02.04.09, 21:12
Nie umarłam, jak to mi przepowiedziała życzliwie Nienill. Czuję się lepiej. Do
czucia się dobrze jest daleko, ale nie jest już tak tragicznie. Próbuję
załatwiać różne sprawy, jakoś tak powolutku ale do przodu. Zmieniłam lekarza.
Nowa jest komunikatywna i rzeczowa, wydaje się być fachowcem. Podoba mi się
jej podejście do pacjenta. Stanowczo nie spodobała mi się jej diagnoza. Moja
depresja jest endogenna. Postanowiłam, że zanim w to ostatecznie uwierzę
trochę się pobuntuję. I kropka.
Obserwuj wątek
    • ciekawy_owad Re: . 02.04.09, 21:20
      > Nie umarłam

      udowodnij! :P
    • marouder.eu Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 09:29
      Czy lekarka rozwinela te swoja mysl odnosnie charakteru choroby?
      • ellena_cyganka Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 10:13
        Co lekarz to teoria.
        • marouder.eu Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 10:16
          Taka materia:)
          Nie ma wysypki, nie ma goraczki, sa somatyzacje w postaci bolow, ale
          ludzie roznie somatyzuja..
      • kefirka.de Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 10:57
        To była pierwsza wizyta. Wysłuchała uważnie tego co mówiłam.Zdecydowanie uznała
        moją depresję za endogenną. Intensywne leczenie z uwzględnieniem psychoterapii
        zacznę za 3 tygodnie. To jest otwarty na współpracę z pacjentem lekarz i dobre
        miejsce więc mam nadzieję, że będzie można wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Tylko
        muszę jakoś przetrwać te 3 tygodnie. Przetrwam.Dziękuję Ci za życzliwość.

        • ellena_cyganka Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 11:28
          Kefirko trzy tygodnie czymże są wobec wieczności. Oczywiście, że
          dasz rade, wierzę w to głęboko. Trzymaj się swojego doktora Housa,
          wierzyć w lekarza to 90% sukcesu.
          Maruduś teraz wymyśl sposób na usunięcie z pod okna mojego ślubnego,
          co to sterczy wieczorami wpedzając mnie w drgawki i wywołując
          obciach wśród sąsiadów.
          • marouder.eu Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 11:52
            Ktoregos wieczoru wroc do dom z jakims innym panem po prostu:)
            • ellena_cyganka Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 11:56
              Kuszące, ale to chyba nienajlepszy pomysł, zwłaszcza tuż przed
              rozwodem.
            • kefirka.de Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 12:01
              marouder.eu napisał:

              > Ktoregos wieczoru wroc do dom z jakims innym panem po prostu:)
              Oj nie przed rozwodem. Zraniony samiec bywa nieobliczalny. Będzie więcej strat
              niż zysków.
              • marouder.eu Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 12:14
                Macie racje:/
          • kefirka.de Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 11:55
            Ella wydaje mi się,że to nie o obciach chodzi tylko o niepokój związany ze
            słusznością Twoich decyzji. A nie da się z nim dogadać, że po rozwodzie możecie
            próbować prostować Wasz związek? Taka umowa pozwoliła na względnie normalny
            finał mojego małżeństwa. To co działo się później i dzieje praktycznie w jakimś
            sensie do dziś to inna sprawa, ale wtedy ta umowa pozwoliła mi w miarę spokojnie
            przejść ostatnie dni przed rozwodem i sam rozwód. Dość łatwo łapię poczucie
            winy, ale ponieważ układ był uczciwy i to on się nie wywiązał z obietnic, żadne
            poczucie winy mnie nie dopadło a ja utwierdziłam się w słuszności moich decyzji.
            • ellena_cyganka Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 11:58
              kefirko
              Nie moge mu tak mówić, bo jak tak powiem to już wejdzie do domu i
              sie nie wyprowadzi, bo przeciez powiedziałam, ze spróbujemy. Nie
              wolno dac palca, bo weźmie całą ręke, a ja też muszę trwać w
              pewności moich decyzji, bo jak się zaplączę to zgłupieję.
              • kefirka.de Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 12:11
                Nie moge mu tak mówić, bo jak tak powiem to już wejdzie do domu i
                > sie nie wyprowadzi, bo przeciez powiedziałam, ze spróbujemy.
                No ale to przecież kwestia umowy. Możesz przecież jakieś warunki stawiać. Moje
                to był rozwód i podział majątku. Próbujemy jako wolni nie uwikłani ludzie.
                • ellena_cyganka Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 12:16
                  Kiedy ja już nic z nim nigdy próbować nie chcę.
                  • marouder.eu Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 12:19
                    Naslij na niego adwokata. Niech mu zagrozi oskarzeniem o nekanie,
                    albo cos w tym guscie.
                    • ellena_cyganka Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 12:29
                      Niezłe, ale na razie nie chcę podskakiwać, bo obiecał przyjść na
                      podpisanie podziału majątku do notariusza i już chyba bardziej mnie
                      męczy to czy przyjdzie, niż to jego wystawanie i dzwonienie. Cholera
                      byleby dożyc do poniedziałku, potem już będzie łatwiej.
                      • kefirka.de Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 12:44
                        Jeśli to tylko do poniedziałku to zmienia postać rzeczy, to tylko chwileczka.
                        Cóż to znaczy wobec moich 3 tygodni, nie mówiąc o wieczności ;). Trzymam kciuki.
                  • kefirka.de Re: Dzien Dobry Kefirko:) 03.04.09, 12:37
                    Ella masz co najmniej 2 wyjścia.
                    Reagujesz (wstydem, niechęcią, lękiem)albo dodatkowo działasz. Mój patent może
                    Ci nie odpowiadać, ok. Inna sytuacja. Poszukaj w sobie opcji do zaakceptowania.
                    Jeśli zostaniesz tylko z uczuciami, mogą zacząć Cię nakręcać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka