Dodaj do ulubionych

Simsek (**) - Fethiye

10.08.05, 01:40
Byłam w hotelu Simsek. Oba hotele "Simsek" i "Berlin" to jeden budynek (oba
mają jednakową żółtą elewację, a ich tarasy, z częścią restauracyjną są z
widokiem na morze-około 15 metrów do morza). Właściewie nikt nie wiedział czy
one się różnią. Parasole i leżaki sa płatne- nie wiem w jakiej wysokości, bo
nie korzystałam. Aby wejść do hotelu simsek, należy zejśc po kilku schodach w
dół- robi to trochę dziwne wrażenie, ale za to nie panuje tam upał. Na tym
poziomie, hotel rzeczywiście nie robi wrażenia- ściany są w boazerii, która
przypomina schronisko. Co do pokoi, to mają one różny standard - sa bardziej
lub mniej wygodne, w każdy jest łazienka- ale niemiły jest fakt, że nie ma
kabin prysznicowych, więc po takiem myciu własciwie cała łazienka pływa.
Każdego dnia jednak ktoś sprzątał, była wymiana ręczników. W kazdym pokoju
jest klimtyzacja, nie ma problemu z ciepłą wodą (ewentualnie rano trzeba
trochę dłużej poczekać aż zleci). Pokoje są jasne, ale nie sprawiają wrażenia
nowych. Maja proste umeblowanie- również z drewna. Generalnie jednak i tak
założenie jest takie że nie spędza się tam calego dnia, a przynajmniej ja tak
robiłam. Za to jedzenia jest bardzo dobre. Rano kawa, herbata, dużo warzyw,
kilka gatunków białego sera, jajka, bułki, masło i dżemy (w gozinkach 8-10).
Obiadokolacja - rownież świaże warzywa, duszone bakłażany, cukinie, abruz i
danie główne (zawsze zupa i zamiennie: kurczak-jedna z lepszych propozycji,
gdy podają ryby lub mieso- trzeba wziąć na nie poprawkę, są nieco specyficzne,
zwłaszcza mięso- pewnie to była baranina, w godzinach 19,30-21,30), bez picia
(płatne, ale raczej nikt z takiej propozycji nie korzystał). Ogólnie przy tym
upale, takie jedzenie syci i raczej nie trzeba się martwić co zjeść między
tymi posiłkami. Oferta biura mówi o 2gwiazdkowym hotelu i właściwie spełnia on
ten standard. W recepcji sedzi młoda, nieco zakręcona pani, która w prosty
sposób komunikuje się po angielsku; jest pomocna i do niej nalezy zwracać się
z problemami czy ustekami w pokojach. Hotel jest położony dogodnie - bardzo
blisko jest kanał, którym do centum Fethiye można dostać się łódką, czy
minibusek z gównej drogi.
Co co samego biura to raczej nie mam zatrzeżeń, lot i przejazd do hotelu odby
się bez problemów. Jedynie rezydentki wydają się zbyt zajętę swoją sprzedażową
rolą (na spotkaniu tzw. organizacyjnym własciwie nie było szans zadania jej
pytnia, gdyż pani była pochłonieta próbą przekazania nam ofert wycieczek
fakultatywnych), miały tez dyżury każego dnia i wowczas można było od nich
uzyskać kilka informacji. Nie korzystałam jednak z ich ofert wycieczek, u
Turków dostanie się tańszą ofertę i nie ma przymusu kupowania usługi na owym
spotakniu organizacyjnym. Aby zdobyć dla siebie optymale wycieczki proponuję
udać sie do miasta, w okolice nabrzeża, gdzie stoją sprzedawcy. Korzystałam z
trzech takich ofret i zawsze wszystko było ok.

Lidka
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Simsek (**) - Fethiye 03.08.06, 15:13
      Witam wszystkich :)Chce napisac o pobycie w hotelu Simsek i ogolnie o wszystkim
      co moze sie Wam przydac.Ja zajrzalam tu przed swoim wyjazdem(3.09.2005) i
      niektore opinie i rady byly przydatne.Jesli chodzi o sam hotel to jest bardzo
      przyjemny-wiadomo nie luksusy ale czysty-codziennie sprzatany.Nic mi nie
      zginelo chociaz zostawialam czasem cenniejsze rzeczy w szafie.W pokoju byly
      lozka,2 fotele,lustro i szafa.Zadnych robali,grzybow itp.Malo komarow ale moze
      dlatego ze wrzesien.Balkon spory.Lzienka czysta,jest w niej suszarka,nie ma
      zaslonki przy prysznicu.Jest klima i dziala caly czas.Ogolnie jesli chodzi o
      pokoj to w porzadku-naprawde nie ma co narzekac.Teraz wycieczki.Bardzo wazne-
      nie kupowac z biura wycieczek.To naprawde bez sensu.Sa duzo drozsze niz u
      Turkow.i tak np.wycieczka 12 wysp u rezydentek koszta 15 euro -u Turkow nawet
      15 lirow!!!!(1lir-2,50)Sczegolnie jak sie idzie promenada i zbiera ulotki z
      wycieczek Turkow to ten ostatni w strone prawa od wyjscia z Simska przebijal
      ceny poprzednikow tak zeby jego byly atrakcyjniejsze:)Ja niestety pojechalam z
      biura i pozniej zalowalam:/Na wycieczce malo co mowia o wyspach-bardziej
      podziwia sie widoki.Dlatego radze -zgadac sie z polakami jakimis i razem(zeby
      bylo razniej)kupic u Turkow.Z tego co wiem fajne jest pammukale i skoki na
      poaralotni-podobno super(sama nie probowalam)Co do jedzenia-mnie bardzo
      smakowalo.Na sniadanko(od 8.00do ok 10-lepiej przyjsc
      wczesniej):kawa,herbata,sok,pieczywo,pomidory krojone,ogorki krojone,salatka z
      pomidorow,cebuli i papryki,ser kozi,ser slodki bialy,2 rodzaje
      wedlin,dzemy,arbuz lub melon i kilka innych rzeczy ktorych nie jadlam wiec nie
      pamietam;)Na obiadokolacje:zupka(codziennie inna-raczej kremy),cieple drugie
      danie(rozne:gulasze z baranina,kurczak,spaghetti,grilowane miesko,golabki,ryba)
      dalej salatki z pomidorem,z kapusty bialej i czerwonej,fasolka po
      bretonsku,brokuly,marczewka gotowana i jakies dziwne ich specjaly.Na deser
      arbuz,melon,jablka albo jakies orzechy w karmelu czy czyms takim.Plaza zwirkowa
      ale jak masz karimaty to nie przeszkadza.Parasole mozna wynajac na 1 dzien i
      lezaki tez-koszta 1,5 lira za kazda \"rzecz\" czyli ok 3.75zl)Morze czyste-
      widac ze dbaja.Co do cen to specjalnie zawyzaja-kto madry sie targuje a jak nie
      to traci.Fajne sa bazarki w Calisu w niedziele,w Fetiye we wtorek.Mozna na nich
      kupic naprawde fajne ciuchy,buty za bardzo dobra cene.Podrobek pelno ale nawet
      dobrej jakosci.Turcy sa troche zbyt nachalni i zdarza sie ze kupujesz cos czego
      nie chciales;P.Co do biura axel to ja i moj chlopak nie mielismy wiekszych
      problemow ale niestety zdarzaly sie innym.Rezydentki sa mlie jak nic sie nie
      dzieje ale jak sa potrzebne to gorzej:/Nie odbieraja telefonow badz wykrecaja
      sie ze nie moga przyjechac.Byl w naszym turnusie przypadek gdzie odmowiono
      pomocy dziewczynie ktora miala wypadek na skuterze:/Rezydentka stwierdzila ze
      to nie obejmuje ubezpieczenia:/Dziewczyna musiala kupowac antybiotyki na wlasny
      koszt:/Poza tym mimo ze mial samolot miec miedzyladowanie w Poznaniu to nie
      bylo go.Ludzie ktorzy mieli doleciec do Poznania dolatywali do Wawy a stamtad
      autokarami chociaz w umowie bylo inaczej:|4 osob nie zmiescila sie tez na
      pokladzie samolotu i musieli caly dzien koczowac na lotnisku i zamiast do
      Wroclawia dolatywali do wawy:/Takie minusy.My mielismy wszystko w porzadku-
      oprocz opozneinia samolotu o 6 godzin(w strone powrotna)i godziny w tamta.

      Czikita
    • turhotel Re: Simsek (**) - Fethiye 03.08.06, 15:14
      hotel oceniam ogólnie pozytywnie, choć Polacy z biura Axel nie miali widoku na
      morze, ale na kanał i ich uliccę z restauracjami i dyskotekami (już teraz wiem
      po co im w tym klimacie podwójne próżniowe szyby...:).Hotel znajduje się przy
      samej plaży co jest generalnie rzadkością w innych miejscowościach
      wypoczynkowych, woda czysta ale nie kryształowo (Fethije leży w zatoce).
      Wycieczki fakultatywne wszystkie są ciekawe, ja byłam z Fet Cap , przewodnik
      znał angielski( nieżle) i niemiecki (płynnie).Warto popłynąć na 12 wysp(8-10E),
      Tlos z wąwozem Saklikent!!!(15E), poopalać się w Oludeniz i pojechać na rafting-
      ja nie byłam ale z opisów ludzi super i względnie bezpieczny- na 3 pontony
      tylko 2 osoby wypadły ale je zaraz wyłowili.
      O ceny trzeba się czasami targować a czasami nie, trudno wyczuć do jakiej kwoty
      można zejść.Biżuteria i skóry trochę tańsze niz w Polsce ale rzadnych
      rewelacji, owoce- 1,5 zł kilo brzoskwiń na targu, piwo duże Efez w barze- 3
      liry, 8zł, w sklepie 1.90 lira, 5 zł.

      karoolaa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka