Dodaj do ulubionych

Moja terapia

26.05.09, 11:02
trwa od grudnia ub roku:
2x dziennie: Sertralinum (Setaloft lub Assentra)
2x dziennie Sulpiryd
Do tego na początku regularnie hydroksyzyna, teraz sporadycznie.

Pisze bo terapia działa, od jakichś dwóch miesięcy widzę znaczną poprawę,
trochę wyluzowałem, trochę się uspokoiłem. Może komuś się przyda taka
informacja przed leczeniem.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: Moja terapia 26.05.09, 11:08
      nie znasz słownika forumowego. tu na szczurze 'terapia' = 'długotrwała gruntowna
      psychoterapia psychoanalityczna'
      • lucyna_n Re: Moja terapia 26.05.09, 14:59
        pierwsze słyszę?
        coś sobei projektujesz
        • aurelia_aurita Re: Moja terapia 26.05.09, 15:07
          :)
          i - to już chyba stanie się tradycją: PROJEKTUJESZ że projektuję! :P
          • lucyna_n Re: Moja terapia 26.05.09, 21:12
            projektujesz że ja projektuję że ty projektujesz:D
    • aurelia_aurita Re: Moja terapia 26.05.09, 11:09
      a ja jak żarłam sertralinę w podwójnej dawce to brałam od razu 2
    • funstein Re: Moja terapia 26.05.09, 12:44
      depresja to nałogowe katowanie mózgu masturbacją.
      można brać leki na znieczulenie mózgu, można
      prowadzić 'długotrwałą psychoterapię' a można
      przestać męczyć swój mózg i wracać do zdrowia.
      • lucyna_n Re: Moja terapia 26.05.09, 15:00
        przestań już, jesteś taki obleśny z tymi wpisami o masturbacji że się czytać
        wątkow nie mogę.
        • funstein Re: Moja terapia 26.05.09, 15:20
          kochana, jak Ty swoje babskie bla bla bla piszesz to mnie też
          skręca z obrzydzenia ;)

          daj se luz i uwierz w końcu, że możesz się mylić mimo, że
          jesteś kobietą.
    • lucyna_n Re: Moja terapia 26.05.09, 14:59
      podawanie lekow i dawkowanie na forum robi ludziom krecią robotę, bo się tonący
      chwytają i kaleczą. To co jednemu miód drugiemu trucizna.
    • kefirka.de Re: Moja terapia 26.05.09, 16:10
      Zgadzam się z Lucyną zarówno w sprawie podawania na forum nazw leków i ich dawek
      jak i z uwagami odnośnie wpisów pana F.
      Od siebie dodam, że gratuluję poprawy stanu zdrowia.
      Moje podupadłe w marcu zdrowie również się poprawia myślę,że głównie w wyniku
      terapii jaką sobie zapodałam w formie wpisów na szczurze, leczenia hormonalnego
      oraz w wyniku silnego postanowienia, że w wakacje będę zdrowa niczym rydz.
      • rushmoore Re: Moja terapia 26.05.09, 21:01
        podałem nazwy leków nie po to, żeby ktoś sobie je wypisał, kupił i zażył, ale do
        informacji, może komuś przy rozmowie z psychiatrą przyda się ta wiedza. Jeśli
        się nie przyda, to trudno. Osobiście uważam, że lepiej wiedzieć za dużo na temat
        własnego zdrowia niż za mało.
        • lucyna_n Re: Moja terapia 26.05.09, 21:13
          lepiej tak ogólnie dowiadywać się co to za choroba i jak to leczyć a nie czytać
          cudze dawkowania. Od tego to jest lekarz a nie forum
          • rushmoore Re: Moja terapia 28.05.09, 13:46
            a jeszcze lepiej z nudów się do kogoś przyczepić.
            • lucyna_n Re: Moja terapia 28.05.09, 15:00
              jeszcze lepiej jest się obrażać o byle co
      • lucyna_n Re: Moja terapia 26.05.09, 21:12
        ja też w wakacje będę zdrowa, tylko nie wiem jeszcze które.
        • ichnia Re: Moja terapia 26.05.09, 23:26
          lucyna_n napisała:
          > ja też w wakacje będę zdrowa, tylko nie wiem jeszcze które.

          :D

          A ja chyba już nigdy nie będę całkiem zdrowa. No chyba, że te
          hormony mi wypatrzą i dobiorą odpowiednie leczenie. W końcu.
          Jutro mam wizytę...
          • kefirka.de Re: Moja terapia 27.05.09, 07:11
            Oj dziewczyny pesymistki. W każdej chorobie wiara pomaga zdrowieć. O Lucynie
            mało wiem ale Ichnia przypomnij sobie o problemach z zasypianiem. Masa ludzi
            bierze leki aby móc zasnąć. Ty nie,ja nie. Ważną rolę moim zdaniem odgrywa
            nastawienie do problemu. Przykład Pana Maska też daje co nieco do myślenia.Jego
            wypowiedzi bulwersują, nie wierzymy w sprzedawane teorie ale w jego wypadku
            chyba poskutkowały. Gdyby nie wypowiedzi Olgi byłabym pewna, że to troll. Teraz
            ilekroć czytam jego posty odnoszę wrażenie, że to facet o dużej determinacji i
            wierze w wyzdrowienie. Parę lat próbował i się nie poddawał. I coś na rzeczy jest.
            • ichnia Re: Moja terapia 27.05.09, 07:34
              kefirka.de napisała:
              > I coś na rzeczy jest.

              A jest, pewnie że jest. Tylko że to takie męczące, kiedy trzeba latami się
              zmagać i wysilać, a efekty mizerne. Nie to, że ich nie ma, ale chciałoby się
              więcej ;) Ale nie to jest najgorsze, najgorsza jest taka obawa, że pewnego
              gorszego dnia się już dłużej nie wytrzyma. Nie staram się tego nakręcać, ani o
              tym myśleć, ale wiem że to jest gdzieś z tyłu głowy ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka