Gość: Książę POmorski IP: 195.136.49.* 19.03.04, 16:42 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Książę POmorski Re: Nie wiemy, co tracimy /bravo gazeta IP: 195.136.49.* 19.03.04, 17:09 wreszcie tylko szkoda ze trzeba ściągać te projekty ;/, ale dobra juz nie bede narzekać :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ŚWIEŻY DWA JEŻE IP: 217.153.169.* 19.03.04, 18:47 FANTASTYCZNIE że GAZETA proponuje dyskusje o architekturze, wszak czy sie to komu podoba czy nie jest ona z nami na co dzień i mimochodem kształtuje nasze gusta i wrażliwość estetyczną. Jednakże niech na jej temat wypowiadają sie osoby mające JAKIEKOLWIEK MERYTORYCZE PRZYGOTOWANIE . Nie sposób nie odniść wrażenia że pan red Piotr Szyliński niestety do nich nie należy. Daje temu dobityny wyraz pisząc: "...prawdziwa perła - dwie wieże, czyli zabudowa okolic Bramy Portowej. To w tej chwili bodaj jedyny charyzmatyczny projekt..." Temu pustemu intelektualnie, gniotowi bez pomysłu nie tylko brakuje "charyzmy" ale i jakichkolwiek znamion jakośći arcitektonicznej. Stad raz jeszcze gratulując podjęcia tematu apeluje o więcej pokory w głoszeniu sądów na tematy obce piszącym. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: DWA JEŻE 19.03.04, 21:06 Gość portalu: ŚWIEŻY napisał(a): > Temu pustemu intelektualnie, gniotowi bez pomysłu nie tylko brakuje "charyzmy" > ale i jakichkolwiek znamion jakośći arcitektonicznej. > Stad raz jeszcze gratulując podjęcia tematu apeluje o więcej pokory w głoszeniu > > sądów na tematy obce piszącym. W ten oto sposob dowiedzielismy sie, ze jedna z niewielu osob majacych prawo do gloszenia sadow na tematy architektoniczne jest niejaki Świeży. Drogi Świeży, wszystkie ambitne projekty dzielily odbiorcow. Jedni wpadali w skrajny zachwyt, inni potepiali je w czambul. Ty uwazasz, ze owe wieze to gniot, lecz dla innych byc moze stana sie one "najbardziej charyzmatyczna budowla Szczecina". Jakos nie chce mi sie wierzyc, ze caly Szczecin pial z zachwytu, gdy Haken (a raczej architekci z nim wspolpracujacy) wpadl na pomysl budowy tarasow. Pewnie byly tez konkurencyjne projekty. Apelujesz o wiecej pokory, wiec wykaz ja najpierw sam. Odpowiedz Link Zgłoś
real01 Re: DWA JEŻE 19.03.04, 22:53 Dyskusja merytoryczna o czymkolwiek - w szczególności o architekturze - polega na tym ,że pozbawiona jest demagogii, personalnych wycieczek i egzaltacji. Dyskusja merytoryczna przytacza logiczne przesłanki takiego, a nie innego rozwiązania - w tym momencie przestrzennego - i opiera się na weryfikowalnych aspektach, jak np: kontekst zastanej lokalizacji (i utrudnień z nią związanych),ideologii (symboliki), treści (funkcji), itp. Stwierdzenie, że coś jest "perełką" opiera się na guście autora tego stwierdzenia, podobnie jak stwierdzenie o "gniocie bez pomysłu". Bez uzasadnienia merytorycznego, określenia takie zawsze będą demagogią, gdyż pozostają epitetami bez pokrycia. Gość "Świeży" pozostawia swoją tezę bez takiego MERYTORYCZNEGO UZASADNIENIA. Stawia przez to siebie właśnie w gronie osób nie mających cyt."JAKIEGOKOLWIEK PRZYGOTOWANIA MERYTORYCZNEGO". Co więcej, "Świeży" usiłuje zmiażdżyć potencjalnego dyskutanta personalnym atakiem, podając w wątpliwość jego przygotowanie merytoryczne - w tym przypadku autora artykułu red. Piotra Szylińskiego, co jest po prostu niegrzeczne. Zatem kolego "Świeży", proszę uszanować czyjś gust - możliwe, że odmienny od Pańskiego - jeśli Pan chcesz, by inni szanowali i traktowali poważnie to, co Pan napisał. Skoro nawołujesz Pan do merytorycznej dyskusji, to proszę zacząć od siebie. Oczekiwać by zatem należało od Pana jakiegoś merytorycznego uzasadnienia mieszanki pomyj, jaką Pan raczył wylać na ten projekt. W przeciwnym razie bowiem, Pańskie wystąpienie zawsze pozostanie czczą demagogią, będącą wyrazem co najwyżej osobistej frustracji podszytej złością na otoczenie w każdej możliwej formie. Jeśli przy tym jesteś architektem, to uważaj Pan, by nie być posądzonym o prostą zawiść o to, że to nie Pan zaprojektował coś, co gazeta odważyła się nazwać cyt. "charyzmatycznym".A stąd już prosta droga do śmieszności... Szacunek. Daj Pan jeszcze znać o sobie. Coś Z MERYTORYCZNYM PRZYGOTOWANIEM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Świeży Re: DWA JEŻE IP: 217.153.169.* 20.03.04, 18:48 Witaj "real01", witajcie sznowni forumowicze! Bez cienia kpiny ani kokieterii przyznaje ze bardzo mi się podoba twoja chłodna analiza zasad prowadzenia dyskusji architektonicznej. Powiem wiecej, zgadzam sie z jej głównymi tezami [dot "merytorycznego uzasadnienia sądów" itd]. Jednakże napewno swa wypowiedzią nie usiłuję ">zmiażdżyć potencjalnego dyskutanta personalnym atakiem," zwracam jedynie uwage iz biorac pod uwagę ZASIĘG i SIŁĘ OPINIOTWORCZĄ wypowiedzi w sznowanym dzienniku i wynikajace z powyższego ryzyko kreowania wzorców niskich lotów szczególnie wazne staje się merytoryczne przygotowanie głoszących autorytarne opinie dzinnikarzy. Nie było napewno moją intencja obrazanie pana redaktora [niestety nie pomne nazwiska], a jedynie protest przeciwko gloryfikowaniu miernoty. Natomiast wracając do przedmiotowej koncepcji zabudowy i braku uzasadnienia głoszonych przeze mnie sądów... Poprostu czasami trafaiajac na naprawde bardzo słaby film szkoda czasu na wnikliwą analizę, i bez zbednego gadania wychodzimy z kina i chcemy o nim jak najszybciej zapomnieć... i dokładnie tak jest w przypadku koncepcji "dwóch jezy". Jednakże jeżeli dyskusja na forum będzie tego wymagała oczywiscie przedstawie swoja chłodna merytorycznę argumentację. pozdrawiam [Ś] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: DWA JEŻE IP: *.nll.se 23.03.04, 12:20 "Charyzmatycznym" jest Andrzej Lepper a byli Lenin, Stalin, Hitler i Mao. Slowo to moze miec, jak widac, znaczenie pejoratywne...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwatorka Re: DWA JEŻE IP: *.potulicka.v.pl 20.03.04, 16:37 Rzeczywiscie, okropnosc jak wiekszosc lansowanych przez GW projektow zabudowy Szczecina. Czy w Szczecinie brak jest dobrych architektow ? No i brak Pani Heluni. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Dwie Wieze - Arcygniot 20.03.04, 16:49 Ktos chyba najwyrazniej zainspirowal sie "Wladca Pierscienia - Dwie Wieze" Tolkiena. Malo to ambitne, a juz bez watpienia nie pasuje do otoczenia. Naroznik przy neogotyckim budynku poczty (piekna kolorystyka, zielen okien i cegla pieknie sie uzupelniaja) powinien byc zamkniety reprezentacyjna zabudowa. Najlepiej stylizowana, ale jesli ktos ma gust i talent, to stworzy cos awangardowego - odsylam do tanczacego budynku w Pradze autorstwa Franka Gehry'ego. A tak mamy arcygniot. Dla mnie sa to 2 sterczace lopaty. Tanczacy Dom w Pradze: images.forbes.com/images/2001/07/05/feat_hotel_400_254.jpg www.ambushmag.com/is1797/images/p3.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: Dwie Wieze - Arcygniot 21.03.04, 00:00 absztyfikant napisał: > (...) ale jesli ktos ma gust i talent, to stworzy cos > awangardowego - odsylam do tanczacego budynku w Pradze autorstwa Franka > Gehry'ego. > > A tak mamy arcygniot. Dla mnie sa to 2 sterczace lopaty. Ginger i Fred w Pradze sa rzeczywiscie przykladem swietnej architektury. Gotow jestem jednak zalozyc sie o piwo (Bosman, poki jeszcze jest), ze gdyby na prima aprilis Gazeta Wyborcza wkomponowala jakies podobne tanczace kamienice jako zatwierdzony projekt zabudowy owego naroznika, zebralyby takze mnostwo opinii krytycznych, a znalezliby sie i tacy, co obrzuciliby redaktorow i architektow inwektywami. Tacy juz jestesmy. Musimy jednak nauczyc sie zyc ze swiadomoscia, ze nie wszytko w miescie musi miec 100% poparcie. Jak dla mnie, to wystarczy 51%. Ciezko mi bedzie zgodzic sie n.p. na zabudowe aquaparkiem czesci lotniska w Dabiu, lecz jezeli wiekszosc (a nie vice-prezydent) tak sobie bedzie zyczyc, to z bolem serca uszanuje ich wole. www.fds.px.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: Dwie Wieze - Arcygniot IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 03:06 Zgoda kolegi ŚWIEŻEGO na merytoryczne potraktowanie tematu wzbudza doń mój szacunek.Jednak moim zdaniem porównanie zadanej sytuacji do słabego filmu (proszę o wybaczenie ŚWIEŻY), o którym po wyjściu z kina najlepiej zapomnieć odbieram jak pewien unik od podjęcia tej merytoryki.Mamy taką oto sytuację,że ktoś uznał przedstawioną koncepcję na jednym z głównych miejsc w naszym mieście za niezłą (sam ŚWIEŻY przyznaje, że ten ktoś to poczytna szanowna GW, kształtująca opinię publiczną). Mniejsza o te "perełki" - pozostawmy egzaltacje literatom. Nadto kolega SEAROVER zauważa słusznie, że uznane dziś dzieła architektury miały wielu oponentów w momencie ich wznoszenia. Gdy Eifel z Koechlinem budowali swoją wieżę w Paryżu, obrzucano całe towarzystwo błotem prasowym. Podobnie było z Utzonem za operę w Sydney (w końcu biedaczka pogonili z budowy, bo przekroczył budżet na to "szkaradztwo"), z Tatlinem w Moskwie (dla wielu niestety niezrealizowaną, bo Stalinowi bardziej pasował eklektyzm neoklasyczny), Rogersem za LLoyda w Londynie (nawet Prince of Wales grzmiał w czołówkach fachowych periodyków), Piano za Centre Pompidou w Paryżu, Pei'em za piramidę w Luwrze, Gehry'm za Muzeum Sztuki w Bilbao, że wymienię co najbardziej nośne przypadki w historii. I co zostało po tym błocie? Dziś każdy z tych obiektów jest wizytówką, od której istnienia społeczności miast (w których się one znajdują) odcinają kupony. Naród z całego świata jeździ do tego Paryża zobaczyć symbole: i wieżę, i piramidę, i "pogięte" Pompidou. Potem dopiero (jak starczy czasu) robią spacerek po bulwarach dziewiętnastowiecznej zabudowy hausmannowskiej, ugrzecznionej i poprawnej politycznie (też nie bardzo właściwie, bo Hausmanna chcieli postawić pod pluton egzekucyjny za wyburzenie średniowiecznych kamieniczek). Są przecież i tacy, co dzięki Operze lokalizują w Sydney stolicę Auatralii. A z czego tam jeszcze słynie Bilbao?!... Nie! To nie jest film "Ewa chce spać"! Tutaj nie wypada iść do domu, bo film był cienki.Dla mnie te wieże na Bramie Portowej są taką samą prowokacją formy, jak wymienione wcześniej przykłady ze świata wzięte.I nie zgodzę się z ABSZTFIKANTEM, że taka prowokacja jest mało ambitna. Twierdzę wręcz przeciwnie, prowokacja w swoim założeniu ma zawsze znamiona ambicji. Brakiem ambicji jest bezmyślne odtwarzanie starych form, bo to po prostu jest odtwórczość z założenia. Jak wszystko co związane z eklektyzmem wszelkiej maści, bez względu na to czy jest to neogotyk, neoklasycyzm, neoromanizm, neomodernizm itd (nie umniejszając wartości historycznej takich obiektów i nie odbierając im swoistego piękna, które - dodać należy - pięknem się stało po nastu wiekach zrozumienia pierwotnej idei, często niedostrzeganej przez krytykantów w momencie ich powstawania). Eklektyzm nigdy nie był ambitny, a narastał w chwilach załamania się nurtów twórczych. Szanowny ABSZTYFIKANCIE! A propos łopat. Moulin Rouge ma nie dwie, a cztery łopaty i to takie co się kiedyś obracały!:)) I jakoś nikomu to dziś nie przeszkadza, co więcej śmietanka towarzyska z całego świata uznaje za honor tam bywać. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Frank O'Gehry z praskim Ginger&Fred'em, Muzeum sztuki współczesnej w Bilbao, czy siedzibą Mensy Komunikacji Miejskiej w Hannowerze to rzeczywiście niezłe odniesienia do przedmiotowej sytuacji. Są taką samą prowokacją jak rzeczone wieże na Bramie Portowej. O'Gehry miał zawsze kłopoty z realizacją swoich pomysłów: ekstrawaganckich, dekonstrukcyjnych formalnie, wyróżniających się z szarzyzny, prowokatorskich. Środowisko warszawskie nie dopuściło go do zaprojektowania Muzeum Sztuki Współczesnej w naszej Stolicy, bo obawiano się jego ekstrawagancji (a tak naprawdę możliwości przekonania się naszego polskiego zaścianka, jaki dystans dzieli nas od świata). Praga zdecydowała się na Tańczący Dom po awanturze w środowiskach koneserskich, gdzie odsądzano go od czci i wiary. Tak samo było w Bilbao.I właściwie z niemal każdym obiektem odbiegającym od utartych schematów myślowych. Gniot, arcygniot, sterczące łopaty: to określenia populistyczne, dla plebsu. Nie ma tu rzetelnej analizy zagadnienia. Że cegła pięknie uzupełnia zieleń kolorystyki? Cóż to za argument o formie budynku, o urbanistyce? To co, może te "gnioty" zrobić z cegły,okna pomalować na zielono i już przestaną być arcygniotami? To jest ta merytoryka?... ... Raczej jednak błoto, które zejdzie po deszczu... Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Dwie Wieze - Arcygniot 21.03.04, 09:42 Zanim przejde do meritum pozwole sobie kilka slow naleznego wstepu. Nie jestesmy Praga, Londynem, ani tym bardziej Paryzem, mimo, ze sie na zblizona zabudowe powolujemy. W tych miastach panuje harmonijna zabudowa pomijajac wszelkie inne roznice, ktorych nie warto wymieniac, bo moznaby napisec 100 ksiazek, albo i nawet wiecej. W Szczecinie panuje architektoniczny chaos powodowany wojennymi i powojennymi zniszczeniami. W najlepszym razie tereny te stoja niezabudowane, a niestety najczesciej na miejscu wyburzonych palacow, kamienic czy konzerthausow stoja peerelowskie bloki. To wrazenie tego chaosiu i nieladu poteguje. Nie jestesmy Paryzem, ktory stawia sobie Centrum Pompidou (nie w centrum miasta!!!!!), ani Londynem czy Sydney. To sa piekne zadbane miasta z harmonijna zabudowa. Przywolywanie wybitnego postmodernity Gehry'ego jest nie na miejscu. Opera w Sydney (to zdaje sie dunscy architekci) czy muzeum postmodernisty Gehry'ego w Bilbao to wybitna architektura! Ambitna, przelomowa, niekonwencjonalna i poi prostu dobra. A tych lopat pies z kulawa noga nie bedzie chcial ogladac, a po 50 latach obudzimy z reka w nocniku i stwierdzimy, ze wlasciwie to warto je wyburzyc. To strasznie malo ambitny projekt. Az mi sie plakac chcialo jak go zobaczylem, bo domyslalem sie, ze wielu ludzi popadnie w niezdrowy zachwyt nad tym projektem, co szanse jego realizacji zwiekszy. Prowokacja jest owszem z zaleoenia ambitna i ja dodam potrzebna, ale nie wtedy gdy ociera sie o estetyke kiczu. Piszesz, ze na Bramie Portowej panuje pomieszanie stylow. Zgoda. Nie chce teraz wnikac w ideologie kazdej epoki, ale warto pamietac ze dla wielu ludzi jest to po prostu dobra historyczna zabudwa. Wprowadzenie tam tych blyszczacych lopat spoteguje wrazenie pomieszania z poplataniem. Pal szesc z eklektyzmem, jest to malo ambitne, bo takie obiekty z cyklu stal&szklo sa w kazdym duzym miescie. To nie dla nich ludzie jezdza do Wenecji, Paryza, Avignonu, Antwerpii, Bilbao, Stockholmu, Lisbony, Gdanska czy Krakowa. Moja filozofia opiera sie na tym, ze Szczecin jest miastem pieknym i unikalnym i nalezy konserwowac z najwyzszym pietyzmem spuscizne naszych wybitnych poprzednikow, a nie dla taniego poklasku instalowac na Bramie Portowej, miejscu bardzo naznaczonym historia, qua > Szanowny ABSZTYFIKANCIE! A propos łopat. Moulin Rouge ma nie dwie, a cztery > łopaty i to takie co się kiedyś obracały!:)) I jakoś nikomu to dziś nie > przeszkadza, co więcej śmietanka towarzyska z całego świata uznaje za honor tam > > bywać. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. > Frank O'Gehry z praskim Ginger&Fred'em, Muzeum sztuki współczesnej w Bilbao, > czy siedzibą Mensy Komunikacji Miejskiej w Hannowerze to rzeczywiście niezłe > odniesienia do przedmiotowej sytuacji. Są taką samą prowokacją jak rzeczone > wieże na Bramie Portowej. O'Gehry miał zawsze kłopoty z realizacją swoich > pomysłów: ekstrawaganckich, dekonstrukcyjnych formalnie, wyróżniających się z > szarzyzny, prowokatorskich. Środowisko warszawskie nie dopuściło go do > zaprojektowania Muzeum Sztuki Współczesnej w naszej Stolicy, bo obawiano się > jego ekstrawagancji (a tak naprawdę możliwości przekonania się naszego > polskiego zaścianka, jaki dystans dzieli nas od świata). Praga zdecydowała się > na Tańczący Dom po awanturze w środowiskach koneserskich, gdzie odsądzano go od > > czci i wiary. Tak samo było w Bilbao.I właściwie z niemal każdym obiektem > odbiegającym od utartych schematów myślowych. > Gniot, arcygniot, sterczące łopaty: to określenia populistyczne, dla plebsu. > Nie ma tu rzetelnej analizy zagadnienia. Że cegła pięknie uzupełnia zieleń > kolorystyki? Cóż to za argument o formie budynku, o urbanistyce? To co, może > te "gnioty" zrobić z cegły,okna pomalować na zielono i już przestaną być > arcygniotami? To jest ta merytoryka?... > ... Raczej jednak błoto, które zejdzie po deszczu... Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Dwie Wieze - Arcygniot-cd. 21.03.04, 09:52 ..quasi nowoczesna zabudowa. Za okreslenie tego arcygniotem przepraszam, napisalem to napredce. Byc moze gdybym mial wiecej czasu, to wymyslilbym bardziej wyrafinowane okreslenie. Jednak konotacje, ktore slowo "arcygniot" ze soba niesie podtrzymuje. Moulin Rouge to detal, a nie atak kosmitow w srodku, baaaa, na samym wjezdzie do miasta. A stawianie znaku rownosci miedzy "lopatami", a obiektami w Paryzu, Bilbao czy Pradze to ujma dla tych drugich. Z calym szacuneczkiem, ale ja nie widze nic oryginalnego w tym pomysle. A co do Gehry'ego w Warszawie. Gehry mial owszem wykonac projekt w stolicy, ale mial byc to budynek przeznaczony na Muzeum Historii Zydow Polskich, a zrezygnowal, bo m.in. poklocil sie z polska gmina zydowska. Co do kolorystyki. Owa kolorystyka kojarzy mi sie ze szlachetna architektura Londynu, z Hampton Court, z bankami w City of Westminster. Londynczycy maja wyczucie smaku. Nawet na wskros innowacyjne "Eye of London", czyli karuzela przy Tamizie sprawia wrazenie jakby stala tam od zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: Dwie Wieze - Arcygniot-cd. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 22:25 Witaj ABSZTYFIKANT. Zauważyłem, że pozytywnie reagujesz na planowanie nadbudowania szpicy Katedry Św. Jakuba. Te 117 m jest podniecające. To dobra wiadomość, prawda? No więc teraz stawiam następujące pytanie: Jaki jest kontekst pakownej, klocowatej wręcz bryły gotyckiego kościoła ze strzelistą wieżą wyłaniającą się z gąszczu 3-4 kondygnacyjnej zabudowy kamienic z wąskimi uliczkami (co prawda już ich nie ma, bo zostały zmiecione w 1944 i 1945 ale są plany by je odtworzyć)? Tak wyglądała większość miast średniowiecznych (i nie zgodzę się z Tobą, że taka zasada obowiązywała bardziej dla dużych metropolii, a do mniejszych niekoniecznie - to a propos Twych dywagacji, że w Paryżu, Sydney, Londynie to wolno, a w Szczecinie już nie). Idąc Twoim tokiem myślenia bryle kościoła ze swą masą hali i strzelistością wieży można spokojnie przypisać ten sam epitet "arcygniota", który użyłeś wcześniej do przedmiotowych wież na Bramie Portowej. Więc stwierdzam u Ciebie w tym momencie brak konsekwencji: zachwyt wieżą kościelną z kontekstem niskiej zabudowy kamienic (4-5 razy niższej od kościoła) i potępianie dwóch wież o symbolice żagli w kontekście zabudowy otaczającej niższej o "tylko" 2-2,5 raza. Mamy prostą powtórkę z dziedziny średniowiecznej urbanistyki. Zasada była wtedy taka, że zabudowa mieszczańska - bardziej anonimowa (żeby nie rzec "systemowa" - bo wychodząca z tego samego typoszeregu) i mniej okazała gabarytowo (bo mieszczaństwo nie miało dawniej takiego statusu jak dziś "kapitaliści") z wertykalnym akcentem kościoła (bo kościół był w średniowieczu istotną,jeśli nie najważniejszą instytucja). Wszystko jest jakoś OK i dawniej, i dziś. Kościół Św. Jakuba przecież nie razi swą bryłą w sąsiedztwie niskich kamienic, więc czemy dwie wieże miałyby razić w sąsiedztwie poczty na Al. Niepodległości? Dziś instytucje laickie jak hotele, centra biurowe, kulturalne itp uzyskały istotną rangę, więc chyba należy je eksponować. Czemu więc instytucje o ważnej randze nie mogą być wertykalnie eksponowane (tym bardziej, że stoją na narożnikach), tak samo jak wieża koscioła gotyckiego? To przecież powtórka ze średniowiecznej zasady: z masy spójnej, jednolitej zabudowy wyrasta wertykalna dominanta (albo dwie, tak jak w niemieckich czy francuskich kościołach gotyckich) stanowiąca wizualny punkt odniesienia? Tym istotniejszy, że leży na bodaj najważniejszym trakcie komunikacyjnym Szczecina. Mamy tutaj przecież dwa wolne place w centrum miasta na głównej trasie najazdowej naszego miasta. Podkreślam: to nie jest jakaś boczny plac, czy mieszkaniówka na uboczu. To serce miasta z główną arterią tnącą je na pół i placem na kilkadziesiąt metrów szerokim. Gość MIKE102 zwrócił uwagę na wartość urbanistyczną tego pomysłu i chwała mu za to. ABSZTYFIKANT. Więc jak z tą konsekwencją? Megalomania jakichś architektów, czy inwestorów, czy też powtórka z historii z wykorzystaniem współczesnych technologii? A może to jednak taki współczesny gotyk, co? Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: Dwie Wieze - Arcygniot 21.03.04, 12:31 Drogi Absztyfikancie, W glkoszeniu rozmaitych sadow potrzebna jest przynajmniej odrobina konsekwencji. Najpierw 20 marca piszesz: "jesli ktos ma gust i talent, to stworzy cos awangardowego - odsylam do tanczacego budynku w Pradze autorstwa Franka Gehry'ego.", by nastepnego dnia w odpowiedzi na polemike stwierdzic: "Przywolywanie wybitnego postmodernity Gehry'ego jest nie na miejscu". No to jak mamy dyskutowac? Piszesz tez: "Nie jestesmy Paryzem, ktory stawia sobie Centrum Pompidou (nie w centrum miasta!!!!!), ani Londynem czy Sydney". Nie w centrum? A gdzie? Gdzie jest centrum Paryza albo Londynu? To sa tak ogromne metropolie, ze nie maja centrum w szczecinskim tego slowa znaczeniu. W Londynie centrum dla jednych bedzie Tower z przyleglosciami, dla innych n.p. Parlament i Westminster Bridge, a dla jeszcze innych Picadilly Circus. > na Bramie Portowej (...) > warto pamietac ze dla wielu ludzi jest to po prostu dobra historyczna zabudwa. > Wprowadzenie tam tych blyszczacych lopat spoteguje wrazenie pomieszania z > poplataniem. Po pierwsze, historyczna zabudowe widze co najwyzej na al. Niepodleglosci (poczta), bo chyba budynek Galerii Centrum nie jest chronionym zabytkiem? (Po "Kosmosie" wszystko nim moze byc). Z Twojej wypowiedzi mozna wysnuc wniosek, ze wieze i owszem, ale gdzies na osiedlu Kaliny. Nie przekonuje mnie taka lokalizacja. > stal&szklo sa w kazdym duzym miescie. To nie dla nich ludzie jezdza do Wenecji, > > Paryza, Avignonu, Antwerpii, Bilbao, Stockholmu, Lisbony, Gdanska czy Krakowa. > > Moja filozofia opiera sie na tym, ze Szczecin jest miastem pieknym i unikalnym > i nalezy konserwowac z najwyzszym pietyzmem spuscizne naszych wybitnych > poprzednikow. Nie napisalbym, ze "nie dla nich ludzie tam jezdza", lecz, ze NIE TYLKO dla nich. Wenecja, Krakow, Awignon, Paryz maja tyle zabytkow architektury najwyzszej klasy, ze sila rzeczy dominuja one nad nowoczesna jej odmiana. Czy sugerujesz jednak, ze nikt nie jezdzi ogladac Centrum Pompidou, piramid na dziedzincu Luwru, budynku muzeum sztuki nowoczesnej w Bilbao, albo kopuly nad Reichstagiem? Nigdy nie bedziemy mogli sie rownac z wielkimi tego swiata pod wzgledem zabytkowej architektury. Mamy to co mamy i nic juz tego nie zmieni. Historii cofnac sie nie da. Natomiast, to z czego slynac bedzie Szczecin w przyszlosci, zalezy, oprocz pieniedzy, tylko od naszej odwagi i zerwania z zasciankowowscia. > Moja filozofia opiera sie na tym, ze Szczecin jest miastem pieknym i unikalnym > i nalezy konserwowac z najwyzszym pietyzmem spuscizne naszych wybitnych > poprzednikow Szczecin jest pieknym miastem, ale nie unikalnym, nie przesadzajmy. Albo inaczej, zeby nie obrazac niczyich uczuc: wiekszosc miast jest na swoj sposob unikalna, bo moga poszczycic sie czyms niepowtarzalnym. Zgadzam sie, ze trzeba konserwowac spuscizne naszych przodkow. Lecz, na Boga, co pozostalo do zakonserwowania wokol Bramy Portowej? Tam od ponad pol wieku strasza puste place! Zmienil sie uklad skrzyzowania i chocbysmy nawet bardzo chcieli, nie przywrocimy zabudowy z lat trzydziestych ubieglego wieku. Piszesz tez, ze przywolywanie jako przyklad Tarasow Hakena to herezja. Czy moglbys uzasadnic ten poglad. Ja napisalem, ze nie chce mi sie wierzyc, ze caly Szczecin szlal ze szczescia po zatwierdzeniu tej koncepcji, bo zapewne, jak zawsze, byly tez inne propozycje zagospodarowania terenow po Forcie Leopolda. moze wiec nie sadzmy zbyt pochopnie piszac, ze: " tych lopat pies z kulawa noga nie bedzie chcial ogladac, a po 50 latach obudzimy z reka w nocniku stwierdzimy, ze wlasciwie to warto je wyburzyc." 50 lat to co najmniej dwa pokolenia. Kto jest w stanie przewidziec, co wtedy bedzie sie podobac? Moze wiec dajmy im szanse i niech oni zadecyduja. Zapewniam Cie Absztyfikancie, ze jest wiele innych miejsc w Szczecinie, ktore bardziej zasluguja na wyburzenie i to juz teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Dwie Wieze - Arcygniot 21.03.04, 14:41 Powiedzialem, ze przywolywanie Gehry'ego jest nie na miejscu, bo samo porownanie tych lopat z Gehrym jest obrazliwe dla tego wybitnego architekta. I nic mnie nie przekona. To jest brzydkie, kiczowate i nadete. To jest taka megalomania po szczecinsku. Parady sloni jeszcze brakuje do kompletu. Pewnie troche przesadzam, ale pisze od serca. To pewnie nie jest miejsce na chwalenie sie, ale zjezdzilem kawal swiata i prawie cala Europe i wiem, ze to nie tedy droga. Mialem to szczescie, ze napatrzylem sie na dobra architekture. To droga na skroty. To nie bedzie 'landmark'. Odpowiedz Link Zgłoś
mike102 Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! 21.03.04, 03:31 absztyfikant napisał: > Ktos chyba najwyrazniej zainspirowal sie "Wladca Pierscienia - Dwie Wieze" > Tolkiena. Malo to ambitne, a juz bez watpienia nie pasuje do otoczenia. > Naroznik przy neogotyckim budynku poczty (piekna kolorystyka, zielen okien i > cegla pieknie sie uzupelniaja) powinien byc zamkniety reprezentacyjna zabudowa. Pozwole sie nie zgodzic z Twoim stwierdzeniem (pomijajac ze projekt jest starszy niz film). Obszar Bramy Portowej to dzis kompletny chaos architektoniczny. Co my tu mamy: nieogotyk, eklektyzm, modernizm, barok, i komunistyczne kloce. Tylko duze i dominujace zalozenie moze wprowadzic porzadek. I to zalozenie jes wg. mnie doskonale! Plac jest ogromny i az prosi sie o dominante, a najlepiej dwie! Wtedy zespoli sie ich funkcja jako "bramy" z tradycyjna nazwa tego miejsca. A jeszcze zostana uzupelnione domem handlowym w miejscu grzybka! Dodatkowe plusy to usyuowanie na wysokim pagorku. Powstanie genialny efekt widokowy. Najpierw jadac ul. Gdanska widzielibysmy dosc gesty juz grzebien szczecinskich wiez, nastepnie wjezdzajac na Most Dlugi nasz wzrok na chwile przyciagnala by Katedra by na koniec wylonily sie raptownie na wzniesieniu dwa maszty z napietymi zaglami witajace nas w portowym miescie! Wspaniale!!! Inna zaleta takiego usytuowania wiez, jest wzmocnienie osi Niepodleglosci- Wyzwolenia jako najbardziej reprezentacyjnej i metropolitalnej w Szczecinie. Ten ciag moze sie stac tym czym warszawska ul.Emilii Plater. Wg mnie ten imponujacy projekt powinien bezwzglednie byc zrealizowany, gdyz jest to najciekawsze i najpelniejsze zalozenie architektoniczne od czasow pl. Rodla a wczesniej Walow. Podniesie to klase miasta conajmniej o pare pozycji! Jedyne zastrzezenie to to, ze wieze powinny byc wyzsze. Minimum takie jak Pazim! Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! 21.03.04, 09:57 Pomysl interesujacy, wykonanie kiepskie. A gwoli scislosci warto pamietac, ze film "Wladca Pierscieni" oparty jest na pierwowzorze ksiazkowym:) I mala prosba: nie porownuj tego do Tarasow Hakena, bo herezje glosisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mike102 Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! 22.03.04, 02:13 absztyfikant napisał: > Pomysl interesujacy, wykonanie kiepskie. wykonanie moze byc duzo lepsze. to narazie koncepcja a nie plan. > A gwoli scislosci warto pamietac, ze film "Wladca Pierscieni" oparty jest na > pierwowzorze ksiazkowym:) no tak, ale tam to juz musiala pracowac wyobraznia :) > I mala prosba: nie porownuj tego do Tarasow Hakena, bo herezje glosisz. nie porownalem "jakosciowo" do Tarasow. wspomnialem ze jest to najwiekszy kompleksowy projekt (3 uzupelniajace sie budynki wyraznie zmieniajace oblicze tego kawalka miasta) od czasow Walow. Po wojnie jedynym takim byl w zasadzie pl. Rodla. Pora na nastepny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.nll.se 22.03.04, 16:25 "Pora na nastepny". Zgadza sie! Ale nie w stylu "butow" zelazek..... Odpowiedz Link Zgłoś
mike102 Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! 23.03.04, 04:01 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > "Pora na nastepny". Zgadza sie! Ale nie w stylu "butow" zelazek..... mi te budynki przypominaja napiete zagle. zreszta takie bylo zalozenie. nie rozumiem tego skojarzenia z butami. jasne ze moglyby byc lepsze, jesli C&R zechcialo by wziac do projektu np.Kohn- Pedersen-Foxa i zaplacic zamiast 160 mln euro, 320 mln za cala inwestycje to nie mam nic przeciwko, zeby np. cos takiego postawili: skyscraperphotos.com/cit/dfk01/d/fk199.htm skyscraperphotos.com/cit/dfk00/b/fk034.htm albo takiego: www.sonycenter.de/sonycenter_eng/wohnen_und_arbeiten/images/img_arb_turm1.jpg tyle ze nawet Warszawy nie stac na taka architekture i Metropolitan niczego tu nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! 23.03.04, 10:11 Mike, problem w tym, ze ci wszyscy malkontenci nie, zaakceptuja nawet tego, bo to w niczym nie przypomina n.p. barokowych kamieniczek. Dla nich historia architektury konczy sie jakies 200 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.nll.se 23.03.04, 10:13 Nie chodzi o forme! Chodzi glownie o skale!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.nll.se 23.03.04, 10:15 Przesadziles! Architektura niezla ale nie to miasto nie to miejsce i nie ta skala! Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! 22.03.04, 19:07 A ja uwazam, ze nalezy restaurowac to co mamy i przywracac w miare mozliwosci dawna zabudowe. Warto przywolac przyklad Podzamcza, ktore mimo wszelkich wad zaliczam do sukcesow urbanistyki III RP w Szczecinie. Wizjonerstwo wizjonerstwem, duzo wazniejszy jest lad, harmonia i konsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.nll.se 22.03.04, 16:23 Gdyby te okropne dwie wieze zostaly zrealizowane to chaos architektoniczny bylby totalny! Budownictwo z lat 60-tych jest oczywiscie tandetne ale w dosc krotkiej perspektywie zniknie, bo sie po prostu rozpadnie. Na miejsce tych budynkow mozna zbudowac cos duzo ciekawszego. Jezeli te potworne wieze zostana zrealizowane, to Brama Portowa zostanie oszpecona w taki sposob, ze nawet nasze wnuki nie dadza rady posprzatac a my bedziemy sie wstydzic przed swiatem. Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.nll.se 22.03.04, 16:45 Efekt bedzie zapewne szokujacy, moze nawet porazajacy ale nie genialny! Kazdy, kto ma troche dobrego gustu powie zapewne, smiejac sie w rekaw albo wprost w twarz Szczecinianom, ze Polacy w Szczecinie spierdolili do konca to co do spierdolenia zostalo......Ja bede sie zas czesci z nich, skrecajac sie ze wstydu tlumaczyl, ze do Szczecina, mojego kochanego miasta, przyjechali po wojnie wiesniacy bez obycia i wyksztalcenia i na swoje podobienstwo wychowali dzieci swoje. Ci zas, ktorzy choc troche sie wyroznianli, jak tylko okazja sie nadarzyla, to miasto czy predzej opuscili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 19:12 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Efekt bedzie zapewne szokujacy, moze nawet porazajacy ale nie genialny! Kazdy, > kto ma troche dobrego gustu powie zapewne, smiejac sie w rekaw albo wprost > w twarz Szczecinianom, ze Polacy w Szczecinie spierdolili do konca to co do > spierdolenia zostalo......Ja bede sie zas czesci z nich, skrecajac sie ze > wstydu tlumaczyl, ze do Szczecina, mojego kochanego miasta, przyjechali po > wojnie wiesniacy bez obycia i wyksztalcenia i na swoje podobienstwo wychowali > dzieci swoje. Ci zas, ktorzy choc troche sie wyroznianli, jak tylko okazja sie > nadarzyla, to miasto czy predzej opuscili. Kochany Andrzejku Nie cierp.Nie skręcaj się ze wstydu.Zabierz na swoje podobieństwo wychowane dzieci swoje i wyjedź do pięknej Wenecji,Wilna gdzie chcesz. Nie zapomnij zabrać ogurasów i pomidorasów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 19:32 Gość portalu: jacek napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > Efekt bedzie zapewne szokujacy, moze nawet porazajacy ale nie genialny! > Kazdy, > > kto ma troche dobrego gustu powie zapewne, smiejac sie w rekaw albo wprost > > > w twarz Szczecinianom, ze Polacy w Szczecinie spierdolili do konca to co d > o > > spierdolenia zostalo......Ja bede sie zas czesci z nich, skrecajac sie ze > > wstydu tlumaczyl, ze do Szczecina, mojego kochanego miasta, przyjechali po > > > wojnie wiesniacy bez obycia i wyksztalcenia i na swoje podobienstwo wychow > ali > > dzieci swoje. Ci zas, ktorzy choc troche sie wyroznianli, jak tylko okazja > > sie > > nadarzyla, to miasto czy predzej opuscili. > Kochany Andrzejku > Nie cierp.Nie skręcaj się ze wstydu.Zabierz na swoje podobieństwo wychowane > dzieci swoje i wyjedź do pięknej Wenecji,Wilna gdzie chcesz. Nie zapomnij > zabrać ogurasów i pomidorasów. PRZEPRASZAM - ogórasów Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! 22.03.04, 19:33 A co chciales powiedziec przywolujac te warzywa ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 20:15 To takie moje określenia jeszcze z przed lat.Różne mają znaczenie.Te słowa można przestawiać np. pomidoras ogóras - w środku czerwony na zewnątrz zielony np.polityk ogóras pomidoras - w środku zielony na zewnątrz czerwony np.polityk ale również sposób dyskutowania kiedy się ma niewiele do powiedzenia. Używam tych słów również do zakupów warzyw ale tylko w jednym miejscu w Szczecine-na ryneczku Pogodno przy Mickiewicza. Jest taki stragan z warzywami....ale tego trzeba samemu doświadczyć.Polecam i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant a arbuz ? 22.03.04, 20:21 Z wierzchu zielony, a w srodku czerwony ? To akurat o PSL... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.swipnet.se 22.03.04, 22:46 Dobrze wiedziec, ze jak sie ma niewiele do powiedzenia to mozna uzywac zwrotow "pomidoras ogoras" albo "ogoras pomidoras", albo cos takiego. Sam na to wpadles? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dwie Wieze - Wspanaly projekt! IP: *.swipnet.se 22.03.04, 22:13 Oczywiscie, ze m o g e, na szczescie bez niczyjej laski, zabrac moje dzieci i siebie do Wilna, Wenecji czy gdzie indziej. Prawda jest taka, za zarowno ja jak i moje dzieci moga mieszkac i pracowac gdzie zechca. W tym co napisalem chodzi jednak o cos innego, mianowicie o to, ze nie chce sie wstydzic za moje miasto, a wlasciwie za ludzi, ktorzy z nim zrobili to co zrobili. Wiem, ze pewnie nie zrozumiesz tego, bo tak jak wielu innym ludziom wystarczy Tobie pol litra, ogorasy (pisze sie oczywiscie przez "o"), pomidorasy i kawal kaszanki. Architektura zapewne ma dla Ciebie znaczenie tylko w takim sensie, zeby woda na glowe nie kapala i zaby bylo cieplo pod pierzyna. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: DWA JEŻE IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 05:21 Epitet "okropność" znów bez pokrycia w jakiejś rozsądnej argumentacji. A szkoda, bo spodziewałbym się po OBSERWATORCE głębszych dociekań, skoro ubolewa na brak dobrych architektów w Szczecinie. Zmartwię zapewne OBSERWATORKĘ dosyć starą prawdą, że jakość serwowanej architektury jest wprost proporcjonalna do do poziomu wymagań i świadomości, a także społeczeństw lokalnych. F.L.Wright mawiał, że świadomy czego chce inwestor/odbiorca to 50% sukcesu architekta. Stwierdzenie bez uzasadnienia, że okropna jest cyt:"większość lansowanych przez GW projektów zabudowy" to już ewidentna recydywa malkontenctwa. OBSERWATORKO! A jaką architekturę preferujesz Ty? W jakich pomysłach dostrzegasz uzdrowienie naszego miasta.Wsłuchajmy się uważnie w Twoje propozycje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: DWA JEŻE IP: *.nll.se 22.03.04, 16:34 Rzeczywiscie okropnosc! Nic innego! Mozesz napisac jak rozsadna argumentacja walczyc z kiepskim gustem? Jakie rozsadne argumenty rusza zwolennikow Ich Troje, DiscoPolo, butow-zelazek czy wiezowcow na Bramie Portowej? Dobry smak albo sie ma, albo nie. Jak sie oglada dzielnice Sztokholmu zbudowane nad woda, Wenecje, Starowki w Warszawie, Gdansku, Krakowie czy Wilnie albo Lwowie, mozna powiedziec, ze zostaly uksztaltowane przez ludzi majacych doby smak. Gdy tymczasem oglada sie zabudowe Bramy Portowej, a szczegolnie Placu Zolnierza, Wojska Polskiego, ul: Wyszynskiego (szczegolnie przy kosciele sw. Jana) to kazdy kto ma choc odrobine dobrego smaku powie: okropnosc!!!!! Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: DWA JEŻE 22.03.04, 17:21 Jak sie oglada dzielnice Sztokholmu zbudowane nad woda, > Wenecje, Starowki w Warszawie, Gdansku, Krakowie czy Wilnie albo Lwowie, mozna > powiedziec, ze zostaly uksztaltowane przez ludzi majacych doby smak. Gdy > tymczasem oglada sie zabudowe Bramy Portowej, a szczegolnie Placu Zolnierza, > Wojska Polskiego, ul: Wyszynskiego (szczegolnie przy kosciele sw. Jana) to > kazdy kto ma choc odrobine dobrego smaku powie: okropnosc!!!!! Zgadzam sie z Toba. Dlatego Dwie Wieze maja to zmienic. A co do Wenecji, nie cala jest taka cudowna. Widziales blokowiska Mestre? Dlaczego poownujesz starowke Warszawy z zabudowa Placu Zolnierza? Idac tym tropem mozemy porownywac Waly Chrobrego z Ursynowem, Zamek Ksiazat Pomorskich z Azorami w Krakowie, a Brame Krolewska z nowoczesnym dworcem kolejowym wcisnietym miedzy zabytki Wenecji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: TRZY ŻAGLE IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 18:31 searover napisał: > Jak sie oglada dzielnice Sztokholmu zbudowane nad woda, > > Wenecje, Starowki w Warszawie, Gdansku, Krakowie czy Wilnie albo Lwowie, m > ozna > > powiedziec, ze zostaly uksztaltowane przez ludzi majacych doby smak. Gdy > > tymczasem oglada sie zabudowe Bramy Portowej, a szczegolnie Placu Zolnierz > a, > > Wojska Polskiego, ul: Wyszynskiego (szczegolnie przy kosciele sw. Jana) to > > > kazdy kto ma choc odrobine dobrego smaku powie: okropnosc!!!!! > > Zgadzam sie z Toba. Dlatego Dwie Wieze maja to zmienic. A co do Wenecji, nie > cala jest taka cudowna. Widziales blokowiska Mestre? Dlaczego poownujesz > starowke Warszawy z zabudowa Placu Zolnierza? Idac tym tropem mozemy porownywac > > Waly Chrobrego z Ursynowem, Zamek Ksiazat Pomorskich z Azorami w Krakowie, a > Brame Krolewska z nowoczesnym dworcem kolejowym wcisnietym miedzy zabytki > Wenecji. > Kłaniam się nisko.Już miałem dołożyć ale bardziej lapidarniej bym tego nie ujął. Imponujący i odważny projekt. Nazwałbym go trzy żagle gdyż kompozycja obejmuje cały plac łącznie z grzybkiem. Można się teraz będzie umawiać - pod żaglami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: DWA JEŻE IP: *.swipnet.se 22.03.04, 22:35 Piszac o Wenecji mam na mysli Wenecje klasyczna a nie blokowiska, o ktorych piszesz! To co napisalem o Sztokholmie czy starowkach w Wenecji, Wilnie i Krakowie, mialo na celu wylacznie podkreslenie, ze przestrzen architektoniczna tworzy sie przez stulecia. Tworzy sie ja na zasadzie prob i bledow. Zazwyczaj (choc nie zawsze) z czasem zostaje to co wartosciowe i piekne, a znika to co jest mniej warte. Szczecin mial uksztaltowana przyzwoita przestrzen architektoniczna, ktora niestety w duzej mierze zniszczyla wojna a czesc jej po wojnie my sami. Czesc tej przestrzeni jeszce istnieje, wlasnie w okolicy Bramy Portowej. Ubytki jej powinny byc uzupelnione w taki sposob zeby nie naruszyc tego co jeszcze zostalo z calego zespolu architektonicznego Nowego Miasta. Wieze te harmonie naruszaja i degraduja cala Brame Portowa. Sa one wyrazem zlego smaku i brakiem wyczucia. Pasuja do zabytkowej Bramy, gmachow Poczty i Banku jak adidasy do smokingu. Wieze trzeba bylo budowac np: w okolicy Radissona, w polaczeniu z nowym centrum handlowym Geanta. Mozna budowac wieze przy Al. Wyzwolenia. Jest wiele lokalizacji, ktore sa duzo lepsze niz Brama Portowa. Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: DWA JEŻE IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 00:42 Wbrew temu co gość ANDRZEJ twierdzi, przestrzeń jaka istnieje na Bramie Portowej nie jest tą samą jak sprzed wojny i nigdy już taka nie będzie. Jeśli dokładnie przeczytałeś ANDRZEJU notkę w dodatku do GW, to zwróciłeś zapewne uwagę na informację, że: 1. Ul.Wyszyńskiego (d. BreiteStrasse) miała przed wojną kilkanaście metrów, a teraz jest to kilkadziesiąt (bodaj 70 m o ile pamiętam). 2. Niemcy sami odczuwali konieczność poszerzenia tej ulicy ze względu na uprzednie podwyższanie wysokości jej pierzej. BreiteStrasse była jedną z wąskich uliczek ciągnących na górny taras Szczecina z przeprawy mostowej. 3. Niemcy budowali proporcje szerokości ulic do kamienic w stosunku około 1:1. Znaczy to tyle, że stare kamienice u wlotu BreiteStrasse (obecnie Wyszyńskiego) w ParadenPlatz (obecnie Al. Niepodległości) trafiały gdzieś na wysokości obecnego przystanka tramwaju linii "8". Nie było więc otwarcia perpektywy na pawilon barokowej Bramy Portowej, jaką mamy w chwili obecnej. Z przyczyn czysto komunikacyjnych (skrzyżowanie, rozjazdy, przystanki) po przekroczeniu linii arkad d. księgarni "Pod Arkadami", zawsze będziemy mieli do czynienia z lejkowatym rozszerzeniem tego placu i nie ma powrotu do wąskiego wpustu w ParadenPlatz sprzed wojny. Zatem ówczesna zabudowa działki przy poczcie (to ta obecnie z kogucikami) mogła sobie być niższa, bo głównym ciągiem komunikacyjnym była oś wschód-zachód tj ParadenPlatz (czyli obecnie Al. Niepodległości) i kamienicom wystarczał tylko lokalny akcent w postaci niskiej wieżyczki. Teraz jednak mamy plac z lekowatym rozszerzeniem na 70m i zgodnie z przytoczoną niemiecką zasadą spodziewać by się należało zabudowy w podobnych gabarytach. W przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia z karłem w sąsiedztwie szerokiego placu, po którym hula wiatr (takim karłem jest obecnie narożnik hotelu IBIS- moim zdanie co najmniej dwa piętra za niskim-wygląda tak jakby się zapadł w placu Batorego). Efekt skarłowaciałego narożnika spotęguje potężny, hporyzontalnie rozciagnięty przysadzisty gmach poczty neogotyckiej, wykonanej z czerwonej cegły potęgującej jeszcze wrażenie ciężkości. Ten efekt jest już widoczny na starych zdjęciach niemieckich tego miejsca: rozdrobnione podziały neoklasycyzujących (nieistniejących kamienic narożnikowych) w zetknięciu z ciężką wydłużoną paczką ceglanej poczty). Dawniej to przecież nie przeszkadzało tak bardzo, bo wlot z BreiteStrasse w ParadenPlatz (jako się rzekło) był wąski i kamienic narożnikowych nie było po prostu widać z dalszej perspektywy, (której nie było). I jeszcze jedno: efekt ten będzie dodatkowo o tyle niekorzystny, że narożnik każdego kwartału winien być bardziej wyeksponowany niż jego pierzeja, co jest widoczne na wielu narożnikach szczecińskich kamienic (dokładnie się przypatrz). A tu odtwarzając stare kamienice lub coś w podobnych gabarytach i podziałach będziemy mieć na odwrót: bryła poczty jako masywniejsza od odtwarzanych kamienic narożnikowych wg Twoich propozycji przygniecie je. Wzrok obserwatora wychodzącego z ul. Wyszyńskiego na Al. Niepodległości skieruje się na boki zamiast na centralnie zlokalizowany pawilon Bramy Portowej i osiowo ustawioną wieżę Kościoła Garnizonowego. Tutaj dostrzegam właśnie harmonię: kwartał z niższymi pierzejami i wypuszczonymi narożnikami, a nie na odwrót. Jeszcze raz: każdy zamek, kasztel, a potem kamienica miały podkreślony narożnik jako wyższy od schodzacych się w nim ścian bocznych pierzej. A co do kwestii jaka ma to być wysokość, to ma na to już wpływ perspektywa szerszego Placu Bramy Portowej niż tego sprzed wojny. Reasumując, to co napisał MIKE102 na temat pozytywnego urbanistycznego oddziaływania tych wież jest dla mnie zrozumiałe i do przyjęcia. Co do adidasa ze smokingiem, to o ile mi wiadomo szkło znakomicie współpracuje z materialną masą ścian zabytkowych budynków, co widać na wielu światowych realizacjach - nawet na naszym Podzamczu, któremu jak dostrzegłem hołdujesz. Pozdrawiam. Real01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: DWA JEŻE IP: *.nll.se 23.03.04, 10:38 Napisalem, ze Brama Portowa zachowala tylko czesc swojej przestrzeni architektonicznej, a nie, ze cala! Pomimo tego uwazam, ze warto zachowac skale zabudowy i lad architektoniczny, ktory jeszcze pozostal. Wieze wprowadzaja tylko niepotrzebne zamieszanie i poteguja chaos. Zamiast efektu porzadkujacego przestrzen mamy efekt wprowadzajacy dodatkowe zamieszanie! Nie znaczy to wcale, ze nowa zabudowa ma miec wyglad tej przedwojennej. Przeciez tzw Tanczacy Dom w czeskiej Pradze wcale nie jest budynkiem podobnym do tych, ktore go otaczaja - jest bardzo nowoczesny. Pomimo tego nie razi. Jest to po prostu kawal dobrej architektury, ktora zamiast "wychodzic do przodu" i przytlaczac, pomimo swojej nowoczesnosci i ekstrawaganckiego indywidualizmu, respektuje otoczenie, podkreslajac jego walory. Realizujac projekt wiez wprowadzamy nie tylko efekt "adidasow do smokinga"! Mozna powiedziec, ze przy zabudowie z lat 50-tych i 60-tych, stojacej na przeciwko DT Centrum, mamy efekt adidasow do smokinga, pod ktorym widac barchanowa koszule z wytartym kolnierzykiem. Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: DWA JEŻE IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 23:23 Zdaje się ANDRZEJU, że dyskusja zaczyna sięgać dna sądząc po poziomie Twojej argumentacji i słownictwie. Jedyne co pewne z Twych wypowiedzi jest to, że dzięki Tobie to forum przestaje być merytoryczne. A to dlatego, że brak w Twych wypowiedziach elementarnej analizy zagadnienia. Racje jakie masz, z pewnością są Twoją wartością, więc jeśli chcesz by ktoś je podzielił postaraj się je udowadniać i nie syp wykrzyknikami typu gust-niegust, szokujące, okropne, potworne, oszpecające. To dobre dla koterii kanapowych starych ciotek z postępującą amnezją, albo facetów w Irish Pub po więęększym głębszym.Dla jednych coś jest gustowne, dla innych nie, a człowiek współczesny od tryglodyty tym się różni, że wie na czym polega ten szumnie przywoływany gust. Zaprezentowaną retoryką (bez pokrycia) sam sobie wystawiłeś na końcu swej wypowiedzi złą genealogię. Czy Ty zaliczasz siebie do tych wieśniaków bez obycia albo ich dzieci, czy też tych co to się trochę wyróżniali i skorzystali z okazji, by opuścić to miasto (jako rzekłeś)? Czy w tej dyskusji chodzi o rzeczową analizę opartą na doświadczeniach i zasadach kształtowania architektury i urbanistyki, czy o bełkot z elementami odchodów lingwistycznych. Bo jeśli o to pierwsze, to postaraj się zdefiniować najpierw stan istniejący i zasady w nim obowiązujące i przejdź do analizy zgodności Twoich poglądów z projektem tych wież. Jeśli natomiast o to drugie, to najlepszym miejscem będzie Hyde Park z audytorium rynsztoku. Czy tam się udałeś, jeśli byłeś tym wyróżniającym się i opuściłeś Szczecin? Pozdrawiam Real01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: DWA JEŻE IP: *.nll.se 23.03.04, 11:58 Hmmmm. Czyzbys byl projektantem tych wiez? Zarzucasz mi wiele. Niestety nie wszystkie zarzuty moge odeprzec tzw argumentami obiektywnymi. Jak mozna bowiem dyskutowac gust, smak, upodobania, przy pomocy obiektywnych argumentow? Prawda jest taka, ze smak albo sie ma albo nie. To jest tak jak z klasa czlowieka. Albo klase sie ma albo nie. Wiele cech jest po prostu wrodzonych. Tak jest tez z talentem kazdego artysty i oczywiscie tez z talentem architekta. Dobra szkola braki talentu moze wygladzic przy pomocy narzucenia pewnych regul. Dopoki niezbyt utalentowany architekt tych, w naszym kregu cywilizacyjnym od czasow greckich znanych regul, przestrzega, nie dzieje sie nic zlego. Co najwyzej "dziela" sa niezbyt porywajace. Jezeli jednak reguly sie lamie a talentu brakuje, zamiast przyzwoitej architektury, powastaja budowle "okropne", "oszpecajace" a czasami nawet "potworne". Przykladow nie trzeba daleko szukac. Zeby nie stresowac architektow odpowiedzialnych za powojenny Szczecin, wymienie inny przyklad: Krolewiec! Wiecej chyba nie musze pisac. Twoje uwagi o genealogii sa moim zdaniem, niestety (!) bezzasadne. Gdyby bylo inaczej to Gdansk czy Wroclaw wygladalyby podobnie do naszego miasta. A tak nie jest. Roznice sa uderzajace. Na koniec uwaga dotyczaca "audytorium rynsztoku". Zapewne widziales filmy "Pulp fiction" i ostatnia wersje "Quo Vadis". Ktory jest lepszy? Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: DWA JEŻE IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 22:50 Mylisz się ANDRZEJ w swoich domysłach. Nie jestem projektantem tych wież. Ale im dłużej przyglądam się tej dyskusji, nawołując strony do merytorycznego uzasadniania swoich tez stwierdzam, że głosy "na tak", szczególnie MIKE'a i SEAROVER'a zawierają wiele cennych i merytorycznych spostrzeżeń obcych zwykłemu zjadaczowi chleba. Na tyle przekonywujących, że dostrzegam wartości tej koncepcji. Mnie jest zawsze bliższa rzetelna analiza zagadnienia,więc skłaniam się ku racjonalnej argumentacji, a nie histerycznej agresji bez uzasadnienia głoszonych poglądów. Czyżbyś wyznawany przeze mnie w ten sposób "racjonalizm" odebrał jako objaw autorstwa koncepcji dwóch wież? W takim razie ja musiałbym uznać Ciebie przez intensywność epitetów(przynajmniej w początkowej fazie Twoich wystąpień)za gościa z konkurencji, któremu nad wyraz zależy na utrąceniu pomysłu kolegów "po fachu". A tego nie czynię. Nie trudno zorientować się z moich wypowiedzi, że mam coś tam wspólnego z tą branżą, bo np wiem za dużo, mówię za dużo i apeluję do merytoryki. Rzeczywiście znam poniekąd to środowisko i potrafię sobie wyobrazić, do czego zdolna może być zawiść o pomysł. I powiem otwarcie, że pomysł jest niezły, więc gdyby mi ktoś zaproponował współpracę w projekcie o takich potencjalnych walorach, to nie odmówiłbym, a wręcz przeciwnie czułbym się zaszczycony. Tym bardziej, że - jak wynika z wypowiedzi tych gościów z AB - cyt."to jest pewien sygnał, myśl, którą można modyfikować", więc oni sami pewnie dopuszczają w swoim myśleniu twórcze rozwinięcie swojej koncepcji. To nie są jakieś megalomańskie buce, którym brakuje piątej klepki. Patrz, wygrali przed Hiszpanem z DEDECO, które jest bodaj najmocniejszym biurem w regionie tą właśnie koncepcją. A Hiszpan to nie wieśniak, o co podejrzewałeś jeszcze niedawno każdego identyfikującego się z tą koncepcją. Zrobili świetny projekt na placu "z grzybkiem", po korektach pierwotnej koncepcji.Dostali pozwolenie na budowę, choć przeszkadzała im w tym połowa tego miasta (także i konkurencja "po fachu") z "EL MALANO" na czele. I zaraz będą budować.Dostali jakąś nagrodę za "WARTĘ" na Dworcowej-jak pisze GW. Byłem w tej "WARCIE", bo ubezpieczam tam auto-przejdź się-chałupa jest w środku naprawdę świetna - a wcale nie widać tego od zewnątrz.Oni się sztucznie nie afiszują jak DEDECO z tym "SZCZECIN MOŻE BYĆ PIĘKNIEJSZY" (chyba nie masz złudzeń, że cały zgiełk z tą akcją sprzed roku, to altruizm DEDECO?). Po prostu nie dostrzegam tu megalomanii i ta postawa mnie zastanawia. Tymczasem głosy "na nie" to w większości jad i histeria nie poparta głębszą analizą. To tchnie zwykłym oportunizmem ludzi niezadowolonych z otaczającej ich rzeczywistości, także architektonicznej. Ci ludzie popadają w dekadentyzm, patrzenie w przeszłość, wyciąganie z lamusa starych wzorców, bo nie wierzą w możliwości nowych technologii i współczesnej stylistyki.Jak stwierdził MIKE102 ich postrzeganie architektury skończyło się jakieś 200 lat temu. A właśnie, MIKE! A może to Ty zaprojektowałeś te wieże?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: DWA JEŻE IP: *.swipnet.se 23.03.04, 23:54 Moje uwagi, uwazam, sa rownie merytoryczne jak i Twoje. Podobnie jest z racjonalnoscia argumentow. Mamy po prostu rozne spojrzenie na pewne sprawy i nie widze w tym nic dziwnego. Intensywnosc moich wypowiedzi wynika wylacznie z faktu, ze obchodzi mnie Szczecin, i tyle! Jezeli chodzi o zabudowe placu po "Grzybku" to tez uwazam, ze projekt Hiszpanow jest dobry. Nie zmienia to jednak w zaden sposob mojego nastawienia do "Wiez". Projekt Hiszpanow szanuje to o czym wczesniej pisalem i dlatego uwazam go za przyklad przyzwoitej architektury, czego niestety nie moge powiedziec o "Wiezach". Ciekawe, ze uwazasz, iz glosy "na nie" to " w wiekszosci jad i histeria nie poparta glebsza analiza". Jest to dla mnie kuriozum logicznego myslenia. Musiales byc na niezlych kursach. Gratulacje! Zgadzam sie jednak z Toba w ocenie, nie tylko zreszta mojego samopoczucia, wynikajacego z otaczajacej rzeczywistosci w naszym miescie. Jest to rzeczywiscie niezadowolenie przechodzace czasami we frustracje. Szczegolnie gdy porownuje Szczecin z innymi miastami. Naprawde, niewiele jest miejsc w Polsce gdzie popelniono tak wiele bledow urbanistycznych i architektonicznych jak wlasnie w Szczecinie. Wynikaja one tylko w pewnym, stosunkowo niewielkim, stopniu z tzw obiektywnych czynnikow. Reszta zostala popelniona przez niekompetentnych ludzi, ktorzy znalezli sie tam gdzie byc nie powinni! Niestety, wedlog mnie, projekt zabudowy Bramy Portowej, o ktorym dyskutujemy, spelnia wiekszosc kryteriow bledu architektonicznego. Twoje przedostatnie zdanie jest dla mnie niezrozumiale. Albo patrze ja, i mnie podobni, w przeszlosc albo jestesmy dekadentami. Nie moze byc, w tym przypadku, i to i to. Dekadencki jest raczej projekt Wiez, poniewaz lamie zasady klasycznej architektury. Zdania o postrzeganiu architektury pewnie bys nie napisal, gdybys uwaznie przeczytal to co wczesniej pisalem. Poza tym, "jakies 200 lat temu, postrzeganie architektury zakonczyli" Arabowie w Kairze i Hindusi w Bombaju, a nie krytykujacy projekt Wiez, skadinad bardziej wpisujacych sie stylistyka w estetyke Bliskiego Wschodu (tego nowobogackiego) niz Europy. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
searover Jad i histeria 24.03.04, 23:44 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Ciekawe, ze uwazasz, iz glosy "na nie" to " w wiekszosci jad i histeria nie > poparta glebsza analiza". Jest to dla mnie kuriozum logicznego myslenia. Andrzeju, przeczytaj raz jeszcze na spokojnie owe glosy na "nie". Ile tam wymyslan od wiesniakow i.t.p. Ludzie argumentujacy na "tak" nie obrzucali drugiej strony inwektywami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: Jad i histeria IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 02:29 Dzięki SEAROVER. Wyjęłeś mi to z ust. Nie zdążyłem odpisać na wątpliwości ANDRZEJA, bo akurat wdałem się w korespondencję z ANIĄ w nagłówku"BRAMA PORTOWA. ZABUDOWA DWÓCH PLACÓW". A propos. Co sądzisz moim postrzeganiu projektu tych wież? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: Jad i histeria 25.03.04, 11:25 Gość portalu: real01 napisał(a): > A propos. Co sądzisz moim postrzeganiu projektu tych wież? > Pozdrowienia > Moge sie tylko pod nimi podpisac i poprzec w calosci. Obojetnie co sie wydarzy (a niestety, jak ostatnio slyszalem, rokowania dla wiez z powodow czysto proceduralnych nie sa pomyslne) Twoje posty byly dla mnie, a mam nadzieje, ze i dla innych dobra lekcja postrzegania architektury. Czlowiek uczy sie przez cale zycie. Ja jestem specjalista w branzy morskiej wiec z pozycji zawodowej do architektury mi daleko. Twoje "wyklady" uswiadomily mi i troche usystematyzowaly to, co wyczuwalem jedynie "instynktownie". Warto dyskutowac chociazby tylko po to, zeby sie czegos nauczyc. O tym, ze Twoje posty moga sluzyc za przyklad merytorycznej dyskusji, ktora daleka jest od opluwania i obrzucania sie blotem dla czystej przyjemnosci "przywalenia komus", nie musze chyba wspominac. Dzieki. Trzymaj ten poziom podnoszac serdnia forum Gazety. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: Jad i histeria IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 01:28 Dzięki SEAROVER,że popierasz mój pogląd. Poczatkowo obserwowałem to wszystko neutralnie, ale doszedłem do pewnych konkluzji po analizie uwarunkowań lokalizacyjnych, o których pisał MIKE102. Nadto zastanowiła mnie agresywna postawa ludzi na "nie", kurczowo sypiących inwektywami, bez merytorycznego pokrycia. Czy możesz rozwinąć ten "news" o niepomyślnych rokowaniach dla wież z powodów czysto proceduralnych? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: Jad i histeria 26.03.04, 12:19 Oczywiscie, rozwijam. jest to watek ze strony stowarzyszenia "Forum dla Szczecina". Napisal go niejaki Kopin, ktory mam nadzieje wybaczy to skopiowanie. Dwie wieże, nawet trzy Napisał(a): Kopin, 23.03.2004, g. 00:04 a właściwe żadnej... Ostatnio trochę ruszyło się w temacie wyglądu naszego miasta. Chodzi mi konkretnie o to zrobiła Wyborcza wydajac "Szczecin przyszłości".Marzy mi się w przyszłości taka strona w internecie ale nie o tym chciałem napisać. Dodatek Wyborczej spowodował że o architekturze Szczecina zaczęło się mówić. A właśnie o to chodzi - tak jak w dobrej reklamie- nieważne jak, byle dużo i głośno.Oby tak dalej!Wracając do naszych wież - projekt hiszpanów nie ma szans realizacji (dla mnie niestety) bo działka przy poczcie nie ma planu zagospodarowania terenu czyli nie mozna tam wybudować NIC co nie pasowałoby wysokością i typem do okolicznej zabudowy ok 4-5 pięter.A zatwierdzanie takiego planu trwa przecietnie ok 2-3 lat. Nie, bo działka przy Galerii Centrum należy do (z decyzji JWM Mariana Szalonego) firmy Modehpolmo. Niejaki Pan Łukomski (prezes MP) na łamach Wyborczej na pytanie czy wezmą pod uwagę propozycje Biura AB stwierdził: Musiałoby się to wiązać ze współpracą z inwestorami zabudowującymi inne działki. Nie sadzę by to było możliwe. Będziemy raczej bazowali na swoich projektach. Czyli odpada nam kolejna wieża. Pan prezes wspominał jeszcze o jakimś konkursie na projekt budynków w całym kwartale za GC a ja dziś zanlazłem coś takiego że o mało nie spadłem z krzesła - www.fba.pl - dział projekty,II podstrona - Zespół Usługowo Mieszkaniowy "Derby". I co tu widzimy 3 wieże a raczej trzy KLOCE do niczego nie podobne przy CENTRALNYM placu Szczecina!!!Pomimo tego że jest to rzecz z 2002 projektanci są mocno powiazani z Dedeco (co widać po projekcie) i z firmą...Modehpolmo. I tu pytanie do Was : czy możemy zrobić coś, co pozwoli postawić na Bramie Portowej naprawdę dobre budynki, czy pozostanie nam ogladanie gaztek z projektami które nigdy nie zostana zrealizowane? I z tym pytanie zostawiam Was na dłużej... Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jad i histeria IP: *.nll.se 26.03.04, 13:08 Nie moge znalezc dzialu: projekty! Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: Jad i histeria 27.03.04, 00:40 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Nie moge znalezc dzialu: projekty! Kliknij w napis FBA na pierwszej stronie, a wtedy na nastepnej wyswietli sie "spis tresci". "Projekty" to, o ile dobrze pamietam, trzeci od gory dzial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jad i histeria IP: *.telia.com 27.03.04, 19:53 Nie moge znalezc napisu "FBA"! Czy trzeba sie najpierw zalogowac? Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: Jad i histeria 28.03.04, 00:20 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Nie moge znalezc napisu "FBA"! Czy trzeba sie najpierw zalogowac? Nie, kliknij po prostu w duzy napis (logo), a potem pojawi sie nastepna odslona ze spisem tresci. Moze inna strona otwiera sie u Ciebie? Przesylam Ci link: www.fba.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jad i histeria IP: *.nll.se 28.03.04, 12:34 Dzieki! Teraz znalazlem. Byla to rzeczywiscie zupelnie inna strona. Projekt zabudowy placu po kinie "Derby" jest rzeczywiscie malo porywajacy. Delikatnie mowiac! Mam jedno pytanie odnosnie innych projektow pokazanych na tej stronie. Czy projekt "Galaxy" pokazany tam, to jakas inna niezrealizowana opcja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jad i histeria IP: *.nll.se 25.03.04, 09:53 "Wymyslanie od wiesniakow" to wcale nie wymyslanie! To prawda! Przejrzyj statystyki z lat 45-47. Zwroc uwage jakie wyksztalcenie miala wiekszosc przesiedlencow, ktorzy przybyli do Szczecina i zwroc uwage skad przybyli. Gdy sie to wezmie pod uwage jak rowniez czynniki polityczne (niepewnosc co do przynaleznosci naszego miasta), nie jest dziwne, ze miasto nie rozwijalo sie jak rozwijac moglo. Ja wcale nie uwazam, ze nazwanie prawdy po imieniu jest "obrzucaniem drugiej strony inwektywami". Czy uwazasz, ze nazwanie dozorcy - dozorca, a nie gospodarzem domu, to inwektywy? Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
searover Re: Jad i histeria 25.03.04, 11:04 Andrzej, napisales m.in. "(...) Polacy w Szczecinie spierdolili do konca to co do spierdolenia zostalo......Ja bede sie zas czesci z nich, skrecajac sie ze wstydu tlumaczyl, ze do Szczecina, mojego kochanego miasta, przyjechali po wojnie wiesniacy bez obycia i wyksztalcenia i na swoje podobienstwo wychowali dzieci swoje." Jezeli nie ma tu jadu i nienawisci (oraz braku przyzwoitosci wobec wyksztalconych osob, ktore przyjechaly tutaj rowniez) to co jest? Co do wiesniakow zas, to akurat slowo "wiesniak" obecnie jest uzywane nie tyle w zbaczeniu mieszkanca wsi, lecz zostalo wykreowane przez obytych w swiecie (lub za takich sie uwazajacych) jako pogardliwe okreslenie tych, ktorym brakuje oglady i wyksztalcenia. Nie ma sensu ciagnac tego dalej bo zamiast o wiezach, bedziemy rozmawiac o niuansach lingwistycznych. Chodzi tylko o to, zeby szanowac sie wzajemnie i nie znizac do poziomu dyskusji toczonej pod budka z piwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jad i histeria IP: *.nll.se 25.03.04, 12:20 Nie ma tu ani "jadu" ani "nienawisci". Jest tylko frustracja! Jezdze duzo i majac oczy i glowe otwarte widze, ze inne miasta, majac wyjsciowo duzo gorsze warunki, wykorzystaly swa szanse bez porownania lepiej niz nasze miasto. Gdybym nienawidzil Szczecina, zapewne nie przyjezdzal bym do niego regularnie, a zamiast angazowac sie w dyskusje na temat jakiegos kiepskiego projektu, mogacego moim zdaniem, zepsuc miasto jesczce bardziej, napisal bym: "mam was gdzies glupki, robcie sobie co chcecie, co mnie to wszystko w koncu obchodzi". Ja oczywiscie wiem, ze do Szczecina po wojnie przybylo wiele osob wyksztalconych i kulturalnych. Na nieszczescie bylo ich za malo i nie oni nadali ton zyciu miasta. Zostali oni niejako przygnieceni i zakneblowani przez ludzi, "ktorym brakuje oglady i wyksztalcenia". Taka jest niestety prawda obiektywna a efekty sa widoczne po przekroczeniu rogatek miejskich i to niezaleznie od tego jaka droga sie je przkracza. Jezeli zas chodzi o budki z piwem to jestem przekonany, ze nawet tam mozna czasami uslyszec cos madrego czy ciekawego z czego mozna wyciagnac pozyteczne wnioski. Polecam. Andrzej P.s. Jedna rzecz mnie zastanawia. Potrafisz zaakceptowac obrazoburczego gniota architektonicznego, niszczacego bezpowrotnie harmonie waznego miejsca w duzym miescie, a masz trudnosci z zaakceptowniem, w sposob logiczny uzytego wyrazu "spierdolic"..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: Jad i histeria IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 01:07 MY DEAR OLD FRIEND ANDREW! MOJ UVAZAEMYJ DRUG ANDRIEJ! MEIN LIEBE FREUND ANDRE! MON VIEUX AMI ANDRE! #@&8*+ ~$*>~#@*& ANDŻIN SAN! Jestem ANDRZEJU dozgonnie wdzięczny (i chyba nie tylko ja), że mimo regularnego przyjeżdżania (jak wynika z Twej wypowiedzi) do naszego miasta, angażujesz swój cenny czas na cyt:"dyskusje na temat jakiegos kiepskiego projektu". Jestem doprawdy wdzięczny (też chyba nie tylko ja), że jeszcze nie napisałeś nam cyt: "mam was gdzies glupki, robcie sobie co chcecie, co mnie to wszystko w koncu obchodzi". Z ubolewaniem odnotowałbym (i chyba nie tylko ja) brak dyskutanta, który z braku uzasadnienia głoszonych przez siebie tez, obraża (niestety, zrobiłeś to po raz kolejny) dyskutantów o odmiennych poglądach! Brakowałoby adrenaliny w tej dyskusji! SO IMAGINE THAT WE ALSO SWALLOW ALL OVER THE WORLD & WE KEEP OUR EYES & EARS AS MUCH OPEN AS YOU DO. Więc daj już sobie spokój z szufladkowaniem reszty forumowiczów w okolice nieuków, co to świata nie widziały, bo jest akurat przeciwnie. Widziały i dlatego maja takie poglądy. Z KOMSOMOL'SKIM PRIVIETOM real01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jad i histeria IP: *.nll.se 26.03.04, 08:31 Obrazam dyskutantow o odmiennych pogladach? Hmmmmm.... Napisalem tylko to co czasami przychodzi do glowy. Nie napialem jednak "wy glupki", co probujesz zasugerowac. Nie udawaj tez swietego i nie probuj wmawiac, ze slowo "glupek" nie przychodzi Ci czasami do glowy! Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jad i histeria IP: *.nll.se 26.03.04, 11:51 P.s. Podejrzewam, ze nawet bez swiecy w reku mozna by znalezc w Szczecinie wielu obroncow zabudowy pl Zolnierza, ul. Wojska Polskiego (nie mam na mysli Pentagonu), mrowkowcow zbudowanych w sasiedztwie kosciola sw. Jana, budynkow wybudowanych na Starym Miescie przez spoldzielnie Student i nawet budynkow na Osiedlu Kaliny. Nie zmienia to faktu, ze budynki te sa, delikatnie mowiac paskudne, jezeli nie obrzydliwe. Obrzydliwym jest bez watpienia wprowadzenie Trasy Zamkowej w Stare Miasto. Obrzydliwe sa petle wjazdowe i zjazdowe tej trasy duszace i degradujace Stare Miasto i uniemozliwiajace, przynajmniej na razie, do czasu ich rozbiorki, sensowne i niezbyt kosztowne zagospodarowanie przestrzeni na Odra. Jak sadze, nawet Trasa Zamkowa degradujaca, jak wyzej pisalem, Stare Miasto, znajdzie swoich zacieklych zwolennikow i obroncow. Podobnie jak wielu obroncow i zwolennikow ma, przynajmniej na forum GW, budowa wiezowcow na skarpie warszawskiego Starego Miasta. Sa ludzie tak kochajacy wiezowce i "nowoczesnosc", ze zaakceptuja oni w dowolnym miejscu wszystko co ma wiecej niz 10 pieter. Nawet jezeli to bedzie Stare Miasto, dzielnica domkow jednorodzinnych czy Park Narodowy! Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real01 Re: Jad i histeria IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 01:45 Oto, co napisałeś w wypowiedzi z 25.03.04 godz.12:20. Cytuję: "Gdybym nienawidzil Szczecina, zapewne nie przyjezdzal bym do niego regularnie, a zamiast angazowac sie w dyskusje na temat jakiegos kiepskiego projektu, mogacego moim zdaniem, zepsuc miasto jesczce bardziej, napisal bym: "mam was gdzies glupki, robcie sobie co chcecie, co mnie to wszystko w koncu obchodzi"." Koniec cytatu. To przecież Twoje słowa, wypowiedziane w kontekście wielokrotnie podkreślanej przez Ciebie wszechwiedzy, której kagankiem oświecasz (cytuję Ciebie) "wieśniaków" zamieszkujących Szczecin, a wynikającej (Twoim zdaniem) z Twych licznych wojaży (po świecie, o ile dobrze pamiętam). Niby zaznaczasz, że angażujesz się (cytuję raz jeszcze) "w dyskusje na temat jakiegoś kiepskiego projektu, mogacego moim zdaniem, zepsuc miasto jesczce bardziej", ale gdy chodzi o konkrety robisz najwyraźniej uniki i kwitujesz sprawę "wodolejstwem" i łopatologią języka (parafrazując Twój wierszyk "język lata, jak łopata"). Wybacz, ale to z czystej wody bicie piany i demagogia bez pokrycia, obliczone na tani populizm. Tak tani, że nawet ANIA mająca zbliżony z Twoim pogląd na sprawy wyłączyła się z dyskusji. Ja staram się szanować Twoje opinie, odpisuję na każdą Twoją polemikę, także (wyobraź sobie) angażuję się w dyskusje na temat tego - jak mówisz - jakiegoś kiepskiego projektu - więc nie zbywaj mnie byle czym. Na zapytania SEAROVERA i moje nie odpowiadasz, bo musiałbyś przyznać się do alogizmów. ANDRZEJ, bez definicji o które Cię prosiłem rozmywasz dyskusję. Prowokujesz do niemerytorycznej pyskówki, w której nie chcę uczestniczyć, bo niczego nie wnosi. Zatem proszę raz jeszcze. Jeśli chcesz, by poważnie traktować Twoje dalsze wypowiedzi, podejmij wysiłek, usystematuj swoje myślenie, wyprowadź wywód logiczny. Z pewnością zostaniesz wysłuchany. I przede wszystkim zdefiniuj pojęcia, którymi się posługujesz, bo możliwe że nasze poglądy wcale tak bardzo nie odbiegają od siebie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek S Re: Nie wiemy, co tracimy /dość miernoty IP: 62.148.79.* 05.04.04, 20:49 Mam wrażenie, że te wiadra pomyj, które został wylane są udziałem w tej dyskusji zacnej braci architektonicznej działającej na terenie Szczecina. Już nie po raz pierwszy budzą kontrowersje projekty, które wybiegają poza pewien utarty stereotyp myślenia, te głosy oburzenia są moim zdanie dowodem na impotencje twórczą i miernotę intelektualna tego środowiska, które nie jest wstanie zaakceptować żadnego rozwiązania wybiegającego poza schemat. Dla mnie, na pewno mniej utytułowanego od moich adwersarzy, projektanta projekt dwóch wież porządkuje chaos panujący na placu Bramy Portowej nadając mu nowoczesny, spójny i zdecydowany charakter, wartościowszy na pewno od „gniotów”, którymi jest wspaniała większość centrów handlowych Szczecina i nie tylko. Mam nadzieję, że w dyskusji nie wezmą góry głosy sfrustrowanych konkurentów, ponieważ w takiej sytuacji należałoby się zgodzić z tezą wygłoszoną przez P.Jurczyka, że Szczecin to duża wieś, po której jeżdżą tramwaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Szydlowski Re: Nie wiemy, co tracimy /dość miernoty IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.04, 11:43 Czy znajdzie sie miejsce na przyziemna inwestycje, ale bedaca z nami na codzien, dzis, jutro itd. Zdjecia na stronie internetowej Jerzy Szydłowski, Brieger Weg 4, D – 53 119 Bonn, olivartos@gmx.de Tel / fax. 0049 / 228 / 66 50 17 www.sortownia-kompostownia.prv.pl Bonn, kwiecien 2004r. Szczecin Urząd Miejski O F E R T A Dotyczy zagospodarowania odpadów komunalnych i ścieków Szanowny Panie ! Składam propozycję wybudowania sortowni-kompostowni odpadów komu-nalnych i ścieków wykorzystującej najnowocześniejszą aktualnie na świecie technologię kabinowego sortowania przez rękawy, bez kontaktu fizycznego z odpadami i urządzenie do tlenowego (bez smrodu), kompostowania. Na dachu hali przewiduję zamontowanie kolektorów do podgrzewania ciepłej wody użytkowej ( CWU ) dla potrzeb własnych personelu. Proces kompostowania trwa 3-5 dni, otrzymujemy kompost w zależności od wsadu III/IV klasy, bez zanieczyszczeń eliminujących wartości komercyjne. Pozostałość balastu zależy wyłącznie od jakości odpadów komunalnych, ale średnio 10%. Postawienie inwestycji na terenie wysypiska pozwoli w okresie braku bieżących dostaw, odbierać wcześniej zdeponowane odpady, co eliminuje konieczność budowy nowych kosztownych składowisk, rekultywację i 30 – letni monitoring. Uruchomienie pod klucz od zera w okresie 12 miesięcy, inwestycja spełnia i wyprzedza normy ochrony środowiska i Unii Europejskiej. Nowe miejsca pracy również dla niepełnosprawnych. Dochód roczny netto, ponad 10 milionów zł. Ta aktualnie najnowocześniejsza na świecie technologia jest chroniona patentami Polski, USA, UE i innych państw, posiada pozytywne opinie rzeczoznawców Ministerstwa Środowiska,Instytutów Niemieckich, Instytutu Gospodarki Odpadami, oraz referencje polskie i zagraniczne. Strona Polska zabezpieczy w ramach umowy współpracy: A – Wszelkie niezbędne wymagane zgodnie z przepisami polskimi zezwolenia. B - Teren - około 1 ha pod inwestycję C - Gwarancje dostawy odpadów komunalnych w ilościach i cenie zapisanych w umowie przez okres gwarantujący spłatę inwestycji. Spełnienie warunków A, B, i C pozwoli nam sfinansować inwestycję pod klucz. Modułowa konstrukcja pozwoli na rozbudowę zgodnie ze wzrastającymi potrzebami. Możliwość produkcji maszyn i urządzeń w polskich fabrykach. W zestawie można uwzględnić ruchomą przewoźną kompostownię co pozwoli realizować zlecenia z zewnątrz, skracając okres amortyzacji. Moja propozycja likwiduje stare wysypisko a tego wymagają dyrektywy UE. Akceptuję możliwość przejęcia inwestycji przez samorząd po realizacji zobowiązań. Zapraszam do zapoznania się z technologią na stronie internetowej. >www.sortownia-kompostownia.prv.pl< Jerzy Szydłowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały rozumek Re: Nie wiemy, co tracimy IP: *.xtra.pl 24.03.04, 22:52 A gdzie byliści wy wszyscy uczeni w piśmie, gdy stawiano potworka przy 13 Muzach, plomby na Placu Żołnierza, kakaowca przy Odzieżowcu ? Jakoś niezbyt pospiesznie przełknęliście "cud" pomnik na Placu Solidarności. A Galaxy to pewnie wasze marzenie o archiekturze Szzcecina ? Gdzie jesteście tuzy szczecińskiej urbanistyki i archtektury ? Co zostawimy po sobie ? Zniszczoną przestrzeń. A katowć będziemy się tym, że gdzie indziej można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk K. Re: Nie wiemy, co tracimy IP: *.arkonskie.v.pl 30.03.04, 22:25 Powiało Warszawą Mazowiecką! Charyzmatyczny projekt... Haken przewraca się w grobie. Odpowiedz Link Zgłoś