07.07.09, 17:22
Muszę, po prostu muszę wam opowiedzieć jakie magiczne miałam
popołudnie.
Zapisałam się na wizyte do lekarza ogólnego po recepty, więc gnałam
z pracy z językiem na brodzie, bo i tak byłam spóźniona. Siedział w
poczekalni Pan z 11 numerkiem, ja miałam 9, więc nastawiłam się nja
szybkie wejście, ale szanowny oczekujący w poczekalni nie przyjął
tego do wiadomości, ostatnio zrobiłam się dość asertywna i nie
odpuściłam. Zwykła utarczka jak to w poczekalni, aż w końcu coś mnie
olśniło, tracić nerwy i klasę z powodu pięciu minut i powiedziałam
do rzeczonego: wie Pan co, ja poczekam, mnie się tak bardzo nie
śpieszy, proszę wejść. To było jak za dotknięciem czarodziejskiej
różdzki, Pan nagle okazal się przemiły i zaproponował, żebym ja
oczywiście weszłą pierwsza, bo to jemu się nie śpieszy, w końcu
obiecał trzy minuty (słowa dotrzymał) i wszedł pierwszy. W aptece
byłam szybciej niż on, nie straciłam ani minuty z mojego życia, Boże
ludzie kłócą się o 10 minut ze swego marnego życia, żeby potem
trawić całe godziny przed telewizorem.
Obserwuj wątek
    • ellena_cyganka Re: Amelia 07.07.09, 17:28
      Ale to jeszcze nie wszystko:
      Do apteki wszedł inny Pan mocno spocony i zdenerwowany i poprosił
      coś czym mógłby nakarmic pisklęta gołębia, powiedziałam bezmyślnie,
      że może smoczek, a ten człowiek otworzył siatke i pokazał mi te dwa
      maleństwa, jęknęłam jejku, jakie maleńkie, a on popatrzył mi z taką
      pewnością w oczy i powiedział, ale ja je uratuję, na pewno. Dostał
      za darmo maleńką strzykawkę i poszedł. Stałam przez chwilę bardzo
      wzruszona, może dlatego, że dawno nie spotkalam nikogo z taką
      determinacją do zrobienia czegoś dobrego, a może dlatego, że mój
      ojciec postąpiłby tak samo, jak on...
      • biale_labendzie_niech_plyna Re: Amelia 07.07.09, 18:43
        no widzisz mi się takie historie nie przytrafiają
        wczoraja znów jakiś żul chciał na piwo
        • ellena_cyganka Re: Amelia 07.07.09, 20:46
          To kwestia spojrzenia, w weekend jakaś żulica bez zęba na przedzie
          prosiła mnie o pieniądze tak pięknym językiem, że chyba bym jej
          dała, ale akurat nic nie miałam przy sobie, szkoda mi takich ludzi,
          nie sądzę że chcą z własnej woli żyć tak jak żyją, zwykle są
          uzależnieni od alkoholu, często chorzy psychicznie. W superaku
          dzisiaj za mną stał facet, strasznie się spieszył, był bardzo
          nerwowy, spojrzałam za siebie, celebrował stojące na taśmie trzy
          piwa, ręce mu się trzęsły i wzrok miał mętny, jego też było mi
          szkoda.
        • ichnia Re: Amelia 07.07.09, 22:19
          biale_labendzie_niech_plyna napisał:
          > no widzisz mi się takie historie nie przytrafiają
          > wczoraja znów jakiś żul chciał na piwo
          Każdemu się zdarzają, tylko trzeba chcieć to zobaczyć...
      • lucyna_n Re: Amelia 07.07.09, 23:59
        ja kiedyś byłam taka dupa wolowa i też wpuszczalam w kolejce do lekarza, ale
        nauczylam się asertywności jak w poczekalni czulam okropny lęk i każda sekunda
        ciągnęła się w nieskonczoność a ja musiałam dotrwać żeby dostać reckę, i wtedy
        pierwszy raz w życiu postąpiłam asertywnie nie dałam się nikomu wepchnąć i wtdy
        dopiero poczułam się dobrze, że wreszcie raz jeden nie zrobili ze mnie naiwnego
        łosia co kibluje godzinami w poczekalni kiedy inni smyk smyk i już załatwione.
        Jak chodzilam z małym dzieckiem to też nikomu nie dałam się wepchnąć, a
        akwizytora w zasadzie raz wywlekłam za frak z gabinetu jak roczny mlody miał
        wysoką temperaturę i leciał mi przez ręce. Sa chwile kiedy dostaję szwungu,
        właśnie dla dziecka jak ta lwica jestem w stanei na każego z pazurami
        si ęrzucić, dla siebei tylko jak ta panika tak narastała, wtedy to czarno przed
        oczami i walka o przetrwanie, swój czy chuj nie ma znaczenia.
    • ichnia A tak w ogóle... 07.07.09, 22:20
      to czemu taki tytuł wątku? Jakoś nie jarzę...
    • kefirka.de Re: Amelia 08.07.09, 06:30
      Piękne opowieści.
      Jak byłam mała ratowałam od śmierci dżdżownice, które po deszczu wyłaziły na
      jezdnię,o życie żab przeznaczonych do nadmuchania biłam się z chłopakami itp.
      Czasem myślę magicznie, że fart jaki mnie spotkał wiele razy w życiu to za
      sprawą wstawiennictwa tych żyjątek.
      Jak wiadomo bywam przesłodzona, najczęściej jestem miła w stosunku do ludzi i
      oni odpłacają tym samym. Tylko z własnym mężem zasada,że co dajesz powraca się
      nie sprawdziła.
      PS 1. Cyganko wielu imion życzę Ci super urlopu.
      PS 2. Nie będę zabierała Felicji przyjemności odpowiadania Ichni kim była
      ciemnowłosa Amelia.
      • ellena_cyganka Re: Amelia 08.07.09, 09:53
        Amelia taki film, prawde mówiąc niespecjalnie mi się podobał, ale
        jak nic pasuje do mojej wczorajszej historii. O jednej dziewczynie,
        jak Kefirka napisała ciemnowłosej, która swoimi drobnymi dobrymi
        gestami zmieniała ludzi na lepsze, własnie w jakiś taki magiczny
        sposób, niepostrzeżenie, a przez to cały swiat robił się lepszy.
        Może sie nie podobac, ale obowiązkowe do obejrzenia.
        • ichnia Re: Amelia 08.07.09, 10:00
          ellena_cyganka napisała:
          > Może sie nie podobac, ale obowiązkowe do obejrzenia.
          Czuję się w obowiązku. Najszybciej jak się da.
        • lucyna_n Re: Amelia 08.07.09, 11:03
          widziałam kawalek, taka nienormalna z wielkimi oczami na siłę dzidaka przewlokła
          przez pół ulicy
          francuskie dziwactwo.
          • aurelia_aurita Re: Amelia 08.07.09, 17:27
            ja byłam na tym w kinie jak miałam 19 lat i przeżywałam okres snobizmu i
            zachwytem wszystkim co nazywano kulturą.
            nawet mi się podobało przy pierwszym obejrzeniu.
            po kilku latach, przy drugim obejrzeniu, już nie. a choćby dlatego że nie lubię
            gloryfikowania ludzi którzy włażą z buciorami gdzie się da. choćby te buciory to
            były balerinki z motylkami. a może zwłaszcza wtedy.
            • lucyna_n Re: Amelia 08.07.09, 19:04
              w licealnych czasach czlowiekowi się podoba wszystko co inne, dziwne, niezwykłe,
              potem to się już tylko zaburzenia psychiczne wszędzie widzi i czlowiek tęskni do
              zwyczajności.
    • mskaiq Re: Amelia 08.07.09, 10:42
      Magia dobroci i milosci zmienia swiat. Ile byloby warte zycie bez
      takich pieknych gestow, bez zrozumienia, wybaczenia.
      Mozna walczyc z ludzmi o minute, czsem o dziesiec sekund. Nie
      widziec ptakow, piekna tylko ochyde, rozpychanie sie w tlumie.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka