turhotel 26.07.04, 12:57 www.turkish-dreams.com Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:06 Na poczatku sezonu w 48 pokojowym hotelu bylo nas 9 Polakow i 5 Holendrow wiec nie wszystko dzialalo. Nie bylo busu na playe, ale to spacerkiem 15 min. Do centrum miasta jest godzina spaceru a nie 10 min jak pisza w prospektach. Widok z pokojow na morze z gora zamkowa i na same gory. Pokoje wygodne, lazienka tez, dwie pokojowki sprzataly codziennie, reczniki zmienialy kiedy rzucisz na podloge. W saloniku jest kanapa i telewizor oraz szafki kuchenne,zlew i lodowka. Wielki taras na ktorym mozna sie opalac, co jest istotne, poniewaz na basenie slonce konczy sie o 16-tej. W lazience jest suszarka do wlosow. Woda splywa b. dobrze, moze w sezonie turysci psuja. Rezydentka uprzedza zeby nie wnosic napojow bo w Turcji jest tak wszedzie przyjete. Jednoczesnie uprzedza zeby nie korzystac z wody z kranu wiec wszyscy i tak kupuja mineralna na herbate. Zabierz grzalke i kubek. W TV w pokoju nie ma stacji polskich. Na tarasie nad basenem jest odbiornik i tam leci Polsat. Hotele i domy w Alanyi staja ciasno obok siebie wiec i w naszym jest ciasnawo ale jest wszystko co trzeba. Jadalnia ma bodaj 9 stolikow w budynku, z 16 przy basenie pod wiata i drugie tyle a tarasie odkrytym przy ktorym jest ekran i wieczorem puszczaja filmy. Turysci nie byli zainteresowani wiec obsluga puszczala sobie tureckie. Nie ma w jadalni obrusow i krzesla sa ogrodowe plastikowe wiec niezbyt wygodne do jedzenia. Dla dzieci przystawiaja stoliczki wysokie na kolkach. Basen ma na oko 15 na 7 metrow oddzielny brodzik 1.5 na 1.5 m. Lezakow bylo ze 25. Obok o 20 metrow jest hotel Blue Star mzna sobie zagladac do okien. Tak wiec basen jest okolony dwoma wiezowcami hoteli. jednym domem 4 pietrowym i z czwartej strony domem w budowie. Srednio wznosza pietro na dwa tygodnie wiec jak przyjedziesz basen moze byc zacieniony z trzech stron. Basen ma lekki spadek gdzies od 160 cm do 200 cm. Kto nie plywa nie moze sobie pobrodzic. Przy basenie jest oczywiscie barek. Szwedzki stol jest maly cztery stoliki razem i male urzadzenie do ciepych potraw ale kucharz dobry. Rano sa dwa zimn soki do wyboru, kawa nesca i herbata oraz platki z zimnym mlekiem. Keczup i majonez luzem. Cieple jajka na twardo koszmarna kielbasa co smakuje jak leberka a wyglada jak wygotowany burak z barszczu. Bardzo slodki dzem. Oddzielnie oliwki pomidory ogorki. Wieczorem mnostwo roznych salatek w tym nasza warzywna a inne dziwne np szczaw w jogurtem. trzeba probowac malych porcji bo nie ma czym przeplukac gardla. Wieczorem nie ma zadnego napoju ani zimnego ani cieplego ani wody stolowej za darmo. sa bardzo dobre zupy i drugie dania. Nie zawsze miesne moze byc np szpinak. jakas inna zapieanka. Do tego dobry ryz w roznych wersjach, makaron, raz byly frytki. Do tego dobre sosy. Na deser dwa razy byly budynie. Zawsze sa pomarancze jablka i truskawki. Chleb jak wszedzie na poludniu biala bula. Obsluga natretna jak zawsze w Turcji. Walizki wnosza a potem bez przerwy na basenie i w jadalni podchodza i pytaja czy nie chcesz sie czegos napic. Drink w barze (nie tylko alkoholowy) kazdy napoj kosztuje dwa i pol euro. Prawdopodobnie polsatu w poojach nie wlaczyli tylko dlatego zeby ogladac przy basenie i kupowac drinki. Domagajcie sie tego od rezydentki. W obsludze pracuja mlodzi chlopcy ale nie wszyscy mowia dobrze po angielsu czy niemiecku niektorzy znali tylko pare slow. W obrebie ogrodzenia jest jeszcze czajhana czyli dwa drewniane otwarte ganeczki z tapczaniami i stoliczkami.urzadzone na ludowo. Rozpisalam sie ale jeszcze o dwu waznych rzeczach musze wspomniec. Koniecznie zabierz cos przewiewnego na glowe ale mocno oslaiajacego oczy i kark albo chodz wszedzie z mala parasolka. Ruiny greckie irzymskie to otwarteprzestrzenie bez jednego drzewka. plaza tez. Plaza Kleopatry ladnie wyglada na zdjeciach. W biurze nie zawsze mowia o niej cala prawda. 1. To nie jest piasek tylko zwir, trzy. czteromilimetrowe kamyczki gdzieniegdzie i wieksze. Takie podloze inaczej niz piasek przepuszcza wode. Wszedzie noga zapada sie po kostki nawet przy brzegu na morym. Nikt nie biega ale dluzsze spacery mecza. Zreszta w sezonie ten zwir bedzie rozpalony tak ze bosa nga nie stapniesz. Koniecznie zabierz klapki na grubej podeszwie do chodzenia po plazy a jak chcesz plywac w morzu to jeszcze plastikowe zapinane sandaly do wychodzenia z wody. Dno jest w zasadzie piaszczyste ale przyboj jest kanienisty a tak duzy ze nie da sie go przeskoczyc. Parasol z dwoma lezakami na tej plazy kosztuje 5 euro dziennie. Radze zabirz ze soba gruby recznik i nie korzystaj z nich bo i tak trudno caly dzien na tym zwirze i w upale wytrzymac. No i na koniec o wycieczkach. Przylatujemy wieczorem i od razu rezydentka Triady robi zebranie informacyjne zebyscie nie kupowali przypadkiem wycieczek na miescie. Mowi lojalnie ze na miescie sa firmy krzaki ktore nie uprzedzaja o dodatkowych kosztach nie aa przewodnika y jez.polskim itp. My trafilismy na swietne biuro choc nie najtansze a z triady bylismy tylko na wieczorze tureckim by byc z cala grupa i dlatego ze ono jest w zabytkowym karawanseraju. Jest tam strasznie ciasno przy stolach ale tancerze bardzo dobrzy. Do muzyki trzeba sie przyzwyczaic bo wszedzie a slychac. Do wieczoru jest nazajutrz gratis objazd po miescie czyli wlasciwie wywoza cie na punkt widokowy a potem wioza do najdrozsego sklepu ze skorami. I tak jest w kazdej wycieczce. Albo skory albo bizuteria albo oba na jednej wycieczce. Ja nie lubie skor ale pewna rodzina od nas kupila na bazarze 4 kurtki po 100 dolarow. Targowac sie trzeba ostro z reguly jako pierwsza mowic cene mniejsza niy polowa pierwszej ceny sprzedawcy. Biuro, ktore polecam nazywa sie Pacho Tours. Ma kilka lokali w miescie w tym jeden blisko nas ale nie pamietam ulicy bo my korzystalismy z ich lokalu przy gownej ulicy oczywiscie Ataturka nr 83 : Jest tam Rosjanka Lena ktora troche mowi i rozumie duzo po polsku i mozna do niej dzwonic o kazdej porze ,90+)535)670 88 42. Wycieczki byly tansze i lepiej pomyslane. Np Triada robi Perge Aspendos Korsulu czyli dwa wykopaliska i wodospad plus oczywiscie sklep. To za duzo jak na jeden dzien i wszysto biegiem i po lebkach. A w Pacho jest Antalya Perge i oddzielnie druga Aspendos Korsunlu i obie zajmuja po calym dniu. W Pacho objazd po miescie obejmuje gore zamkowa a przejazdzka stateczkiem taniec brzucha a w triadzie nie. Wszedzie jest wycieczka do Pamukale ale w Pacho tansza. Tam w biurze tez trzeba sie troche targowac Odpowiedz Link Zgłoś
turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:10 Hotel Turkish Dreams położony jest o trzy dwukierunkowe przecznice (i kilka mniejszych uliczek) biegnace rownolegle do morza w góre od plaży. Do plaży od hotelu w dół prowadzi jedna ulica niestety bez nazwy. Na rogu jej i promenady nadmorskiej stoi niewykończony jeszcze meczet. o ścianach i minarecie koloru popielatego. Łatwo do niego trafić bo pomiędzy półwyspem w samym centrum a krzyżówką dróg(z pomnikiem sułtana Keykubata) od ktorej zaczyna się właściwa Alanya od strony Antalyi, czyli na całej długości plaży Kleopatry jest to jedyny meczet który stoi nad samym morzem. Chcę jeszcze przestrzec, że znajdujące się tuż obok hotelu biuro podróży Bugra oferuje bardzo tanie wycieczki nie uprzedzając, że podane ceny nie obejmują wstępów do zabytków a tymczasem np. sam bilet wstępu do ruin Perge kosztuje 10 dolarów. No i nie mającym skłonnosci do biegunek (a wrecz przeciwnie) i pijącym na codzień chlorowaną wodę w dużych polskich miastach mogę powiedzieć ,że od pierwszego dnia robiłam herbatę z wody z kranu a i łyka niegotowanej przy myciu zębów też połykałam bez żadnych negatywnych skutków. Na zdrowy rozum - przecież turecki kucharz nie parzy hotelowej herbaty na wodzie mineralnej ani nie gotuje na niej zup. Wszyscy turysci też popijają herbatę parzoną przez Turków w sklepach. i żyją Radzę zdrowym zabrać na wszelki wypadek lekarstwa na biegunkę ale na miejscu zaryzykować i nie obciążać się niepotrzebnie ciężarem butelek bo w upale dźwiganie nie jest miłe. Tutejsze napoje są dla mnie za słodkie, rozcieńczałam je przegotowana wodą. Turcy są na dorobku i tak strasznie chcą zarobić że jak na nasz gust to przesadzają. To jest stara wschodnia tradycja ale ja jej nie znoszę. Robią wszystko żeby zdobyć klienta. Pół biedy jeśli wygląda to w ten sposob, że w ogródku jednej restauracji stoi naganiacz w poncho i sombrero, w drugiej ma na głowie dinozaura, w trzeciej czapkę z lampkami choinkowymi. Najgorsze są te nieustanne zaczepki i zapraszania. Po rozmowach łatwo odróżniają narodowość a parę słów znają w każdym języku. Nas czasem mylą z Rosjanami których tu jest dość dużo. Mała pociecha, że Holendrów i Niemców zapraszają jeszcze natrętniej niż nas ale też ci jedzą o wiele wiecej niż my. No i jeszcze na koniec coś pięknego. W Alanyi na ulicach widzi sie wiele dzieci tak jak kiedyś w Polsce. Dzieci biegają do późnej nocy i są prześliczne i przemiłe. Okarynka Odpowiedz Link Zgłoś
turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:12 Właśnie dziś w nocy wróciłem z Alanyii. Mam mieszane uczucia co do mojego wyjazdu jeżeli chodzi o organizaję wycieczki przez Triadę to dałbym ocenę 1/10, a przede wszystkim to ocena rezydenta nie jakiego pana Roberta K, który olewał wszystkich swoich podopiecznych, ale do tego wrócę trochę później. Jeżeli chodzi o hotel to jest przeciętny najgorzej, że daleko od centrum i trochę spaceru do plaży na którą trzeba strasznie uważać ponieważ dno to głównie wystające nie wiadomo kiedy płyty lub kamienie fale są bardzo duże i silne więc nie jest raczej ona przystosowana dla amatorów plażowania (a dalej jak z plażą to niewiem mówię tylko o tej Kleopatry przy meczecie i skale z zamkiem na górze) skutek działania plaży przez tydzień o których wiem: złamany obojczyk, dwie osoby mocno pocharatane ma nogi, wciągnięte dziecko na głęboką wodę przez fale gdy siedziało na brzegu, a więc uważajcie na tamtejsze kąpieliska mnie osobiście razem z całą wycieczką o plaży też nikt nie ostrzegł oczywiście biuro Triada. Jedzenie w hotelu monotonne jak niewiem co na szczęście byłem tylko tydzień o mięsie nie mówię, bo jest strasznie drogie, ale co dzień tylko pomidory, ogórki, ser, oliwki, chleb, no i mortadela razem z arbuzem już mi ten ser normalnie wychodził jak ktoś z dzieckiem to będzie naprawdę ciężko żeby coś zjadł. Ciepłym posiłkiem na obiadokolacji też raczej się nie najesz ponieważ nakłada pewien starszy Pan i już po jednej łyżce pyta sie nachalnie czy dosyć. Pokoje jak zobaczyłem ten aneks o który każdy miał słuszne pretensje to normalnie popadłem w śmiech aneks to zlew kilka szafek oraz jedna szklanka więc kolejne oszustwo Triady więc nie wybierajcie tego hotelu jeżeli wybieracie go na odpoczynek bo ma aneks kuchenny (bo to nie prawda). Dostawka to zwykła kanapa w "aneksowym" pokoju nieklimatyzowanym bez której ciężko tam żyć zwłaszcza w lato. Najbardziej nie dopuszczalne jest to, że pracownicy hotelu grzebią w pokojach, a rezydent o którym już wcześniej mówiłem skomentował te incydenty tak: "Szafy i inne rzeczy należące do hotelu mają prawo być obszukane" czyli logicznie myśląc sejfy również chyba ten pan sam nie wiedział co mówi. Dla jednego człowieka np. wynieśli piwo z pokoju na szczęście pracownik został przyłapany na kradzieży i lekko mówiąc dostał za to w mordę. Więc też uważajcie. W hotelu przed wejściem wisi kartka o nie wnoszeniu jedzenia oczywiście tylko w języku polskim choć do hotelu przyjeżdżają również inni obcokrajowcy, a niemcy np. też wnoszą więc nie ma co gadać, że tylko polacy. Mimo, że w Turkish Dreams niestety przeważały wady to hotel ten ma również zalety przede wszystkim piękny widok z ósmego piętra na którym miałem przyjemność mieszkać. A z Triadą to nie jedźcie na objazd Alanyii (Alanya Shopping czy coś takiego) bo za 6 Euro możesz sam zjeść obiad i pojeżdzić po sklepach kompletnie bez sensowna wycieczka. A wogóle to odradzam wycieczki falkutatywne jak i same wyjazdy z Triadą, a jak mieszkacie w Turkish Dreams to kilka kroków w dół macie do tureckiego b.p Burga Tours gdzie za Pamukkale zapłaciłe jedyne 19 Euro za osobę cena ok. 6-7 razy mniejsza niż w Triadzie, a wcale nie gorsza jak nawet nie lepsza na dodatek na dwa dni, a nie na jeden jak organizuję Triada, a jednak w jednym dniu pokonać dwa razy 350 km nie jest łatwo i jeszcze jak drogo. Podsumowując Turkish Dreams naprwdę przeciętny hotel, jedzenie monotonne, Triada komplenty brak profesjonalizmu i chamskie traktowanie ludzi ostatni raz z nimi pojechałem i nigdy nikomu jej nie polecę, Turcja kiedyś zawsze mi się myliła z Tunezją, ale gdy rok temy wróciłem właśnie z Sousse to byłem znacznie bardziej zadowolny, sklepowi w Turcji też strasznie oszukują w Tunezji znacznie mniej teraz już wiem, że tych obu krajów porównywań nie można bo są znacznie inne. Pozdrawiam Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:12 Było fajnie, hotel dostepny jeden raz w tym roku dla polakow w cenie promocyjnej. W hotelu sa niemcy i holendrzy.Ladne duze pokoje tylko trzeba sobie zabrac czajnik i szklanki. Wnoszenie do hotelu żywnosci i napoi dyskretnie. Mozna sprzataczce dac mały napiwek wtedy w pokoju moze wszystko byc. Na mieso nie licz :D. Przestaw sie na wazywa. OKolica piekna, wycieczki raczej kozystaj ale z bior podrozy ulicznych. My kozystalismy z Triady i zalowalismy. Ogolnie bylo wspaniale hotel piekny. Obsluga mila...Tylko wstyd nam bylo za polakow ktorzxy mysleli ze codziennie beda jesc schabowego :P. Zero owadow i dobrze sie targuj z sprzedawcami :). Najlepiej zakupy rob w drugim tyg. jak sie zapoznasz z cenami. My kupowalismy ciuchy w dolarach...Zycze milego wypoczynku... Mama Odpowiedz Link Zgłoś
turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:13 Wlasnıe od 3 dnı jestesmy w turkıshu ı jest ok. mysle ze za taka kase nıe mozna wıecej wymagac. hotel nowy, jakıes 300-400 metrow od plazy kleopatry, w zachodnıej czescı alanyı. basen w hotelu super, zarcıe dobre ale monotonne ı chyba sıe juz nıe zmıenı, klımatyzacja po malych przerobkach ;) pracuje 24h. balkony duze, ale jest za goraco zeby na nıch sıedzıec, nawet wıeczoramı. rezydent trıady uprzedzıl ze w tym hotelu, bardzıej nız w ınnych pılnuja aby nıc nıe wnosıc, bo sprzataczkı jak znajda to zabıora, ale jak na poczatku dasz tıpa panı sprzatajacej to nıe powınna nıc zabrac. lodowka malenka ı ledwo co chlodzı ale dobrze ze wogole jest. male pıwo w hotelu 2mln, mıneralna 1,5mln herbata 1mln. Tata Odpowiedz Link Zgłoś
turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:13 Tuskish jest boski nie ma lepszych ludzi niz ich pracownicy hotel jest poprostu uroczy trudno sie w nim nie zakochac jest to strasznie urocze miejsce otaczaja naprawde profesjonalni zyczliwi i sympatyczni ludzie (pozdrowienia dla Murata Mustafy Efe I Raciego) z wielkim zalem sie wyjerzdza jedzenie monotonne fakt ale jezeli ktos lubi warzywa i owoce to bedzie mu odpowiadalo mieso tez sie znajdzie w malych ilosciach ale u nich jest to danie bbbbb drogie 1 kg najgorszego miesa w przeliczeniu na nasze zl (mieso gorsze niz nasze parowki wiadomo z czego robione - same odpadki) wynosi ok 60 zlotych wiec sie nie dziwmy. basen w pozadku bar tez naprawde malo kto wyjerzdza niezadowolony - tam jest poprostu bosko czulam sie jak w raju i naprawde korzystajcie z tego ile mozecie bo pozniej zostaja wspaniale wspomnienia! milego wypoczynku Paula luskaax@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 01.08.04, 14:53 Do plaży jest blisko, obsługa hotelowa wspaniała przynajmniej mnie nie spotkało nic złego z ich strony.Jedynie taki gość z recepcji z takim grubym tyłkiem jest poprostu nie do zniesienia sorry ale dla mnie to faszysta.Nikt z nazsego turnusu go nie lubiał.Pokoje duże i ładne ale niestety aneksu nie ma bo to co Triada nazywa aneksem to tylko szafki 2 szklanki i zlewozmywak.Lodówka mała ale wystarcza.Klimatyzacja tylko w jednym pokoju ale nam to naprawde wystarczało działała bez zarzutów.Basen duży tylko leżaki trzeba zajmować rano bo później raczej wszystko zajęte.Nie można wnosić jedzenia i picia do hotelu ale jak ma się to w plecaku to nikt nie będzie wam tego sprawdzał.Pozatym nikt się nie czepia o to wnoszenie do hotelu tylko i wyłącznie ten palant z recepcji.Śniadania dobre natomiast obiadokolacje dla mnie nie za bardzo ale na tym akurat mi nie zależało.Balkon duży ale najlepsze widoki są od 4 piętra jeżeli ktoś będzie mieszkał poniżej to będzie oglądał dachy budynków. My mieszkaliśmy na 2 piętrze ale nie narzekaliśmy bo w hotelu mało się z reguły przebywa. Poza tym chciałam jeszcze wspomnieć że w pokojach przeważanie działają tylko 2 gniazdka.Ale ogólnie hotel zasługuje na 3 gwiazdki za taką cene nie ma co wymagać jest naprawde bardzo miło, sympatycznie i czysto a to też ma duże znaczenie.Było w tym hotelu niestety bardzo dużo ludzi którzy pomylili 3* z 5*. i płacąc za hotel 3* spodziewali się de lux.No niestety tego tam nie ma ale warty jest ceny za jaką go proponują.Każdy ma zresztą prawo do swojej opini. Pozdrawiam mila Odpowiedz Link Zgłoś
moszt Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 01.10.04, 16:24 Hotel spełnił nasze oczekiwania jak na 3*. Duży aneks z duzym balkonem w kształcie litery L. Mieszkaliśmy na 8 piętrze i mielismy ładne widoki na Alanię.Za duzy plus uznalismy jedzenie przygotowywane przez sympatycznego kucharza. Może trochę monotonne, ale dobrze i smacznie przyrządzone. Nie mieliśmy żadnych dolegliwości żołądkowych, które to często towarzyszą wyjazdom do takich krajów. Takie mieliśmy w tamtym roku w Side i teraz po kolacji w Aspendos. Nic nam nie zginęło z pokoju, choć wszystko trzymaliśmy bez specjalnego zamykania i chowania. Do hotelu nie wolno było wnosić jedzenia i picia z zewnątrz, My wnosilismy kulturalnie w plecaku, potem trzymalismy w walizkach, bo z nich obsługa nie miała prawa zabierać, ewentualnie mogli zabrać gdy sie zostawiło w pokojowej lodówce lub na stole. Dużym plusem dla mnie też był basen - duży prostokątny, więc spokojnie mozna było pływać, a nie jakiś tam brodzik do pochlapania się. Fajne też był hustawki ogrodowe na których lubiłam się bujać. W pobliżu jest duży normalny market MIGROS w którym robilismy zakupy. Minusem dla mnie było niezbyt ciekawe otoczenie hotelu - poza sąsiadującym hotelem Blue Star. No i największy minus to szum i hałas od drogi, którego nie tłumiły drewniane okna, gdyby były plastiki to byłoby oki. Ciszej było w pokojach od strony morza. Co do samej Alani to nam się nie podobała zupełnie, choć przed wyjazdem wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Tak wię hotel, obsługa , jedzenie oki, Natomiast Alania wypadła w naszych oczach kiepsko : masówka - dawaj turysto euro i spadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
etrusek Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 04.10.04, 13:24 autorka: majka Byłam z Triadą w hotelu Kleopatra Dreams Beach**** i było poprostu super, hotel rewelka, Alanya jest przecudowna, jest co robić, uważam że każdy znajdzie coś w Turcji dla siebie. Jak ktoś lubi leniuchować to sa plaże i cieplutka woda a jak ktoś lubi być cały czas w ruchu tak jak ja to korzysta z raftingu, nurkowania i innych wycieczek fakultatywnych pozdrawiam i zachęcam do spędzenia wakacji w Turcji!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
etrusek Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 16.09.05, 20:47 autorka: elaszymanska@poczta.onet.pl Byłam w hotelu Turksh Dreams ***, hotel jak na trzy gwiazdki całkiem niezły. Klima indywidulana w sypialni, pokój dzienny bez klimy. Widok z okna (8 piętra) bardzo atrakcyjny, na morze i zamek na wzgórzu. Bardzo duże, przestronne balkony. Dość czysto, ręczniki zmieniane co 2, 3 dni lub w miarę potrzeb. Jedzenie całkiem przyzwoite, bardzo miły kucharz Dovan. Okolica spokojna, do plaży 10 min. Do centrum 30 min. lub busem za 1 LT (lir turecki - ok. 2,50 zł.). Jedyny mankament hotelu to zakaz wnoszenia żywności i napojów. Zdarzyło nam się, że zabrano nam wodę (5 litrów), rzucała się w oczy, więc wyhaczyli. Butelki 1,5 l w torbie plażowej lub plecaku można wnieść bez problemów. Wczasy wykupiliśmy w Triadzie za dość atrakcyjną cenę, inne biura za ten sam hotel życzyły sobie kilkaset zł więcej, niekiedy o 1000 zł więcej. Wycieczki fakultatywne wykupiliśmy w miejscowym biurze Pacho (u Leny), po znacznie niższej cenie niż w Triadzie. Program bardzo podobny. Polecam gorąco skorzystać z łaźni tureckiej na początku pobytu (15 Euro), skóra jest oczyszczona, zrelaksowana, potem się lepiej opala. Wczasowicze z innych hoteli w centrum przy głównej ulicy narzekali na hałas, na gorsze jedzenie, czego nie można powiezieć o Turkish Dreams. Odpowiedz Link Zgłoś