olga_w_ogrodzie
10.01.14, 18:14
należy przestrzegać czegoś tam ogólnego: wstawać rano, się kłaść o porze spaniowej uznawanej za przyzwoitą przez tych, to znów owych?
jakież to dno nielogiczne i bezwzględne.
męczyduszenie ludzia.
taka "higiena snu", to tylko popytać pacjentów w szpitalach - dla wielu = zniewolenie na maksa i utrudnienie życia na maksa też, bo wszystko wbrew własnym rytmom i naturalnym potrzebom.
za to dla nocy spokojnej dyżurnych medyczek i medyków wszystko to.
a jaka to niby przeszkoda, by ktoś, kto ma inny rytm dobowy czasowo czy stale,
sobie siedział i cichutko pisał, czytał - coś tam - wszystko lepsze od na siłę uwięzienia w łóżku,
męczenia się noc całą z deprywacją pozytywnych bodźców /np. własnego wypisywania się, ile wlezie, bez możliwości słuchania czegoś tam przez słuchawki, za to ze słuchaniem odgłosów sennej działalności państwa pacjentów w serdecznej gościnie u Morfeo./
a tak celowo włączyć przestawienie nocy i dnia?
z premedytacją?
wtedy co niektórzy mogą przespać lęk rano, zatrwożenie, że cały dzień mordęgi.
po prostu się rano budzić z tym okropieństwem, ale wziąć poranną dawkę leków,
którą się pomija zwykle, bo senność powodują i dalej sobie spać.
i wycykać całą tę lękową smutność.