01.07.17, 23:16
Co to za film?

O chrzescijanstwie przesladowanym w Japoni w siedemnastym wieku.

Chrzescijanie przywiezli zaraze, biedacy za nia umieraja, a jezuici z cierpieniem na twarzy pochylaja sie nad ich cierpieniem na przemian z wewnetrzna pogarda.

Nie wiem czy to na serio czy przewrotnie?


Czemu zawsze w tych filmach o dobrych chrzesijaninach jest motyw slabego tchorzliwego zdrajcy z plebsu? Czy to nie jest projekcja pogardy jaka w gruncie rzeczy czuja klechy do swoich owieczek?
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Silence 01.07.17, 23:21
      Ten film to doskonala ilustracja nekrofilii o ktorej pisal Fromm. Lacznie z wyrazami twarzy.
    • 136ty Re: Silence 02.07.17, 01:16
      Film dla mnie jest przewrotny . Na koniec wychodzi na to ze misjonarza na chrzescijanstwo nawrocila Japonia lamiac mu charakter.


      Osobiscie wole buddyzm. Buddyzm uczy spokoju i obecnosci. Chrzescijanstwo jest raczej religia zbudowana na stresie. Zdrowy tryb zycia jest lepszy niz leczenie choroby.
      • 136ty Re: Silence 02.07.17, 08:28
        Choc z drugiej strony kraje w ktorych buddyzm jest praktykowany sa dosc autorytarne.

        Ciekawi mnie to. Mamy wyobrazenie empatycznego buddysty. Ale tez druga strona spoleczenstwa tam go praktykuje. Czy buddyzm psychopacie nie pomaga w tym zeby byc jeszcze lepszym psychopata?
    • 136ty Re: Silence 02.07.17, 08:32
      Obejrzalem ostatnio dwa filmy o japoni nakrecone przez amerykanow. Wolverina i Silence.

      W obydwu japonia jest przedstawiona negatywnie.

      Swiatowy globalizm zachodni ma chyba mocny scisk dupy z tym ze Japonia obronila swoja tozsamosc i jest niezaleznym centrum kulturowym i ekonomicznym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka