Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.13, 15:31
Witam wszystkich :)
Czy ktoś może podzielić się wrażeniami z wycieczki Smak Orientu z biurem Rainbow Tours? Chodzi mi o najnowsze opinie z 2012-2013r., bo wszystkie jakie czytałam są sprzed 3-4 lat. Jakieś wskazówki co warto zabrać, kupić i na co przeznaczyć pieniądze?
Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki i serdecznie pozdrawiam :)
    • Gość: anna Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.kalisz.mm.pl 02.07.13, 20:50
      Witam.Byłam na wycieczce w 2012 roku. Wycieczka wspaniała , chociaż męcząca. Nie musisz brać nic szczególnego. Wygodne buty, długą spódnicę lub sukienkę (potrzebna będzie do meczetu w Stambule) . Co do kupna , to możesz kupić drobne upominki . Przy dzisiejszym kursie euro i zaopatrzeniu w polskich sklepach nic szczególnego nie opłaca sie kupować.
    • Gość: iki Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.13, 14:12
      Bylam z tym roku w czerwcu. Ogolnie warto chcociaz organizaja czasu pozostwia wiele do zyczenia. Najwiecje czasu spedza sie w fabrykach: skory, bizuterii, dywanow, tureckich slodyczy- nawe 2 godz. Gdzie na zwiedzanie czasem jest mniej niz 20 minut. Platne dodtakowo lunche tez sa mega strata czasu co najamniej 40 minut sie poswieca i oczywiscie jezdzie sie tam gdzie przewodnik ma deala i dostaje kase. Oczywiscie sa to zadupia gdzie zadnej innej resturacji w poblizu nie ma. Na mnie nie zarobila.
      Wieczor Turcecki w Kapadocji bardzo drogi a w sumie nawet nic do jedzenia konkretnego nie dostali melony tyko byly. Tez przewodnik musi zarobic pewnie z 15 euro na osobie.
      Hotele na objedzie w Kapadocji najlepszy; reszta gorsze i lepsze ogolnie nie ma co jesc na sniadanie.
    • warmianka35 Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 03.07.13, 20:51
      Byłam na tej wycieczce w tamtym roku. Największe zakupy zrobiłam w Kapadocji, mam na myśli rzeczy do jedzenia, bo o przywiezienie tylko takich jestem proszona przez rodzinę i znajomych. W jednym sklepie (można tam płacić kartą) kupiłam morele różnego rodzaju, pistacje, figi itp. Inni kupowali też różnego rodzaju chałwę i herbatę. Każdy według potrzeb. Jak widziałam coś fajnego ( typu nadziewane orzechami figi), to sporadycznie kupowałam na stacji benzynowej. Zanim coś się kupi do jedzenia, szczególnie chodzi o słodycze, to radzę spróbować, bo nie wszystko nam, Polakom, smakuje. Jak ktoś ma niemało pieniędzy do wydania to może kupić i dywan, i ubrania ze skóry i nawet pierścionek z diamentem. Opłaci się tylko wtedy jak ktoś umie się targować. Niektórzy potrafili zbić cenę nawet o połowę.
      • Gość: Zawiedziona Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 18:32
        byłam w czerwcu 2013. Trasa trudna ale warto. Nie do zaakceptowania była organizacja przylotu. Wylot z Warszawy godz. 20:15 (przy kupnie wycieczki oznaczony jako lot do Antalyi, w ostatniej chwili zmieniony na Gazipasę). Przylot 23:00 (czas turecki 0:00), oczekiwanie na bagaż, zakup wizy (ok.godziny) i niespodzianka - następne trzy godziny spędzimy w autokarze w drodze do hotelu w Antalyi. Lotnisko w Gazipasa oddalone jest od Antaya o 170 km. Do hotelu docieramy ok. 4 rano. Dostajemy klucz do pokoju, kawałek suchej bułki owiniętej w folię jako kolację. Do obowiązkowej pobudki o 5:30 mamy trochę więcej niż godzinę. Jesli wzgardziliśmy kanapką, nie szkodzi. Śniadanie jest o 6:00.
        Niby nic (żart) ale pierwszy dzień jest najdłuższy. Do hotelu docieramy po 20:30. Następny dzień pobudka o 3:15 i jeszcze następny o 4:00.
        Rainbow wykluczcie, szukajcie gdzie indziej, chyba, że w umowie zastrzeżecie właściwe zorganizowanie przylotu.
        Nie dajcie się nabrać na zabiegi kosmetyczne. Nieprofesjonalny, trwający kilka godzin horror.
        • Gość: Monika Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.13, 01:54
          Ktoś tu pisał o płatnych lunchach, a przecież w cenie są obiadokolacje - jak to wyglądało?
          • Gość: iki Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.13, 12:13
            Obiadokolacje sa pozno. Srednio gdzies o 20-bo to sa gdziny iedy dociera sie do hotelu. Lunche sa platne kosztuja od 5 do 10 euro w porze okolo 12 godz. Zaworza was tam gdzie przewodniczka ma deala i dostaje za kazda osobe kase pewnie srednio zarbia po 3 euro na osbie. Oczywiscie te miejsca to sa kompetne zadupia gdzie nie masz wyboru i tam jesz bo w poblizu nawet sklepu spozywczego nie ma. Ja nie jadlam bo nie bylam glodna bo nakupwalam sobie przekasek do autobusu.
            • Gość: Estera Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.ak-com.pl 24.07.13, 22:48
              Ja także się wybieram we wrześniu 2013r, wiec trzeba zrobić sobie zapas przekąsek z Polski i jeść w miarę możliwości, bo nie będę nikomu dawać zarabiać skoro ta wycieczka wcale nie jest tania, sadziłąm ze sniadania i obiadokolacje wystarczaja an cały dzien i nic ine bede musiała płacic.Czyli jesli ktos ine chce jesc tych posił kow dodatkowo płatnych to co siedzimy pzred restauracja i patrzymy na siebie pzrez 40minut?czy mozna zostac na zabytkach wtedy dłuzej i ogladac?
              • Gość: iki Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.13, 08:28
                Jakby bylo mozna zostac na zabytkach to by bylo super. Bo uwazam ze na zwiedzanie jest zdecydwanie za malo czasu (w Pamukkale nawet nie zdarzylismy przejsc calych terasow z gory na dol bo juz trzeba bylo szybko jechac na lunch). Niestety na lunche jedzie caly autobus i jak pisalam wczesniej sa to zadupia. Wszystkim kaza wysiadac z autbusu jak ktos nie je to 40 minut siedzena gdzies na uboczu. Sa stoliki niby przed restauracja, ale siedzac przy nich trzeba zamowic co najmniej herbate-natretni kelnerzy nie dadza posiedziec bez niczego). To jest wszytko dobrze skalkulowane i zaplanowane na to zeby wydac jak najwiecej kasy. Ta wycieczka jest droga a te lunche to juz przesada szczegolnie ze trwaja tyle czasu.
                • warmianka35 Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 25.07.13, 17:31
                  A ja akurat przerwy na lunche sobie bardzo chwalę. Po prostu, jak większość ludzi, robię się w południe głodna, tym bardziej jak je się śniadanie o 7 godzinie lub jeszcze wcześniej. Poza tym jest okazja, aby zjeść coś typowo tureckiego. Jak planuję wyjazd, to zawsze biorę ze sobą pieniądze na ekstra wydatki, a nie ciągnę jedzenia jak turyści w latach PRLu. I nie uważam, aby wycieczka była jakoś specjalnie droga. To chyba normalne, że biuro musi opłacić noclegi, samolot, pilotów itp. Jak ktoś chce mieć wyjazd za połowę kwoty, to niech zorganizuje sobie wypad na Mazury pod namiot z konserwami w tle. Ludzie, myślenie nie boli.
                  • Gość: Iza Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.ip.netia.com.pl 29.07.13, 13:03
                    Też byłam na tej wycieczce i jestem z niej bardzo zadowolona. Lunche owszem je się w okreslonym miejscu , ale nie trzeba latać po jakis barach i sprawdzać gdzie jest taniej. Po wczesnych sniadaniach ( około 6 rano) chętnie większośc z naszej grupy coś zjadła. Tym bardziej że jadąc za granicę trzeba się liczyć , że nie zje się obiadu za 10 złotych. za 10 euro mozna jeść do woli , ile się chce i co się chce. Wycieczka naprawde nie jest droga, ktoś chyba chciałby wyjechać na wakacje za tysiąc złotych i jeszcze chwalic sie znajomym że był za granicą .Mozna nie drogo wyjechać u nas pod namiot z zapasem jedzenia w słoikach .
          • Gość: zaneta Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.13, 18:41
            Byliśmy na tej objazdówce od 31.07 br. Bardzo nam się podobało. Lunche są - faktycznie płatne - ale tylko raz nie skorzystaliśmy - byliśmy głodni ok. 12-13. Obiadokolacje są późno i nasze dziewczyny - 20-latki i nastolatka głodne już były, po śniadaniu o 4-5 albo 6 rano :). Ale warte swojej ceny były te lunche - najczęściej otwarty bufet - a wszystko dobre - chyba najgorszy i najdroższy w Stambule. Trudno, trzeba na to dodatkowo przeznaczyć. Dużo zwiedzania, dużo jazdy autobusem - ale były przerwy na wyprostowanie nóg. Ogólnie wycieczka mniej męcząca niż się spodziewaliśmy. Fajna pilotka - Pani Agnieszka - naprawdę warta swojej ceny. Hotele zawsze czyste, nie ma się do czego przyczepić - no może poza tym, że się trudno od tych zakupów wykręcić - więc przywieźliśmy dwie kurtki skórzane :) ale nie są namolni i nieprzyjemni - raczej przyjaźni, dowcipni i ... no dobrzy są w te klocki :)
            Fakultatywnie mieliśmy Bosfor - (fajny, ale bez sensacji, ale mamy ładne zdjęcia), Wieczór Turecki (nam się podobało, ale trzeba chcieć się bawić z nimi) i Hammam (KONIECZNIE TRZEBA IŚĆ). Od tej pory będziemy wybierać tylko objazdówki - 2-tydzień - mimo, że w fajnym hotelu - dłużył nam się i tęskniliśmy za zwiedzaniem :)
            • Gość: zaneta Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.13, 18:43
              ups - głupio wyszło :) Pani pilotka bardzo bardzo fajna, ale nie sprzedaż :)
              Wycieczka warta swojej ceny :)
        • Gość: A Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.sieradz.vectranet.pl 19.08.13, 22:09
          Trzeba czytać rozkłady na stronie Rainbow lot z Warszawy to najgorszy wybór z możliwych. Przed podpisaniem umowy wystarczy spojrzeć i dograć sobie loty z wybranego lotniska (polecam Wrocław)
          • marzena2484 Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 19.08.13, 22:52
            forum.gazeta.pl/forum/w,660,146451376,146451376,Dokumenty_dla_dziecka_o_innym_nazwisku_PILNE.html
          • Gość: Monika Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.13, 12:23
            my na szczęście lecieliśmy z Katowic i wylot był 5.30, także cały dzień można było poświęcić na zwiedzanie Antalyi (bo tam jest pierwszy nocleg), udało nam się odwiedzić Aquarium - polecam! :)
          • Gość: Zawiedziona Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.13, 16:16
            Miły, ale ja mieszkam w Warszawie.... , więc lot z Wrocławia to nie dla mnie. Co do lunch'ów.... problem nie polega na tym, że są lub ich nie ma , ale na możliwości wyboru. Poproszę o wybór restauracji a nie "zadupie" i przymus 40 minutowego oczekiwania. Raz chcę jeść a raz nie i nic do tego nie mają PRL/Mazury.
            Proszę nie pisać o cenach w wyznaczonych lokalach-oczywiście są wg. pilotów bardzo atrakcyjne ale z porównania cen chałwy w wyznaczonym sklepie i kupionej identycznej w ostatnim dniu, gdy pilot nas "porzucił", wynika, że okazja wcale nie jest okazją. Zawidziona
    • Gość: marywa Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.13, 21:44
      Byliśmy z mężem na tej trasie w terminie 5-11.09.2013. Wycieczka bardzo atrakcyjna programowo - tylko w tym biurze znalazłam trasę łączącą Kapadocję, Stambuł i Turcję Egejską, tak więc było ciekawie. Kapadocja i lot balonem - spektakularne. Efez powala na kolana. Pamukkale piękne, ale to już widzieliśmy wcześniej. Może tylko w Stambule za krótko byliśmy, ale tydzień nie jest z gumy. Nawet mauzoleum Ataturka ciekawe i nienachalne. Pilotka, pani Małgosia, świetna, energiczna, zaangażowana - mam nadzieję, że jej pracodawcy to doceniają!!!! Jednocześnie trzeba otwarcie powiedzieć, że trasa jest trudna logistycznie - długie przejazdy w ciągu dnia, mało czasu na sen, odsypia się w trasie w autokarze. Tyle, że dobra organizacja jest - co 1,5-2 godz. postój na siusiu lub herbatkę (pyszna turecka) albo na kolejne zwiedzanie, więc nie siedziało się cięgiem w autokarze. Choć nogi i tak co poniektórym puchły. Jeśli ktoś ma takie kłopoty, niech pomyśli o maści z heparyną itp. Atrakcje fakultatywne drogie, ale warto. Tylko ta łaźnia turecka mnie zbrzydziła - siermiężnie, bez standardów higienicznych. Nigdy więcej! Reszta OK, nawet ten wieczór turecki świetny - ludzie chcieli się bawić i się bawili - bez pijaństwa, choć alkoholu było, ile kto chciał. Jedzenie tureckie w hotelach dekoracyjne, ale mnie nie wszystko smakowało - kwaśne albo za ostre, ale zawsze coś się zjadliwego znalazło. Lunche płatne, ale dobrze, że były - byliśmy z mężem głodni w ciągu dnia i docenialiśmy możliwość zjedzenia czegoś bez biegania po sklepach. Część ludzi miała sucharki, kabanosy itp. i też dobrze. W sumie poza tą nieszczęsną łaźnią wszystko OK, mimo trudnej trasy. W naszej grupie nie słyszałam, żeby ktoś narzekał. Aha, te atrakcje fakultatywne i jedzenie dodatkowe sporo kosztują, więc wycieczka w sumie nie jest taka tania, jak by cena sugerowała. No ale coś za coś - było bardzo, bardzo ciekawie. Polecam, zwłaszcza ten lot balonem :)
      • maat7 Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 26.09.13, 10:04
        Opisy przeczytałam z zainteresowaniem, gdyż planuję wybrać się w tą trasę w przyszłym roku. Do dyspozycji będę miała 2 połowę czerwca lub właśnie wrzesień. Czy mogłabym prosić o informację pogodową - obawiam się, że czerwcowy skwar odbierze mi radość ze zwiedzania, a jak wygląda Turcja na tej trasie we wrześniu?
        I jeszcze jedno - który termin jest bardziej "liczny"? Chciałabym uniknąć zbyt dużej grupy, lub dzielenia na kilka autokarów. Im mniejsza grupa tym bardziej zżyta i zdyscyplinowana :-)
        Za wszystkie informacje, rady i podpowiedzi będę bardzo wdzięczna.
        A i ten hammam - cieszyłam się, że będzie możliwość skorzystania fakultatywnie z tej usługi, ale opis powyżej trochę zmroził mój zapał. Mogłabym poprosić o więcej szczegółów jak to wygląda od środka i w praktyce?
      • Gość: galalama Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.13, 21:44
        Byłam z koleżanką na Smaku Orientu i podobnie jak przedmówczyni, jestem bardzo zadowolona. Też lecieliśmy balonem nad kapadocją i było cudownie :) A co do łaźni tureckiej, owszem nie były to warunki hotelowe, ale mi się podobało - mało sterylnie, ale taki urok miejsca. Gdybym jeszcze raz miała wybierać, na pewno wybrałabym jeszcze raz tą opcję :)
    • Gość: Hanka65 Re: Smak Orientu (Rainbow Tours) 2012-2013 IP: *.static.chello.pl 20.12.13, 17:54
      Nomen omen, ta wycieczka ma wspaniały smak :) Pojechałabym jeszcze raz, ale głupio mi ładować pieniądze skoro już tam byłam. Biuro zrobiło to świetnie - najlepsza objazdówka w moim życiu, a parę lat już na tym świecie żyję ;) Turcja ogólnie jest niesamowita, polecam wszystkim wybrać się do tego kraju. Ciężko mi powiedzieć co zabrać, jeśli chcesz lekarstwa to musisz przeczytać na innych forach, bo ja żadnych nie zabrałam ;) Polecam lekką odzież, najlepiej typu safari - chroni przed słońcem i oparzeniami, a jest lekka i przewiewna. U mnie się sprawdziła :)
      Na co wydać pieniądze - na co chcesz! :) W Turcji jest mnóstwo handlarzy z różnościami. Jedna uwaga: warto się targować, bo handlarze zaczynają od naprawdę wygórowanych cen.
Pełna wersja