Dodaj do ulubionych

Syndrom sztokholmski

16.08.12, 21:19
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12320099,Klienci_Amber_Gold_sami_sa_winni__WYNIKI_SONDY_.html
Niesamowite. Klienci są sobie winni wedle większości, więc właściciel firmy jest w takim razie niewinny.

Ciekawe czy jeśli klient nie dotrzymałby umowy czy w takim razie firma byłaby winna?

Oczywiście nie, bo w kapitalizmie właściciel firmy ma zawsze racje.

Od drzwi stoczni do amber gold, czyli jak polak przyjebał w główką w ściankę odbił się i walczy z komuną na akowskich grobach.
Obserwuj wątek
    • d-dur Re: Syndrom sztokholmski 16.08.12, 21:30
      "Nawet nie wiedziałem, kto to finansuje". Lech Wałęsa

      wyborcza.pl/1,75248,12316518,Walesa__niech_Wajda_zrobi_cos__aby_nie_brudzono_mojego.html
    • ha-mol Re: Syndrom sztokholmski 19.08.12, 13:07
      Okazuje się, że mafiozi kręcili się wokół Amber Gold. Co chyba jest mało zaskakujące. A Balcerowicz będzie opowiadał o tym, że nie powinno się kontrolować firm bo to już było. Za to kiedyś nie było kamer, macanek na byle imprezie dla plebsu, przeczesywania z policją szatni pracowniczych zeby zdycyplinowac w czasie kryzysu. Jak poucza nas "Bajka o pszczołach" złodziej robi wspaniałą robotę gospodarczą. Pranie pieniedzy brudnych więc jest w cenie.
    • dolor Kto jest bez winy, niech pierwszy zawini. 20.08.12, 23:30
      Oportunistycznie powiedziałbym, że wina jednego nie wyklucza winy drugiego. Jak ktoś kupi kolumnę Zygmunta czy Pałac im. Stalina od ulicznego biznesmena, płaci za naiwność, choć od ambergoldowca zdaje mi się rozsądniejszy. Kiedyś tam ktoś wpadł na pomysł, że zamiast na się napadać i okradać, można się wymieniać. Inny, że nie tylko przedmioty, ale i usługi mają wartość, a jak wytwarzasz dobre garnki, a nie potrzebujesz skór tylko drewna, możesz zamiast żmudnie wszystko wymieniać, uprościć to za pomocą pieniędzy. Ale oczekiwanie, że wygra się na loterii, albo da komuś swoje oszczędności, żeby ten kupił tanie złoto, a sprzedał je jak podrożeje i zwrócił z dużym zyskiem, to ślepa uliczka nie tak odległa od tej, gdzie oszukuje się i kradnie. Dziadek wrzeszczący, że mu powiedzieli, iż ma sprawdzić cenę złota, bo od tego zależy, ile pieniędzy otrzyma, a on nie sprawdzał jak inwestował i teraz też nie zamierza się tym interesować, zupełnie mnie nie wzrusza. Te wszystkie błogosławieństwa ubogich i socjalizmy sprawiły, iż ludzie zapomnieli, że pieniądz jak nóż, może być użytecznym narzędziem, albo bronią, którą pokaleczysz innych lub siebie.
      Nota bene kryzys w USA zaczął się od banków, ich winą było narozdawanie kredytów, których ludzie nie byli w stanie spłacić. Niewielu pozwolono zbankrutować, jak Lehman Brothers, większość uratowała pomoc społeczna rządu. Też było tłumaczenie: ewidentna wina banków, bo po co pożyczały, jak nie miały gwarancji, że ktoś będzie miał z czego oddać. Więc ponarzekano na to adekwatnie. Właściwie różnica jest tylko taka, że gdy jeden bogaty naciągnie wielu, proporcjonalnie zabiera im więcej, niż gdy pewna ilość biedniejszych naciąga jednego bogatego, zwykle więc to pierwsze jest bardziej widowiskowe. Chyba że nadmiaru naciągaczy nie uda się zbilansować.
      • ha-mol Re: Kto jest bez winy, niech pierwszy zawini. 21.08.12, 08:20
        Ale konkretnie czego jest winny? Dawki dobrego samopoczucia obserwującym rozsądnym mieszczanom? Czy może rytualnie okradli tam pana pieniądze i są winni?

        Właściwie ró
        > żnica jest tylko taka, że gdy jeden bogaty naciągnie wielu, proporcjonalnie zab
        > iera im więcej, niż gdy pewna ilość biedniejszych naciąga jednego bogatego, zwy
        > kle więc to pierwsze jest bardziej widowiskowe. Chyba że nadmiaru naciągaczy ni
        > e uda się zbilansować.

        Różnica jest tylko taka, że tutaj rząd zabierze trochę kasy z kradzionych pieniędzy, a w stanach ukradł pieniądze, żeby ratować lokaty góry społeczeństwa, bo ci nie mogą bankrutować. W którym przypadku niby byli ci biedni naciągający bogatego?

        Te wszystkie błogosławieństwa ubogich i socjalizmy sprawiły, i
        > ż ludzie zapomnieli, że pieniądz jak nóż, może być użytecznym narzędziem, albo
        > bronią, którą pokaleczysz innych lub siebie.

        Ależ to USA góra jest ubezpieczona przed bankrutctwem. Socjalizm kapitału. Zapewne na skutek błogosławienia ubogich przez Lenina na drugim kontynencie. Amerykańscy ubodzy mieszkają w lasach.

      • ha-mol Re: Kto jest bez winy, niech pierwszy zawini. 21.08.12, 08:30
        Ale oczekiwanie, że wygra się na lo
        > terii, albo da komuś swoje oszczędności, żeby ten kupił tanie złoto, a sprzedał
        > je jak podrożeje i zwrócił z dużym zyskiem, to ślepa uliczka nie tak odległa o
        > d tej, gdzie oszukuje się i kradnie.

        No no hasła dość wywrotowe w kapitaliźmie, coś było o złodziejczych spekulantach w systemie błogosławiącym ubogich.
    • ha-mol Re: Syndrom sztokholmski 21.08.12, 09:25
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12337847,_Biedni__Inwestowali_w_Amber_Gold_po_kilkadziesiat.html
      gw inteligentka obwieściła światu, że nie współczuje. no to mnie zaskoczyła, bo od maszynki reagującej jak pies masłowa ktoś się spodziewał współczucia. ja też nie współczuje paniom chodzącym w mini nocą po mieście jakby coś się stało. artystom i płaczącym, że ich muzykę ktoś kradnie, oraz innym tfurcom.
    • ha-mol Re: Syndrom sztokholmski 21.08.12, 12:42
      Czy amerykanie najbardziej zadłużona nacja na świecie to spadochroniarze z systemu gloryfikującego biedaków? Kto wie, są tam hipermarkety jakie miały być w komunizmie. Ludzie wchodza biora co chca i wychodza i zapominają, że trzeba płacić. Później tylko przychodzą rachunki.

      Czy biedacy naciągnieli amerykańska finansjerę na kredyty, sami produkując podstępnie bilbordy i wykupując reklamy wszędzie gdzie się da informujące bankierów, że są wybitnie wypłacalni?

      Czy jeśli podpiszę umowę i powiem, że chciałem dobrze, nie chciałem oszukać, ale straciłem pracę, choroba była w rodzinie i nie mogę płacić to naiwna firma będzie musiała to wziąść w koszt swojej naiwności?

      Dlaczego umowa dla dołów społecznych obejmuje ubezpieczenie dla pracodawcy na wypadek zerwania i wedle Ćwiklińskiego jest to zgodne z prawem i biedacy mają spłacać oszustom sumy i jest to normalne, a wina z amber banku działającego w sumie też na zasadzie firmy ubezpieczeniowej na trasakcje na złocie jest spychana na naiwność klientów?

      Czy ludzie mają żyć w paranoi, że każda transakcja ma drugie piąte dziesiąte dno prawnicze, bo taka jest natura wszechświata, że dymanie naiwnych jest zdrowe i to wina naiwnych?
      • ha-mol Re: Syndrom sztokholmski 21.08.12, 12:51
        Jaką funkcję społeczną pełnią banki? Jakie produkty sprzedają? Bo jeśli coś mają dawać realnego to umiejętność szacunku ryzyka. One decydują w co inwestować, co może się udać. Jeśli nie umieją tego robić niech padają. Jeśli państwo ma ładować absurdalnie pieniądze, to niech je upaństwowi. Przynajmniej politycy będą odpowiadać za politykę inwestycyjną przed wyborcami a państwo będzie czerpać zyski. Jeśli banki bawią się w hazard to powinny podpadać pod ustawę o hazardzie. Nie słyszałem, żeby państwa miały potrzebę dotacji kasyn.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka