Hipokryzja niezrównana.
Obama i elity Europejskie popierają ciągle "umiarkowaną opozycję" z której wywodzi się ISIS. Ci sami ludzie popierają niekontrolowany napływ ludzi ze strefy wojny, młodych mężczyzn w 80 procentach.
Ale okazuje się, że nacjonaliści tulą się z ISIS.
Dziwię się, że jeszcze nie wyjaśniono, że Putin stał za zamachem