sound_of_silence
30.07.11, 12:22
Jaki problem stanowi zgłoszenie kierowcy awarii kasownika (jedyny to jazda w drugim wagonie tramwaju, ale to też można zrobić jeśli ktoś chce)? Oczywiście, że można zapłacić jednogroszówkami, ale dlaczego i po co? Oczywiście, że kontroler może sprawdzić, że kasownik wybija złą godzinę i nie obciążyć pasażera mandatem.
W społeczeństwie obywatelskim nie byloby takich problemów. Pasażer chciałby uczciwie zapłacić za przejazd, a kontrolerzy karaliby za rzeczywisty brak biletu a nie awarie sprzętu. Mam nadzieję, że większość z nas tak właśnie myśli, a nie w sposób zaproponowany przez autorkę artykułu- wyszukiwanie wydumanych problemów.
Może kierowca powinien na każdym przystanku obchodzić kasowniki? albo biegać do kiosku rozmienić pieniądze? Trzeba znać umiar. I dążyć do tego, żeby wszystkim było latwiej i przyjemniej. A do tego potrzeba tylko uczciwości i dobrej woli.