Dodaj do ulubionych

po oparzeniu

28.03.06, 23:17
moja córeczka ma 14 miesięcy.Miesiąctemu poparzyła się i przeszła przeszczep
skóry.Rana jest już wygojona.Stosujemy żel contractubex,ale szczerze mówiąc
nie wiem czego mam dalej się spodziewać.Czy pojawią się blizny?czy można im
zapobiec?Jak pielegnować to miejsce?
Narazie wygląta to brzydko jest czerwone,miejscami bledsze.przy nakładaniu
maści gdzie niegdzie czuć zgrubinia.
Obserwuj wątek
    • tropikalna Re: po oparzeniu 31.03.06, 10:23
      Raczej nie spodziewałabym się odpoweidzi od pani doktor.
      Mi niestety pomóc nie chciała, dostałam tylko zdawkowa odpowiedź.
      Miałam i mam podpbny problem, moja córeczka poparzyła się kiedy była w domu z
      babcią. Miała oparzenia I i II stopnia, w jednym miejscu rączka już się
      zagoiła, została tylko czerwona skóra ale sądzę że to zejdzie z czasem
      (zdarzenie miało miejsce miesiąc temu). W drugim miejscu rana była głębsza i
      tez czuję zgrubienia skóry.
      Wybieram się w przyszłym tygodniu do dermatologa bo moja pediatra też nie za
      bardzo wiedziała co przepisać aby nei zostały blizny.
    • malgorzata.jazdzyk Re: po oparzeniu 31.03.06, 17:18
      Skóra po oparzeniu goi się długo. Moim zdaniem nadal powinna Pani stosować żel
      Contractubex i poczekać na efekt. Pozdrawiam.
      • marki0 Re: po oparzeniu 31.03.06, 22:05
        niechętnie wracam do tych wspomnień, ale my też mieliśmy podobną przygodę gdy
        mój maluch miał 7-8 m-cy. Wylał wówczas na siebie filiżankę z gorącą kawą. Dalej
        wiadomo, karetka, pobyt w szpitalu, codzienne opatrunki. O włos byliśmy od
        przeszczepu, ale jakoś udało nam sie, że nie było potrzeby go robić.
        Mieliśmy dobrego chirurga i w sumie mały nie ma po tym incydencie śladu.
        Jeżdziliśmy do niego przez miesiąc na opatrunki. Rana była smarowana alantanem
        plus i jakimś krmen, który był sprowadzany przez jakąś firmę z Warszawy. I tu
        bardzo chciała bym Ci pomóc, ale niestety nie pamiętan nazwy i nie wiem jaki Ci
        podać trop. Wiem tylko, że to była bardzo maleńka tubeczka starczała na ok 1
        tydzień a kosztowała wówczas /4 lata temu/ ok 100 zł. My z tego co pamietam
        sprowadzaliśmy ją przez ta warszawska firmę ok cztero czy pięcio -krotnie.
        Podukt ten próbowałam kupić w naszych aptekach, ale niestety go nie było
        nigdzie. Wiem że to był jakiś sylikon a nazwa jego zaczynała sie chyba na "N"
        nonal, naonal, kurcze nie chcę Cię wprowadzić w błąd. W każdym razie jest to
        super środek. Ja po moim poparzeniu mam porzadne ślady, natomist Czaro miał dużo
        silniejsze poparzenie , odpowiednie leczenie i super nam się zagoiło. W razie
        czego mam kontakt na komórkę do tego cjrurga wiec ewentualnie możesz do niego
        zadzwonic i sie podpytać. Inaczej nie potrafię Ci pomóc. My maści typu
        contratubex nie stosowaliśmy wogółe. Leczenie było kosztowne ale było warto.
        Jakbyś chciała tel do tego lekarza to pisz na meila marki0@buziaczek.pl
        Wiem co czujesz. To sztraszne jak dziecko sie poparzy, a ty jeszcze musiałaś
        przeżyć ten przeszczep. Wsółczuję ci!!! Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka