dotera
20.01.24, 10:08
Mam pewien dylemat z kwestia wyrażania agresji. Psychologia odwołuje się do tej idei. Joga odwrotnie. Widzę jednak rację obu stron naprzemiennie , a zwłaszcza pułapki psychologii. Nie wiadomo czy coś wyrażasz czy karmisz resentyment. Ale czasem widzę że potrzebna mi jest ekspansja cielesną na tym polu , nie mówię o mordobiciu i przemocy . Bioenergetyczne. Rozwiązaniem jest chyba kwestia samego wyrażenia czy też przeciwko komuś. Jeśli tożsamościowo ma się wpisanego wroga jest to resentyment. Ale jeśli zrobi się to poza słowami? Jeśli nie przekroczy się barier w obrębie samego fizycznego ciała jak myśleć o przekroczeniu ciała w kierunku ducha?