Dodaj do ulubionych

Anielska ochrona...

06.11.07, 21:47
To ćwiczenie, czy tez medytację można wykonywać zarówno w ciszy i spokoju, ale
także w sytuacjach, gdy czujesz jakieś zagrożenie, bądź niepewność.
Ważne by podejść do tego w sposób pozbawiony lęku i po prostu zaufać
anielskiej ochronie. Zobaczycie, jak z czasem będziecie mieli poczucie
bezpieczeństwa i obecności Aniołów.
W cichym i spokojnym miejscu, najlepiej wtedy, gdy domownicy już nie
przeszkadzają, zapalcie świecę i jeśli ktoś lubi kadzidło. W tle oczywiście
może też płynąć jakaś muzyka relaksacyjna.
Weź kilka głęboki oddechów by się odprężyć.
Zamknij oczy i wizualizuj siebie w kokonie złotej świetlistej energii.Może też
być kształt bańki, czterech złotych tarcz ze wszystkich twoich stron lub
przybierz kształt taki jaki chcesz, byle był naokoło Ciebie. Przez chwilę
wczuwaj sie w to, że jesteś bezpieczna i odczuj to jako ciepło przenikające
Twoje ciało.
Następnie wizualizuj siebie, że jesteś w otoczeniu czterech aniołów ochrony.
Jeśli jesteś w sytuacji, gdy potrzebujesz silniejszej ochrony wyobraź sobie
Archanioły czyli :
1. Gabriela przed Tobą, który jest twoimi oczami i uszami
2. Rafaela za Tobą, by dawał Ci wsparcie i rozjaśniał Twoje ciemne strony
3. Michała po prawym boku, by używał swego miecza do rozwiewania lęków i
rozjaśnił Twoja sytuację
4. Uriela po lewym boku z pochodnia ognia by zwalczyć ciemności.
Potem wyobraź sobie, że Anioły przynoszą Ci różdżkę światła i zobacz jak
wodzisz nią przed sobą o 360 stopni w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek
zegara. Określasz tym samym okrąg łączący cztery punkty zajmowane przez
Archanioły. Zobacz jak podczas tej czynności rozjaśnia się krąg ognia, który
zapewni Ci bezpieczeństwo.
A teraz zobacz siebie w tym kręgu i otoczeniu Aniołów.
Ten kokon daje Ci moc. Stajesz sie magnesem dla dobrych ludzi i harmonijnych
sytuacji w Twoim życiu.
Jeśli potrzebujesz zrobić ochronę innemu człowiekowi zrób tak samo
wizualizując go w ten sam sposób.
Po zakończeniu medytacji otwórz oczy i podziękuj Aniołom za nieustająca
ochronę i pomoc. Powtarzaj ten proces tak często jak tylko będziesz mogła.
Do tego można dołączyć afirmacje, które również służą ochronie, oto one :
1. jestem zawsze bezpieczny, kochany i chroniony
2. Anioły chronią mnie gdziekolwiek jestem
3. Jestem chroniony tarczą anielskiej światłości
4. Ufam, że Anioły przeprowadza mnie bezpiecznie przez ten dzień
5. Moje Anioły czuwają nade mną gdy śpię
Obserwuj wątek
    • k1234561 Re: Anielska ochrona... 07.11.07, 10:50
      A który konkretnie anioł opiekuje się dziećmi(córka ma 7 lat),chroni
      je,oprócz oczywiście anioła stróża,którego ma każdy człowiek.
      I jeszcze jedno pytanie czy jest jakiś również konkretny
      anioł,ochraniający przed podłączeniami energetycznymi,złymi myślami
      wysyłanymi do konkretnego człowieka.
      Byłam ostanio u wróżki,która właśnie poinformowała,mnie,że wokół
      mnie i mojej rodziny (mąż i córka)jest wiele zawiści,zazdrości.Kilka
      zmarłych osób nadal jest przy nas,co tez niekoniecznie jest dla nas
      dobre.Dlatego pytam o tego konkretnego anioła mogącego nam
      pomóc.Oczywiście zastosuję ta medytację,którą opisałaś,o ile czas
      pozwoli,ale może łatwiej i szybciej można pomodlić,czy zwrócić się
      do konkretnego anioła.
      Acha i czy kolor zapalanej świecy ma znaczenie?Jeśli należy zapalić
      kadzidełko to jakieś konkretne?


