dotera
25.07.23, 22:21
Wczoraj widzialem pewna scene. Kobieta mowila do meza. Pochylona nad roslinka. Zeby sprobowal tego co doswiadcza ona. On z butelka piwa wyraził dezirformąnsą.
Dzis sukalem jej rosliny. Znalazlem. Gdy ja dotkneles , zielone zalazki paczkow ruszaly sie jakbys dotknal pasikoniki. Eksponowały w palcach. Niesamowita jest logika przyrody.