qeenie
29.01.10, 11:45
objawy takie jak wzmożona senność, zmęczenie, zirytowanie tym, że
ktoś cokolwiek ode mnie chce - w pracy to nietęga cecha - łatwe
wpadanie w gniew, nie widzę sensu w niczym, objawy toaletowe coraz
jaśniejsze (wiadomo) Chcę zaznaczyć że mam pewne, heh, przesłanki
logiczne, żeby się tak czuć bezideowo. Co robię? Gram w majonga,
oglądam filmy i śpię do pierwszej. To już nie życie a gnicie. Przy
czym myślę jeszcze logiczn8ie i potrafię zdystansować się do
odczuwanych emocji. Czy to depresja, czy wątroba weszła w czwórkę,
choć wiem, że ludzie z marskością żyją, bywa, normalnie w miarę.
Biorę nawet hepamerz ale nie ma rezultatów. Ożywiam się po południu.
I nie chce mi się chodzić do lekarzy, co jest zdumiewające u mnie.
Wyniki ostatnio miałam dobre, pisałam.
Co o tym sądzicie, jeśli nie "kosz"?