figralczyk
28.12.15, 22:52
O co w tym chodzi?
Panowie jadą opisywać rosyjskie bombardowania i są aresztowani przez naszych sojuszników z umiarkowanej opozycji, która dziwnym trafem nazywa się al kaida.
Później są uratowani dzięki kontaktom z - jak to mówią - swoimi "czeczeńskimi braćmi"
Warto przypomnieć, że ci czeczeńscy bracia ( bo chyba nie chodzi im o kadyrowców ) robili zamachy terrorystyczne w tym na szkołę w Biesłanie. Nie dziwne więc, że mają kontakty. Mają też kontakty z ISIS. Pełno z terenów po radzieckich jedzie do Syrii.
Ci kolesie kręcą się w świadku międzynarodówki terrorystycznej. I chyba ktoś się tym powinien zainteresować. No ale skoro to nasi sojusznicy?