę?
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym 29.05.12, 20:57
      Ciekawe,paragraf czego?
      • Gość: Ewa Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.12, 22:14
        Art. 484 Ustawy Kodeks cywilny
    • fleshless Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym 30.05.12, 16:20
      1. Problem masz z wynajmującym, bo najemcą byłaś Ty.
      2. o wystawieniu faktur, czyli, o ile dobrze zrozumiałem to "oświadczenie" byłego (czy byłego?) wynajmującego, o żądaniu zapłaty możemy mówić jeżeli jest ku temu podstawa - w tym przypadku umowa - jeśli najem trwał te trzy miesiące i skończył się z upływem tego okresu, to nie ma już umowy, więc nie ma też zapłaty,
      3. zameldowanie w żaden sposób nie przesądza czy najem trwał czy nie,
      4. kara umowna, jak sama nazwa wskazuje, musi wynikać z umowy,

      5. jeżeli mieszkałaś tam tylko te trzy miesiące, to odpisz, że przecież już od kiedyś tam nie mieszkasz, więc chyba coś mu się pomyliło.
      • bezpocztyonline Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym 30.05.12, 22:31
        Wynajmującemu chodzi najpewniej o skuteczne zmobilizowanie byłej najemczyni do wymeldowania. Inaczej czeka go procedura wymeldowania drogą decyzji administracyjnej, a to dość długa i męcząca procedura.

        Z jakichś przyczyn autorka wątku zameldowała się nie na 3 miesiące, lecz na stałe (lub po prostu na dłuższy okres czasu), w każdym bądź razie nadal w ewidencji meldunkowej widnieje jako aktualnie zameldowana.
        A wynajmującemu chodzi o to, by nie widniała. Najprościej to osiągnąć jadąc do tej miejscowości z dowodem osobistym do biura meldunkowego i osobiście wyjaśnić sprawę oraz ewentualnie - jeśli trzeba - wymeldować się.
        • fleshless Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym 31.05.12, 00:44
          jak mu chodzi o wymeldowanie, to niech wymeldowuje,
          a nie się nie wygłupia z żądaniem zapłaty
          • bezpocztyonline Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym 31.05.12, 07:34
            fleshless napisał:

            > jak mu chodzi o wymeldowanie, to niech wymeldowuje,
            > a nie się nie wygłupia z żądaniem zapłaty

            Moim zdaniem żądanie zapłaty za zameldowanie ma na celu spowodowanie, by to była lokatorka pojechała się wymeldować i to jak najszybciej.

            On pewnie w końcu ją wymelduje, tyle, że jemu to zajmie kilka miesięcy (co najmniej), a jej - kilka minut (co najwyżej). Ta sama czynność. W tym samym urzędzie.

            Jeśli np. właściciel mieszkania chce je sprzedać, to musi stanąć na głowie, by wymeldować wszystkich jak najszybciej. Nawet mu się specjalnie nie dziwię, że sięgnął po taki sposób. Dziwię się natomiast autorce wątku, że wypisuje tu na forum, zamiast gnać w te pędy do urzędu się wymeldować.
            • fleshless Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym 03.06.12, 11:58
              żądanie zapłaty za wymeldowanie per se jest niedorzeczne.

              - można żądać zaległego czynszu,
              - można od biedy zastanawiać się czy można by tu żądać odszkodowania (choć wydaje mi się, że to jednak naciągana koncepcja byłaby w tym przypadku - mielibyśmy problem przynajmniej z normalnym następstwem pomiędzy niewymeldowaniem się takiego najemcy a powstaniem szkody)
              -można żądać samego wymeldowania także, choć nie wiem pod jakim rygorem,

              ale nie zapłaty tak po prostu za to, że się ktoś nie wymeldował,

              - a problem z tymi zameldowanymi osobami, to pokłosie ciągle jeszcze nie wykorzenionego przekonania, że meldunek to Bóg wie co i nie wiadomo co takiemu zameldowanemu daje, a ono mu tylko daje to, że nie zapłaci grzywny, gdyby tak się złożyło, że ktoś by u chciał ją jakimś cudem wymierzyć...
              • bezpocztyonline Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym 03.06.12, 13:04
                fleshless napisał:


                > - a problem z tymi zameldowanymi osobami, to pokłosie ciągle jeszcze nie wykorz
                > enionego przekonania, że meldunek to Bóg wie co i nie wiadomo co takiemu zameld
                > owanemu daje, a ono mu tylko daje to, że nie zapłaci grzywny, gdyby tak się zło
                > żyło, że ktoś by u chciał ją jakimś cudem wymierzyć...

                Teoretycznie tak właśnie jest. Ale tylko teoretycznie:

                www.eporady24.pl/znecanie_sie_psychiczne_a_prawo_do_lokalu,pytania,4,55,860.html
                "Jednak praktycznie jest tak, że w razie interwencji policji (gdyby brat ją wezwał w związku z niewpuszczeniem go do domu) policja nakazuje wpuszczenie do mieszkania, powołując się na to, że dana osoba jest zameldowana na pobyt stały, i pouczając, że sprawę można rozwiązać na drodze postępowania sądowego. Policja działa tak, ponieważ nie jest uprawniona do rozstrzygania, czy danej osobie przysługuje do lokalu tytuł prawny, czy też nie.

                Moim zdaniem w podobnych sytuacjach policja nie powinna wprowadzać osób zameldowanych do mieszkania, tylko pouczać je o przysługującym roszczeniu cywilnym o przywrócenie posiadania. Jednak praktyka jest taka, że policja wprowadza osoby do miejsca stałego zameldowania (choć nie wszędzie)."
                • fleshless Re: Problem z najemcą/pobytem tymczasowym 03.06.12, 21:03
                  Policja nie jest od tego aby przy użyciu środków przymusu wprowadzać w kogokowiek w posiadanie,

                  takie rzeczy może robić komornik na podstawie tytułu wykonawczego, którym jest wyrok sądu opatrzony klauzulą wykonalności, przy ewentualnej asyscie Policji.

                  Jeśli takie sytuacje, które opisujesz, się zdarzają, to stanowią przykład tego, jak Policja działać nie powinna, ewentualnie o ignorancji tak działającego Policjanta. Pamiętajmy, że nie mówimy o przejściu przez ulicę na czerwonym świetle, ale o poważnym nadużyciu władzy.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka