interinter
28.06.08, 03:54
Mam pytanie, jakos tak sie zlozylo ze o wszystkim rozmawialem w
szpitalu a o to co trzeba bylo to sie nie spytalem. Moze ktos ma
podobne doswiadczania albo wie cos wiecej o tych numerkach i jak to
sie ma na prognoze leczenia.
Przed rozpoczeciem terapi poziom wirusa byl na poziomie 3 miliony.
Po pierwszym tygodniu poziom wirusa spadl do 650 tys. Po drugim
tygodniu spadl do 295 tysiecy. Hemoglobine mam bardzo dobra. Dzis
jestem po czwartym tygodniu leczenia, hemoglobine dalej mam bardzo
dobra i dawka ribaviriny zostala zwiekszona do 6 tablek na dzien z 5
tablek na dzien. Doctor zdazyl tylko powiedziec ze dobrze ze spada
wirus chociaz wolno i jak bedzie dalej tak spadal wolno to byc moze
bede na leczeniu 72 tygonie.
Moze ktos mi wyjasni co znaczy ze poziom wirusa szybko spada lub w
jakim tepie powinnien spadek nastepowac zeby leczenie moglo
zakonczyc sie sukcesem? Czy na podstawie tych 3 wynikow moge sadzic
ze moj organizm reaguje na leczenie czy poziom wirusa moze pojsc w
gore za kilka tygodniu?