Dodaj do ulubionych

Higiena snu?

10.01.14, 18:14
należy przestrzegać czegoś tam ogólnego: wstawać rano, się kłaść o porze spaniowej uznawanej za przyzwoitą przez tych, to znów owych?
jakież to dno nielogiczne i bezwzględne.
męczyduszenie ludzia.
taka "higiena snu", to tylko popytać pacjentów w szpitalach - dla wielu = zniewolenie na maksa i utrudnienie życia na maksa też, bo wszystko wbrew własnym rytmom i naturalnym potrzebom.
za to dla nocy spokojnej dyżurnych medyczek i medyków wszystko to.

a jaka to niby przeszkoda, by ktoś, kto ma inny rytm dobowy czasowo czy stale,
sobie siedział i cichutko pisał, czytał - coś tam - wszystko lepsze od na siłę uwięzienia w łóżku,
męczenia się noc całą z deprywacją pozytywnych bodźców /np. własnego wypisywania się, ile wlezie, bez możliwości słuchania czegoś tam przez słuchawki, za to ze słuchaniem odgłosów sennej działalności państwa pacjentów w serdecznej gościnie u Morfeo./

a tak celowo włączyć przestawienie nocy i dnia?
z premedytacją?
wtedy co niektórzy mogą przespać lęk rano, zatrwożenie, że cały dzień mordęgi.
po prostu się rano budzić z tym okropieństwem, ale wziąć poranną dawkę leków,
którą się pomija zwykle, bo senność powodują i dalej sobie spać.
i wycykać całą tę lękową smutność.

Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Higiena snu? 10.01.14, 18:41
      Megi ma CHAD.
      w nawrocie jej choroby elektryczny czajnik ją wyzywa od k....
      tenże czajnik stwierdza też, że Megi to głupi kogut.
      ale czajnik wyzywa krótko: szczegół i incydent, bo Megi nigdy nie lądowała w szpitalu z powodu manii czy hipo w CHAD.
      po prostu Megi brała leki na bieżąco, nie uniknęła nawrotów choroby, ale ona momentalnie czuła, że coś nie halo jest.

      pracowała jako pielęgniarka.
      w dniu, w którym poczuła, że coś źle - może komuś krzywdę zrobić, leki pomylić, od razu zrezygnowała z pracy.
      kwestia godziny: czuła, że jej odwalić może, powiedziała, iż musi iść i zgłosić się do lekarza.
      i nigdy, przenigdy, nikogo przez swoją chorobę nie ukrzywdziła.
      siebie też nie.
      • olga_w_ogrodzie Re: Higiena snu? 10.01.14, 18:57
        Megi to ma takie naturalne zachowania:

        1/ spieprzać od manii i hipo, gdy tylko pierwszy znak, że się czają - u Megi to odruch: - Nie wstydzę się, ale trudno, mam uważać.
        I Megi zasuwa do lekarza, mówi osobom jej życzliwym co i jak.

        2/ czemu mi się moja Megi przypomniała teraz?
        no bo a propos snu.
        w przebiegu CHAD Megi w szpitalu wylądowała.
        ale mówię - ona nigdy nie w manii, bo tu umiała sprawy pilnować, samosięgapić - tu była faza depresji u niej.
        i to po prostu pokazuje, jak inny może być obraz deprechy.
        ktoś nie śpi i nie śpi aż drażliwość spowodowana chorobą ale też brakiem snu,
        skutkuje fatalnymi sprawkami.
        a Megi spała wciąż i wciąż.
        Megi się podstawiało jedzenie i głaskało buziak mówiąc: - Hej, Meg, dziubnij coś.
        i Megi zjadała wszystko, leciała umyć zęby, pomodlić się i do spania - koniec, kropka.

        tam nie było benzo, nadmiarów innych leków.
        wg mnie, sam organizm uznał, że po co ma jej być tak ciężko, gdy ciężar można przespać?

        • olga_w_ogrodzie Re: Higiena snu? 10.01.14, 19:14
          Megi ma takiej urody cudnej ciemno-orzechowe oczy.
          no i co ją budzili, by zjadła, darli się, że śpi w dzień, że pod dziub podstawiać muszą, a sama ma iść do koryta, to te oczy robiły się okrągłe i jeden wielki lęk.
          to było takie wrażenie, gdy się to widziało, że jest zbyt wiele bólu, by przyjąć do wiadomości kolejne przykrości.
          no bo się umrze, gdy się przyjmie wrzaski szpitalne ponad miarę wytrzymałości swego organizmu.

          ale właśnie Meg szła w sen.
          chyba we śnie już nie bolało.
          też sobie myślę, że jednak to jest dobre właśnie, by delikatniuńko kogoś zbudzić,
          odgarnąć grzywkę, głasknąć coś i mordy nie drzeć o spaniu i jedzeniu, ale
          w ogóle co innego powiedzieć.

          • czubata Re: Higiena snu? 10.01.14, 19:19
            Od dawna nie lecę w sen, a ostatnio nawet postradałam wszystkie rytmy dobowe :)
    • ragnarlonthbrok Re: Higiena snu? 09.01.15, 12:41
      a co jesli ktoś sie niczego nie boi? nie boje się a i tak nie spię.
      • mskaiq Re: Higiena snu? 11.01.15, 10:52
        Aby móc spać trzeba umieć się rozluźnić, trzeba pozbyć się napięcia ciała. Jak to zrobić, kiedy
        w taki sposób trzymasz swoje obawy z daleka od siebie. To cena jaką płacisz za to aby się nie
        bać.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • ragnarlonthbrok Re: Higiena snu? 11.01.15, 14:18
          jassne. bo nic nie może byc proste nawet wolność musi miec swoją cene a ludzie od zawsze nauczeni ze za wszystko trzeba płacić , bo od urodzenia jestesmy zmanipulowani
          najlepiej sobie wmówić ze trzeba ponieśc ofiarę, zobacz to tak jak z tymi kozami co bóg kazał pomalowac domy.to jest schiza tylko nikt tego nie widzi, jak dziewczyny w papasongu nie widziały a nawet nie wiedziały że zjadają mydło z samych siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka