Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia

25.07.09, 14:54
To nie była moja pierwsza wizyta na Riwierze, po pięciu latach ledwo poznałam
znane mi wcześniej miejsca. Turcja bardzo szybko sie zmienia, staje się
bardziej europejska i niestety mniej "turecka". Najbardziej intensywne zmiany
zaobserwowałam oczywiście na pasie nadmorskim, pojawiło się tam mnóstwo
apartamentowców (głównie pod Rosjan)i nowych hoteli. Nasz hotel tez sie
zmienił, pojawiły sie nowe sprzęty pod europejskiego turystę kosztem pięknego
egzotycznego ogrodu i bardziej europejskie potrawy. Kierowcy jeżdżą nowszymi
autami, autobusy też mają na czasie (z wyjątkiem dolmuszy i jeepów do
wynajęcia), choć często trąbią jak dawniej - jeżdżą ciut lepiej.
Niestety jest drożej, handlowcy są teraz mniej nachalni i mniej skłonni do
targowania.
Co do pogody, zabrałam termometr, ale niestety nie zwróciłam uwagi na to, że
skala kończy sie na 42 stopniach, w słońcu zawsze słupek rtęci dochodził do
końca, w cieniu oscylował pomiędzy 36, a 39 stopni. Na Riwierze rzeczywiście
jest gorąco i wilgotno, wręcz duszno. Czułam się tam zmęczona i senna, jedynie
kąpiele mnie "ozywiały" - wręcz nie chciało sie wychodzić z wody. Nie polecam
więc wycieczek, w których nie będzie możliwości kąpieli, lub polewania wodą
(jak w jeep safari)
Wyjątkiem jest oczywiście Kapadocja, gdzie jest sporo chłodniej niż na
Riwierze i nawet w pokoju bez klimy da sie wytrzymać. Byłam na wielu
wycieczkach (prawie wszystkich), jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem.
Obserwuj wątek
    • pariss1 Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 25.07.09, 15:13
      Te apartamenotwce to nie w głownej mierze pod Rosjan. Raczej Niemców
      i Skandynawów. Ich jest najwiecej w Alanii i okolicach.
      • jusytka Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 25.07.09, 21:00
        Napisałam, że pod Rosjan z dwóch powodów, po pierwsze oferty sprzedaży były w
        języku rosyjskim, po drugie tak twierdził również nasz przewodnik po Kapadocji,
        który tam mieszka.
    • janan2 Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 25.07.09, 15:49
      Jakie wrażenia po spływie,bo z innych wypowiedzi wynika że byłaś.No i czy zalana
      zapora na Dim Cay.Dla mnie te blokowiska są przygnębiające,wszystko kosztem
      naturalnych osłon zieleni.Ale taka teraz moda pod turystów co poza hotel z
      zasady nosa nie wychylają.Najważniejsza jest ilość barków.
      • a-d-m Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 25.07.09, 16:51
        Obawiam się, że sobie "justyka" z lekka narobiła wrogów, którzy na
        tym forum aprobują tylko wypowiedzi typu "Turcja jest najlepsza i
        najwspanialsza" oraz "na wakacje tylko do Turcji".
        Poważnie mówiąc zgadzam się całkowicie, chociaż w moim przypadku nie
        moga mówić o porównaniu a tylko o tzw. first look, but - I think -
        last travel!
        Pozdrawiam.
      • jusytka rafting 25.07.09, 21:27
        Chodzi ci o rafting? To była jedyna wycieczka, podczas której wciąż sie
        zastanawiałam "Co ja tutaj robię"? Niestety nie specjalnie mi sie spodobał, po
        pierwsze cała wycieczka trwała niemal cały dzień, a sam spływ trwał ok. dwóch
        godzin, więc była męcząca. Po drugie nie znoszę zimnej wody, a w tej rzece była
        lodowata. Trafiliśmy na bardzo wojowniczego przewodnika naszego pontonu, który
        podczas zbliżania się do innego krzyczał - wojna! i polewając ich wiosłem
        rozpoczynał wojnę! ;) Jednak wcale mnie to nie bawiło, bo ciągle było mi zimno,
        dodatkowo, woda wdzierała się podczas przepływania przez bardziej niebezpieczne
        miejsca. Moje chłopaki nie dostały wioseł i siedząc w środku wręcz "szczękały
        zębami", ale stwierdziły że im się podobało. Potwierdzam jednak, że rafting na
        rzece Koprulu jest bezpieczny, nawet dla dzieci. Jeden z pontonów sie
        przewrócił, ale sami tego chcieli - odbyło sie to pod kontrolą. Parę osób
        wrzucono do wody, ale oszczędzono kobiety i dzieci - na szczęście ;)
        Zapora Dimcay nie jest zalana, z czasem pokażę ci zdjęcia które tam zrobiłam,
        łącznie z tablicą informacyjną. A nad rzeką Dimcay byłam trzy razy, dwa razy
        podczas jeep safari i raz wypożyczonym autem, moim chłopakom bardzo sie tam
        spodobało, zwłaszcza kąpiele ze ślizgawkami i skakanie do wody z mostu. W
        kawiarence na drzewach raczyliśmy się boskim ayranem oraz zajadaliśmy pysznymi
        rybami:)
        Dla mnie te blokowiska też są nieporozumieniem.
        • janan2 Re: rafting 26.07.09, 09:28
          jusytka napisała:

          > Chodzi ci o rafting? To była jedyna wycieczka, podczas której wciąż sie
          > zastanawiałam "Co ja tutaj robię"? Niestety nie specjalnie mi sie spodobał,

          No więc to tylko świadczy że mamy różne upodobania.Przykre że się nie
          spodobało.My w pełni korzystaliśmy z atrakcji,włącznie z wyrzucaniem za
          burtę.Ale strasznie ciepłolubna jesteś,pisałem wielokrotnie że to górska
          rzeka,woda zimna,bywa koloru kakao jeśli są deszcze.Można zmarznąć,już
          zanurzenie się na samym początku pod tym ciurkaczem do foto to szok
          termiczny.Ale trzeba się ruszać,Z czasem chyba zmienisz poglądy,pozostaną
          wspomnienia,no i że zmarzłaś w Turcji.Niebywałe a jednak możliwe.Mnie trafiło
          się nawet nieżle przemarznąć na równiku i teraz mile to wspominam,a wtedy wcale
          nie było mi do śmiechu.Z kolei jepp safari nie bardzo mi sie podobało/dopiero
          jak byliśmy drugi raz sami i nieco pobłądziliśmy/przepiękne widoki,ale kurzu
          niemożliwe ilości,wróciliśmy jak młynarze.Więc wszystko rzecz upodobań i
          gustu.Każdy ma własne.Ale Dymczai też zimna,wodospadziki też są,nikt nie
          pływa,ale skoki do wody to też do zimnej.Więc chyba wam nieco odpuściło z tym
          zimnem.Dobrze że nie zalali,może zdążę jeszcze tam wrócić.Gdzie kupowaliście
          fakultety?A ten sklep-wytwórnię onyksu znależliście?.Ale jak byliście w
          Kapadocji to tam też pełno.Jak wrażenia po wycieczce,no poza upierdliwą
          drogą/daleko i dość monotonnie/.Bardzo aktywnie spędzaliście ten urlop.
          • jusytka Re: rafting 26.07.09, 18:56
            Jeep Safari bardzo mi sie spodobał, do tego stopnia, ż byliśmy tam dwa razy.
            Polewaliśmy sie ciepłą wodą, bo w tych plastikowych butelkach szybko się na
            słońcu nagrzewała, wiec było OK. W rzece Dimcay ja sie nie kąpałam tylko moi
            synkowie, nawet skakali do wody. Dla mnie to sport ekstremalny ;)
            Kapadocja podobała mi sie bardzo, to miejsce z klimatem, trzeba tam byc i już ;)
            Wszystkie wycieczki kupiliśmy w Pacho Tour, ogólnie było OK. Denerwował mnie
            tylko nasz przewodnik po Kapadocji, gdyż moim zdaniem zbyt mało nam opowiadał i
            mało wiedział o Kapadocji :( Dobrze, że przed wyjazdem poczytałam sobie nieco:)
            • Gość: Natalia Re: rafting IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:02
              Czy wykupując wycieczkę w lokalnym biurze przewodnicy mówią po polsku? Jak
              wyglądają te wycieczki cenowo?
              Będę miała ograniczone fundusze :(
              • jusytka wycieczki z biur lokalnych 27.07.09, 20:13
                Tak, w niektórych biurach mówią po polsku. Na pewno w Pacho Tour i u Jolci
                Adams. W Pacho wychodzi taniej, bo za dwa dni z hotelem płaci się 40 Euro i 20
                Euro za dziecko, ale za ewentualny lunch płaci sie dodatkowo 7 Euro. U Jolci
                cena wynosi 65 Euro.
    • isabeau Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 25.07.09, 18:26
      Czekam niecierpliwie na zdjęcia z Twojej wycieczki - wątek na FotoForum
      potrzebuje świeżej krwi, bo nieco podupada...
      • janan2 Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 25.07.09, 19:15
        isabeau napisała:

        > Czekam niecierpliwie na zdjęcia z Twojej wycieczki - wątek na FotoForum
        > potrzebuje świeżej krwi, bo nieco podupada...

        Obiecała,no i pisała że ma.Widocznie jeszcze się nie otrzepała z wrażeń i
        wszystkiego nie poukładała.Poczekamy.
        • isabeau Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 25.07.09, 19:32
          Widocznie przegapiłam tę obietnicę. Nosi mnie, bo sama jestem uziemiona w kraju,
          a pojechałabym. Tak zostają tylko relacje i zdjęcia. Może jesienią, eh...
      • jusytka Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 25.07.09, 21:04
        Mam ich całe mnóstwo, ale z powodów sprzętowych sama ich jeszcze nie oglądałam.
        Obiecuje jednak że co nie co wam pokażę.
        Isabeau - wiem już co miałaś na myśli pisząc o strojach kąpielowych dla
        muzułmanek. Nazwaliśmy je strojami kosmitek ;)
        -
        *** GWIAZDKI 2001 ***
        • Gość: Iga Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.09, 17:04
          jusytka mam do Pani pytania. Interesują mnie dwie wycieczki: Pamukkale (czy tam jest upalnie i naprawdę nie ma ciemnia?)ile czasu jest się na wapiennych tarasach?
          Antyczne Side i rejs po rzece Manavgat (ile trwa rejs?)
          No i trzecie pytanie dotyczące lotniska:czy dziecku 5letniemu mogę dać "w rękę" soczek (butelka 300 ml) i tak iść na odprawę? Czy każą wyrzucić ten soczek? Interesuje mnie to przy wylocie z Polski i potem z Turcji?
          • jusytka Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 27.07.09, 20:37
            W Pamukkale nie byłam, bo wszyscy odradzali. W Side byłam indywidualnie
            wynajętym autem. Spotkaliśmy tam naszych rodaków z wycieczki właśnie,
            opowiadali, że dotąd "zwiedzali" sklepy, a po Side puścili ich "samopas" bez
            przewodnika, było upiornie gorąco i żadnych kąpieli, wiec z dziećmi nie polecam
            tej wycieczki. Na rejsie byłam, ale po morzu, na rzece niestety nie.
            Na odprawie w bagażu podręcznym możesz mieć tylko max 100 ml płynów w specjalnie
            zabezpieczonym opakowaniu i ewentualne zakupy ze sklepu wolnocłowego tez
            specjalnie zabezpieczone z paragonem. Widziałam jak zabierali komuś butelkę z
            niedopitym napojem. Trudno mi powiedzieć, czy na pewno dziecku zabiorą soczek,
            to zależy od nich, mają jednak takie prawo.
            • janan2 Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia 29.07.09, 18:05
              Jak wrażenia po Kapadocji?Warto czy nie?Mimo że mam swoje zdanie to inni też
              chcą poczytać zapewne.Poza tym masz bardzo wyważone i własne widzenie
              rzeczywistości.W programie lokalnych jest meczet w Konyi?No i hotel który? W
              Diabelskiej Dolinie 4* czy jakiś inny.Dostało mi się ze doradzałem Kapadocje dla
              kobiet raczej bez spódnic,lepiej jakieś spodnie czy szorty.Jakie odczucie.Były
              wspinaczki po lochach czy tylko poziomy.Byłem tam dwa lata temu,więc ciekaw
              jestem co się zmieniło.A Pammukale słuszna decyzja.Przereklamowane.
          • Gość: edyta Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 19:54
            pamukale jest cudne chociaz bardzo gorąco przez to trochę męcząco.
            Rejs po rzece i side odradzam- chodzenie po sklepach i wolny czas w
            side bez przewodnika czyli nazwa antyczne odnosi się do tego co tam
            jest co prawda ale moznaby się spodziewać ze czegoś się
            dowiemy...rezydent mówi ze skoro darmowa to tak musi wyglądać.
            Wyporzyczyc warto autko i samemu skoczyć. Jeżdzą wbrew powszechnej
            opinii spokojnie i wolno- czasami zapominaja po prosu włączyć
            kierunkowskaż;)
            • Gość: zenek Re: Wróciłam z Turcji - moje spostrzeżenia IP: 91.192.78.* 29.07.09, 22:13
              Chciałbym się wybrać do turcji,ale mam kilka pytań. Jaką miejscowość polecacie,
              jaki hotel trzy lub cztery*,z jakiego biura, jaki przybliżony koszt, co warto
              zobaczyć, oraz ile wziąć kieszonkowego,( nie interesują mnie nocne lokale).
              dzieki za odpowiedż
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka