Dodaj do ulubionych

Turcja wschodnia+Ararat

08.01.08, 12:11
Witam :)
Czy byl ktos na wlasna reke w regionie Turcji od Kapadocji po
wschod? Chodzi mi o takie miejscowosci jak: Hattusas, Amasya,
Trabzom, Erzurum, Kars, Dogubeyazit, Van, Tatvan, Midyat, Mardin,
Nemrut, Gaziantep. I czy byl ktos moze na Araracie (czy sa potrzebne
jakies specjalne uprawnienia)?
Bede wdzieczna za wszelkie informacje odnosnie organizacji,
noclegow, transportu w tym regionie itp.

Pozdrawiam :)
Magda
Obserwuj wątek
    • mavi2 Re: Turcja wschodnia+Ararat 08.01.08, 14:32
      Byłem w tym rejonie wieki temu (1998). Pewnie, że nie jest to Riwiera ale też nigdzie nie było kłopotu z zakwaterowaniem, czy ogólnie mówiąc z infrastrukturą turystyczną – jest gdzie spać, co jeść, czym zajechać. Czasem lepiej, czasem gorzej, ale da się.
      W Trabzon trzeba uważać z hotelem bo jest tam całe mnóstwo burdeli udających hotele więc zanim coś się znajdzie można wdepnąć tu i ówdzie. Do monastyru Sümela jeździ dużo dolmuşów więc nie ma problemu, żeby w kilka godzin dojechać i wrócić.
      Kars było okropne: ponure, brzydkie, zabłocone ale to baza wypadowa do ruin w Ani. Nie wiem jak jest teraz, ale wtedy potrzebne były jakieś permity. Na szczęście taksówkarz miał wszystko obcykane: spisał sobie potrzebne dane i sprawnie pozałatwiał co trzeba. Jedynie podjechaliśmy (chyba na policję) coś tam podpisać i wio do Ani. Taksówkarz siedział sobie z wartownikami, popijał çay i czekał więc można było buszować po Ani do oporu. Ruiny przecudne, do tego przejmujące pustkowie, zero zwiedzających i wspaniałe widoki. Warto!!!
      Po ulicach Doğubayazıt snuje się cała masa różnych przemytników i innych nieciekawych typów ale ogólnie jest całkiem fajnie, oni byli zajęci swoimi sprawami i mnie nie zaczepiali. Mieścina mała ale ładnie położona, u stóp Araratu; są hotele, restauracje, agencje turystyczne (sądzę, że na Ararat wymagane są permity więc można u nich załatwić ale ja na górę nie właziłem więc pewności nie mam). Do tego zniewalający pałac Ishaka Paszy, niezwykle malowniczo położony i przepiękny. Idzie się do niego wzdłuż bazy wojskowej, z ciągłym widokiem na Ararat. Jak dla mnie to jedna z największych atrakcji Turcji. Szkoda tylko, że na takim końcu świata.
      W Van byłem tylko przelotem, wdrapałem się na ruiny fortecy ale była taka sobie, potem pomknąłem wzdłuż jeziora, w okolice wyspy Akdamar. Nocowałem w jakiejś restauracji, co prawda na podłodze werandy, ale właściciel się uparł, że mam u niego zostać na noc; rano było wspaniałe śniadanko z grillowanymi rybami (podobno z jeziora) (B&B free ;-) ) ,a potem skombinował jakąś łódkę, którą popłynęliśmy na wysepkę. Też bardzo fajna.
      Nemrut? Chodzi Ci o Nemrut Dağı? Górę? Startowałem z Malatya po południu w bardzo międzynarodowym towarzystwie, na miejscu byliśmy wieczorem, ale przed zachodem słońca, potem nocleg w jakimś schronisku (pamiętam, że było dość drogo), można też za darmo na łące przed schronem. Wschód słońca, śniadanie i powrót do Malatya. Wszystko zorganizowane jak w dobrym przedsiębiorstwie turystycznym: transport, noclegi, wyżywienie itd. Są agencje turyst., które się tym zajmują.
      W pozostałych miejscach nie byłem, a co do transportu to ćwiczyłem autostop. Ruch mały, aut niewiele więc trzeba się wystać... czasem całe 10 minut (he, he!) aż coś się zatrzyma – jak widać nie jest to żaden kłopot, ludzie są mili, uprzejmi, chętnie podwożą, częstują owocami, herbatą. Jedynie dla niewiasty (zwłaszcza podróżującej samotnie) może być trochę niebezpieczne, ale polecam stopowanie w Turcji każdemu (na wybrzeżu bardzo łatwo i przyjemnie, na wschodzie kraju nieco trudniej ale do zrobienia).
      • magdaod Re: Turcja wschodnia+Ararat 08.01.08, 16:24
        Dzieki za obszerna odpowiedz :)
        Jezeli nasuna mi sie jeszcze jakies pytania, to licze na Twoja pomoc.

        Pozdrawiam :)
        Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka