dzointy
30.12.14, 10:43
Jak człowiek jest grzeczny to uważa się go za frajera. Baba prosi mnie o pomoc, mówię co mogę pomóc, a ta raptem ton zmienia i ustawia mnie w sytuacji jakbym się jej narzucał. Jakbym powiedział wypierdalaj durna ruro bo nie mam czasu to by pewnie przeprosiła. Już tysiące razy przerabiam w polsce, że jak jesteś grzeczny to zaraz pokaże ci ktoś władzę. Jak się przystosować? Najlepiej chyba nie widząc tu ludzi, tylko mięso ruszające się, z którym trzeba sobie jakoś technicznie poradzić.