Gość: Darek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.08.05, 08:00
Wróciłem niedawno z 2 tygodniowego pobytu w hotelu Bahar a plażowej dzielnicy
Fethiye-Calis; wyjazd z Itaką.
Hotelik bardzo fajny, nieduży, rodzinny. Pokoiki odpowiedniej wielkości,
łazienka prysznic, ważne dla pań-suszarka do włosów. Woda ciepła była zawsze,
pokoje sprzątane codzienie z wymianą ręczników. Telewizor i telefon w pokoju,
nawet ustawiona TVPolonia, jest też Eurosport.
Przy hotelu basen 140-180 cm, o wymiarach ok. 20x10 metrów. Woda czyściutka,
chlorowana codziennie. Basen codziennie rano czyszzcony i myty, jeśli coś się
pojawiało w wodzie czyszczony na bieżąco. Obok basenu brodzik 60 cm dla
dzieci 2x2 metry. Dookoła basenu leżaki z parasolami w dostatecznej ilości,
też codziennie myte. Niedaleko malutki plac zabaw dla dzieci, zjeżdżalnia,
hustawka i zabawki.
Hotel przy samym morzu, właściwie nie ma co leżeć na plaży, lepiej przejść te
50 metrów do morza, popływać i wrócić na leżaki przy basenie.
Wyżywienie śniadania i obiadokolacje w postaci szwedzkiego stołu. Na
śniadanie nie ma co liczyć na wędliny - to co dają przechodzi przez gardło
tylko pierwszego dnia. Ale są płatki na zawsze świeżym, chłodnym mleku,
gotowane jajka, zwykle jajecznica, biały i żółty ser, dżemy miody, soki i
grzanki. Zawsze pomidory i ogórki i często arbuz lub chałwa na deser. Nie ma
problemu ze zrobieniem kanapki dla dziecka na później.
Obiadokolacje - budet sałatkowy w postaci szwedzkiego stołu - zwykle około 10
różnego rodzaju sałatek lub surówek (bakłażany, fasolka szparagowa, pomidory,
ogórki, sałata, marchewka, papryka, cebulka + sosy) i danie główne serwowane
przez kucharza - zupa (zwykle zupa-krem ale bardzo dobra) i danie główne :ryz
lub makaron z potrawą mięsną (kurczak, gulasz cielęcy, czasem mięso z grilla).
Nie było problemów z braniem dokładek, sałatki/surówki do woli, drugie danie
też mozna było dostać. Napoje tylko do kupienia u kelnerów, niestety, także i
woda choć dla dziecka mieliśmy własną butelkę i nikt złego słowa nie
powiedział. Piwo Efez, butelka 0,5 litra kosztuje 3,5 lira.
Restauracja z pieknymi widokami, rano na morze, wieczorem nad basenem.
Restauracja czynna też w ciągu dnia, można zjeść normalny obiad lub zamówić
drinki. Hamburger + frytki + sałatka - kosztował 8 lirów.
Bardzo mili i uczynni kelnerzy. Właściciele zainteresowani klientami, pytają
czy wszystko w porządku, pomagają w kłopotach.
Jedyny kłopot to konieczność opuszczenia pokoju do 12 - w sezonie wszystkie
pokoje są zajęte i nie można sobie przedłuzyć pobytu w pokoju (koszt 16
euro). Ale jest pomieszczenie przy recepcji nabagaże, są łazienki
ogólnodostępne więc mozna sobie poradzić.
Brzmi to jak post reklamowy ale naprawdę tak było i szczerze ten hotel
polecam.