Dodaj do ulubionych

Wróciliśmy z Kosdere

25.06.08, 13:34
Zaczne od rzeczy przyjemnych czyli od pobytu.
Kosdere-przepiękny hotel! Położony w ogrodzie botanicznym gdzie biegają pawie a na gorących kamieniach wylegują się żółwie. Co wieczór animicje w ciągu dnia animacje dla dzieci. Dwa baseny+ jeden kryty dodatkowo jacuzzi pod gołym niebem. Plaża przeciętna żwir kamienie w wodzie również+wodorosty. Jedzenie-choć jestem ogromnym łasuchem nie dałem rady spróbować wszystkiego podczas tygodniowego pobytu. Obsługa miła-co jakiś czas wypada dać barmanom dolara. Aha, my mieliśmy dolary i euro, lecz bardziej opłaca się brać dolary. Pokój, my trafiliśmy ładny na trzecim piętrze z widokiem na basen, morze i góry. Kto jednak chce szczęściu pomóc powinien w paszport włożyć te 10$. Bo może się zdarzyć że balkon waszego pokoju może wychodzić...na balkon drugiego pokoju. Myślałem, że dogadam się z miejscowymi za pomocą mojego łamanego angielskiego, lecz nic bardziej mylnego. Jeśli nie znacie niemieckigo to czas przypomnieć sobie stary dobry rosyjski. Z resztą Rosjanie stanowią tam przeważającą większość później Niemcy, Polaków niewiele. Kilkanaśnie metrów od hotelu jest mały bazar na którym należy się targować. Ale jeśli ktoś planuje większe zakupy niech wybierze się na spacer do miasta Avsllar(ok.2km). Można jechać dolmusem-3$- do Alanyi 22km ale na mój gust to Avsallar jest wszystko to samo i chyba nawet taniej.
A teraz rzeczy mniej przyjemne czyli ITAKA a dokładnie pani rezydent JOANNA CZARNECKA.
Po przylocie szybko znaleźliśmy tekturę z napisem Itaka, pokierowano nas do odpowiedniego autobusu. Wsiadła pani rezydent i po sprawdzenie listy pasażerów poinformowała nas o spotkaniu w piątek(przylecieliśmy w środę), a później kilkakrotnie przypominała nam o cenach napojów w autobusie. Piątkowe spotkanie owszem odbyło się lecz pani rezydent ograniczyła się tylko do sprzedaży wycieczek fakultatywnych. Jeśli ktoś kupuje u niej jedną wycieczkę "dostaje w gratisie" wycieczkę do Alanyi na "zakupy"-wygląda to tak: jeden sklep z biżuterią i jeden ze skórami a pani rezydent JOANNA CZARNECKA pilnuje żeby nikt nie wychodził! Wycieczki te są dużo droższe- w niektórych przypadkach dwukrotnie- niż w tureckim biurze obok hotelu, w którym również należy się targować.Np. Rafting kupiliśmy za 25$/os. a u pani rezydent kosztuje 40Euro/os. A teraz "punkt kulminacyjny" czyli powrót. Klucze w pokojach należy zdać do godziny 12. Wylot z Antalyi mieliśmy rzekomo o 4.15 a transfer o 23.50 no ale tak podpisaliśmy umowę,ok. Wracało nas 10 osób z Kosdere+ 4 inne hotele okolo 50 osób. Nasza 10 o 23.30 już była przy recepcji i czekaliśmy na transfer. I czekaliśmy, i czekaliśmy... tak do 0.45. Wtedy przyjechała-nie pani JOANNA CZARNECKA lecz jakaś drobna, przestraszona blodyneczka. Okazało się że jest to pani Ewelina Pazdyka z biura Akdem, która przyjechała nas poinformować o czterogodzinnym opóźnieniu. Na pytanie gdzie nasza pani rezydent JOANNA CZARNECKA odpowiedziała grzecznie że nie ma pojęcia bo dziś przyjechała dopiero do Turcji. Teraz transfer miał być o 3.50. Pani Pazdyka zostawiła swój nr telefonu bo pani JOANNA CZARNECKA nie raczyła odebrać telefonu. I znów czekaliśmy i czekaliśmy aż do 4.45!!! Pani JOANNA CZARNECKA oczywiście telefonu nie odebrała a pani Pazdyka telefon wyłączyła. Autobus przyjechał 4.45 z jakimś osiemnastoletnim Turkiem, który mówił tylko: Itaka airport. Tutaj ukłon w stronę pana kierowcy, który 110km przejechał w 1h15min-zajeżdżając jeszcze do 4 hoteli. Po dotarciu na lotnisko przed odprawą zapytałem panią w informacji dlaczego lot 4.15 do Warszawy jest opóźniony 4h? Pani wielce zdumiona odpowiedziła, że takiego lotu jak 4.15 nigdy nie było tylko 5.45!!! Resztę dopowiedzcie sobie sami. A tak na marginesie to nasi znajomi z Wrocławia,którzy zostali na drugi tydzień mieli w pakiecie Rafting, który się oczywiście nie odbył. Na pytanie dlaczego? Pani JOANNA CZARNECKA odpowiedziała, cytuję "To nie moja wina" po czym się rozłączyła.
Podsumowując: pobyt udany i nawet dzień powrotu nie zatarł wspaniałych wspomnień. KOSDERE-TAK! ale nie z Itaką!!! i na pewno nie z panią rezydent JOANNĄ CZARNECKĄ.
Jeśli ktoś ma jakieś pytania z przyjemnoscią odpowiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.08, 19:53
      Pięknie!! No to mnie pocieszyłeś... A ja lecę z Itaką 30 lipca!!
      Chyba muszę mieć nadzieję, że miałeś "wyjatkową" Panią rezydent :-)
      A powiedz czy na plaży bez problemu np z leżakami?? Czy też trzeba o
      nie od rana walczyć?? To samo przy basenie?? I ile kasy powinnam
      mieć na trzy osoby?? Pozdrawiam
      • pionasek Re: Wróciliśmy z Kosdere 28.06.08, 13:26
        Mam nadzieję, że będziecie mieli więcej szczęścia z powrotem. Co do leżaków. Najlepiej idąc na śniadanie rzucić ręcznik-wszyscy tak robią. Pieniądze??? To indywidualna sprawa-ceny są podobne do polskich. Miłego pobytu Wam życzę.
        • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.08, 16:43
          Dzięki!! Mam nadzieję, że pobyt będzie udany. A gdybym miała jakieś
          pytanka to pozwolę sobie je zadać :-) Pozdrawiam!
          • pionasek Re: Wróciliśmy z Kosdere 28.06.08, 18:41
            Proszę bardzo pozdrawiam również.
            • Gość: asia Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.tktelekom.pl 29.06.08, 16:19
              Witam ja lecę z Itaką 2 lipca ale wylot z Gdańska więc my mamy lot
              23 z minutami tak że chyba nie grozi nam takie koczowanie ;-) mam
              nadzieję. Czy ta Joanna Czarnecka to jedyna rezydentka z Itaki na
              Alanyie? Mam nadzieje że trafimy na lepszego rezydenta. Czy
              orientujesz się może jak i czy w ogóle kursują autobusy do Alanyi
              (nie dolmusze) - bo ponoć są tańsze.
              Czy próbowaliście pojechać autobusem lub dolmuszem do Side? Czy z
              Avsallar jest taka możliwość - będę w kompleksie hoteli Alara?
              • pionasek Re: Wróciliśmy z Kosdere 30.06.08, 14:28
                To muszę Cię zmartwić, bo pani Joanna Czarnecka również ma "pod opieką" kompleks Alara. Z tym koczowaniem to nie wiem jak podpisaliście uowę. Ja autobusów tam nie widziałem, w Side również nie byliśmy. A jeśli byście się zdecydowali na wypożyczenie samochodu-40 Euro/doba to uważajcie bo miejscowi nie używają kierunkowskazów.
                • Gość: asia Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.tktelekom.pl 30.06.08, 23:18
                  Dzięki za odpowiedź. Mam nadzieję ze wszystko będzie ok. Wyjeżdżamy
                  już jutro więc grunt to optymizm :-) Jeśli chodzi o wakacje to
                  jesteśmy raczej samodzielnymi turystami i rezydenta do szczęścia
                  niespecjalnie potrzebujemy ;-) więc przez te dwa tygodnie na pewno
                  coś wymyślimy ...Turcja jest zbyt piękna aby spędzić je wyłącznie w
                  hotelu :-)
      • Gość: animka9 Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 09:22
        Witam Ja też lecę z rodziną 30 lipca do Alary. Byliśmy tam w tym
        samym terminie w zeszłym roku. Było super. Jeśli masz jakieś pytania
        dotyczące hotelu możesz śmiało pytać. Chętnie odpowiem.
        • Gość: gosc Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.acn.waw.pl 08.07.08, 17:15
          Ciekawe, to już któraś z rzędu opinia o beznadziejnych rezydentach z Itaki?
          Wysyłają tam ich za karę z łapanki?
        • Gość: Bozena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 10:33
          Noooo mam pytanko!! Skąd lecicie?? My z Pyrzowic... I jak
          wygląda "stan" Waszej rodziny?? U mnie jeden mąż i jedna córka lat
          15... pozdrawiam
          • animka9 Re: Wróciliśmy z Kosdere 18.07.08, 22:33
            My też lecimy z Pyrzowic. Ja, mąż i córka (6 lat). Co do hotelu
            jestem spokojna, ale boję się trochę lotu po tym, co dzisiaj
            przeczytałam na forum o liniach AirItaly, a chyba tymi liniami
            polecimy. Jutro będę dzwonić do Itaki i dopytywać. Pozdrawiam.
            • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.08, 19:28
              A co doczytałaś na forum?? Moja siostra leciała z Itaką teraz w
              środę, Obyło się bez żadnych niespodzianek
              • animka9 Re: Wróciliśmy z Kosdere 19.07.08, 23:03
                Dużo negatywnych wpisów na temat lotów AirItaly - np. że są to stare
                samoloty, bardzo zniszczone, że są duże 3-4 godzinne opóźnienia itp.
                Na szczęście dzisiaj zadzwoniłam do Itaki i Pani z biura trochę mnie
                uspokoiła więc mam nadzieję, że będzie jednak dobrze.
    • Gość: Ania Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 20:01
      Witaj, jutro wylatuje z rodzinką do Hotelu Kosdere, załamałam się
      lekko podejściem pani rezydent ale nalezy być dobrej myśli że nie
      bedzie tak ,,tragicznie''. Jaką mam pewność czy wykupiona wycieczka
      u Turków nie okaze się np. wycieczką z przewodnikiem mówiącym nie w
      naszym ojczystym języku? Czy obsłudze hotelu nie przeszkadza jak na
      basen chodzi się ze swoim ręcznikiem (czytałam że akurat co do
      ręczników to przy basenie są odpłatnie- skoro mam swój po co
      płacić :-) )Dlaczego uważasz że dolary lepiej się opłaca zabrać niż
      euro? pozdrawiam
      • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.08, 20:19
        my lecimy 30go więc bardzo proszę daj znać po powrocie jak było...
        no i może jeszcze jakieś praktyczne wskazówki
      • pionasek Re: Wróciliśmy z Kosdere 10.07.08, 10:48
        Z ręcznikami nie ma problemu, bo i tak musisz mieć swój. A czemu dolary? Przykład: moja narzeczona po długim targowaniu kupiła sandały za 15$, ale Turek dał wybór albo 15$ albo 10Euro.
        • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.08, 21:07
          a mnie martwi to, ze nadal nie wiem o której lecimy :-( pono c
          dowiemy sie dopiero dwa dni przed wyjazdem; mam nadzieję że nie
          pojawię się w faktach jako ta, która została na lotnisku...
          mieliście darmową wycieczkę - rafting?? jak było??
        • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.08, 21:11
          sorki już doczytałam, że rafting wykupiliście...
          • Gość: Ania Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.08, 13:45
            Super, super i jeszcze raz super. Hotel Kosdere naprawde godny
            polecenia, obsługa b. miła, czysto, schludnie i na wysokim poziomie.
            Lecieliśmy liniami SunExpres - poczęstowali nas darmową herbatka lub
            kawą do wybory( za inne napoje trzeba było płacić), lot przebiegł
            przyjemnie , ponieważ mieliśmy włączony film - jeśli zabieracie mp3
            itp wasze słuchawki przydadzą się do odłychiwania filmu bo tak tylko
            pozostanie gapienie sie na ekran bez głosu. Po wylądowaniu szybko i
            sprawnie idzie przydział do autokarów i odwożenie do hoteli.Nasza
            rodzinka wysiadała jako jedyni w Kosdere, czytaliśmy i mówiono nam w
            biurze aby włożyć do paszportu np. 10$ i otrzymamy lepszy pokój, tak
            też zrobiliśmy prosząc o pokój z widokiem na morze. Dostaliśmy pokój
            w głownym hotelu (tym najwyższym) na którym jest taras widokowy i
            bar czynny do godz. 24 oraz łaźnia turecka, sauna, masaże, basen
            kryty do dyspozycji gości korzystających z łażni - to tak na
            marginesie.Jeśli wybieracie sie do łaźni a pobyt w niej jak i
            korzystanie z sauny jest gratisowe to plecam wam zapisanie się na
            peling całego ciała i masaż w pianie - kpl kosztuje 10 Euro, ale
            poproście cennik dla Polaków, ponieważ istnieje cennik dla Niemców i
            Rosjan ( jest ich tam baardzo dużo) i to samo co dla nas 10$ dla
            nich 25$ więc dlatego warto od poczatku mówić że jest się z Polski.
            Jeśli chodzi o jedzenie to jest tego bardzo, bardzo dużo. Jeden
            posiłek sie kończy za chwile podają już coś innego. Wiadomo rano
            śniadanie od 7.30 - 9.30, potem śniadanie dla śpiochów od 10-11.30,
            obiad od 12- w restauracji, a w barze przy basenie i przy plaży
            rwnież od 12 hamburgery, pizza, frytki, surówki, pita, więc jeśli
            nie chcesz sie przebirać do restauracji to i przy wodzie najesz się
            do syta. Potem ciasteczka, kolacja , wieczorem zupa ok północy. Ktoś
            wcześniej napisał że po tygodniu stwierdzili monotonie w posiłkach,
            że nie podawali nic nowego - czy ci ludzie byli w stanie wszyskiego
            spróbować, jeśli tak to jestem w szoku , bo ja ze swoją rodziną nie
            byliśmy w stanie spróbować po troszku każdej z podawanych potraw. W
            hotelu są animatorzy, przemili, usmiechnięci i naprawde starający
            się abyśmy byli zadowoleni z pobytu. W związku z tym iż jest tam
            mnóstwo Rosjan i Niemców, animacje odbywają się w języku rosyjskim,
            niemieckim i tureckim,niestety za mało POlaków aby mówili w naszym
            języku, ale mysle że to kwestia kilku sezonów i też będziemy słuchac
            polskich nagrań przy basenie, jak i w dyscotece w której napoje
            gratisowo są do 2.Jeśli chodzi o p. rezydent to faktycznie na
            spotkaniu głownym założeniem jest sprzedanie wycieczek, ale nie
            dziwmy sie temu bo ma z tego prowizję. Wycieczki u rezydenta są
            droższe niż w tureckim biurze podróży.Ale to już indywidualna
            decyzja z jakim przewoźnikiem chce się zwiedzać. Niedaleko bo ok 2
            km jest miejscowość Avsallar spacerek wieczorkiem dobra sprawa.
