ellena_cyganka 27.07.10, 21:55 żeby dziś pogadać, nawt o polityce (a mam dużo do powiedzenia zapewniam) dziś o czymkolwiek, byleby ktoś na mnie zwrócił uwagę, właśnie teraz tego potrzebuję, jutro już tu pewnie nie wrócę, ale teraz muszę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ellena_cyganka Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:18 A jesteś za Kaczorami czy przeciw To tak na początek. Jerzu nie wybaczą nam że przenosimy tu Aqua ach o będzie dopiero!!! Odpowiedz Link
dolor Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:24 E tam, wybaczą, wszyscy umarli. Kaczor się tylko jeden ostał. Odpowiedz Link
ellena_cyganka Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:28 Dolor Kochany!! Ty żyjesz!! Normalnie jakbym skamienialinę odkopała, bez urazy!! Jak Was opuściłam to byłeś Ojcem Założycielem!! Odpowiedz Link
monte_we_mgle Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:30 Przeciw temu, co nie umarł. Drugiego mi nie żal. To źle? Odpowiedz Link
dolor Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:32 Zaraz żyję, no może trochę. Ale tfu, nigdy nie byłem Ojcem!!! No niech Ci będzie, miło Cię czytać. Zwłaszcza dzisiaj, bo się człowiek nie namęczy, sama sobie odpisujesz, gdyby tak wszyscy, można by wreszcie zamilknąć na dobre. Odpowiedz Link
ellena_cyganka Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:43 Dlatego sobie odpisuję, tylko Olga się odważyła, ale ona zawsze była niezwykła, wiem, że wszyscy lubią takie pisanie sobie a muzom, w razie czego zero odpowiedzialności, ale wszyscy to czytają, kiedyś na jednym forumie zaczęłam pisać powieść, ale mi przeszło jak wiele słomianych zapałów. Wszyscy skłądamy się z takich bezsansownych porywów serca Odpowiedz Link
dolor Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:47 Ciężko zaprzeczyć. I jak tu się pokłócić? A co to za wątek bez awantury. Mogłabyś się też pokłócić ze sobą sama? Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:55 bezsensone jak bezsensowne. się lepiej jak serce porywa, niż tkwi znudzone w maraźmie i na miłość obojętne. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: gdzie mam iść 27.07.10, 22:39 hejka Elleno. politykuj - jestem chętna. Odpowiedz Link
ellena_cyganka Re: gdzie mam iść 27.07.10, 23:02 Jak tu im uwierzyć skoro wartościom praktykują jak moja opiekunka do dziecka, co jest starą panną, bo pewnie księdza kochała całe życie, czego mnie nie wolno wiedzieć wcale. A w tle kampanii Marta stała, c o drugiego ma męza komunistę i dziecko beż ślubu według wiary katolickiej i ja nie przyjdę, z moim ukochanym do kościoła bo to grzech, a ona może. Bo ja wiem co grzechem jest jest w wierze katolickiej a oni zapomnieli wcale i kto bardziej w Bogaa wierzy ja się nie wyspowiadam, choć kohzam szczerze, ilu małżonkowów złoży taką przysięge, szczerze? Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: gdzie mam iść 27.07.10, 23:06 jak dla mnie, wśród katolików są tylko katolicy, albo też katolicy chrześcijanie. Odpowiedz Link
dolor Re: gdzie mam iść 27.07.10, 23:55 Katolicy chrześcijanie to ci pod krzyżem. Tu mi się nawet z kimś skojarzyło: "Mężczyzna w wojskowym stroju opowiada policjantowi o tym, jak jeden z młodych ludzi zaczął dusić jedną z "Solidarnych". W trakcie składania zeznań trzy razy wskazywał zupełnie inne osoby, które miałyby rzekomo krzywdzić starszą panią. W końcu kategorycznie stwierdza "to na pewno ten grubas" i wskazuje na szczupłego, wysokiego i niebywale zaskoczonego mężczyznę na rowerze." Więcej... wyborcza.pl/1,76842,8173829,Gazem_pieprzowym_pod_krzyzem___list.html#ixzz0uvExEuJN Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: gdzie mam iść 28.07.10, 00:10 sobie ja chrześcijaństwo inaczej rozumiem. Odpowiedz Link
laurpi Re: gdzie mam iść 28.07.10, 09:02 można chodzić do kościoła, nawet w takiej sytuacji, a nawet trzeba wg Kościoła, tylko bez sakramentów. I Marta Kaczyńska mimo że chodzi na msze, to na pogrzebie ojca nie przystąpiła do Komunii. Albo, tak jak napisała Kefirka, można sobie to olać i kropka. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: gdzie mam iść 28.07.10, 01:16 Ella! Wszelki duch. Po pierwsze bardzo źle, że tak długo tu nie pisałaś, odszedłwszy bez żadnego pożegnania. Po drugie co Ci z tym kościołem nie po drodze się porobiło? Na Pradze Płd. obok Wedla pozwalają z pięcioma kochankami, nieślubnymi dziećmi i co tam jeszcze sobie zażyczysz, wiem bo spraktykowałam. Można też mieć przekonanie,że Bóg Cię kocha i kichać na mających inne zdanie, także tych w sutannie. Powyższe też spraktykowałam. W końcu można wzruszyć ramionami i zostać obojętną i niewierzącą, co Również się da zrobić. Po trzecie byłam, jestem i sądzę, że będę dalej za Kaczkami (piszę w liczbie mnogiej bo profesor funkcjonuje w emocjach pozytywnych lub negatywnych w dalszym ciągu), o czym piszę i mówię otwarcie. Ostatnio z lekkim niepokojem ale odważnie wspomniałam o tym lekarzowi na stole operacyjnym. On był przeciw, swoje sądy wygłaszał jednak tak zapamiętale, że wcale nie zwrócił uwagi, że ja w opozycji jestem, toteż operacja się udała. Po czwarte jakby Ci się chciało to napisz co tam u Ciebie słychać, jak dziecię i kontakty z płcią przeciwną no i jak tam Twoje autko się trzyma. Po piąte i ostatnie to mi Ciebie tu brakowało. Odpowiedz Link