dotera 02.04.26, 05:54 www.youtube.com/watch?v=x8rMR_O4Vz8 nic nie rozumiem, bo mam wrażenie ze udowadnia Pani przeciwną tezę. Teza jest tylko taka ze moralność powinna być świadoma, ale tym bardziej należy zachować się moralnie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dotera Re: szczerze mówiąć 02.04.26, 06:16 Pułapką nie jest bycie dobrym tylko według tej logiki bycie jakimkolwiej, bo pułapką jest tożsamość. Odpowiedz Link
dotera Re: szczerze mówiąć 02.04.26, 06:24 Problem startowy z filmu tylko przyciemnia sprawę a nie ją rozjaśnia, dlatego ze wydaje się ze są ludzie którzy są zadowoleni i bez konfliktów wewnetrznych przy negowaniu moralnosci. Być może się tylko wydaje, być może to tylko filmowa fikcja, a socjopaci zawsze są w rozdarciu, ale tego pani nie wyjaśniła w najmniejszym stopniu. Odpowiedz Link
dotera Re: szczerze mówiąć 02.04.26, 07:16 Moje doświadczenie jest takie, ze wybija tu od tyłu inny problem. Gdy odizolowałem się od ludzi na ile mogłem, moja dobroć , zgoda ze sobą, wrażliwość na świat rosła. Gdy wkręciłem się w interakcje międzyludzkie zaczął sie proces w drugą stronę. Powoli te akumulatory które napełniłem izolacją zaczeły się wyczerpywać. Od dziecka to czułem ze nie mogę być dobrym człowiekiem w grupie, gdyz grupy nakręca resentyment. Zagadka polega na tym jak postawić granicę, zeby w ramach interakcji utrzymać to co uzyska się poza nimi Odpowiedz Link
dotera Re: szczerze mówiąć 02.04.26, 07:22 Taki jest cel duchowości , zeby zostać nietkniętym przez świat. Problem tylko w tym ze zyje się cały czas w swiecie, którego kierunek jest odwrotny, Odpowiedz Link
dotera Re: szczerze mówiąć 02.04.26, 07:27 Nie wiem czy trzeba kombinować wbrew moralności zeby osiągnąć sukces finansowy, nie znam się na tym. Natomiast wiem ze nie da się ocalić człowieczeństwa bez powrotu do wartości 19 wieku. Odpowiedz Link
dotera Re: szczerze mówiąć 02.04.26, 08:47 współcześnie coraz więcej jest mądrości na temat izolacji od grupy jako warunku poprawy, podczas gdy wczesniej trendy były odwrotne. To chyba główny punkt rozczarowania. Narcyzm zachodu rośnie i takie grupy są niestrawne. Do tego jest antykultura łamania psychiki pod płaszczykiem wyzwolenia. A kto wie może na pewnym momencie rozwoju trzeba izolacji. Odpowiedz Link