zemen100
17.10.11, 11:35
8 miesięcy po zakończeniu terapii upragniony minus :D
Ogólnie dochodzę do wniosku, że mimo wszystko warto przechodzić kolejne terapie. Piersza moja terapia (copegus plus pegasys) zakończyła się już po 5 tygodniach (2 zastrzyki w pełnych dawkach, tydzień przerwy i 2 zastrzyki w dawkach zmniejszonych, terapia zakończona ze względu na niedobór białych krwinek i bardzo wysoką bilirubinę). Następnie rok oczekiwania na terapię następną. Druga terapia (pegintron plus rebetol) również zaczęła się tragicznie i taki miała cały czas przebieg - tylko 4 razy wziąłem pełne dawki pegintronu - 100, a tak to cały czas 50 lub równie rzadko 80, do tego udało mi się wziąć tylko 38 zastrzyków przez 44 tygodnie terapii. Rebetol, zamiast cały czas brać 5 tabletek, bardzo często miałem zmniejszany do 4 lub 3. Wizyty w poradni CO TYDZIEŃ ze względu na bardzo słabą morfologie (w zasadzie wszystkie wyniki poniżej albo powyżej normy), wizyty u hematologa, 2 zastrzyki neupogenu na poprawę białych krwinek. Dodam, że przez całą terapię nie stosowałem diety wątrobowej (ale NIE PIŁEM ALKOHOLU podczas terapii, po jej zakończeniu piłem w zasadzie normalnie). Oczywiście nikogo nie namawiam na takie działanie, chce tylko napisać, że bez wielkich wyrzeczeń można się również wyleczyć.
Życzę wszystkim minusa :)