dotera 21.09.24, 11:04 Że nie dokonuje dobrych wyborów, dalszą poprawa następuje w energetyzowaniu ciała. Ciekawe czy bylbbym w stanie doprowadzić się sam do czucia motylków w brzuchu. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dotera Re: Mimo 21.09.24, 17:24 Obiektywnie rzecz biorąc jestem daleko od stanu jakiego oczekuje joga . Jednak subiektywnie mam przeczucie że jakbym sobie podkręcił dyscyplinę to wiele jest bliżej na się może wydawać. Odpowiedz Link
dotera Re: Mimo 21.09.24, 17:44 Choć nie pasuje mi tu słowo dyscyplina. Skojarzone zostało z zagnaniem do czegoś . Spowolnienie i zabawa bardziej by pasowało. Może reszta się wtedy Ob dzi sama Odpowiedz Link
dotera Re: Mimo 21.09.24, 18:02 Pewien chirurg powiedział że wyeliminował ilość błędów zwiększając tempo operacji. Nie wiem. Być może u ludzi zdolnych do stresujących zawodów to dobre . Ja raczej odkryłem że jeśli masz depresję rób coś o wiele wolniej , do absurdu wolniej. W stanie chorobowym zawsze dzieje się wszystko zbyt szybko. Tak że nie nadąża odradzać się życie Odpowiedz Link
dotera Re: Mimo 23.09.24, 12:30 Zachodnie zrozumienie dyscypliny to masochizm w imię wybawienia przez wpasowanie się w jakiś absurdalny model jakby to kogokolwiek obchodziło. Wschodni jest o tym by powoli świadomie nieprzerwanie iść w jednym kierunku. Robiac to na częstotliwości zabawy Odpowiedz Link
dotera Re: Mimo 23.09.24, 12:33 Wystarczą nieraz drobne zmiany by z codziennego mordoru wejść do bajki. Tylko trzeba być subtelnym a nie zachodnim Odpowiedz Link