Dodaj do ulubionych

Turkish Dreams - Alanya (***)

26.07.04, 12:57
www.turkish-dreams.com
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:06
      Na poczatku sezonu w 48 pokojowym hotelu bylo nas 9 Polakow i 5 Holendrow wiec
      nie wszystko dzialalo. Nie bylo busu na playe, ale to spacerkiem 15 min.
      Do centrum miasta jest godzina spaceru a nie 10 min jak pisza w prospektach.
      Widok z pokojow na morze z gora zamkowa i na same gory. Pokoje wygodne,
      lazienka tez, dwie pokojowki sprzataly codziennie, reczniki zmienialy kiedy
      rzucisz na podloge. W saloniku jest kanapa i telewizor oraz szafki
      kuchenne,zlew i lodowka. Wielki taras na ktorym mozna sie opalac, co jest
      istotne, poniewaz na basenie slonce konczy sie o 16-tej. W lazience jest
      suszarka do wlosow. Woda splywa b. dobrze, moze w sezonie turysci psuja.
      Rezydentka uprzedza zeby nie wnosic napojow bo w Turcji jest tak wszedzie
      przyjete. Jednoczesnie uprzedza zeby nie korzystac z wody z kranu wiec wszyscy
      i tak kupuja mineralna na herbate. Zabierz grzalke i kubek. W TV w pokoju nie
      ma stacji polskich. Na tarasie nad basenem jest odbiornik i tam leci Polsat.
      Hotele i domy w Alanyi staja ciasno obok siebie wiec i w naszym jest ciasnawo
      ale jest wszystko co trzeba. Jadalnia ma bodaj 9 stolikow w budynku, z 16 przy
      basenie pod wiata i drugie tyle a tarasie odkrytym przy ktorym jest ekran i
      wieczorem puszczaja filmy. Turysci nie byli zainteresowani wiec obsluga
      puszczala sobie tureckie. Nie ma w jadalni obrusow i krzesla sa ogrodowe
      plastikowe wiec niezbyt wygodne do jedzenia. Dla dzieci przystawiaja stoliczki
      wysokie na kolkach. Basen ma na oko 15 na 7 metrow oddzielny brodzik 1.5 na 1.5
      m. Lezakow bylo ze 25. Obok o 20 metrow jest hotel Blue Star mzna sobie
      zagladac do okien. Tak wiec basen jest okolony dwoma wiezowcami hoteli. jednym
      domem 4 pietrowym i z czwartej strony domem w budowie. Srednio wznosza pietro
      na dwa tygodnie wiec jak przyjedziesz basen moze byc zacieniony z trzech stron.
      Basen ma lekki spadek gdzies od 160 cm do 200 cm. Kto nie plywa nie moze sobie
      pobrodzic. Przy basenie jest oczywiscie barek. Szwedzki stol jest maly cztery
      stoliki razem i male urzadzenie do ciepych potraw ale kucharz dobry. Rano sa
      dwa zimn soki do wyboru, kawa nesca i herbata oraz platki z zimnym mlekiem.
      Keczup i majonez luzem. Cieple jajka na twardo koszmarna kielbasa co smakuje
      jak leberka a wyglada jak wygotowany burak z barszczu. Bardzo slodki dzem.
      Oddzielnie oliwki pomidory ogorki. Wieczorem mnostwo roznych salatek w tym
      nasza warzywna a inne dziwne np szczaw w jogurtem. trzeba probowac malych
      porcji bo nie ma czym przeplukac gardla. Wieczorem nie ma zadnego napoju ani
      zimnego ani cieplego ani wody stolowej za darmo. sa bardzo dobre zupy i drugie
      dania. Nie zawsze miesne moze byc np szpinak. jakas inna zapieanka. Do tego
      dobry ryz w roznych wersjach, makaron, raz byly frytki. Do tego dobre sosy. Na
      deser dwa razy byly budynie. Zawsze sa pomarancze jablka i truskawki. Chleb jak
      wszedzie na poludniu biala bula.
      Obsluga natretna jak zawsze w Turcji. Walizki wnosza a potem bez przerwy na
      basenie i w jadalni podchodza i pytaja czy nie chcesz sie czegos napic. Drink
      w barze (nie tylko alkoholowy) kazdy napoj kosztuje dwa i pol euro.
      Prawdopodobnie polsatu w poojach nie wlaczyli tylko dlatego zeby ogladac przy
      basenie i kupowac drinki. Domagajcie sie tego od rezydentki. W obsludze
      pracuja mlodzi chlopcy ale nie wszyscy mowia dobrze po angielsu czy niemiecku
      niektorzy znali tylko pare slow. W obrebie ogrodzenia jest jeszcze czajhana
      czyli dwa drewniane otwarte ganeczki z tapczaniami i stoliczkami.urzadzone na
      ludowo.
      Rozpisalam sie ale jeszcze o dwu waznych rzeczach musze wspomniec. Koniecznie
      zabierz cos przewiewnego na glowe ale mocno oslaiajacego oczy i kark albo
      chodz wszedzie z mala parasolka. Ruiny greckie irzymskie to otwarteprzestrzenie
      bez jednego drzewka. plaza tez. Plaza Kleopatry ladnie wyglada na zdjeciach. W
      biurze nie zawsze mowia o niej cala prawda. 1. To nie jest piasek tylko zwir,
      trzy. czteromilimetrowe kamyczki gdzieniegdzie i wieksze. Takie podloze
      inaczej niz piasek przepuszcza wode. Wszedzie noga zapada sie po kostki nawet
      przy brzegu na morym. Nikt nie biega ale dluzsze spacery mecza. Zreszta w
      sezonie ten zwir bedzie rozpalony tak ze bosa nga nie stapniesz. Koniecznie
      zabierz klapki na grubej podeszwie do chodzenia po plazy a jak chcesz plywac w
      morzu to jeszcze plastikowe zapinane sandaly do wychodzenia z wody. Dno jest w
      zasadzie piaszczyste ale przyboj jest kanienisty a tak duzy ze nie da sie go
      przeskoczyc. Parasol z dwoma lezakami na tej plazy kosztuje 5 euro dziennie.
      Radze zabirz ze soba gruby recznik i nie korzystaj z nich bo i tak trudno
      caly dzien na tym zwirze i w upale wytrzymac. No i na koniec o wycieczkach.
      Przylatujemy wieczorem i od razu rezydentka Triady robi zebranie informacyjne
      zebyscie nie kupowali przypadkiem wycieczek na miescie. Mowi lojalnie ze na
      miescie sa firmy krzaki ktore nie uprzedzaja o dodatkowych kosztach nie aa
      przewodnika y jez.polskim itp. My trafilismy na swietne biuro choc nie
      najtansze a z triady bylismy tylko na wieczorze tureckim by byc z cala grupa
      i dlatego ze ono jest w zabytkowym karawanseraju. Jest tam strasznie ciasno
      przy stolach ale tancerze bardzo dobrzy. Do muzyki trzeba sie przyzwyczaic bo
      wszedzie a slychac. Do wieczoru jest nazajutrz gratis objazd po miescie czyli
      wlasciwie wywoza cie na punkt widokowy a potem wioza do najdrozsego sklepu ze
      skorami. I tak jest w kazdej wycieczce. Albo skory albo bizuteria albo oba na
      jednej wycieczce. Ja nie lubie skor ale pewna rodzina od nas kupila na
      bazarze 4 kurtki po 100 dolarow. Targowac sie trzeba ostro z reguly jako
      pierwsza mowic cene mniejsza niy polowa pierwszej ceny sprzedawcy. Biuro, ktore
      polecam nazywa sie Pacho Tours. Ma kilka lokali w miescie w tym jeden blisko
      nas ale nie pamietam ulicy bo my korzystalismy z ich lokalu przy gownej ulicy
      oczywiscie Ataturka nr 83 : Jest tam Rosjanka Lena ktora troche mowi i rozumie
      duzo po polsku i mozna do niej dzwonic o kazdej porze ,90+)535)670 88 42.
      Wycieczki byly tansze i lepiej pomyslane. Np Triada robi Perge Aspendos Korsulu
      czyli dwa wykopaliska i wodospad plus oczywiscie sklep. To za duzo jak na jeden
      dzien i wszysto biegiem i po lebkach. A w Pacho jest Antalya Perge i oddzielnie
      druga Aspendos Korsunlu i obie zajmuja po calym dniu. W Pacho objazd po miescie
      obejmuje gore zamkowa a przejazdzka stateczkiem taniec brzucha a w triadzie
      nie. Wszedzie jest wycieczka do Pamukale ale w Pacho tansza. Tam w biurze tez
      trzeba sie troche targowac
    • turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:10
      Hotel Turkish Dreams położony jest o trzy dwukierunkowe przecznice (i kilka
      mniejszych uliczek) biegnace rownolegle do morza w góre od plaży. Do plaży od
      hotelu w dół prowadzi jedna ulica niestety bez nazwy. Na rogu jej i promenady
      nadmorskiej stoi niewykończony jeszcze meczet. o ścianach i minarecie koloru
      popielatego. Łatwo do niego trafić bo pomiędzy półwyspem w samym centrum a
      krzyżówką dróg(z pomnikiem sułtana Keykubata) od ktorej zaczyna się właściwa
      Alanya od strony Antalyi, czyli na całej długości plaży Kleopatry jest to
      jedyny meczet który stoi nad samym morzem. Chcę jeszcze przestrzec, że
      znajdujące się tuż obok hotelu biuro podróży Bugra oferuje bardzo tanie
      wycieczki nie uprzedzając, że podane ceny nie obejmują wstępów do zabytków a
      tymczasem np. sam bilet wstępu do ruin Perge kosztuje 10 dolarów. No i nie
      mającym skłonnosci do biegunek (a wrecz przeciwnie) i pijącym na codzień
      chlorowaną wodę w dużych polskich miastach mogę powiedzieć ,że od pierwszego
      dnia robiłam herbatę z wody z kranu a i łyka niegotowanej przy myciu zębów też
      połykałam bez żadnych negatywnych skutków. Na zdrowy rozum - przecież turecki
      kucharz nie parzy hotelowej herbaty na wodzie mineralnej ani nie gotuje na niej
      zup. Wszyscy turysci też popijają herbatę parzoną przez Turków w sklepach. i
      żyją Radzę zdrowym zabrać na wszelki wypadek lekarstwa na biegunkę ale na
      miejscu zaryzykować i nie obciążać się niepotrzebnie ciężarem butelek bo w
      upale dźwiganie nie jest miłe. Tutejsze napoje są dla mnie za słodkie,
      rozcieńczałam je przegotowana wodą.
      Turcy są na dorobku i tak strasznie chcą zarobić że jak na nasz gust to
      przesadzają. To jest stara wschodnia tradycja ale ja jej nie znoszę. Robią
      wszystko żeby zdobyć klienta. Pół biedy jeśli wygląda to w ten sposob, że w
      ogródku jednej restauracji stoi naganiacz w poncho i sombrero, w drugiej ma na
      głowie dinozaura, w trzeciej czapkę z lampkami choinkowymi. Najgorsze są te
      nieustanne zaczepki i zapraszania. Po rozmowach łatwo odróżniają narodowość a
      parę słów znają w każdym języku. Nas czasem mylą z Rosjanami których tu jest
      dość dużo. Mała pociecha, że Holendrów i Niemców zapraszają jeszcze natrętniej
      niż nas ale też ci jedzą o wiele wiecej niż my. No i jeszcze na koniec coś
      pięknego. W Alanyi na ulicach widzi sie wiele dzieci tak jak kiedyś w Polsce.
      Dzieci biegają do późnej nocy i są prześliczne i przemiłe.

      Okarynka
    • turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:12
      Właśnie dziś w nocy wróciłem z Alanyii. Mam mieszane uczucia co do mojego
      wyjazdu jeżeli chodzi o organizaję wycieczki przez Triadę to dałbym ocenę 1/10,
      a przede wszystkim to ocena rezydenta nie jakiego pana Roberta K, który olewał
      wszystkich swoich podopiecznych, ale do tego wrócę trochę później. Jeżeli
      chodzi o hotel to jest przeciętny najgorzej, że daleko od centrum i trochę
      spaceru do plaży na którą trzeba strasznie uważać ponieważ dno to głównie
      wystające nie wiadomo kiedy płyty lub kamienie fale są bardzo duże i silne więc
      nie jest raczej ona przystosowana dla amatorów plażowania (a dalej jak z plażą
      to niewiem mówię tylko o tej Kleopatry przy meczecie i skale z zamkiem na
      górze) skutek działania plaży przez tydzień o których wiem: złamany obojczyk,
      dwie osoby mocno pocharatane ma nogi, wciągnięte dziecko na głęboką wodę przez
      fale gdy siedziało na brzegu, a więc uważajcie na tamtejsze kąpieliska mnie
      osobiście razem z całą wycieczką o plaży też nikt nie ostrzegł oczywiście biuro
      Triada. Jedzenie w hotelu monotonne jak niewiem co na szczęście byłem tylko
      tydzień o mięsie nie mówię, bo jest strasznie drogie, ale co dzień tylko
      pomidory, ogórki, ser, oliwki, chleb, no i mortadela razem z arbuzem już mi ten
      ser normalnie wychodził jak ktoś z dzieckiem to będzie naprawdę ciężko żeby coś
      zjadł. Ciepłym posiłkiem na obiadokolacji też raczej się nie najesz ponieważ
      nakłada pewien starszy Pan i już po jednej łyżce pyta sie nachalnie czy dosyć.
      Pokoje jak zobaczyłem ten aneks o który każdy miał słuszne pretensje to
      normalnie popadłem w śmiech aneks to zlew kilka szafek oraz jedna szklanka więc
      kolejne oszustwo Triady więc nie wybierajcie tego hotelu jeżeli wybieracie go
      na odpoczynek bo ma aneks kuchenny (bo to nie prawda). Dostawka to zwykła
      kanapa w "aneksowym" pokoju nieklimatyzowanym bez której ciężko tam żyć
      zwłaszcza w lato. Najbardziej nie dopuszczalne jest to, że pracownicy hotelu
      grzebią w pokojach, a rezydent o którym już wcześniej mówiłem skomentował te
      incydenty tak: "Szafy i inne rzeczy należące do hotelu mają prawo być
      obszukane" czyli logicznie myśląc sejfy również chyba ten pan sam nie wiedział
      co mówi. Dla jednego człowieka np. wynieśli piwo z pokoju na szczęście
      pracownik został przyłapany na kradzieży i lekko mówiąc dostał za to w mordę.
      Więc też uważajcie. W hotelu przed wejściem wisi kartka o nie wnoszeniu
      jedzenia oczywiście tylko w języku polskim choć do hotelu przyjeżdżają również
      inni obcokrajowcy, a niemcy np. też wnoszą więc nie ma co gadać, że tylko
      polacy. Mimo, że w Turkish Dreams niestety przeważały wady to hotel ten ma
      również zalety przede wszystkim piękny widok z ósmego piętra na którym miałem
      przyjemność mieszkać. A z Triadą to nie jedźcie na objazd Alanyii (Alanya
      Shopping czy coś takiego) bo za 6 Euro możesz sam zjeść obiad i pojeżdzić po
      sklepach kompletnie bez sensowna wycieczka. A wogóle to odradzam wycieczki
      falkutatywne jak i same wyjazdy z Triadą, a jak mieszkacie w Turkish Dreams to
      kilka kroków w dół macie do tureckiego b.p Burga Tours gdzie za Pamukkale
      zapłaciłe jedyne 19 Euro za osobę cena ok. 6-7 razy mniejsza niż w Triadzie, a
      wcale nie gorsza jak nawet nie lepsza na dodatek na dwa dni, a nie na jeden jak
      organizuję Triada, a jednak w jednym dniu pokonać dwa razy 350 km nie jest
      łatwo i jeszcze jak drogo. Podsumowując Turkish Dreams naprwdę przeciętny
      hotel, jedzenie monotonne, Triada komplenty brak profesjonalizmu i chamskie
      traktowanie ludzi ostatni raz z nimi pojechałem i nigdy nikomu jej nie polecę,
      Turcja kiedyś zawsze mi się myliła z Tunezją, ale gdy rok temy wróciłem właśnie
      z Sousse to byłem znacznie bardziej zadowolny, sklepowi w Turcji też strasznie
      oszukują w Tunezji znacznie mniej teraz już wiem, że tych obu krajów porównywań
      nie można bo są znacznie inne.

      Pozdrawiam
      Marcin
    • turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:12
      Było fajnie, hotel dostepny jeden raz w tym roku dla polakow w cenie
      promocyjnej. W hotelu sa niemcy i holendrzy.Ladne duze pokoje tylko trzeba
      sobie zabrac czajnik i szklanki. Wnoszenie do hotelu żywnosci i napoi
      dyskretnie. Mozna sprzataczce dac mały napiwek wtedy w pokoju moze wszystko
      byc. Na mieso nie licz :D. Przestaw sie na wazywa. OKolica piekna, wycieczki
      raczej kozystaj ale z bior podrozy ulicznych. My kozystalismy z Triady i
      zalowalismy. Ogolnie bylo wspaniale hotel piekny. Obsluga mila...Tylko wstyd
      nam bylo za polakow ktorzxy mysleli ze codziennie beda jesc schabowego :P. Zero
      owadow i dobrze sie targuj z sprzedawcami :). Najlepiej zakupy rob w drugim
      tyg. jak sie zapoznasz z cenami. My kupowalismy ciuchy w dolarach...Zycze
      milego wypoczynku...

      Mama
    • turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:13
      Wlasnıe od 3 dnı jestesmy w turkıshu ı jest ok. mysle ze za taka kase nıe mozna
      wıecej wymagac. hotel nowy, jakıes 300-400 metrow od plazy kleopatry, w
      zachodnıej czescı alanyı. basen w hotelu super, zarcıe dobre ale monotonne ı
      chyba sıe juz nıe zmıenı, klımatyzacja po malych przerobkach ;) pracuje 24h.
      balkony duze, ale jest za goraco zeby na nıch sıedzıec, nawet wıeczoramı.
      rezydent trıady uprzedzıl ze w tym hotelu, bardzıej nız w ınnych pılnuja aby
      nıc nıe wnosıc, bo sprzataczkı jak znajda to zabıora, ale jak na poczatku dasz
      tıpa panı sprzatajacej to nıe powınna nıc zabrac. lodowka malenka ı ledwo co
      chlodzı ale dobrze ze wogole jest. male pıwo w hotelu 2mln, mıneralna 1,5mln
      herbata 1mln.

      Tata
    • turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 26.07.04, 13:13
      Tuskish jest boski nie ma lepszych ludzi niz ich pracownicy hotel jest poprostu
      uroczy trudno sie w nim nie zakochac jest to strasznie urocze miejsce otaczaja
      naprawde profesjonalni zyczliwi i sympatyczni ludzie (pozdrowienia dla Murata
      Mustafy Efe I Raciego) z wielkim zalem sie wyjerzdza jedzenie monotonne fakt
      ale jezeli ktos lubi warzywa i owoce to bedzie mu odpowiadalo mieso tez sie
      znajdzie w malych ilosciach ale u nich jest to danie bbbbb drogie 1 kg
      najgorszego miesa w przeliczeniu na nasze zl (mieso gorsze niz nasze parowki
      wiadomo z czego robione - same odpadki) wynosi ok 60 zlotych wiec sie nie
      dziwmy. basen w pozadku bar tez naprawde malo kto wyjerzdza niezadowolony - tam
      jest poprostu bosko czulam sie jak w raju i naprawde korzystajcie z tego ile
      mozecie bo pozniej zostaja wspaniale wspomnienia! milego wypoczynku

      Paula
      luskaax@wp.pl
    • turhotel Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 01.08.04, 14:53
      Do plaży jest blisko, obsługa hotelowa wspaniała przynajmniej mnie nie spotkało
      nic złego z ich strony.Jedynie taki gość z recepcji z takim grubym tyłkiem jest
      poprostu nie do zniesienia sorry ale dla mnie to faszysta.Nikt z nazsego
      turnusu go nie lubiał.Pokoje duże i ładne ale niestety aneksu nie ma bo to co
      Triada nazywa aneksem to tylko szafki 2 szklanki i zlewozmywak.Lodówka mała ale
      wystarcza.Klimatyzacja tylko w jednym pokoju ale nam to naprawde wystarczało
      działała bez zarzutów.Basen duży tylko leżaki trzeba zajmować rano bo później
      raczej wszystko zajęte.Nie można wnosić jedzenia i picia do hotelu ale jak ma
      się to w plecaku to nikt nie będzie wam tego sprawdzał.Pozatym nikt się nie
      czepia o to wnoszenie do hotelu tylko i wyłącznie ten palant z
      recepcji.Śniadania dobre natomiast obiadokolacje dla mnie nie za bardzo ale na
      tym akurat mi nie zależało.Balkon duży ale najlepsze widoki są od 4 piętra
      jeżeli ktoś będzie mieszkał poniżej to będzie oglądał dachy budynków. My
      mieszkaliśmy na 2 piętrze ale nie narzekaliśmy bo w hotelu mało się z reguły
      przebywa.
      Poza tym chciałam jeszcze wspomnieć że w pokojach przeważanie działają tylko 2
      gniazdka.Ale ogólnie hotel zasługuje na 3 gwiazdki za taką cene nie ma co
      wymagać jest naprawde bardzo miło, sympatycznie i czysto a to też ma duże
      znaczenie.Było w tym hotelu niestety bardzo dużo ludzi którzy pomylili 3* z 5*.
      i płacąc za hotel 3* spodziewali się de lux.No niestety tego tam nie ma ale
      warty jest ceny za jaką go proponują.Każdy ma zresztą prawo do swojej opini.

      Pozdrawiam
      mila
    • moszt Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 01.10.04, 16:24
      Hotel spełnił nasze oczekiwania jak na 3*. Duży aneks z duzym balkonem w
      kształcie litery L. Mieszkaliśmy na 8 piętrze i mielismy ładne widoki na
      Alanię.Za duzy plus uznalismy jedzenie przygotowywane przez sympatycznego
      kucharza. Może trochę monotonne, ale dobrze i smacznie przyrządzone. Nie
      mieliśmy żadnych dolegliwości żołądkowych, które to często towarzyszą wyjazdom
      do takich krajów. Takie mieliśmy w tamtym roku w Side i teraz po kolacji w
      Aspendos. Nic nam nie zginęło z pokoju, choć wszystko trzymaliśmy bez
      specjalnego zamykania i chowania. Do hotelu nie wolno było wnosić jedzenia i
      picia z zewnątrz, My wnosilismy kulturalnie w plecaku, potem trzymalismy w
      walizkach, bo z nich obsługa nie miała prawa zabierać, ewentualnie mogli zabrać
      gdy sie zostawiło w pokojowej lodówce lub na stole. Dużym plusem dla mnie też
      był basen - duży prostokątny, więc spokojnie mozna było pływać, a nie jakiś tam
      brodzik do pochlapania się. Fajne też był hustawki ogrodowe na których lubiłam
      się bujać. W pobliżu jest duży normalny market MIGROS w którym robilismy
      zakupy. Minusem dla mnie było niezbyt ciekawe otoczenie hotelu - poza
      sąsiadującym hotelem Blue Star. No i największy minus to szum i hałas od drogi,
      którego nie tłumiły drewniane okna, gdyby były plastiki to byłoby oki. Ciszej
      było w pokojach od strony morza. Co do samej Alani to nam się nie podobała
      zupełnie, choć przed wyjazdem wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Tak wię
      hotel, obsługa , jedzenie oki, Natomiast Alania wypadła w naszych oczach
      kiepsko : masówka - dawaj turysto euro i spadaj.
    • etrusek Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 04.10.04, 13:24
      autorka: majka

      Byłam z Triadą w hotelu Kleopatra Dreams Beach**** i było poprostu super, hotel
      rewelka, Alanya jest przecudowna, jest co robić, uważam że każdy znajdzie coś w
      Turcji dla siebie. Jak ktoś lubi leniuchować to sa plaże i cieplutka woda a jak
      ktoś lubi być cały czas w ruchu tak jak ja to korzysta z raftingu, nurkowania i
      innych wycieczek fakultatywnych pozdrawiam i zachęcam do spędzenia wakacji w
      Turcji!!!!!!!!
    • etrusek Re: Turkish Dreams - Alanya (***) 16.09.05, 20:47
      autorka: elaszymanska@poczta.onet.pl

      Byłam w hotelu Turksh Dreams ***, hotel jak na trzy gwiazdki całkiem niezły.
      Klima indywidulana w sypialni, pokój dzienny bez klimy. Widok z okna (8 piętra)
      bardzo atrakcyjny, na morze i zamek na wzgórzu. Bardzo duże, przestronne
      balkony. Dość czysto, ręczniki zmieniane co 2, 3 dni lub w miarę potrzeb.
      Jedzenie całkiem przyzwoite, bardzo miły kucharz Dovan. Okolica spokojna, do
      plaży 10 min. Do centrum 30 min. lub busem za 1 LT (lir turecki - ok. 2,50 zł.).
      Jedyny mankament hotelu to zakaz wnoszenia żywności i napojów. Zdarzyło nam się,
      że zabrano nam wodę (5 litrów), rzucała się w oczy, więc wyhaczyli. Butelki 1,5
      l w torbie plażowej lub plecaku można wnieść bez problemów. Wczasy wykupiliśmy w
      Triadzie za dość atrakcyjną cenę, inne biura za ten sam hotel życzyły sobie
      kilkaset zł więcej, niekiedy o 1000 zł więcej. Wycieczki fakultatywne
      wykupiliśmy w miejscowym biurze Pacho (u Leny), po znacznie niższej cenie niż w
      Triadzie. Program bardzo podobny. Polecam gorąco skorzystać z łaźni tureckiej na
      początku pobytu (15 Euro), skóra jest oczyszczona, zrelaksowana, potem się
      lepiej opala. Wczasowicze z innych hoteli w centrum przy głównej ulicy narzekali
      na hałas, na gorsze jedzenie, czego nie można powiezieć o Turkish Dreams.
    • etrusek up0 14.09.06, 00:45
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka