gusiak30
13.01.08, 17:09
Witam.Mam 30 lat,pół roku temu dowiedziałam się o tym że jestem
chora.Jedynie moja dociekliwość i samozaparcie pozwoliło na
zdjagnozowanie wirusa,ale nie o tym.Zarażono mnie podczas
porodu,jestem pewna i nie podlega to dyskusji.Świat mi się zawalił w
chwili otrzymania wyników.Minęło pół roku ,będę miała niebawem
szanse podjęcia leczenia ale...........tak naprawdę nie wiem czy to
zrobię.Mam maleńkie dziecko,które wymaga bardzo wiele siły i
zaangażowania.Leki które stosuje się w terapii siłę tą odbierają a i
radość do życia też.Na dzień dzisiejszy nie mogę sobie pozwolić na
jakiekolwiek niedomagania zarówno fizyczne jak i psychiczne.Naprawdę
nie wiem co zrobić,gdyż zdaję sobie sprawę z tego,że jeśli nie teraz
to terapia może mi umknąć na dłuuugo.A jeśli poczekam z 3,5 lat to
może wejdą inne leki i krótsze terapie.Jestem na rozdrożu,nie wiem w
którą stronę pójść.Agnieszka.