Dodaj do ulubionych

Santana Club Turcja

23.06.06, 13:59
Witam. Kilka dni temu przyjechałam z tego hotelu z całkiem niemiłymi
wrażeniami. Wszystko pięknie wygląda na folderach a całkiem inaczej na
miejscu. W hotelu sami Polacy (poza kilkoma wyjątkami rusków), jedzenie
obrzydliwe (na śniadanie, obiad, kolację i znowu śniadanie... to samo- np.
frytki sprzed dwóch dni w ketchupie, lub obśliźnięte kawałki parówek), więc
trzeba się było żywić się na mieście. Na samym wstępie dostaliśmy pokój,
gdzie tylko mieściło się łóżko i szafka, pomiędzy którymi nie było przejścia
(pokój o wymiarach 2x2), a za oknem głośna budowa :? Gdy poszliśmy do
recepcji z ignorancją odpowiedzieli nam, że jeśli chcemy lepszy pokój to
trzeba dopłacić 30 euro. Obsługa z tego, co widać i to co mówią (również
Polacy tam zatrudnieni) są bardzo niezadowoleni z traktowania menadżerów.
Śmieszne all inclusive jest do 22 tak jak w folderze, ale liczyć na dokładki
jedzenia nie można bądź spotkasz się ze skwaszoną miną osoby obsługującej.
Alkohol rozcieńczony ( z czym się liczyłam), ale nie w tym problem, o 21
dostałeś jednego drinka a o godzinie 21:45 nie było co podchodzić do baru, bo
menedżer patrzył po stolikach kto ile ma i stanowczym spojrzeniem zabraniał
barmanowi polewania:( chamstwo, w końcu się za to zapłaciło... Sala
konferencyjna strasznie śmierdząca, nie można było wysiedzieć na
propagandowym spotkaniu organizacyjnym, gdzie nierozeznane rezydentki
polecały 100% droższe od tych na mieście wycieczki fakultatywne. Ja np. za
rafting zapłaciłam 13euro, a w fotelu 25euro... więc różnica. Ale to kwestia
wyboru każdego. Dodatkowo było wszem i wobec ogłaszane, że ktokolwiek
wybierze się na wycieczkę z innego biura podróży to nie będzie ubezpieczony,
bzdura, bo każda wycieczka posiada polisy, ubezpieczenia, więc nie ma czego
się obawiać. Poza tym nie dostawało się suchego prowiantu, jeśli wyjeżdżałeś
na wycieczki spoza hotelu. Hotel zasługuje na co najwyżej 2+ gwiazdki, a te
pól dodałam tylko i wyłącznie za basen (w którym nie można było się kąpać tak
jak było wywieszone przy basenie na billbordzie do 00:30 a jedynie do 19:30).
Raz spróbowaliśmy kąpieli o 20:30, po uprzednim sprawdzeniu użytkowania z
basenu i spotkaliśmy się z okrzykami jednego z obsługi, że boss patrzy i nie
można się kąpać itp. I już człowiek zdenerwowany, więc poszliśmy do recepcji
i w odpowiedzi usłyszeliśmy, że nie wolno...skandal!!! Życzę powodzenia
osobom wybierającym się do santany. Never again
SANTANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kate Re: Santana Club Turcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 02:42
      Wszystko to racja!!! hotel-plac budowy, nieuczciwość na każdym kroku, chamska i
      cwaniaczkowata obsługa o filozofii - "zapłać i spadaj"
      • Gość: ellam Re: Santana Club Turcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 08:47
        Mieliście pecha. Byłam w maju i wszyscy byli zadowoleni. Z jedzenia, z miłej
        obsługi, drinki wydawali do 22. i nikt nie sprawdzał stolików. Owszem w basenie
        można się kąpać do 19., ale to jakoś nikomu nie przeszkadzało. Każdy rozumiał,
        że kelnerzy muszą poustawiać stoły wokół basenu i przyszykować je do kolacji/.
        Wokół hotelu trwały prace budowlane, ale w Mahmutlar wszędzie się coś buduje i
        każdy hotel ma ten sam problem.
        • Gość: marco Re: Santana Club Turcja IP: *.infinity.net.pl / *.z.infinity.net.pl 26.06.06, 00:02
          Co do pecha to nie sadze, aby akurat nam się taki zły tydzień trafił (również
          byłem gościem tego hotelu w ostatnim tygodniu).
          Zacznę od plusów a do nich na pewno należą – basen, duży ciekawy kształt i
          pomieści wszystkich chętnych do kąpieli, - bliskość do morza, wystarczy przejść
          tunelem pod ulicą, - animacja, z uwagi że to polski hotel wszystko zrozumiałe
          dla dzieci, jest aerobik dla pań w wodzie, piłka wodna a wieczorami około
          półgodzinne występy (pokaz skór, złota, wybory mistera hotelu, …), nie każdemu
          pasuje tego typu rozrywka ale przynajmniej dla tych co chcą coś się dzieje,
          szczególnie że nie ma specjalnej alternatywy.
          A teraz nieco minusów.
          Skargi dotyczą cały czas tych samych rzeczy, czyli obsługi.
          Basen do 19.30 byłby ok gdyby nie fakt ze jak twierdzono nie wyrabiają się i
          dlatego tez leżaki zbierane już były po 16.30. Dochodziło do sytuacji ze jak
          ktoś poszedł się kąpać to mógł mu leżak zniknąć w miedzy czasie. Dopiero po
          oficjalnej skardze podpisanej przez kilkudziesięciu gości łaskawie ogłoszono
          kolejnego dnia, że leżaki będą dostępne nieco dłużej przy płytszej części
          basenu.
          Opcja All do 22 wyglądała żałośnie. Gdy tylko pojawiał się boss drinki ledwie,
          co zawierały alkoholu, nie wydawano osobom, które już miały postawione
          cokolwiek na stolikach, no i po 21.30 można było wziąć jeden drink/piwo na
          osobę. Oczywiście przy pełnym obłożeniu hotelu będąc we dwoje i opuszczając
          stolik idąc po piwo można było się liczyć z tym, iż zostanie on w miedzy czasie
          zajęty.
          Barman nalewający trunek zerkający za każdym razem na zegar, aby tylko nie
          nalać nic nikomu po 22 również nie należał do miłych widoków.
          Sytuacja poprawiała się, gdy nie było nikogo z nadzoru, drinki wyglądały
          przynajmniej normalnie.
          Wydawanie posiłków podobnie przebiegało. Na przykład w sytuacji, gdy jeden gość
          podszedł po jedzenie w ostatniej minucie wydawania obsługujący kucharz
          stwierdził, iż czas minął i mimo iż przed nim stał pełen pojemnik z mięsem nie
          wydal juz niczego.
          Zresztą posiłki były bardzo monotonne, nawet jak na tygodniowy pobyt. Do tego
          bardzo skromne i mało urozmaicone. W czasie naszego pobytu z owoców podawane
          były tylko pomarańcze, kiedy to wszędzie dookoła masa była różnych tanich
          owoców (w końcu był wówczas sezon na arbuzy, czereśnie, no i z bananami tam nie
          ma najmniejszego problemu).
          Dla podkreślenia tego faktu, w rozmowie na mieście zarówno, w Mahmultar jak i
          Alanya z Turkami, kiwali głową i pytali jak da się wytrzymać dowiadując się
          gdzie mieszkamy. Jeden z nich mając swoja restauracje zaprosił nas nawet na
          kolacje mówiąc, że proponuje nam, choć jeden posiłek świeży i prawdziwie
          turecki.

          Co do obsługi to dochodziło do różnych sytuacji, na które patrząc z boku to
          nawet mogły być zabawne. Przykładowo nałożywszy sobie posiłek kładąc talerz na
          stole i idąc po cos do picia nie mieliśmy pewności czy wracając zastaniemy go
          jeszcze na stole. Po prostu obsługa jak tylko mogła zbierała wszystko ze
          stołów. Siedząc pijąc napoje czy jakieś drinki wystarczyła chwila nieuwagi, aby
          zniknęła jeszcze nie dopita szklanka.
          Faktycznie w Mahmultar jest sporo się teraz buduje z tym ze biuro zapewniało ze
          nie ma wokół tego hotelu żadnej budowy. Niestety są dwie. Od zachodniej strony
          o tyle był spokój ze wylano stropy i przez tydzień był przestój na budowie.
          Najgorsza zaś strona to północna. Tam prace trwały cały czas. Do tego pokój,
          jaki można otrzymać to mała klatka, w której mieści się łóżko i szafka miedzy,
          którymi nawet trudno dotrzeć do balkonu. Dlatego dla przyszłych gości tego
          hotelu od razu zalecam - proście o pokój z dwoma łóżkami a nie jednym dużym.
          Wówczas dostaniecie pokój, który jest dwa razy większy a łóżka spokojnie można
          zsunąć (no i macie więcej miejsca niż na takim standardowym jednym
          rodzinnym:)). Oczywiście dopłacając 30 euro za tydzień można dostać pokój z
          widokiem na basen i morze.
          Miałem okazje poznać osobę, która była gościem hotelu w maju a w czerwcu
          przyjechała do pracy w salonie masażu w tym hotelu. Potwierdzała ze czegoś
          takiego miesiąc wcześniej nie widziała. Były jakieś problemy, ale nie do tego
          stopnia no i obsługa jakoś dawała rade się wyrabiać.
          Mam wrażenie ze hotel nie jest przystosowany do obsługi tylu gości, co by
          chciał (około 500 ludzi w porównaniu do maja gdzie było około 150-200 osób).
          Głównym problem jest po stronie zarządców, którzy na każdym kroku starali się
          pilnować, aby przypadkiem Polacy nie zjedli za wiele, aby nie wypili za wiele a
          jak tylko można było to za wszystko kasowaliby dodatkowa gotówkę. To ze
          kelnerzy tak się zachowywali jak opisałem powyżej to właśnie nakaz, jaki
          otrzymywali. Odnosiło się wrażenie w rozmowie z menagerami ze Polacy maja się
          cieszyć, że w ogóle otrzymują takie świadczenia za taka kwotę, a tak w ogóle to
          i tak większość przyjechała na handel wiec, czego wymagamy. Jeżeli biuro
          Jettouristic nie potrafi zapewnić odpowiedniego poziomu obsługi za obecna cenę
          to niech podniesie ja, tylko czy będą chętni, aby korzystać z tego hotelu?!

          A tak na koniec, ostatniego dnia pojawiły się pisma rozłożone w obrębie
          animacji. Był to gotowy tekst gdzie trzeb było tylko wpisać datę pobytu i swoje
          dane. Mowa w nim była o tym jak to się pobyt w tym hotelu podobał, jakie to
          jedzenie było wspaniale i urozmaicone no i oddające charakter kuchni
          śródziemnomorskiej oraz jaka obsługa jest w tym hotelu wspaniała i uczynna.
          Jednym słowem taka propaganda dla przyszłych gości, którzy mogliby mieć jakieś
          wątpliwości. I tu musze przyznać marketing i kuszące oferty maja bardzo dobrze
          przygotowane.
    • Gość: abc Re: Santana Club Turcja IP: 81.215.72.* 25.06.06, 12:01
      poszukajcie w starych postach na forum, od lat sa skargi na ten hotel. w nosie
      maja ludzi, nic sie nie zmienilo. na budowe za oknem nie maja wplywu, zgoda,
      ale na obsluge hotelowa i jedzenie jak najbardziej tak!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka