21.05.09, 13:53
verano hotel w Turcji czy ktoś był prosze o opinje
Obserwuj wątek
    • Gość: LS Zobacz zdjęcia IP: 160.83.30.* 27.07.09, 09:56
      Zdjęcia, myślę że odpowiedzą. Z tego co się dowiedziałem, to ten
      hotel zjeżdża od kilku lat po równi pochyłej, stąd tak skrajne
      opinie. Poniżej zdjęcia z września 2008
      picasaweb.google.com/tigerro/HotelClubVerano#
      Co do jedzenia (darowałem sobie już tam zdjęcia) to było mało wyszukane, okrutnie monotonne, i do tego obowiązywała stara zasada -
      nie zjesz na śniadanie, zjesz na obiad, kolację i następne śniadanie.
      Rosjanie robili w restauracji awantury (obsłudze) - "gdie miaso?", bo
      faktycznie oszczędzali już na maxa. Na świeżo nie było robione
      praktycznie nic (jajka sadzone na śniadanie), chociaż może to i
      dobrze bo sprzęt do tego wyglądał jak ze złomowiska.

      "Lody" wyglądały przekomicznie, bo po prostu na 30 minut (z zegarkiem
      w ręku) wytarabaniali koło basenu ladę i gostek dosłownie wydzielał
      po dwie gałki, a kolejka kręciła się wokół basenu. Poprawka - nie
      przekomicznie a raczej poniżająco.

      Z plusów to dość przestronny pokój (mieliśmy wersję "family" +
      wkładkę w paszport). Był duży i przestronny - całość około 60 m. kw.
      "Odremontowany" niedawno. Piszę w cudzysłowie, bo faktycznie był
      remontowany (meble, kafle na podłodze, malowanie itp), tylko że
      wyglądało to tak, jakbym ja ze szwagrem po półlitrze się za to zabrał
      i miał na to 3 dni.
      Sam hotel jest też ładnie położony, bo praktycznie w środku ogrodu
      botanicznego (nie jest taki kołchozowaty). Szkoda tylko że za bardzo
      o tą roślinność nie dbają, no i uwaga KOMARY. Zamykać okna i wybijać
      przed snem każdą sztukę. Biegusiem do apteki, tylko ja polecam
      popytać się nie o chemię ale o taki fajny środek roślinny, oparty na
      geranium.

      Wiem, że za te pieniądze, te 3 gwiazdki (Kassim dowcipniś mówił że to
      3+) to nie jest nic żeby się spodziewać cudów, ale ten hotel odstaje
      na potęgę od reszty wokół. Sami Turcy w restauracjach, barach kręcili
      głowami patrząc na nasze bransoletki.

      Jeszcze jedno - przekrój narodowościowy to głównie Rosjanie, potem Polacy, trochę DDRu i pod koniec sezonu Turcy. Z Rosjanami jest taki
      problem że oddychają papierosami i kipują tam gdzie stoją,leżą itp. W
      efekcie plaża jest upstrzona petami, bo pomysł żeby kipować do
      plastikowego kubeczka jest ponad ich cywilizację. Kubeczki zresztą
      walają się obok.

      Co do samego miejsca - mi nie przypadło do gustu, ale tu już jest
      kwestia co kto lubi. Kumkoy to takie plażowisko coś a'la Karwia,
      Jantar - stricte sezonowe, same budy z "turkish original", kilka
      powtarzalnych knajpek. Turcy rozbestwieni, bo Niemcy i Rosjanie się
      nie targują - więc wołają wysokie ceny i strzelają focha na jakieś
      negocjacje. Do miasta - Side - jakieś 4 km, ale z kolei porównałbym
      do Ustki, Łeby. Kawałek prawdziwej Turcji zaczyna się w Manavgat'cie.
      Ja bym pojechał jednak do Alany'i - i plaża ładniejsza, miejsce
      ciekawsze, prawdziwsze i miałem też wrażenie że tak nie zdzierają.
      • Gość: LS To dotyczy Hotelu Club Verano w Kumkoy/Side n/t IP: 160.83.30.* 27.07.09, 13:24
    • Gość: ania w. Re: verano IP: *.gdynia.mm.pl 27.07.09, 12:12
      jeśli Verano z Jetta ew okolicach Marmaris - to jest hotel na totalnym zadupiu
      dla osób chcących odpocząc o jakiegokolwiek zgiełku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka