Gość: zuza
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.07.07, 18:39
Piałam psalmy pochwalne na hotel, a tu okazuje się, że zafundowałyśmy sobie
jakieś luxusowe bakterie. W sobotę zaczęły sie nam pojawiać na rękach
wypryski których przybywało, córce więcej, coraz więcej, myślałam początkowo
że to jakieś uczulenie od słonca lub wody, tym bardziej że nie było innych
oznak niepokojących, niemniej w poniedziałek po obiedzie poszłysmy do apteki.
We wtorek zero słońca i wody. We wtorek zaczęłąm czuć żołądek i biegunkę
niewielką, w samolocie również, podratowałam się pałeczkami kw.mlekowego i
alkoholem i ok. tak myślałam. Córka zaczęła odczuwać zemstę po przylocie, ale
niewielką bez wymiotów. Bardziej zaniepokoiły mnie jednak te wypryski których
na rękach i nogach ma sporo / ja też ale znacznie mniej/ równiez troche na
tułowiu, więc poszłam do lekarza.... i dowiedziałam się, że to jakaś bakteria
przenoszona przez krew!!!!!Dostałyśmy Augmentin - nie mamy szans zrobic teraz
jakies badania, ale gdyby cos się działo troche inaczej, mamy natychmiast do
szpitala sie udać, a w poniedziałek z rana do kontroli. UFFFF!!!
A tak uważałyśmy na wszystko, specjalnie wybrałam drogi hotel, ale skusiłam
sie no lód do drinków i coli - rezydentka zapewniała, ze robiony z wody
mineralnej....nie wiem już co myśleć, ale wiem na pewno, że do żadnych turków
ani im podobnych nie pojadę więcej.