Dodaj do ulubionych

nie wiem naprawdę.

14.11.08, 22:34
kiedyś nawet z tą nieprzemakalną bertką wdałam się w gadkę o
asertywności.
bo jestem za.
ale do cholery - ileż można asertywnie komuś mówić "nie" i nie
dociera ?
jak sobie próbuję spokój wypracować, a ktoś napierdala i napierdala.
no to w końcu może należy ostro pojechać?
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 22:42
      ostro pojechać. a jak to nic nie da, to odciąć się kategorycznie. (chyba że to
      ktoś z najbliższej rodziny - to wtedy nie wiem... ale chyba też się odciać)
      • aidka Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 22:47
        nikt z rodziny. absztyfikant i jeszcze ktoś, komu tyle czasu
        pomagałam i wciąż sądzi, że można bez miary.
        jestem tak wkurzona, że słów brak.
        naprawdę - dojrzałam do śmiechu, spokoju - niech mi tylko jedzenie i
        spanie wróci - nad tym chcę się skupić.
        a tu - takie molestowanie...
        pojadę z grubej rury i zraz będę miała poczucie winy.
        ale chyba , do cholery, ma człowiek prawo do obrony przed czyjąć
        ekspansją do kwadratu...
    • nienill Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 22:50
      asertywnosc zaklada szczere reagowanie stosownie do sytuacj

      wiec jesli ktos (jak piszesz) napierdala i napierdala, to jak
      najbardziej mozna mu powiedziec, zeby sie wreszcie odpierdolił
      • aidka Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 22:54
        wiesz..szczera, ale grzecznie. a już , w tej sytuacji, powinnam nie
        być sobą - pieprzoną myszką - tylko ostro.
        • nienill Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 22:59
          aidka napisała:

          w tej sytuacji, powinnam nie
          > być sobą - pieprzoną myszką - tylko ostro.
          czyli nie jestes szczera, bo sie kryjesz

          boisz sie glownie tych wyrzutow sumienia
          to tak jakbys miala szefa, na ktorech chcesz sie wydrzec, ale tego
          nie zrobisz, bo on cie potem wywali za to z pracy

          czasami kryc sie trzeba, czasami nie ma takiej potrzeby
          wolna wola
          • aidka Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:07
            no i ch...
            masz rację.
            pojadę ostro. co tam. ja chcę tylko jeść i spać - koniec z
            pierdołami, by komuś nie było przykro, skoro mi oni cały plan z
            jedzeniem zaburzają.
            • nienill Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:08
              aidka napisała:

              > pojadę ostro.
              chcialabym napisac, ze jak zobaczę to uwierzę, ale i tak nie zobaczę

              w kazdym razie
              zycze powodzenia
              • aidka Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:10
                no tak...
                bo to tylko ta poczciwina aida.
                zakład ?
                zrobię to.
                jutro.
                • nienill Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:11
                  aidka napisała:

                  > no tak...
                  > bo to tylko ta poczciwina aida.
                  > zakład ?
                  ok
                  jak przegram to przez ten weekend nie kupie nic słodkiego
                  • nienill Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:12
                    nienill napisała:

                    > jak przegram to przez ten weekend nie kupie nic słodkiego
                    i to naprawde jest spore wyzwanie
                    • aidka Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:16
                      a ja, jeśli przegram zjem zupę jakąś.
            • tauto Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:09
              jasne. a oni mnie do tego utyli.
              • aidka Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:19
                oni tak często z ludźmi robią.
                mnie odchudzają.
                podelce.
    • dolor Re: nie wiem naprawdę. 14.11.08, 23:49
      aidka napisała:

      > no to w końcu może należy ostro pojechać?

      Nie można. Trzeba. Asertywność nie do wszystkiego się nadaje, choć często warto
      od niej zacząć, ale jak trzeba, przykopać z glana. Ponoć potrafisz to nieźle.
      • aidka Re: nie wiem naprawdę. 15.11.08, 01:16
        tak.
        jutro ja zrobię wielkie buntownictwo.
        • aidka Re: nie wiem naprawdę. 15.11.08, 01:24
          to taka straszna ochota robienia tego wreszcie, co ja chcę, co mnie
          jest teraz potrzebne, a nie co wypada i by , broń Boże, kogoś nie
          zabolało.
          to takie trudne.
          ale trzeba być twardym , nie miętkim.

          Nienill - ja zjem tę zupę jutro.
          dość tych harców ze mną - nie zobaczysz, ale ja powiem prawdę czy
          sprostałam sobie.
          • aidka Nienill... 15.11.08, 13:54
            z absztyfikantem naprawdę ostro.
            z tym od pomagania...- na pół. /bo miał smutny głos - wymiękłam/
            no to kupisz te słodycze ?
            • nienill Re: Nienill... 15.11.08, 18:14
              aidka napisała:

              > z absztyfikantem naprawdę ostro.
              > z tym od pomagania...- na pół. /bo miał smutny głos - wymiękłam/
              > no to kupisz te słodycze ?
              dzisiaj nigdzie nie wyszlam, wiec nie bylo okazji
              ale z wczoraj mi jeszcze troche zostalo,
              wiec spacjalnie dla Ciebie na zachete do poniedzialku NIC ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka