marie-100
02.10.09, 19:50
Od dwóch lat Pitera podąża krok w krok za przekrętami PiS
Co ja gadam - kilometr po kilometrze.
Oto koszty jej szalonego pościgu za aferami PiS-u:
"Zawyżone rachunki za podróże Pitery?"
"Fakt" trafił na trop afery paliwowej w rządzie. I to w urzędzie
minister odpowiedzialnej za walkę z korupcją. Jak to jest możliwe,
że przeciętny kierowca na przejechanie 100 kilometrów wydaje 45
złotych, a Julia Pitera nawet dziewięć razy więcej? Na jakim paliwie
jeździ pani minister? - pyta bulwarówka.
Oto dane, jakie przysłała do redakcji "Faktu" pani minister:
Styczeń - 1128 km, 4687,80 zł.
Luty - 1492 km, 6273,31 zł.
Marzec - 1511 km, 6597,05 zł.
Kwiecień - 1379 km, 5792,79 zł.
Maj - 2648 km, 8834,52 zł.
Czerwiec - 1843 km, 7231,93 zł.
Lipiec - 1336 km, 5527,72 zł.
Sierpień - 1027 km, 3991,61 zł.
Łącznie - 12364 km, 48936 zł.
Wynika z nich, że za każde przejechane 100 km Pitera musiała
zapłacić ok. 400 zł.
W maju pani minister podróżowała najwięcej - przejechała 2648 km za
8834,52 zł. Za 100 km wychodzi więc 334 zł. Ten stosunek wciąż
zadziwia: "jak to jest możliwe?" - pyta zawodowy kierowca Tadeusz
Rakowski. "Za prawie 9 tys. zł przejechałbym około 20 tys. km" -
deklaruje"
całość tu:
www.dziennik.pl/wydarzenia/article241447/Zawyzone_rachunki_za_podroze_Pitery_.html
Może ktoś z "młodych i wykształconych wyborców PO" odpowie na
pytanie - jakim autem porusza się Julia Pitera?
Wg przedstawionych kosztów za paliwo musi być co najmniej tir z
przyczepą.
Ja się nie dziwię - wszystkich "dowodów na zbrodnie" PiS-u nie
sposób zmieścić w aucie osobowym.