      Dziękuję z góry za wszelką pomoc i pozdrawiam
      Anika
      • urmila Re: Anielska ochrona... 07.11.07, 13:27
        Jeśli chodzi o Twoją córeczkę, to są przy niej osobiste siły anielskie. Każde
        dziecko i dorosły nie tylko ma Anioła Stróża, podpowiem, że zazwyczaj człowiek
        ma 2 Stróżów, jeden jest cichy i spokojny, drugi aktywny, gotowy do działań. Dla
        swojego dziecka możesz prosić o pomoc Archanioła Gabriela, który pomoże rozwijać
        talenty i komunikację z ludźmi, Michała, by je chronić... Później będę tu
        zamieszczać modlitwy i inwokacje do Aniołów, warto wieczorem je praktykować,
        odtąd Anioły będą towarzyszyć zawsze i wszędzie.
        Jeśli chodzi o zawiść i niekorzystne energie, w tym duchy, polecałabym pomoc
        Archanioła Michała oraz Rafaela. Michał chroni nas od negatywnych wpływów i
        energii, a Rafael pomaga uzdrowić relacje. Po południu umieszczę kilka sposobów
        na ochronę i inwokacje do tych Archaniołów, podam jakich świec i kadzideł należy
        używać.
        Jeszcze tylko wspomnę, że wszelkie dusze zakłócają biopole człowieka i mogą
        wywoływać wiele zamieszania w życiu żywych. Oczywiście Anioły mogą stanowić
        pomoc w tej kwestii, jednak zalecałabym zwrócić się o pomoc do osób, które
        potrafią odprowadzać dusze do miejsca ich przeznaczenia. Podczas takich rytuałów
        uczestniczy Archanioł Michał.
        Proszę zajrzeć pod wieczór, podam konkretne techniki. :)
    • blabla3 Re: Anielska ochrona... 09.11.07, 21:54
      Witam wszystkich. Chciałabym podzielić się z Wami swoimi odczuciami.
      Mam chorą babcie, która znajduje się w tej chwili w szpitalu - ma
      złamane biodro i jest niestety bardzo niedobra - nie chce leżeć, ma
      problem z pamięcią. Dostawała najpierw zastrzyki na uspokojenie,
      teraz muszą ją przywiązywać do łóżka, bo jest bardzo niespokojna,
      zrywa aparaturę...W związku z tą sytuacją pomyślałam, że spróbuję
      zastosować medytację (choć to może za duże słowo - może bardziej
      wizualizację?). Wieczorm jakoś bez większego trudu wyobraziłam sobie
      siebie siedzącą koło babci łóżka szpitalnego - i zaraz w moich
      myślachpowstał obraz otoczającej nas bańki wodnej, zaś w środku
      klęczało 12 aniołów (proszę nie pytać dlaczego taka liczba - to
      jakoś samoistnie pojawiło się w moich myślach). Po chwili pojawiło
      się światło, a raczej takie promienie oświetlające postać babci...
      Wyobraźcie sobie, że kiedy przebudził mnie w nocy jakiś nieokreślony
      huk - pierwszą myślą była dalej scena opisana powyżej.
      Niestety po tym przebudzenia miałam bardzo niespokojny sen, męczył
      mnie bardzie, aniżeli był wypoczynkiem..Napiszcie proszę co o tym
      myślicie...
      • urmila Re: Anielska ochrona... 09.11.07, 22:08
        Trudno powiedzieć...jak babcia zachowywała się po tej medytacji? Była
        spokojniejsza? Z drugiej strony może to oznaczało, że zbliża się czas odejścia
        dla Twojej babci... Doprawdy nie wiadomo, wszystko w rękach Boga... Może poproś
        Anioły, by dały Ci wskazówkę, by zrozumieć o co w tym chodziło...
        • blabla3 Re: Anielska ochrona... 10.11.07, 10:09
          Jeśli chodzi o zachowanie babci w następnym dniu - muszę powiedzieć,
          że było okropnie. Miała kiepski dzień, a mama, która byłą przy niej -
          ma niemal załamanie nerwowe..Babcia, pomimo swojego wieku ma dużo
          siły i można powiedzieć, że także przekory..Trzy pielęgniarki nie
          mogły dać sobie z nią rady.Niestety nie mogłam już wejść do niej, bo
          bałam się, że te trwające 1,5 godziny walki znów wybuchną, kiedy
          mnie zobaczy..Jest strasznie ciężko na sercu, gdy patrzy się, jak
          bliskiej osobie nie można pomóc, gdy słyszy się, jak prosi o pomoc.
          Niepokojące jest to, że wczoraj przypomniała sobie swoje miejsce
          urodzenia, czego w ogóle nie pamiętała od 2 lat.I znów przypomniał
          się jej Oświęcim, krzyczała do pielęgniarek, że właśnie jest w
          Oświęcimu. To przerażające...
          • urmila Re: Anielska ochrona... 10.11.07, 10:34
            To na pewno dramat dla Ciebie i rodziny, bardzo smutne...
            Spróbuj poprosić Archanioła Rafaela o pomoc, by babcię wyciszył i złagodził
            skutki choroby... wizualizuj szmaragdowo - zielone światło, które otacza
            babcię... Rafael to Anioł uzdrowienia, więc chociaż trochę powinno pomóc. Po
            prostu oddaj babcię pod jego opiekuńcze skrzydła... Wydaje mi się, że babcia boi
            się odejścia, co często zdarza się u starszych ludzi, które złamały biodro...
            Zaufaj Aniołom, poproś je o pomoc, one widzą co dla nas najlepsze.
            • blabla3 Re: Anielska ochrona... 10.11.07, 11:40
              Z serca głębi dziękuję. Zaraz jedę do babci, zobaczę, jak dzisiaj
              się czuje i napewno skorzystam z porady.
            • zoyka30 Re: Anielska ochrona... 10.11.07, 11:57
              Szkoda,że to forum nie powstało wcześniej,jestem pewna że wiele z
              tych rytuałów i modlitw mogłabym wykorzystać w czasie choroby
              mamy...... Ale pewnie tak musiało być. Pewnie było zapisane na
              górze, i co by się nie robiło i tak efekt byłby ten sam....
              Codziennie prosiłam Archanioła Rafaela o zdrowie i pomoc dla mamy-
              mama także prosiła.Może tyle tylko to pomogło,że mama nie miała
              bóli.... co raczej jest sprawą bardzo nietypową.
              • urmila Re: Anielska ochrona... 10.11.07, 12:58
                Zoyko... niestety czasem trzeba się pogodzić z tym, że każdemu jest coś pisane,
                a nasze prośby nie odnoszą takie skutku, jakiego oczekujemy...
                Ważne, że jeśli ktoś nawet odchodzi, cierpienie może być złagodzone.
                Trzymaj się cieplutko :)
                • wiktoriat Psalm 91 10.11.07, 18:39
                  Pozdrawiam bardzo serdecznie. Zoyko przytulam Cie do serca.

                  Pozwolcie, ze nawiaze teraz do tematu watku"Ochrona Aniolow"

                  Psalm 91- Psalm ochronny
                  Mozna sprobowac mowic go codziennie. Ja robie to dosc czesto od
                  paru lat i daje mi to poczucie duzo wiekszego bezpieczenstwa i
                  pewnosci siebie, praktycznie w kazdej dziedzinie zycia.
                  Kojarzy on mi sie z Archaniolem Michalem i jego wlasnie zdjecie
                  wkleilam na arkuszy z ta modlitwa.

                  "Kto przebywa w pieczy Najwyższego, i w cieniu Wszechmocnego
                  mieszka,
                  mówi do Pana "Ucieczko moja i Twierdzo, mój Boże, któremu ufam"
                  Bo ON sam Cię wyzwoli z sideł myśliwego i od zgubnego słowa.
                  Okryje cię Swymi piórami i schronisz się pod Jego skrzydła:
                  Jego wierność to puklerz i tarcza. W nocy nie ulękniesz się strachu
                  ani za dnia – strzały co leci, ani zarazy, co nadchodzi w mroku,
                  ni moru, co niszczy w południe.
                  Choć tysiąc padnie u twego boku, a dziesięć tysięcy po twojej
                  prawicy
                  Ciebie to nie spotka. Ty ujrzysz na własne oczy,
                  będziesz widział odpłatę daną grzesznikom.
                  Albowiem Pan jest Twoją ucieczką , za obrońcę wziąłeś sobie
                  Najwyższego.
                  Niedola nie przystąpi do ciebie, a plaga sie nie przyblizy do
                  twojego namiotu,
                  bo swoim Aniołom nakazal w tej sprawie aby cię strzegli na
                  wszystkich twych drogach.
                  Na rękach będą cię nosily, abyś nie uraził swej stopy o kamień .
                  Będziesz stąpał po wężach i żmijach a lwa i smoka będziesz mógł
                  podeptać.
                  Ja go wybawię, bo przylgnął do mnie . Osłonię go, bo uznał moje
                  imię.
                  Będzie mnie wzywał, a ja go wysłucham i będę z nim w utrapieniu.
                  Wyzwolę go i sławą obdarzę. Nasycę go długim życiem i ukażę mu moje
                  zbawienie."

                  Zycze milego wieczoru
            • blabla3 Re: Anielska ochrona... 11.11.07, 18:35
              Witam. Jakoś już wczoraj nie miałam sił pisać..Ale pragnę śpieszyć z
              informacją, że nie wiem, na wskutek, jakich dobroczynnych wpływów -
              babcia była wczoraj bardzo wyciszona i senna.
              Dzisiaj byłam z córką, Babcia też była bardzo spokojna, choć, jak
              zwykle powtarza się, pyta o to samo. ALe miałam wrażenie (napewno
              tak było), że jest spokojna. Tłumaczyłam, że niedługo będzie w domu,
              że wiem, jak jest jej ciężko. Bardzo ulżyło mi po tym spotkaniu.
              Wizualizacje dotyczące ochrony Archanioła Rafaela zastosowałam od
              razu po przeczytaniu i bezpośrednio przed wizytą u babci. Muszę się
              przyznać, że wcześniej trudno było mi wizualizować, a teraz jest
              wręcz odwrotnie. Zaraz po przeczytaniu - obraz pojawił się przed
              oczami i generalnie w każdej chwili, gdy myślę o babci - widzę
              Archanioła Rafaela, który otacza babcię swoimi skrzydłami.Dziękuję
              serdecznie za pomoc. Ufam, że efekty opieki Archanioła już przynoszą
              efekty, oby tak dalej.
              Jeśli wszystko pójdzie dobrze, babcia będzie miała jutro zabieg i za
              parę dni zabierzemy ją do domu.
              Proszę jeszcze o wskazówke - czy wizualizacjom powinny towarzyszyć
              modlitwy - jeśli tak, to które są najodpowiedniejsze?
              • mamba47 Re: Anielska ochrona... 11.11.07, 19:12
                blabla jak widzisz to dziala, ja od jakiegos czasu modle sie
                aniolow o pomoc w malenkich sprawach prosze je o pomoc jak dotad
                nigdy mnie nie zawiodly. czytajac to forum wiele sie ucze , ucze
                sie modlitw i to mam nadzieje bedzie mnie wzmacniac w
                kontaktach z aniolami ktore mi pomagaja .zawsze dziekuje im
                najprostsza modlitwa do aniola stroza.jest to podziekowanie za
                dobry dzien czy dobra noc. pozdrawiam wszystkich
              • urmila Re: Anielska ochrona... 11.11.07, 23:35
                Możesz prosić własnymi słowami, to co w danej chwili przychodzi Ci do głowy. Ale
                jeśli chcesz używac modlitwy to proponuje takie :

                Panie Boże, racz zesłać nam na pomoc świętego Rafała Archanioła; ponieważ, jak
                wierzymy, przebywa on zawsze w obecności Twojego majestatu, niech przedstawia
                Tobie nasze prośby i wyjedna nam Twoje błogosławieństwo. Przez Chrystusa, Pana
                naszego. Amen

                Lub

                Święty Rafale Archaniele, który czuwasz przed majestatem Bożym i z polecenia
                Stwórcy, byłeś przewodnikiem w niebezpiecznej wędrówce Tobiasza. Czuwaj nad
                drogami naszego życia, ostrzegaj przed niebezpieczeństwami jakie nas zgubić mogą
                Ty odpędzałeś demony i uzdrawiałeś mocą Bożą. Broń nas przed uległością złu, a
                gdy zdrowie i życie nasze zagrożone będzie, wstawiaj się za nami u Boga,
                przedstawiaj nasze sprawy i bądź nam pomocny. Amen.

                lub

                jestem chroniony w uzdrawiającej obecności boga.
                Moja istota jest wiecznie doskonała.
                dziękuję za przewodnictwo, radę i uzdrawiające siły mojego bytu.
                wierze w potęgę świętego JAM JEST obecnością
                Dziękuje ci z całego serca, praźródło wszelkiego bytu,
                ponieważ w twojej nieskończonej mądrości
                prowadzisz mnie z powrotem w moją świętość.


                Ciesze się, że babcia jest spokojniejsza. Mam nadzieję, że wszystko zakończy się
                pomyślnie i wreszcie wróci do domu. ma w sobie wielka wolę życia i to jej na
                pewno pomoże odzyskać siły, czego jej bardzo życzę:)
                • blabla3 Re: Anielska ochrona... 12.11.07, 19:12
                  Dziękuję za ogromną życzliwość i wsparcie. Babcia miała dzisiaj
                  zabieg i udał się..Jest nadzieja, że zabierzemy ja w środę,
                  najpóźniej w czwartek do domu! WIerzę, że teraz, już w domu będzie
                  jej lepiej.
                  Myślę, że to nie przypadek, że znlazłam to forum i ludzi, którzy
                  dają tak ogromne wsparcie i pomoc. Dziękuję jeszcze raz za wszystkie
                  wskazówki, rady. Jestem już spokojniejsza, mam wrażenie, (czuję)że
                  wszystko będzie już dobrze.
                  • urmila Re: Anielska ochrona... 12.11.07, 20:00
                    Bardzo się cieszę :) Ale nadal proś Rafaela o uzdrowienie dla babci, potrzebuje
                    przecież rekonwalescencji, musi mieć mocny organizm... Pozdrawiam :)
                    • blabla3 Re: Anielska ochrona... 14.11.07, 19:51
                      Muszę podzielić się swoimi przeżyciami..Babcia po zabiegu bardzo
                      osłabła, nie chce na dodatek jeść, prosi o powrót do domu.Jest nam
                      wszystkim bardzo ciężko, tym bardziej, że nie chce współpracować z
                      rehabilitantką - a rozpoczęcie chodzenia będzie decydować o
                      zwolnieniu do domu. Wczoraj położyłam jej rękę na czole prosząc o
                      to, żeby uspokoiła się, i po chwili babcia zasnęła. Niestety nadal
                      jest poddenerwowana, choć osłabnięcie organizmu nie pozwala jej na
                      bardziej "żywiołowe" zachowanie. Płacze więc i prosi o zabranie do
                      domu. Dalej robię wizualizacje z zielonym kolorem, otaczającym jej
                      całą osobę, Rafaelem czuwającym nad jej osobą. Ale martwię się tym
                      osłabieniem, tym, że nie można jej przekonać do większego zjadania
                      posiłków, żeby miała więcej siły. Odbieram to tak, jakby już nie
                      miała siły dalej walczyć, jakby się poddała..
                      • urmila Modlitwa do Anioła uzdrowienia 14.11.07, 20:35
                        Bądź dobrej myśli... Każdy zabieg wyczerpuje organizm, a przecież babcia jest
                        starszą osobą. Na pewno nie ustawaj w modlitwach i nie myśl negatywnie... Myśli
                        wygenerują rzeczywistość. Babcia na pewno ma nadal wolę zycia, tylko szpital na
                        nią źle wpływa, czuje się wystraszona jak małe dziecko... Stąd pewnie takie
                        zachowania.. Dom to dla niej bezpieczeństwo i enklawa.
                        Polecę Ci innego Anioła :

                        Anioł Habuhiah, leczy wszelkie choroby istot zyjacych na ziemi.
                        Oto modlitwa do niego :

                        O Święty Aniele Habuhiahu, ja ........... wzywam Cię przez święte Imię Boga,
                        wysłuchaj mnie. Prosze Cię, abys przybył do mnie z wysokości Niebios i uzdrowił
                        mnie. Tobie pan Zastępów dał moc leczenia chorych na ciele i duszy i
                        przywracania ich zdrowia. Zechciej proszę przyłożyc swa anielską dłoń i zdjąc z
                        ....... brzemię choroby, które ją/jego nawiedziło. Napełnij boskim światłem
                        Twego uzdrowienia i obdarz radością zycia. Odnów też duszę .......... i zbolałe
                        serce oraz wszystko, co w ........... jest chore. Pozostań z ........... i nigdy
                        nie opuszczaj, gdyż imię Twe zapisane jest w sercu moim. Bądź błogosławiony
                        wśród wszystkich Zastępów Niebieskich, bo podnosisz z boleści i zsyłasz im
                        zbawienną rosę.
                        Przyjmij modlitwy moj Aniele Habuhiahu i z miłością zanieś je przezd Majestat
                        Pana, który jest dawcą wszelkiego dobra, a ja uwielbię święte Imię Jego po
                        wszystkie dni mego życia. Amen.
                        • blabla3 Re: Modlitwa do Anioła uzdrowienia 15.11.07, 19:22
                          Kolejny raz dziękuję. Już odmówiłam modlitwę. Dzisiaj babcia była
                          bardzo spokojna. Mama zastanawia się, czy nie miało na to wpływu
                          przyjście księdza i przyjęcie komunii.
                          Wczoraj wieczorem, gdy obowiązkowo robię wizualizację - miałam
                          dziwne uczucie.Gdy miałam już zamknięte oczy - wydawało mi się, że
                          widzę poruszające się białe skrzydła. Takie "wachlowanie"
                          (poruszanie się skrzydeł) widziałam przez parę chwil. Czy to
                          możliwe - czy tylko przewidzenie?
                          • urmila Re: Modlitwa do Anioła uzdrowienia 15.11.07, 20:31
                            Bardzo możliwe ... Możesz zobaczyć zarys skrzydeł, albo mieniące sie kolory,
                            taki ruch jak falowanie tkaniny. Nieraz trwa to krótko, ale często w ten sposob
                            Anioły dają znać, że są. :)
                            • blabla3 Re: Modlitwa do Anioła uzdrowienia 01.12.07, 10:58
                              Witam wszystkich po długiej nieobecności. Pragnę podzielić się z
                              wami stanem zdrowia mojej babci. Odzyskała już siły, wygląda o niebo
                              lepiej niż przed i bezpośrednio po zabiegu. Ma apetyt, nie wyrywa
                              się z łóżka. Jest tylko jeszcze prblem najważniejszy - nie chce
                              ćwiczyć z rehabilitantką. ALe mam ciągle nadzieję, że to tylko
                              kwestia czasu i zacznie sama siedzieć, a potem, choć o balkoniku,
                              ale będzie chodziła.
                              Od początku,jak sami widzieliście, wspierana byłam przez Was w tym
                              trudnym dla mojej rodziny momencie. Modlitwy i wizualizacje nie
                              zadziałały tak od razu, miałam chwile zwątpienia. Ale, jak stan
                              babci zaczął się stopniowo poprawiać, to zrozumiałam, że przecież
                              nie mogę żądać natychmiastowego efektu.Ta pogoń dnia codziennego
                              wyzwala chyba w człowieku taki mechanizm, że ciągle wszystko musi
                              być szybko, musi się wydarzyć już, teraz. Wiem, że wiara i modlitwa,
                              ale też cierpliwość i zachowanie spokoju (nie popadanie w panikę)
                              powoli doprowadzą nas do celu. Anioły nas słuchają i reagują na
                              nasze prośby, tylko nie zawsze dzieje się to wszystko od razu, jak
                              za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dziękuję wszystkim za
                              wsparcie, bez Was byłoby mi napewno trudniej przez to przejść
                              • urmila Re: Modlitwa do Anioła uzdrowienia 01.12.07, 20:52
                                Trzymamy dalej kciuki za to, by wszystko dobrze się ułozyło :) Pozdrawiam
                                • blabla3 Re: Modlitwa do Anioła uzdrowienia 02.09.08, 19:40
                                  Droga Urmillo.
                                  Bardzo długo nie pisałam, nie mogłam znaleźć wątku, który został
                                  rozpoczęty. Moja babcia...odeszła od nas po długich cierpieniach,
                                  odleżyny stawały się coraz bardziej rozległe i nie można było
                                  powstrzymać pojawiania się kolejnych...Odeszła w swoim pokoju,
                                  cichutko, dzień wcześniej obie z mama czuwałyśmy nad nią, bo lekarz
                                  nie pozostawiał już dużo czasu...stało się to dopiero następnego
                                  dnia 27 sierpnia. Wytrzymała jeszcze całą nac i odeszła dopiero, jak
                                  mama rano ją umyła. Straszny cios, ale jednocześnie świadomość, że
                                  nie cierpi, że już nic ją nie boli..
                                  Proszę Urmillo o modlitwy za pokój duszy babci..jak mogę modlić się
                                  za nią do Aniołów?
                                  Mam wrażenie, że była pogodzona już ze śmiercią, nikomu do dzisiaj
                                  się nie przyśniła..Czy tak jest naprawdę?
      • usantidotum.com Re: Anielska ochrona... 06.06.09, 19:16
        witaj ta wizja swiadczy o Twoim duyzym zaangazowaniu w poprawe stanu
        zdrowia i psychiki babci,anioly ktore przybyly z pomoca stworzyly
        mistyczny krag wtradycyjnej ilosci...tak naprawde to`13 osob postaci
        podobnie jak 13 jest pełni ksiezyca i innych wielokulturowych
        tradycyjnych oznaczen tej liczby postaci..umiescily one Twoja babcie
        jako 13 ogniwo w swoim kregu zasilajac ja moca plynaca z ich
        idealnej konstrukcji morficznej itd Anioly maja wszakrze pierwiastek
        ludzki ..to wielka pomoc wielka łaska powinno byc dobrze,zapewne
        babcia pod wplywem cierpienia ma nieszczelne czakry i mechanizmy
        obronne naruszone i spowodowalo to ze podpiely sie pod nia jakies
        obce byty.polecam ci specjalistow miedzynarodowych w kregu min
        angelollogi Antidotum do pomocy babci www.usantidotum.com serdecznie
        pozdrawiam wszystkiego dobrego
        Emanuel
    • usantidotum.com Re: Anielska ochrona... 06.06.09, 11:05
      Dla tych co nie potrafią się skoncentrować, bo otaczają ich dookoła
      złe energie, polecam ANTIDOTUM. Ja miałem takie problemy i tu
      uzsykałem pomoc : www.usantidotum.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka