pionasek
25.06.08, 13:34
Zaczne od rzeczy przyjemnych czyli od pobytu.
Kosdere-przepiękny hotel! Położony w ogrodzie botanicznym gdzie biegają pawie a na gorących kamieniach wylegują się żółwie. Co wieczór animicje w ciągu dnia animacje dla dzieci. Dwa baseny+ jeden kryty dodatkowo jacuzzi pod gołym niebem. Plaża przeciętna żwir kamienie w wodzie również+wodorosty. Jedzenie-choć jestem ogromnym łasuchem nie dałem rady spróbować wszystkiego podczas tygodniowego pobytu. Obsługa miła-co jakiś czas wypada dać barmanom dolara. Aha, my mieliśmy dolary i euro, lecz bardziej opłaca się brać dolary. Pokój, my trafiliśmy ładny na trzecim piętrze z widokiem na basen, morze i góry. Kto jednak chce szczęściu pomóc powinien w paszport włożyć te 10$. Bo może się zdarzyć że balkon waszego pokoju może wychodzić...na balkon drugiego pokoju. Myślałem, że dogadam się z miejscowymi za pomocą mojego łamanego angielskiego, lecz nic bardziej mylnego. Jeśli nie znacie niemieckigo to czas przypomnieć sobie stary dobry rosyjski. Z resztą Rosjanie stanowią tam przeważającą większość później Niemcy, Polaków niewiele. Kilkanaśnie metrów od hotelu jest mały bazar na którym należy się targować. Ale jeśli ktoś planuje większe zakupy niech wybierze się na spacer do miasta Avsllar(ok.2km). Można jechać dolmusem-3$- do Alanyi 22km ale na mój gust to Avsallar jest wszystko to samo i chyba nawet taniej.
A teraz rzeczy mniej przyjemne czyli ITAKA a dokładnie pani rezydent JOANNA CZARNECKA.
Po przylocie szybko znaleźliśmy tekturę z napisem Itaka, pokierowano nas do odpowiedniego autobusu. Wsiadła pani rezydent i po sprawdzenie listy pasażerów poinformowała nas o spotkaniu w piątek(przylecieliśmy w środę), a później kilkakrotnie przypominała nam o cenach napojów w autobusie. Piątkowe spotkanie owszem odbyło się lecz pani rezydent ograniczyła się tylko do sprzedaży wycieczek fakultatywnych. Jeśli ktoś kupuje u niej jedną wycieczkę "dostaje w gratisie" wycieczkę do Alanyi na "zakupy"-wygląda to tak: jeden sklep z biżuterią i jeden ze skórami a pani rezydent JOANNA CZARNECKA pilnuje żeby nikt nie wychodził! Wycieczki te są dużo droższe- w niektórych przypadkach dwukrotnie- niż w tureckim biurze obok hotelu, w którym również należy się targować.Np. Rafting kupiliśmy za 25$/os. a u pani rezydent kosztuje 40Euro/os. A teraz "punkt kulminacyjny" czyli powrót. Klucze w pokojach należy zdać do godziny 12. Wylot z Antalyi mieliśmy rzekomo o 4.15 a transfer o 23.50 no ale tak podpisaliśmy umowę,ok. Wracało nas 10 osób z Kosdere+ 4 inne hotele okolo 50 osób. Nasza 10 o 23.30 już była przy recepcji i czekaliśmy na transfer. I czekaliśmy, i czekaliśmy... tak do 0.45. Wtedy przyjechała-nie pani JOANNA CZARNECKA lecz jakaś drobna, przestraszona blodyneczka. Okazało się że jest to pani Ewelina Pazdyka z biura Akdem, która przyjechała nas poinformować o czterogodzinnym opóźnieniu. Na pytanie gdzie nasza pani rezydent JOANNA CZARNECKA odpowiedziała grzecznie że nie ma pojęcia bo dziś przyjechała dopiero do Turcji. Teraz transfer miał być o 3.50. Pani Pazdyka zostawiła swój nr telefonu bo pani JOANNA CZARNECKA nie raczyła odebrać telefonu. I znów czekaliśmy i czekaliśmy aż do 4.45!!! Pani JOANNA CZARNECKA oczywiście telefonu nie odebrała a pani Pazdyka telefon wyłączyła. Autobus przyjechał 4.45 z jakimś osiemnastoletnim Turkiem, który mówił tylko: Itaka airport. Tutaj ukłon w stronę pana kierowcy, który 110km przejechał w 1h15min-zajeżdżając jeszcze do 4 hoteli. Po dotarciu na lotnisko przed odprawą zapytałem panią w informacji dlaczego lot 4.15 do Warszawy jest opóźniony 4h? Pani wielce zdumiona odpowiedziła, że takiego lotu jak 4.15 nigdy nie było tylko 5.45!!! Resztę dopowiedzcie sobie sami. A tak na marginesie to nasi znajomi z Wrocławia,którzy zostali na drugi tydzień mieli w pakiecie Rafting, który się oczywiście nie odbył. Na pytanie dlaczego? Pani JOANNA CZARNECKA odpowiedziała, cytuję "To nie moja wina" po czym się rozłączyła.
Podsumowując: pobyt udany i nawet dzień powrotu nie zatarł wspaniałych wspomnień. KOSDERE-TAK! ale nie z Itaką!!! i na pewno nie z panią rezydent JOANNĄ CZARNECKĄ.
Jeśli ktoś ma jakieś pytania z przyjemnoscią odpowiem.