epoeta
19.11.12, 19:12
Należałoby się raczej najpierw zastanowić co tak naprawdę w mieście zrobić. Oczywiście można pobudować i Szanghaj, ale wtedy Starówka będzie pełniła rolę slamsów takich jak są w Bangkoku. Zresztą niewiele jej brakuje do takiego stanu. Przydałoby się sporo zdrowego rozsądku nawet w planowaniu takich futurystycznych wizji. Już samo mówienie o przyciąganiu turystów czy biznesu do miasta jest swego rodzaju samobójstwem. Człowiek niespełna rozumu zaprasza gości do zaśmieconego domu. Co pomyśli turysta, kiedy przejdzie się po Starówce z opuszczonymi , walącymi się kamienicami, będzie potykał się o szczury, zabije go smród uryny i wymiocin, a jedynymi osobami jakie spotka na Starówce będą bezdomni zajmujący pustostany na Starym Mieście. Co pomyśli biznesmen widząc taką sytuację, czy oceni zapraszającego jako potencjalnego partnera, czy raczej jako przysłowiowego żula.
Apeluję o umiar w nakręcaniu społeczeństwa, oraz o poważne zajęcie się sprzątaniem w mieście. Domu nie buduje się od dachu. Uprzątnięcie Starego Miasta jest barierą, której nie można pominąć przed podejmowaniem kolejnych ważnych inwestycji urbanistycznych. Są instytucje za to odpowiedzialne, dlaczego stoją bezczynnie od wielu lat?