kefirka.de 19.05.09, 16:15 ale nic z tego nie będzie. Jamochłon się zapowiedział i ogarnąć chcę wokoło. A tak bym sobie popisała jak to po fatalnym tygodniu lepszy dzień przyszedł. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olga_w_ogrodzie Re: Chciałam sobie popisać 19.05.09, 16:32 popisz, gdy ogarniesz i jamochłon się oddali... Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Chciałam sobie popisać 19.05.09, 19:30 Jamochłon nieprędko się oddali, przywiózł kosmatkę i zapewne zanocuje.Jednak oddał się teraz ulubionemu zajęciu i na ten moment jestem mu zbędna. Kochany, choć trudny we współżyciu jamochłon. Kosmatkę uwielbiam, jak to Ella ładnie pisała, całym swoim jestestwem. Z samopoczuciem to było tak. Mordowałam się tydzień, dzielna byłam, się nie skarżyłam ale jak kierowca zadzwonił to pękłam. I przyjechał i się nasłuchał głupot i musiał sobie radzić z płaczem.I sobie poradził i łzy otarł. Polepszyło mi się znacznie po tym użalaniu na los ciężki i niesprawiedliwy. No to spać poszłam i wstałam i się myłam bez wielkiego bólu. I było coraz lepiej i lepiej. I podyskutowałam z profesorem i nie tylko i się nasłuchałam różnych komplementów. Choć trochę na wyrost były, miło się zrobiło. Może tak do jutra zostanie? O więcej to nie śmiem dziś prosić. Dziś przyjemnie jest żyć. Odpowiedz Link
ellena_cyganka Re: Chciałam sobie popisać 19.05.09, 20:16 O rety, jak miło na forum o depresji, przeczytać, że komuś miło jest żyć, od razu lepiej się robi, tak trzymaj Kefi. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Chciałam sobie popisać 19.05.09, 20:32 Trzymam. Jak umiem najmocniej Ella. Żeby to tylko ode mnie zależało.. Dobrze, że tu zaglądasz. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Chciałam sobie popisać 19.05.09, 20:35 Może tak do jutra > zostanie? O więcej to nie śmiem dziś prosić. Dziś przyjemnie jest żyć. tego Ci życzę, Kefirko. i pojutrza, i pozajutrza, i w ogóle. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Chciałam sobie popisać 19.05.09, 21:55 Nic lepszego do głowy w odpowiedzi poza dziękuję mi nie przychodzi. Odpowiedz Link
ichnia Re: Chciałam sobie popisać 20.05.09, 11:18 kefirka.de napisała: > tak bym sobie popisała jak to po fatalnym tygodniu lepszy dzień przyszedł. Fajnie :) U mnie wczoraj dzień lepszejszy przyszedł, dzisiaj jeszcze nie wiem, bo nie mam czasu nawet pomyśleć ;) No o troszkę energii prosiłam i przyszła. Troszkę. Dobre i to :) A w ogóle to taka prawidłowość istnieje, im więcej zajęć, obowiązków, bieganiny, tym mniej czasu na rozmyślania, użalania i skomlenia ;) No chyba, że wszystko tak tąpnie, że żadne obowiązki z letargu wyrwać nie zdołają... Odpowiedz Link