nihilyst
28.09.12, 22:58
mogę wychodzić z pracy o dziewiętnastej, mogę się użerać roszczeniowymi leniami
i zupełnie nie mieć szans na drugi w tym roku tydzień urlopu
mogę podejrzewać u siebie poważne schorzenie neurologiczne
mogę płacić za benzynę 6 złotych, mogę redukować swoje oczekiwania wobec instytucji
ale zachlani, miotający butelkami studenci wprowadzający się vis a vis - już nie.
i jeśli jeszcze raz zaczną hałasować, to zrobię im piekło, odziana w tą samą piżamę
w której pięciu chwiejącym się małolatom, przed chwilą uczyniłam opierdol
jestem tak wściekła, że nie mam siły spać
a nie mam też siły nie spać, bo jutro znowu muszę wstać o szóstej
więc naprawdę jestem wściekła