czareczek2
09.10.11, 17:24
A mi przeszkadzało, że trzy perkusje zupełnie "przykryły" kontrabasy i fortepian, zaś trąbka i saksofon ledwie się przebijały przez bębny i talerze. Domyślam się, że chodziło przede wszystkim o pokazanie pracy (i kapitalnej współpracy) perkusistów, ale w praktyce perkusiści zdominowali koncert. Trochę szkoda, bo Harper był jak zwykle świetny, a pianistka naprawdę warta posłuchania. Piotrek Wojtasik też w formie, więc gdyby trzej eksperci od perkusji grali ciut ciszej, nie miałbym o to pretensji. Mimo wszystko zgadzam się, że koncert był super!
A, ten charczący głośnik po prawej stronie - jedyny niewypał organizacyjny.