melinek 10.05.03, 14:23 Jak czesto zdarzaja sie w Waszym zyciu przypdki prekognicji, jasnowidzenia, "podskorne" przeczuwanie przyszlych zdarzen? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
melinek Re: Jasnowidzenie 10.05.03, 15:38 Chcialam tylko napomknac, ze mi sie takie rzeczy nie zdarzaja. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: Jasnowidzenie 11.05.03, 12:44 Jeden jedyny raz zdarzyło mi sie coś co mozna by podciągnąć po "jasnowidzenie". Parę lat temu wynajmowałam mieszkania, co było męczące i związane z częstymi przeprawadzkami. W końcu mój były mąż załatwił piekne mieszkanie do remontu, miało być w końcu nasze własne. Dumny z siebie wsadził mnie do auta i wiózł do naszego nareszcie własnego domu, po drodze ogromnie się cieszyliśmy, że coś się ruszy w temacie mieszkania - tak długo na to czekaliśmy. No i przekraczam próg tego mieszkania i bardzo wyraźnie czuję, że ono nigdy nie będzie moje, że nigdy tam nie zamieszkam, poczułam sie tam jak intruz. Pamiętam, ze strasznie wtedy zdziwiły te odczucia, tak zupełnie odmienne od tego co czułam jadąc na to miejsce. Jakiś czas potem zaczęły sie mocne turbulencje, małżeństwo rozleciało w piguły. Dzisiaj mieszka tam inna kobieta zamiast mnie:). A ja faktycznie nie przemieszkałam tam ani jednego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Jasnowidzenie 11.05.03, 16:11 Tez mi sie zdarza odczuwac takie rzeczy. Gdy jestem w nowym miejscu czuje, ze albo mozna tam pozostac albo trzeba sie z tamdad zabierac. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Czasem tak mam 11.05.03, 07:31 Ale to nie jasnowidzenie tylko intuicja. Zdarza mi sie w stosunku do wydarzen zwiazanych z osobami, z ktorymi jestem zwiazana. Nawet gdy to wydarzenie jest od nich niezalezne. Mam w zwiazku z tym dylemat moralny. Moja znajoma jest bardzo otwarta osoba. Przyjmuje w swoim domu wiele osob, nawet te, ktorych prawie w ogole nie zna. Pare razy powiedzialam jej ze wedlug mnie konkretne osoby ja zrania. Ona za kazdym razem protestowala, ale post factum przyznawala mi racje. Teraz wokol niej kreci sie ktos, kim ona jest zachwycona - i znowu wiem ze bedzie przykrosc i boje sie ze ta osoba spowoduje jej straty finansowe. Probowalam z nia rozmawiac. Mowilam zeby byla ostrozna, nie sugerowalam zerwania znajomosci, tylko ostroznosc w kwestiach finansowych. No i chyba stracilam kolezanke a na pewno nasza znajomosc sie rozluznila. Co wiecej: inni nasi znajomi tez twierdza ze od czasu gdy tamta osobe poznala dzieje sie z nia cos niedobrego - zrywa kontakty, obgaduje przyjaciol, robi sobie wokol wrogow. Moja znajoma ma okolo 50-tki, wiec nie jest mala dziewczynka. Jest dosc majetna rozwodka, wiec kraza wokol niej sepy. Niedawno poznala mezyczyzne, z ktorym gotowa byla sie zwiazac, jednak ta osoba troche popracowala na jego niekorzysc i ze zwiazku nici. Aha, wredna postac z tej historyjki to kobieta. Prawie mieszka u niej w domu. I co ja mam poczac z tym fantem? Odpowiedz Link Zgłoś
summa Re: Czasem tak mam 11.05.03, 20:06 anahella napisała: > Moja znajoma ma okolo 50-tki, wiec nie jest mala dziewczynka. Jest dosc majetna > > rozwodka, wiec kraza wokol niej sepy. Niedawno poznala mezyczyzne, z ktorym > gotowa byla sie zwiazac, jednak ta osoba troche popracowala na jego niekorzysc > i ze zwiazku nici. Aha, wredna postac z tej historyjki to kobieta. Prawie > mieszka u niej w domu. I co ja mam poczac z tym fantem? Właściwie skoro tyle razy ją ostrzegałaś i Twoje rady się sprawdziły, to mogłoby jej to dać cos do myślenia! Skoro jest taka niereformowalna, to może sobie odpuść, niech popełnia błędy na własną rękę, w końcu nikogo na siłę nie uszczęśliwisz... Ale jeżeli Ci naprawdę zależy na tym, to proponuję coś w rodzaju telepatii. Wycisz się, zrelaksuj i zwizualizuj swoją znajomą. Następnie spróbuj jej "przesłać" przekaz - w miarę pozytywny - w stylu: bardzo cię lubię, zalezy mi na twoim szczęściu i dlatego ostrzegam cie przed aktualną znajomością. Aha i możesz np. wyobrazić sobie, że zdejmujesz jej klapki z oczu i wyostrzasz widzenie ;). Może zadziała? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Czasem tak mam 12.05.03, 17:46 summa napisała: > możesz np. wyobrazić sobie, że zdejmujesz jej klapki z oczu i wyostrzasz > widzenie ;). Może zadziała? no dobra, ale moze TYM RAZEM sie myle? Zawsze jest takie prawdopodobienstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
summa Re: Czasem tak mam 12.05.03, 21:51 anahella napisała: > summa napisała: > > > możesz np. wyobrazić sobie, że zdejmujesz jej klapki z oczu i wyostrzasz > > widzenie ;). Może zadziała? > > no dobra, ale moze TYM RAZEM sie myle? Zawsze jest takie > prawdopodobienstwo. > Z tego, co wiem, to taki przekaz jest tylko sugestią, a osoba do której jest kierowany zrobi z nim co bedzie chciała - przyjmie albo odrzuci, kierowanie go wprost do podświadomości zwiększa tylko "siłę wyrazu". A zdejmowanie klapek na pewno nie zaszkodzi, chodzi w końcu o poznanie prawdy, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Czasem tak mam 11.05.03, 20:25 Anahello, czy tak dobra intuicje masz tez wobec siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Czasem tak mam 12.05.03, 17:48 melinek napisał: > Anahello, czy tak dobra intuicje masz tez wobec siebie? W zasadzie tak, chyba ze sie zakocham to wtedy jestem glucha, slepa i glupia na wszystkie bodzce:) Generalnie ludzie, ktorym nie powinnam ufac wysylaja jakies sygnaly do mnie. Oczywiscie ja je wygluszam, bo przeciez kazdemu trzeba dac szanse - dlatego czasem sie nacinam. Ale moja wrodzona nieufnosc jednak ciagle pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nina37 Re: Jasnowidzenie 12.05.03, 00:23 Zdarzylo sie moze kilka razy-zawsze nieprzyjemnie:(Nie wiem zreszta,czy bylo to jasnowidzenie czy tez podswiadome przeczucie.Raz obudzilam sie w srodku nocy i bylam gotowa biec na poczte (nie mielismy wtedy telefonu),zeby zadzwonic do rodzicow z pytaniem,co z ciocia.Zadzwonilam nastepnego dnia- mama,bardzo zdumiona,odpowiedziala,ze ciocia wlasnie jest u niej i wszystko w porzadku.Moze 2 dni pozniej stracila przytomnosc w pracy i ledwie ja wyciagneli z zapalenia otrzewnej... Drugi,juz bez snu przypadek to zakonczona kosmiczna awantura proba niewypuszczenia meza z domu.Mial gdzies jechac a ja wiedzialam,ze jak pojedzie,to przepadlo,cos sie stanie.Nie pojechal,a na trasie byl wypadek,w ktorym mogl uczestniczyc. Nie tak dawno spedzalam z przyjaciolkami weekend na wsi-pelen luz,alkohol,smiech i zabawa.W pewnym momencie odeszla mi chec na zabawe,wzielam do reki telefon,ktory po kilku sekundach zaczal dzwonic.To byla mama z informacja,ze wzmiankowana wczesniej ciocia ma zdiagnozowany duzy guz. Nie wiem,czemu tak sie dzieje,bo np.bardzo ciezki zawal mojej mamy nie objawil mi sie w zaden sposob,podobnie wypadek samochodowy meza. Na marginesie-dziekuje za zaproszenie z forum Kobieta:) Pozdrawiam-Nina Odpowiedz Link Zgłoś
ashanti5 Re: Jasnowidzenie 12.05.03, 09:47 Mi się nie zdarzają takie rzeczy :(( Nawet moja intuicja jest kiepska. Czasami mam jakies lęki i obawy, ale nigy nie okazują się uzasadnione. Często mylę sie jeśli chodzi o ludzi. Nie potrafię ich wyczzuć. Odpowiedz Link Zgłoś
summa Re: Jasnowidzenie 12.05.03, 21:23 nina37 napisała: >> Nie wiem,czemu tak sie dzieje,bo np.bardzo ciezki zawal mojej mamy nie objawil > mi sie w zaden sposob,podobnie wypadek samochodowy meza. No właśnie, ja też się czasem zastanawiam nad wybiórczością swoich przeczuć. Trzy - cztery razy w życiu miałam sny zapowiadające poważną chorobę lub śmierć w moim otoczeniu (były to sny "ogólne", nie wiedziałam o kogo konkretnie chodzi), a z drugiej strony zdarzały sie moim bliskim przykre przypadki, co do których nic nie przeczuwałam. Za to potrafiły mi się śnić zupełne głupoty, które się sprawdzały, np. miałam kiedyś w domu suczkę-znajdę, która cierpiała na zaburzenia nerwicowe i często w nocy załatwiała sie w domu. A mnie w pewnym okresie śniło sie proroczo, w którym miejscu psina zostawi "prezent"! Sama byłam na siebie zła, że intuicja marnuje się na takie głupoty, a nie zajmie się czymś poważniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Jasnowidzenie 12.05.03, 20:01 melinek napisał: > Jak czesto zdarzaja sie w Waszym zyciu przypdki prekognicji, > jasnowidzenia, "podskorne" przeczuwanie przyszlych zdarzen? > Ja jak zwykle - miewam tylko prorocze sny. Może dlatego, że szukam w nich sensu ?? Może dlatego, ze jest to praktykowane w mojej rodzinie ??? Może nie potrafimy "wyostrzyć" swoich zmysłów. Oto przykład z dzisiejszego dnia. Podjechałam pod blok samochodem, by wnieść na górę cięzkie rzeczy. Tata przyniósł mi do pracy dwa kotlety mielone ( mieszka 5 min drogi od mojej pracy); byłam tak głodna - że jedyną moją myślą było rzucić się na te kotlety i je "pożreć". Jednak coś w podświadomości mówiło - odprowadź samochód na parking. Zeszłam na dół. Koło samochodu kręciło się już dwóch wyrostków. Może to był przypadek. Może nic by się nie stało. Ale wierzcie mi - czułam obecność kogoś przy moim samochodzie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelix Re: Jasnowidzenie 13.05.03, 19:33 nie wiem czy bede w temacie: arz mialam pasqdny sen ze ktos kijem baseballowym demoluje mi auto... bylo to tak silne ze az sie obudzilam i pobieglam do okna ale wszystko z autem bylo ok... myslalam ze chodzi o mojego Czcigodnego Pierwszego wiec zadzwonilam do niego zeby uwazal na siebie jak bedzie jechal... kilka godzin pozniej zadzwonil telefo: okazalo sie ze moj ulubiony kolega mial wypadek samochodowy w ktorym zginal:/ drugie moze bardziej w temacie: moja babcia byla bardzo ciezko chora, lezala w szpitalu... przejechalam 200 km zeby ja zobaczyc, ale jak dojechalam do domu po prostu padlam... w tym czasie moja mama poszla do szpitala... a ja sie nagle przenioslam na sale szpitalna, byl polmrok, babcia lezala na lozku, w pewnym momencie zobaczylam ze przestala oddychac... potem slyszalam jak wraca moja mama i powtornie wychodzi... kiedy wrocila definitywnie zwloklam sie z lozka zeby potwierdzic to co zobaczylam. mama powiedziala ze "babcia zasnela" i zdziwila sie gdy po prostu powiedzialam ze wiem, ze bylam przy tym... aaaaa no i mam "antyradar" w glowie:) wyczuwam policje na odleglosc... kto ze mna jezdzil i sluchal sie mnie nigdy nie zostal zlapany za niezbyt przepisowe manewry... Odpowiedz Link Zgłoś
summa Re: Jasnowidzenie 13.05.03, 21:24 izabelix napisała: > aaaaa no i mam "antyradar" w glowie:) wyczuwam policje na odleglosc... kto ze > mna jezdzil i sluchal sie mnie nigdy nie zostal zlapany za niezbyt przepisowe > manewry... Baardzo praktyczna umiejętność ;)) Odpowiedz Link Zgłoś