turhotel 13.07.09, 10:38 www.askahotels.com/aska/buse/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
turhotel Re: Aska Buse Resort (****) - Alanya 13.07.09, 10:44 1 lipca 2009 wrócilismy z tego hotelu. Dla nas było super. Jedzenia duzo, urozmaicone. Nikt nie chorował na tzw. "zemstę sułtana". Dla dzieci hamburgery bardzo dobre - nie zawsze im smakowało jedzenie w restauracji. Obsługa miła, zawsze usmiechnieta. Basen czysty. Przejśc na piechotkę do nastepnej miejscowości moim zdaniem sie nie da. Tego tam brakowało. Taksówkarze oszukują. My prawie cały czas na basenie - plaża nam nie odpowiadała. Niby piasek - ale "do pięt nie dorasta" Bałtyckiej plaży. Woda cieplutka, płytka. Przy hotelu mała plaza. Z nurkowaniem to nie za bardzo. Bylismy w zeszłym roku w Chorwacji i tam nurkowanie super a tu nic nie widac. Wydaje mi sie, że woda brudniejsza. Jechalismy z Itaki i dostalismy taki pokój bez problemu. Takie pokoje sa tylko w budynku nr 3 i jest ich mało. Na każdym pietrze 2 a jest 5 pieter. Sa bardzo podobne. My mielismy z widokiem na basen i jest troche mniejszy. Znajomi z widokiem na hotel obok-wiekszy. Widok na morze oczywiście jest. Dania są niektóre codziennie typu: jajka w każdej postaci na sniadanie, naleśniki bądź placuszki ciepłe oraz bułeczki słodkie na sniadanie - sniadania raczej skromne, do tego drzemy, warzywa, sosy do sałatek. Jest wieczor Turecki. Obiady i kolacje sa różne. Dania sie p0owtarzaja ale nie tak że codzinnie to samo tylko co kilka dni, grili nie ma. Pizza jest codziennie do 2 lub 3 dań ale jest to inna pizza i dzieciakom nie zawsze farsz podchodził. W noc turecka sa tańce jakiegos zespołu ludowego i dodatkowo taniec brzucha - z zewnatrz. A tak tylko animatorzy. Ale wszyscy kochaja animatora prowadzacego jest po prostu "The Best". Komarów nie ma wcale. Kebab tylko w noc turecką, nalesniki j/w. Aha i jeszcze jest taka chatka w której siedzi kobieta i robi takie nalesniki na specjalnym kamieniu - fajnie to wyglada niektórzy zachwyceni a niektórym niespecjalnie smakują ale w ciągu dnia 11-17 mozna sobie podjeśc. Na wycieczce mąż był ze starszym synem na Raftingu. Sam dojazd bytł męczący ale spływ super. Mamy nawet film. Zalezy jak duże dzieci. Te wycieczki troche za dlaeko 2 dniowe z dziecmi odpadaja. Ktos jechał nie pamiętam gdzie i mowili że 6 godzin a jechali 8 więc zrezygnowalismy z wycieczek. Wogóle jest tak goraco że z dziecmi najlepiej przy wodzie siedzieć. Do Alanii raz jechalismy to tez bez dzieci i bardzo dobrze bo po sklepach by sie wynudzili a upał niesamowity. Market słabo zaopatrzony, słodycze, picie.... nie korzystalismy bo jedzenia duzo. Jeszcze troche ciuchów: koszulki, pamiatki, klapki, sprzet plazowy.... ręczniki sa bezpłatne. Dostajesz karty hotelowe idziesz po ręcznik i dajesz tyle kart ile chcesz ręczników - 1 na osobe i jak oddajeszs Ręcznik to oddaja kartę - tylko liczcie karty po oddaniu bo oszukują. Leżak przy basenuie zawsze sie jakis znalazł ale czasami mogze zabraknąć parasoli bo niektórzy biora po 2.Nam sie spodobało jedno miejsce i mąż budzi sie wczesniej więc schodził sobie na kawke i rezerwował. Rezerwacja polega na tym że kładziesz na leżakach jakies swoje rzeczy typu ręcznik, sprzet do pływania, ciuch Plaża jest jakies 200-300 m. niby nie duzo ale przy tamtych upałach to nam sie nie chciało chodzic. Na plazy: hamburgery, frytki, napoje, alkohol wszystko w cenie - ten bar to taka prowizorka jak dla mnie i nie jadalismy tam. Pozdrawiam. chwilka9@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
turhotel Re: Aska Buse Resort - film na youtube 13.07.09, 15:49 www.youtube.com/watch?v=oTtuDPc0OUQ Odpowiedz Link Zgłoś
ukasz_zzz Re: Aska Buse Resort - film na youtube 16.06.10, 22:56 Nie polecam tego hotelu ! Jedzenie okropne. Spedzilismy tam tydzień i po 3cim dniu serwowaniu parówek i wątróbki na kolację wychodzilismy zjesc na miasto, gdzie jest okropnie drogo. Do miasta (Alanii) ok 25km autobusem za 2,5 euro. Nie wiem skąd zachwyty nad hotelem w necie. Sami zasugerowalismy sie pozotywnymi opiniami a tu po przyjezdzie jak na hotel 4 gwizdkowy nie spelnil naszych oczekiwań. Po pierwsze jedzenie, które w porównianiu z hotelami 3* podczas wycieczki w Kapadocji wypadało naprawde słabo, bez smaku, zupelnie nie zachecajace albo wrecz odpychające. Żywilismy sie glownie owocami, warzywami i pieczywem które wypiekają na oczach w piecu, jedyne smaczne. Soki- rozczienczona woda. Goscie ktorzy przebywali w hotelu nabawili sie zatrucia, my również mielismy atrkacje po posiłkach oraz jedna osoba gorączke ponad 39 stopni po tymże jedzeniu. Obsługa owszem miła, ale mowiaca jedynie po rosyjsku. Hotel zdominowany przez Rosjan, którzy czuja sie tam jak u siebie w domu. Są głosni, aroganccy i odpychajacy. Jesli ktos lubi towarzystwo zadufanych sasaidów zza wschodu i wszedzie obecny ich jezyk i bycia odbieranym jak Rosjanin przez obsluge hotelu to śmiało. Jezeli nie, to umeczycie sie w tym hotelu. Aniamacje żenujące, jest ich owsze dużo ale jesli ktos cieszy sie z wystepów 4 Turków co wieczór przebierających sie za prostytutki i kobiety z duzym biusetem to gratuluje zdolnosci wychowawczych Waszych pociech. Panownie przygotowują show przebierając sie za kobiety lekkich ovbyczajów i wykonując "obleśne" gesty rozbawiają tłum i dzieci. Nastpeuja rowniez zabawy zabawy z dziecmi po zmianie przebrania, jednak gratuluje tym którzy do tego momentu doczekają pozwalajac dzieciom bawic sie na takich przedstaiwieniach. Ogólnie hotel polozony jest malowniczo i nie mozna sie przyczepić do czystosci w pokojach. Jednak jak na 4* lepiej wybrac inny hotel, bo jedzenie i restarucja jest okropnie ważne. Dodam ze do plazy jest ok 300m piechotą co nie stanowi problemu, jednak trzeba wiedziec ze hotel polozony jest bezposrednio przy drodze przelotowej Antalya- Alanya wiec spacer jest chodnikiem przy ruchlwiej i glosnej trasie szybkiego ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
piela12 Łukasz z keiężyca spadł 12.08.10, 23:20 Hotel rewelacyjnie położony na klifie - wszystkie pokojem z widokiem na morze. Do chyba najpiękniejszej plaży na Riwierze dojście chodnikiem wzdłuż Hotelu Alara i ulicy (główna droga z Antalayi do Alanyi, ale mówienie o niej ruchliwa to pomyłka). Na plaży piaszczystej leżaki, parasole bezpłatne (nie było z nimi problemu), bufet z piwem, sokami i napojami od 11-17, frytki i hamburgery świeże-smażone na miejscu. Dwa baseny+brodzik w tym jeden ze zjeżdżalniami otwartymi 10-12 i 14-16 potem już mało oblegany (również nie było problemu z leżakami). Przy plaży klifowej bar z hamburgerami, frytkami, pizzą i spegetti od 12-16, naleśniki tureckie 11-17. Śniadania wypadają najsłabiej: warzywa, przeróżne dodatki do mleka (mussli), jajka na twardo, bardzo pikantna jajecznica, parówki (drobiowe lub baranie),wędliny (o dziwo jedne i drugie jadalne), sery, tosty, bardzo dobre pieczywo, dżemu, czekolada. Brak śniadań typu angielskiego (bo Anglików tam nie było). Na obiady i kolacje nie spodziewajmy się oczywiście mięsa wieprzowego, za to kurczaki (grilowane, pieczone lub w panierce), indyk, kolteciki z baraniny (świetnie przyprawione), ryby (śledzie lub pstrągi), wołowina tylko w potrawce z warzywami. Sławnej wątróbki przez dwa tygodnie się nie doczekałam (a szkoda bo bardzo lubię), były natomiast owoce morza (chyba ośmiorniczki) i jakieś podroby z warzywami. Poza tym zapiekane ziemniaki, makarony, pyszna, duszona kapusta, mnóstwo gotowych surówek i sałatek, a na kolacje pieczone na zewnątrz restauracji warzywa (z pieczarkami pyszne). Jest wystawiona również kuchnia dietetyczna (gotowany ryż, kurczak, marchewka itp). Oczywiście cały stół z deserami i owocami (arbuzy, śliwki, morele, melony, winogrona itd). Najsłabszym punktem hotelu są pokoje: brak szafki na ubrania (jest tylko szafa z mnóstwem wieszaków) i nieco obdrapany prysznic, ale w zasadzie nikt myślący nie wchodzi tam bez klapek. Klimatyzacja bez zarzutu. Najmocniejszym punktem są jednak animacje - przez dwa tygodnie wieczorne się nie powtórzyły: wybory miss, mistera, noc turecka konkurs par itp. Przed tym mini disco z rewelacyjnym Mogli, w którym uczestniczyli również dorośli. Przez cały dzień zajęcia: piłka wodna, step-aerobic, joga, zajęcia dla dzieci (malowanie twarzy itp)-Rosjanka Dasza zaprasza wszystkie dzieci i dobrze rozumie po polsku. Goście to Polacy, Rosjanie, Turcy i Niemcy (chyba po równo). Słyszałam teksty typu: nie zadowlolna jestem z jedzenia, bo brak tu oliwek takich dużych jak Grecji... Pozostawiam bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
piela12 Re: Łukasz z księżyca spadł 12.08.10, 23:23 Zapomniałam dodać, że byliśmy w 3 rodziny z dziećmi w wieku 6-8 lat i nikt nie zachorował... Odpowiedz Link Zgłoś