Dodaj do ulubionych

Standardy utrzymane

IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.11, 14:45
Niezawodny wazeliniarz sylwek sikora niezapomniał z dawnych dobrych czasow jak sie pisalo laurki na czesc stalina i razem z kolega splodzil w przegladzie sportowym okolicznosciowa laurke na czesc dunskiej tenisistki z okazji jej zaproszeniowej wizyty, a do tego niesprostowal zabawnej pomylki, ze w czasie jej zaproszeniowej wizyty w ciaglym sledzeniu i szukaniu polskich akcentow, cokolwiek to znaczy, zakradl sie czeski blad, bo pomylono flage Monako z jakas inna:), na torbie tenisistki obok flagi jej dunskiej Ojczyzy, jest flaga Monako, ktore zamieszkuje, prowadzacy konferencje pomylil flagi, podniosl triumfalnie torbe do gory i kazal publice wiwatowac na widok flagi Monako:), a dunska tenisistka udała greczynke i tej pomylki niesprostowala, bo moze jej bylo glupio w takiej podnioslej sytuacji wyprowadzac prowadzacego z bledu, a zresztą skoro Polak nie zna polskiej flagi, to czemu Dunka ma go zbijac z pantałyku?, a Dunka flage Monako ma na torbie jakis czas, juz wczesniej na to zwracano uwage, i nie zmienila flagi nawet z okazji wizyty w Polsce, na filmiku z konferencji widac wyraznie jaka to flaga, chocby po nazwie na torbie YONEX ( filmik mozna znalezc na facebooku na stronie szczecinskiego challangera, moze go kiedys usuna aby zatrzec slady:)), ale Polacy widza i slyszą. to co chca widziec i slyszec, wiec jesli w Polsce Dunka moze uchodzic za "pol - polke", cokolwiek to znaczy, to i flaga Monako rownie dobrze moze uchodzic za Polska, taka do tego przywiazywano wage, jakby flaga na torbie miala jakiekolwiek znaczenie, oj biedni Ci Polacy i biedne te ich polskie kompleksy, bardzo przepraszam akcenty

wiec wiedzac juz o pomylce w przegladowej laurce na czesc stalina, przepraszam na czesc dunskiej tenisistki uzyto rownie zabawnego fortelu i napisano cytuje: "widziano dwie flagi", wiedzac ze malo komu flaga Monako strzeli do lba:), no i wykorzystano ze Dunce zadawano te ciagle zadawane naprawadzajace pytania, a w jakim stopniu pani sie czuje ta czy tamta, biedne polskie lizuski zadaja ciagle te same pytania znajac z gory ich odpowiedz, wiedzac ze pytajaca ich nie rozczaruje i beda je zadawac przy kazdej nadazającej sie okazji:), bo polskie kompleksy wyssali juz z mlekiem matki i ciagle beda dopominac/upominac sie od obcokrajowcow o polskie akcenty, cokolwiek to znaczy - a jak pani smakuja polskie pierozki?, a jak pani widzi polskie kopytka?, a zna pani polskie koledy?, a moze chocby jedna, a moze jednak, a w jakim jezyku pani mowi z tatusiem?, a jakiej narodowosci jest pani pudelek?, a gdyby mial narodowosc powiedzmy zamiast siersci, to jakiej by byl narodowosci?, no prosze sie nie migac, wiec jakie ma kropeczki, a jakby mial kropeczki, to w jakim bylyby kolorze?, a jakiej marki pani mydla uzywa, a gdyby pani jednak mydla uzywala, to jakiej byloby ono marki itd itp, a pozniej z wielkim triumfem po raz tysieczny oglaszaja to samo: ze Dunka powiedziala to czy tamto, ze czuje sie tym czy tamtym, tak to ona tak powiedziala, sama tak powiedziala, jakby to mialo jakiekolwiek znaczenie. Smiesznie opowiadala o tym Venus Williams, ze jak byla w Polsce to przyjmowano ja jak Polke o nazwisku Wiliamsowna, czy cos takiego, gdzies o tym dalo sie przeczytac . Oj biedni Ci Polacy i biedne te ich polskie kompleksy, bardzo przepraszam akcenty.

Mowic oczywiscie mozna wszystko, bo to nie boli, zwlaszcza jak sie ma wdziecznych sluchaczy ktorzy sami naprowadzaja na to co chca uslyszec, ale juz na arenie miedzynarodowej mozna REPREZENTOWAC TYLKO JEDEN KRAJ, tylko jednemu mozna sluzyc, a jak sie inne/innych traktuje powaznie to reszte malo znaczacych spraw zachowuje sie dla siebie, na uzytek prywatny. Niestety zabiedzeni Polacy ciagle blagajacy o jalmuzne na powazne traktowanie nie zasluguja. Prosza sie o jalmuzne wiec dostaja jalmuzne, bardzo sie przy tym wdziecza i strasznie sa z niej dumni.

Chyba jest jednak tak, ze na kontaktach z Polska i Polakami zalezy tak naprawde Ojcu dunskiej tenisistki, to on ponoc chce robic interesy w Polsce, i on chyba stal za jej ostatnia wizyta w Polsce.
Obserwuj wątek
    • Gość: KO2 Re: Standardy utrzymane IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.11, 14:57
      W tym co wyzej napisane nie ma najmniejszej niecheci do obcokrajowcow, zadnej. Kazdy jest tej narodowsci jakiej sam chce byc, bo narodowosc, to sprawa swiadomego wyboru, a nie przypadkowego pochodzenia, calkowicie akceptuje jej zmiane w kazda strone, a narody sa tworem historycznym a nie przyrodzonym, a ich ludnosc zawsze sie mieszala, miesza i bedzie mieszac, a w sporcie kazdy jest tej narodowosci jaki kraj dobrowolnie reprezentuje, a reszta to jego sprawa prywatna, w ktora nie wchodze.

      Tak wiec do Dunki nic nie mam, zycze jej jak najlepiej, jak wszystkim zagranicznym sportowcom, jest mi akurat zupelnie obojetna, bo nie przepadam za jej gra, a nie jestem Dunczykiem aby jej kibicowac z powodow narodowosciowych, natomiast niecierpie polskich zebrakow ( po co się oszukiwac?), ktorzy podszywaja sie pod cudze, i uwazam ze nie tylko przynosza Polsce wstyd, ale szkodza polskiemu sportowi. To do nich mam niechec, a nie do Dunki, a jesli to ktos myli, to chyba dlatego, ze tak woli, ze to lepsze niz kierowac zarzuty wlasciwy adres i poreczniej chowac sie za obcokrajowcow.

      Gdybym to ja prowadzil konferencje to bym Dunke pytal o to co tam slychac w Danii, pytalbym o dunskie jedzenie, zwyczaje, jak sie jej mieszka w Monako, nawet nauczylbym sie kilku slow po dunsku, aby jej sprawic przyjemnosc, i bylbym rownie mily jak prowadzacy, ktory ciagle zadawal te same pytania jak zawsze o polskie akcenty, cokolwiek to znaczy i domagal sie ciagle tej samej jalmuzny, i to mi sie nie podoba, a nie Dunka:)

      Nie mam nawet do Dunki pretensji ze rozdaje Polakom jalmuzne, choc mi sie to bardzo nie podoba, bo nie moglaby jej rozdawac gdyby jej nie przyjmowali, i o nia wczesniej nie zabiegali/blagali, choćby prosząco cielęcym wzrokiem, choc nie ukrywam ze szanuje tych zagranicznych sportowcow, ktorzy mimo wszystko nie schlebiaja polskim kompleksom, sa konsekwentni w swoich waznych zyciowych wyborach, a swoje sprawy prywatne zachowuja dla siebie.

      Oczywiscie dla zagranicznych sportowcow, to moze byc calkiem niezly uklad, ze dla siebie i calego swiata moga byc Niemcami, Dunczykami, Kanadyjczykami itd itp, grac dla nich, miec ich pelne wsparcie, i jednoczesnie byc zbawieniem zabiedzionej Polski ( i nieuczciwa konkurencja dla polskich sportowcow ), a to wszystko za czapke gruszek i to na wierzbie, za mile zludzenia i moze za troszke mamony i to na koszt polskiego sportu. A skoro Polakom to nie przeszkadza, to czemu zagranicznym sportowcom ma przeszkadzac.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka