aidka
12.11.08, 03:40
a takie napięcie - do granic możliwości.
że się czuje, że jakaś struna pęknie za chwilę.
ale nie pęka. tylko naciągnięta do granic możliwości.
że spać nie da się i jeść, i czytać, i w ogóle.
no to na takie coś jest? jakaś sztuczka?
tylko tabletki?
a jak się już nie chce żadnych tabletek?
wiem, wiem - umęczyć się fizycznie.
no. udałoby się - znów w St. Tropez wylądować - basen prawie w domu.
tam jakiś sposób to był.
przepadło.
nie ma pływania już.
może jutro.
oby.