Gość: Wróciłem
IP: 81.219.14.*
07.07.06, 15:24
Alara, no to wróciłem. Byliśmy z ITAKą (termin 21/06-5/07). Ogólnie uczucia
mam bardzo mieszane, więc postaram się obiektywnie przedstawić moje
spostrzeżenia.
1. Uwagi ogólne – Alara jest według mnie najlepiej położonym hotelem z
całego kompleksu – na fajnym półwyspie wśród zieleni i ogrodów (Alara Star
jest przy samej drodze, Alara West jest położona daleko od drogi, ale mniej
zieleni). Ogromną zaletą Alary jest to, że nie jest to betonowy kloc
wciśnięty między drogą a plażą.
2. Położenie – cypelek Inkcetum, ok. 3 km od większej miescowości
(Awsalar). Płaciliśmy za busik 1 lira od osoby.
3. Początek – próba oszustwa – przyjechaliśmy na miejsce koło 2 nad
ranem. Na recepcji, bez zmrużenia okiem dali nam klucze do Alara West.
Zorientowaliśmy się dopiero w pokoju, że nie jesteśmy w dobrym hotelu.
Awantura na recepcji – okazuje się że w Alara nie ma miejsc. Właściwy pokój
dostaliśmy dopiero następnego dnia. Rezydent – zero reakcji – do rezydenta
praktycznie nie mogliśmy się dodzwonić. Odebrała dopiero za 10 razem. Zero
pomocy.
4. Pokoje – nawet fajne, przytulne i czyste. Chyba wszystkie mają widok
na morze. Ale… można trafić na pokoje przy samej drodze. Podobno koszmar. My
mieliśmy szczęście (większość pokoi jednak z daleka od drogi).
cdn.