22.11.05, 19:01
Witam serdecznie

Założyłem ten wątek gdyż nie znalazłem nic na ten temat
Mam takie zapytanie.
Skończyłem II stopień Reiki i powoli moje życie się przeobraża tzn coś się
kończy a nowe rodzi się w bólach.domyślam się że zalezy to ściśle od pracy
nad oczyszczeniem się z wszystkiego co we mnie zalega.Wręcz w doskonały
sposób wszystkie nagromadzone emocje przeważnie te negatywne wychodzą na
wierzch i staram się je przerabiać ale czasami jest cięzko.
jednak jest coś do czego na razie nie mogę dotrzeć tzn jakieś rzeczy są
bardzo głęboko osadzone i bardzo cięzko mam sobie z tym poradzić. mam
wrażenie że jak to mogę stwierdzić iż powoli wchodzi to w ciało - odczuwam to
w niektórych miejscach.mam duże przekonanie że leży to w moich możliwościach
tylko jeszcze nie znam w jaki sposób to mogę zrobić????
cały czas powracam do tego samego czyli rozwiązywania zagadki która jest koło
mnie a ja na razie nie wiem jak tą furtkę otworzyć???
Również druga rzecz od momentu gdy zrobiłem II stopień to zacząłem
podróżować.
Bardziej bym powiedział że gdziś przemierzam ścieżki i odwiedzam różne
miejsca. choć wszędzie jest dziwna rzecz tak jakbym ja obserwował siebie na
tej ścieżce???? tak jakbym kontrolował tą drogę.
powiem że jest to piękne doświadczenie i pomocne w życiu.
Bardzo proszę o pomoc i wypowiedzi Może ktoś ma doświadczenie w tych sprawach.
Obserwuj wątek
    • marlena.skrabulska Re: REIKI 22.11.05, 21:09
      Życie dzieli się na to przed i po Reiki. Z tego co opisujesz przechodzisz klasyczne oczyszczanie nie tylko siebie, ale i sytuacji, związków, relacji... Chwilami może to być "owczy pęd" do różnorakich dziedzin wiedzy ...
      Reiki osadza się w Tobie i potrwa to na pewno sporo czasu, a Ty do tej pory wymieciesz ze swego życia wszystkie "śmieci", które nagromadziłeś od wielu lat, a nawet wcieleń..
      Z Reiki życie jest inne, a Ty staraj się używać go wszędzie.
      Pamiętaj jednak o jednym, nie zatrać się i nie "odlatuj" za daleko:)
      Życie z Reiki to coś niezwykłego, ale zachowanie zdrowego rozsądku jest ze wszech miar niezbędne...;-)
      Może kiedyś przyjdzie pora na Mistrza..:)

      Co do głęboko osadzonych rzeczy, mogą to byc nawyki, lub uwarunkowania karmiczne, z którymi możesz za pomocą technik Reiki pracować. Polecam także przekazywanie Reiki Wyższemu Ja, swojemu wewnętrznemu dziecku, przeszłości, przyszłośći... Praca z reiki jest nieograniczona..:)

      Pozdrawiam :)
      • astro14 Re: REIKI 22.11.05, 23:04
        Dziękuję za wyjaśnienia.Myślę że dokładnie tak się dzieje.Potwierdzam ogromną
        potrzebę z różnych dziedzin wiedzy.Choć muszę przyznać że oczyszczanie jest
        trudnym etapem przez który trzeba przejść.
        Pracowałem z wewnętrznym dzieckiem.Wspaniałe doświadczenie.Bardzo było mi
        potrzebne.W pełni uzdrowiłem z nim relacje.
        teraz staram się dalej pracować z Reiki dla rozwiązania mojego problemu.Zgadzam
        się że to dobry kierunek aby przekazać Reiki Wyższemu Ja jak również do
        przeszłości i przyszłości.Prawdopodobnie jeszcze tkwi tam źródło
        problemu.Pozostaje dalej pracować aby dokończyć etap oczyszczania.
        Podsumowując muszę stwierdzić że Reiki wspaniale oczyszcza i uzdrawia.
        Pasowanie na Mistrza przyjdzie czas kiedy będę w pełni gotowy.Myślę że w
        naturalny sposób dostanę to do wiadomości.

        Dziękuję i pozdrawiam :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka