Dodaj do ulubionych

Problem z diagnozami spolecznymi

18.01.24, 15:37
I prognozami jest taki że ludzie nawet jeśli coś mówią o teraźniejszości, totalnie nie wiedzą jakie są jej skutki w przyszłości. Z definicji jedziesz w nieznane i nie wiesz co jest za zakrętem . Nie wierzę absolutnie w sens socjologii. Myślę że psychologia daje tylko wiedzę o tym jak ludzi manipulować i wymyślono na kanwie tej wiedzy socjologię żeby produkowała ideologię do manipulowania. Przyszłość znają tylko ci którzy ją tworzą. Władcy społeczeństw. Często się daje racjonalizację różnych zjawisk procesami spolecznymi. Ja uważam że badać można co najwyżej tylko to jak władza odciska na ludziach piętno.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 15:41
      Nowoczesne społeczeństwo to społeczeństwo lunatyków, prowadzonych przez spektakle władzy. Najdłużej na tej drodze są Amerykanie i gdy na nich patrzyłem na filmach ich manifestacje których było mnóstwo w czasie covid z różnych stron miałem wrażenie że oni się przebierają za rolę z filmów które ogladaja. Scenarzyści nimi kierują już do końca.
    • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 15:48
      Chociaż można przewidywać politykę na podstawie historii, bo politycy ciągle chcą realizować te same projekty. W historię wierzę bardziej niż w socjologię.
    • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 16:04
      W relacjach społecznych nigdy nie wiadomo co jest za zakrętem. Jest to dziedzina iluzji prawdopodobnie z istoty. Fetysz relacji społecznych nowoczesności myślę że jest świadoma manipulacja ze strony tych którzy lubią budować pułapki. Czy to tzw umowy społeczne czy socjalizny czy terapię grupowe czy ogólnie terapię oparte na mówię społecznej.
      • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 16:10
        Za każdym razem w każdej relacji najróżniejszych typów dowiedziałem się że gram w grę której reguł nie znam. To jest pułapka ze swej istoty. Zawsze oszukiwał mnie wpływ innych. Nigdy nie oszukała mnie pierwotna intuicja. Tylko wielokrotnie wpływ zagłuszał intuicję
        • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 16:19
          Najlepsza strategia w tej grze jest zdanie Między ustami a brzegiem pucharu.
          • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 16:35
            W młodości chodziłem na różne zajęcia całkowicie od czapy, nie z mojej bajki. Przypadek to sprawiał czy inne wzgledy. Musiało wiele lat upłynąć żeby zrozumieć że one coś zapowiadały w moim zrozumieniu świata. Przypomniało mi się teraz jedno zdanie z takich zajęć. A raczej sens bo kontekst już wypadł z pamięci. Zrozumiałem grubo później co znaczył i jak do mnie się odnosił.

            A propos innych zajęć. Były absolutnie od czapy i po latach zrozumiałem że została mi tam przekazana wąziutka niż z przeszłości. Gdybym jej nie dostał urwalaby mi się dostęp do mojej prawdy. Ode mnie zależy czy pójdę za tą nicią , a później zamienię na coraz mocniejsze liny. Ale mam wybór tylko przez ten przypadek. Myślę że to nie był przypadek. W teraźniejszości jest już zapisana nasza przyszłość. Bo życie najpierw jest snem już rozpisanym . Mówi się że człowiek rodzi się dwa razy. Za drugim gdy z tego snu obudzi. Wtedy zaczyna się wolnosc
            • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 16:40
              Tamto zdanie było niemieckiego myśliciela. Tylko nie umiem go już zrekonstruować.
              • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 16:50
                Komodus w Gladiatorzy przywołał myśl ojca że życie jest przeraźliwym snem.

                Niekoniecznie, choć zdanie ma swoją prawdę. Prawdę życia opartego na tym czego elementem są relacje społeczne. Inny myśliciel powiedział że piekło to inni. W tej działce życia na jego końcu jak na dnie mieszkają potwory . Życie ma jednak o wiele bogatrze i dojrzenie tego jest obudzeniem się z tego koszmaru
                • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 16:58
                  Psychoanaliza chciała się dostać do tych potworów na dnie, celowo manipulacyjnie lub nie rozumiejąc że tylko powoduje strach a nie oczyszczenie . Zawsze na dnie są potwory . Sztuka jest płynąć po powierzchni. A najlepiej dopłynąć na ląd i spojrzeć w niebo.
                  • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 17:10
                    Kiedyś myślałem o tej kwestii potworów. Poszedłem spać i przyśniło mi się morze. Wynurzył się delfin i usmiechnal do mnie
                    • dotera Re: Problem z diagnozami spolecznymi 18.01.24, 19:06
                      Lęki które należy pokonywać są w świecie zewnetrznym. W świecie działania. Świat interpersonalny może w tym pomóc na zasadzie wsparcia rodziny, plemienia to jest jedyny promil prawdy cząstkowej w terapiach. Chwilowa iluzja wsparcia. Bardziej teatrzyk jego . Natomiast relacje interpersonalne w końcu je pobudza . Intymność jest wartością niszczona współcześnie. Ludzi się gwałci na terapiach a nie leczy. Gwałci się kulturowo podsycając narcyzm. Ideą wyzwalania emocji. Ideologia ciągłej ekspresji. Żyjemy w kulturze gwałtu. Zachód już nie ma kultury. Ma tylko sztukę manipulacji zombi . Nowoczesność to rządy biesów .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka