olga_w_ogrodzie
08.02.11, 11:02
mniej rzeczy złości.
a może rzadziej okazywanie zdenerwowania i wkurzenia.
sobie jak przypominam wybuchy różne, to przykro aż.
durnym było się.
po latach, nie wiem czy wynik pracy to nad emocjami, czy też tyle powodów do złości, że aż spowszedniało to i owo
i szkoda energii na nerwowe wypoczwarzanie się.
najgorzej z lękiem.
nie ma spowszednienia i przyzwyczajenia.
jak tkwił silny, tak i jest.