            Podobało mi się więcej na tamtejszym bazarze niż w Alanyi do której
            dojechać można za 2 euro dalmuszem, ponieważ jest przestrzenniej,
            Turcy mniwej nachalni niż w Alanyi, ten sam towar co tam a można go
            kupić taniej.Pamiętajcie oczywiście o obniżaniu wartości
            towaru.Plaża przy hotelu to żwirowy piasek, należy uważać przy
            wejściu do morza bo są kamienie, ale jak chcecie to można przejść ok
            5 min wzdłuż hotelu i dojść do pięknej , piaszczystej plaży -
            polecam. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu w hotelu Kosdere i
            będziemy go polecać naszym znajomym, bo warto. Jeśli macie jakieś
            zapytania to proszę pytajcie, chętnie odpowiem. pozdrawiam i życzę
            udanych wakacji
            • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 07:58
              Hej Aniu. Dzięki za pocieszające wieści!!Powiedz jeszcze proszę, czy
              faktycznie "walka" i rezerwacja leżaków na plaży i przy basenie trwa
              od wczesnych godzin rannych?? Czy piaszczysta plaża o której pisałaś
              jest przynależna do jakiegoś hotelu i czy są na niej leżaki?? W
              jakim języku można porozumiewać się w recepcji?? (chciałabym jakiś
              fajny pokój) Byłaś na raftingu?? My mamy w gratisie ale ponoć nie
              zawsze ITAKA się wywiązuje?? Już się nie mogę doczekać wyjazdu!!
              Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: Ania Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:41
                Leżaki i przy basenie i przy morzu faktycznie są już dużo wcześniej
                rezerwonane przez gości hotelowych ,którzy rozkładają na nich swoje
                ręczniki (zapewne przed śniadaniem, ale my chodziliśmy na basen po
                śniadaniu i zawsze znaleźliśmy coś dla siebie i znojomych których
                tam poznaliśmy. Sama zobaczysz jak to działa będąc już na miejscu.
                Plaża piaszczysta znajduje się na tyłach naszego dużego basenu , a
                przy hotelu Lanciera (który jest za naszym Kosdere),ale nie należy
                ona tylko do tego hotelu,ponieważ wzdłuż tej plaży jest wiele innych
                4 i 5 gwiazdkowych hoteli, więc leżaki są przy każdym z hoteli.W
                recepcji ja np. porozumiewałam się w języku angielskim i
                niemieckim,ale jeśli znacie rosyjski to też spokojnie dacie rade.Ja
                poprosiłam o pokój z widokiem na morze i taki dostaliśmy, wcześniej
                mąż pokazał mu paszport z wkładką 10 $. Na raftingu nie
                byliśmy,więcnie napisze Tobie nic na ten temat, jedna para też miała
                ten wypad gratis i wrócili bardzo zadowoleni,tyle tylko, ze rano
                autobus się spóźniłi wyjechali z opóżnieniem. Pozdarwiam :-)
            • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 08:57
              Tak mi się pomalutku przypominają pytania :-) Czy w hotelu są
              ręczniki i suszarka do włosów czy mam pakować swoje?? I czy
              wszystkie pokoje są z balkonami??
              • Gość: Ania Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:45
                W pokojach są ręczniki i suszarka do włosów, ale należy zapakować
                ręczniki kąpielowe.Pokoje są z balkonami, ale nie wszystkie z
                widokiem na morze, bo w budynkach ,,bungalowych''można trafic taki
                pokój że balkonami będziesz oglądać się z sąsiadami.pozdrawiam
                • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 20:23
                  A pokoje?? Są przestronne czy takie na klaustrofobię?? Może jeszcze
                  jakieś ciekawostki opowiesz??
                  • Gość: Ania Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 11:31
                    My mieliśmy pokój dwuosobowy z dostawką - duży, przestrzenny,
                    łazienka również duża, w pokoju łodówka, tv,klimatyzacja z pilotem
                    przywieszonym na ścianie, w łazience prysznic , suszarka do
                    włosów.Codziennie panie sprzątaczki dostarczały butelke wody
                    mineralnej którą można było schłodzić w lodówce. W łazience jest
                    prośba, ze jeśli chcemy mieć wymienione ręcznbiki należy je
                    zostawiać na podłodze w łazience i wtedy sprzątaczka napewno
                    pozostawi nam świeże.Nasza klimatyzacja nie działała należycie, więc
                    zgłosiłam to w recepcji i powiedziano mi że za godz będzie serwis,
                    tak też było, przyszli naprawili i było już ok.Pilot który jest do
                    klimy wisi na ścianie w obudowie, i nie można sobie ręcznmie
                    ustawiać temperatury tak jak komu odpowiada, ale i tu mądry Polak
                    nie zawiedzie i przydaje się pilniczek do paznokci którym to
                    odkręciliśmy śrubki i ustawialiśmy sobie temp. odpowiednią dla
                    naszych potrzeb, nasi znajomi robili tak samo , więcPolacy umieją
                    sobie radzić w przeróżnych sytuacjach :-), pozdrawiam
                • Gość: Rzepka Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 08:09
                  Czy w pokojach jest możliwość np zaparzenia sobie kawy?? Jakieś
                  kubki itp sa na wyposażeniu??
                  • Gość: Ania Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 11:41
                    Jeśli weźmiesz czajnik bezprzewodowy to jak najbardziej możesz sobie
                    zrobić coś do picia, kontak jest w pokoju, a na wyposażeniu są
                    szklanki. Ale czy warto robić sobie kawke jeśli już od 7.30 masz ją
                    podawaną w automacie nestle, ale oczywiście to już indywidualna
                    sprawa, pozdrawiam
    • Gość: Bożena1 Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 15:08
      Witam, mam pytanko-czy plaża jest faktycznie tak dramatyczna jak
      opisują niektórzy?? Ponoć bardzo kamienista a do wody ciężko wejść
      po kamieniach ... no chyba że mają tak delikatne nóżki :-) Za
      odpowiedź z góry dzięki.
      • Gość: suzi Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 15:23
        Plaża jest niezbyt piękna. Do wody z całą pewnością przydadzą się
        buty. My chodziliśmy na plażę za hotelem Lonicera, z reguły nie było
        problemu z wypożyczeniem leżaka (2 euro) a plaża piaszczysta i o
        niebo lepsza. Tak naprawdę to tylko 5 minut drogi od Kosedre.
        Około 9 nie było juz leżaków przy basenie. My z naszego pokoju
        mieliśmy bezpośredni widok na morze więc mogę powiedzieć, że na
        hotelowej plaży ruch i "rezerwacja" leżaków zaczynała się juz po
        siódmej.
        Z chęcią udzielę odpowiedzi na inne pytania. My byliśmy w Kosdere
        18.06 - 02.07. z 3 letnim dzieckiem

        życzę wszystkim udanego urlopu :)
        • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.08, 20:14
          Hej. To powiedz proszę czy daliście jakieś dolary do paszportu żeby
          mieć lepsze pokoje?? Czy były jakieś większe problemy np w czasie
          podróży?? Lecieliście może z Itaką?? Byliście na raftingu?? A może
          masz gadu gadu i poopowiadasz mi torszeczke :-) Pozdrawiam
          • Gość: suzi Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.chello.pl 16.07.08, 14:19
            Gadu niestety nie mam :) Ale i tak chętnie poopowiadam :)
            Ewentualnie służę mailem bryga@autograf.pl

            Lecieliśmy z itaką, mąż był na raftingu, pływał nie pontonem jak
            wszyscy tylko wolał bardziej ekstremalnie i płynął kajakiem.
            Generalnie super przeżycie i wrócił zadowolony.
            Co do lepszego pokoju... dalismy na wstępie 10 euro i dostaliśmy
            beznadziejny ciemny pokój. Po pierwszej nocy byłam mega wściekła bo
            był to pokój na parterze i potwornie głośny. Poprosiłam męża żeby
            pogadał w recepcji, trafił na jakiegoś Bułgara, który jako jedyny w
            recepcji mówi odrobinę po angielsku i dał kolejne 10 euro.
            Dostaliśmy dużo lepszy pokoj ale z dwoma łózkami oddzielnymi i
            malutkim łóżeczkiem w które nasze dziecko by się już nie zmieściło,
            więc znów mąz poszedł gadać. Po ciężkich pertraktacjach udało mu się
            załatwić pokój po stronie morza w takim 5 piętrowym budynku.
            generalnie podbno pokoje tam dostają tylko Niemcy i Rosjanie, ale
            kilku Polaków tam spotkałam. Jak przyjedziecie to ten budynek będzie
            po lewej stronie, po prawej będzie budynek z recepcją i cały
            kompleks mieszkaniowy. Po prawej są też baseny i wszystkie imprezy.
            Przydział pokoju zależy w znacznym stopniu od tego na kogo sie
            trafi w recepcji. Uważam że różnica pomiędzy pokojami jest spora i
            jeżeli ma się dzieci i zależy na jako takim komforcie to warto
            powalczyć :)
            Ten pierwszy pokój z widokiem na krzaki i ciemy nawet w biały dzień
            był po prostu koszmarny i nikomu go nie życzę.
            Problemów w czasie podróży nie meiliśmy, lecieliśmy porannym lotem
            liniami Corendon i wszystko bez zarzutu. Z Polski wystartowaliśmy
            punktualnie z powrotem mieliśmy 30 min. poślizg.
            Rezydentkę mieliśmy tą samą o ktorej pisał autor wątku p. Czarnecką.
            My nie mieliśmy z nią żadnych problemów, ale też nie potrzebowaliśmy
            korzystać z jej pomocy. Side, Konakli i Alanye zwiedziliśmy we
            własnym zakresie :)
            Jakby jakies jeszcze pytania to chętnie odpowiem :)
            • Gość: klientka Itaki Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.tktelekom.pl 16.07.08, 21:45
              Witamm wszystkich którzy wybierają się do Turcji... właśnie
              wróciliśmy z Alary... super kompleks, swietne polożenie, doskonała
              piaszczysta plaża, wyśmienite jedzonko... doskonałe wakacje z
              Itaką :-)
              .... Ale rezydentka tego biura to PORAŻKA!!!! Pani Joanna Cz. to
              koszmarek który zdażył się Itace ;-( Niemiła, ignorancka damulka,
              którą nic poza sprzedażą wycieczek nie interesuje i nawet nie
              próbujcie prosić o cokolwiek, bo to bez sensu, nawet na dyżury nie
              przychodziła... pojawiała się wyłącznie w pobliskim hotelu Alara
              Star. Wróciliśmy w środę w nocy z niezłym ciśnieniem bo zapomniała
              przysłać po nas autokar który miał zawsieźć 12 osob na lotnisko...
              kiedy po godzinie czekania zadzwoniliśmy dowiedzieliśmy się że
              jesteśmy ..."niepoważni" ...ręce opadają i brak słow.
              Ostatecznie wszystko jednak udało jej się zalatwić i przysła po nas
              busa którego kierowca w ekspresowym tempie z iście turecką fantazją
              dowiózł nas na lotnisko nawet z zapasem :-).
            • Gość: Bożena Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 07:51
              Dzięki za odp. W takim układzie pozwolę sobie nadal korzystać z
              Twojej uprzejmości :-) Powiedz proszę, co wchodzi w all a za co
              trzeba dodatkowo płacić (pojęcie nie mam ile kasy zabrać). Wszyscy
              skarżą się na reydentkę-ja mam tylko nadzieję, że odbierze i
              odiwezie mnie na lotnisko. Poza tym jestem samowystarczalna i Pani
              Joanna do szczęścia nie jest mi potrzebna. Czy Alara (ciągle
              przewija się ta nazwa) to kompleks hoteli, w którym znajduje się
              Kosdere?? Jak długo z lotniska jechaliście na miejsce i czy pokoje
              były od razu czy koczowaliście kilka godzin w oczekiwaniu?? Już się
              nie mogę doczekać wyjazdu!! Pozdrawiam
              • Gość: klientka Itaki Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.tktelekom.pl 17.07.08, 08:16
                Alara to kompleks położony tak jak Kosdere w rejonie pani rezydent
                Joanny Cz. - dlatego wpisałam info w tym watku.
                Też jestem samodzielną turystką więc moje negatywne odczucia w
                kontaktach z nią dotyczą jedynie transferów... inni mogliby pewnie
                nalisać więcej...
                Pozdrawiam i życzę milego pobytu :-)
              • Gość: suzi Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 08:45
                All inclusive w Kosdere wygląda tak: leżaki, parasole, materace na
                leżaki sa w cenie. Ręczniki trzeba mieć swoje. Śniadanie, późne
                śniadanie, obiad, po obiedzie pizza, hamburgery w barze przy plazy,
                kolacja i zupa o północy. Alkohole (tureckie) i napoje w cenie.
                Sprzątanie pokoi codziennie, jak zostawiliśmy 1 euro to naprawdę
                panie się starały.
                Co do jedzenia to bardzo kolorowe i zróżnicowane, jest w czym
                wybierać. Chociaż po pierwszym tygodniu zaleciało monotonią i często
                robliśmy wypady gdzieś w miasto żeby spróbować czegoś innego. Ale
                też na mieście potrafi być bardzo drogo. Samochód wynajmowaliśmy w
                pobliskim hotelu alaime. Cena do dogadania za renault clio sedan z
                klimą i z dodatkowym ubezpieczeniem zapłacilismy 35 euro.
                Wypożyczaliśmy też za 20 euro suzuki bez dachu ale nie polecam.
                Korzystaliśmy z usług biura burfin tour i pojechalismy do aquaparku.
                Sam aquapark super ale biuro do kitu. zdezelowany autokar i sami
                Rosjanie. Klima prawie w ogóle nie działala, więc był totalny smród.
                Ale byc może to tylko my tak trafilismy. :)
                Warto zwiedzic side bo jest naprawdę piękne :)
                pokoje po przyjeździe mieliśmy od razu, a dojazd z lotniska do
                hotelu zajął nam około półtorej godziny. Tylko my byliśmy około 15
                osobowa grupa i po nas wyjechał mały busik. Nie rozwoziliśmy nikogo
                po drodze do innych hoteli.
                I polecę aptekę, w której farmaceuta wie naprawdę wszystko. Apteka
                jest po prawej stronie na samym dole schodząc z Kosdere w kierunku
                głównej ulicy.
                Pozdrawiam i zyczę udanych wakacji :)
    • Gość: Rzepka Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 13:24
      halo poszukuję kogoś, kto leci do Kosdere 30 lipca!! My lecimy w
      trójkę - nastoletnia córka.
      • Gość: Grzegorz Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.swidnica.mm.pl 28.07.08, 10:48
        Wróciliśmy z żoną 2.07 z hotelu Kosdere. Podzielę się krótko
        subiektywnymi odczuciami. Było po prostu super!!! Wszystkim gorąco
        polecamy. Nie wiem, czy mieliśmy jakieś wyjątkowe szczęście, ale na
        Itakę i p. Czarnecką nie mogę powiedzieć złego słowa. Jedyne moje
        uwagi kieruję w stronę hotelowej plaży, która nie jest, mówiąc
        delikatnie dobrej jakości. Życzymy wszystkim udanego wypoczynku.
        Chętnie odpowiem na wszelkie pytania :)
        • Gość: Rzepka Re: Wróciliśmy z Kosdere IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 19:40
          No to mnie pocieszyłeś!! Wylatuję w środę :-) Co jest nie tak z
          plażą?? I czy to prawda że walka o leżaki na basenie i przy plaży
          trwa od wczesnych godzin rannych?? Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka