Dodaj do ulubionych

Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca

18.10.11, 08:20
Dlaczego dostał tylko pouczenie? Co z tego, że pokrycie kosztów naprawy chodnika go 'zaboli'. Widać, że go stać. Tanim autem nie jeździ. Jak go zaboli więcej, to może dwa razy pomyśli następnym razem. A tak dalej będzie parkować w niedozwolonym miejscu 'bo nie ma miejsca na parkingu'.

Nóg nie ma, że musi podjechać pod same drzwi tym wielkim samochodem?!
Obserwuj wątek
    • Gość: mik Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: 217.10.24.* 18.10.11, 08:42
      a ciebie boli e ktoś ma lepsze auto od ciebie. To chyba nie jest wyznacznik. Nie dopuszczalne to jest to w jakim stanie jest tam chodnik i studzienki telekomunikacyjne. Studzienki powinny być bezpieczne i nie zapadać się samochodem nawet jeżeli jest tam zakaz parkowania. Co by było w przypadku osłabienia studzienki przez samochód a potem zarwanie pod przechodniem?
      • zed.1 Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 08:53
        Co ty gadasz za bzdury. Wszystko ma być odporne na samochody baranów co myślą, że im więcej wolno? Jak wjedzie w donice albo drzewo to też powinno było być odporne? Nawet jakby studzienka była osłabiona przez auto to nie zapadłaby się pod przechodniem. Żadna w tym wina studzienki, wina za to barana z kilkutonowym autem parkowanym tam gdzie mu się podobało a me gdzie mu wolno.

        Dobrze, że gazeta o tym pisze bo może dzięki temu więcej takich kogutów przestanie parkować gdzie nie wolno.
        • Gość: TO WINA TPSA Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 09:55
          Czym innym jest wykroczenie kierowcy, który nieprawidłowo zaparkował, a czym innym przestępstwo TPSA, która nie zabezpieczyła w należyty sposób tej płyty.

          Płyta mogła zostać oznakowana jako niebezpieczna znakiem poziomym lub pionowym lub w inny sposób. Trzeba być idiotą, by nie widzieć różnicy między drzewem, które widać i nie potrzeba go zabezpieczać, a mało wytrzymałą płytą, pod którą znajduje się dziura i o czym wie tylko TPSA i może jeszcze kilka wtajemniczonych osób.

          Jeśli ten kierowca poniósłby śmierć z powodu wpadniecie w tę dziurę, to winnym nie byłby on (popełnił tylko wykroczenie i źle zaparkował), tylko TPSA, która niezabezpieczyła należycie tego miejsca.

          Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy staż pożarna przyjeżdża ugasić pożar i staje w tym dogodnym miejscu (m.in,. że jest jej najbliżej i nie ma tam zaparkowanych aut...). Czy wtedy też winnym byłby strażak, bo nie zadzwonił wcześniej do TPSA i nie zapytał, czy może tam stanąć? Dla idiotów wypisujących niedorzeczności o winnych, dodam, że w czasie pożaru ulica byłaby wyłączona z ruchu i wóz straży pożarnej na sygnale mógłby tam stanąć!!!
          • Gość: piotrktm Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 10:06
            Po cóż straż ma stawać na chodniku skoro ulica wyłączona jest z ruchu?
            • Gość: ??????????/ Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 11:06
              Bo jest bliżej i by nie tamować ruchu karetkom i policji. Zresztą równie dobrze mógłby tam stanąć radiowóz lub karetka. Nie wiem, czy udajesz idiotę, czy nim jesteś. Są różne sytuacje i może zajść potrzeba zatrzymania się akurat na tej płycie.
              • andreas.007 winni udają niewinnych 18.10.11, 11:29
                Mógłby tam także stanąć pojazd Straży Miejskiej -
                maja dokładnie taki sam, mogłaby karetka,
                wreszcie właściciel sklepu mógłby uzyskać zgodę na dostawę towaru.
                W tym miejscu moglby stanąć kontener na gruz...
                po wypełnieniu którego podjechalby ciężarowy samochód by zabrać!

                Dodam jeszcze, ze w Szczecinie to żadna nowość zapadajace sie chodniki czy ulice,
                przecież nowooddane były zamykane, gdyż zapadala sie ich nawierzchnia...
                Wtedy jednak trudno było zwalić winę na auta, które jeżdżą po ulicy.
                • Gość: . Re: winni udają niewinnych IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 11:45
                  Ty andreas naprawdę jesteś taki tępy czy tylko udajesz?
                  Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. Nie stanął tam ani wóz straży pożarnej ani karetka, tylko wygodniś z ciężką dupą. Złamał przepisy RD. Tam go w ogóle nie powinno być.
                  • andreas.007 Czy TPSA naraża życie szczecinian? 18.10.11, 12:03
                    Mogła tam stanąć karetka pogotowia, przyjechaliby po umierającego człowieka,
                    ale karetka by sie zapadła o zanim przyjechalaby druga,
                    człowiek mógłby umrzeć...

                    Zaoewne wystarczy sięgnąć do specyfikacji technicznej tej studzienki,
                    bedzie wynikało jakie obciążenie przy zleceniu narzucono
                    wykonawcy tej studzienki i sprawa bedzie jasna!


                    Byc moze TPSA zleca na szczecińskich chodnikach przez oszczędność
                    wykonanie studzienek o zbyt małej wytrzymałości igraszki z życiem ludzi.
                    Bo znajdują sie ma chodnikach studzienki, a PoRD dopuszczają
                    przecież na wielu chodnikach parkowania czy wjazd...

                    Powinny to sprawdzić służby miasta, bo byc moze i inne studzienki,
                    nawet tam gdzie wolno parkować stanowią niebezpieczeństwo,
                    gdyż moga sie zapaść i narazić czyjeś zdrowie!
                    • zed.1 Re: Czy TPSA naraża życie szczecinian? 18.10.11, 12:38
                      Gdyby tam stanęła karetka byłaby to sytuacja wyjątkowa. A tu takiej sytuacji nie było. Była ciężka dupa.
                      • andreas.007 Re: Czy TPSA naraża życie szczecinian? 18.10.11, 12:45
                        Zed, czy inne studzienki zostały wykonane według tej samej specyfikacji,
                        przytoczyłem przykładowa z przetargu TPSA - rozumiem, ze ta studzienka
                        miała inna specyfikacje, bo sie zapadła... a wiec co z innymi studzienkami?

                        Jezeli zostały zrobione zgodnie z przytoczona z przetargu specyfikacja,
                        to mozemy czuc sie bezpiecznie, ale jezeli wykonano je tak jak ta ktora sie zapadła,
                        to mozemy obawiac sie o nasze zdrowie... zapadaja sie w Szczecinie jezdznie,
                        a teraz czas na chodniki.

                        Wszystko dlatego, ze wybiera sie NAJTANSZEGO WYKONAWCE, a ten oszczedza.

                        Na Wojciecha zbieraja sie olbrzymie kałuze, a wykonawca twierdzi,
                        ze wyknano wszystko zgodnie z projektem...
                        Wystarczy umiescic tam znak informujacy o kałuzach, nieprawdaz.
                        Po szczecinsku.
          • zed.1 Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 12:37
            Może trzeba od razu mandaty wszystkim co mają witryny sklepowe bo jak jakiś debil rozpędzony w nie wjedzie to widać nie zabezpieczyli witryn odpowiednio?

            Facet od ciężkiej dupy złamał przepisy i w efekcie tego doprowadził do szkody majątkowej właściciela studzienki czyli TPSA. TPSA nie ma żadnego obowiązku by zabezpieczać studzienki przed ciężkimi dupami w wielotonowych samochodach jeśli te studzienki nie są na drogach albo parkingach. Ma obowiązek sprawić by pieszym nie zagrażały na chodnikach i to było zrobione.
            • andreas.007 Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 13:21
              Specyfikacja wykonania studzienki dla TPSA:

              "3.8. Wymagania mechaniczne 3.8.1. Odporność korpusu studni na zgniatanie Korpus studni kablowej zmontowany zgodnie z instrukcją montażu, bez wprowadzania rur kanalizacji i bez zakopywania w gruncie, powinien wytrzymać przez 5 minut bez uszkodzeń nacisk siły: a) 10 kN - dla studni rozdzielczej, b) 50 kN - dla studni magistralnej i szafkowej. 3.8.2. Odporność zakopanej studni na nacisk Studnia kablowa całkowicie zmontowana, z wprowadzonymi rurami kanalizacji lub bez nich, zakopana z przykryciem najmniejszą dopuszczalną warstwą gruntu, z nałożoną pokrywą, powinna wytrzymać bez uszkodzeń 10-krotny przejazd z prędkością 5 do 10 km/h kołami samochodu o ciężarze całkowitym: a) 18 kN - dla studni rozdzielczej, b) 60 kN - dla studni magistralnej i szafkowej, przy czym nacisk jednego koła powinien być nie większy niż 30% ciężaru całkowitego. Wartość próbnego nacisku dla studni specjalnych, np. instalowanych pod jezdnią ulicy, powinna być uzgodniona z odpowiednimi służbami, np. drogowymi."

              1Tona to 9,8 kN.

              Takie sa normy wykonywanioa studzienek TPSA.
              Takie auto ma mase własna niecałe 1700 kg.

              Natomiast zrozumiałe chyba jest, ze chodniki i studzienki powinny byc tak robione,
              zeby mógł na nie wjechac nie tylko ROWER, ale takze pojazd uprzywilejowany,
              pojazdy specjalne, moze policja, karetka, pogotowie gazowe...
              a nie zeby zapadały sie pod autami!
              • Gość: Taju Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: 195.42.249.* 18.10.11, 13:30
                No i sam sobie odpowiedziałeś, PRZEJAZD czyli obciążenie krótkotrwałe, parkowanie jest obciążeniem ciągłym dla danego interwału czasowego.
                • andreas.007 Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 13:51
                  Nalezy siegnąc do specyfikacji technicznej konkretnie TEJ studzienki.
                  Byc moze powinna wytrzymac nacisk rzedu 60 kN.
                  Testy sprawdzenia dynamicznego sa raczej "trudniejsze" niz statycznego,
                  jezeli załozymy takie same obciązenie.
                  Powiedzmy, ze wejdziesz na deske i bedziesz stał,
                  a teraz zacznij skakac lub chodizc po desce.

                  Tak po ludzku, to cos moze wisieć i nie utonie,
                  ale jak zaczniesz tym majtać, to predzej sie urwie... i zapadnie.
                  • andreas.007 Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 13:52
                    Dlatego wykonuje sie testy dynamiczne.
                    Bo statyczne moze wytrzymac, a dynamiczne testy obciazenia nie.
      • Gość: keczułoki Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.static.espol.com.pl 18.10.11, 09:57
        pojęcia nie masz, o czym piszesz - studnie telekomunikacyjne są typu lekkiego i ciężkiego; te ciężkiego montuje się tam, gdzie przewidziany jest ruch samochodowy a lekkie w chodniku właśnie albo na terenach zielonych (czyli tam, gdzie się ruchu samochodowego nie przewiduje) i te lekkie konstrukcyjnie nie są zdecydowanie przystosowane do tego, żeby Pan Artur jeździł sobie po nich swoim zarąbiaszczym autem terenowem.
        nie mówiąc już, że prawo o ruchu drogowym jasno stanowi, do jakiego ciężaru pojazdy mogą parkować na chodniku i Biedny Ban Artur powinien o tym wiedzieć, skoro jest kierowcą. n'est pas?
        • andreas.007 Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 11:36
          Przykładowa specyfikacja:
          "3.8. Wymagania mechaniczne 3.8.1. Odporność korpusu studni na zgniatanie Korpus studni kablowej zmontowany zgodnie z instrukcją montażu, bez wprowadzania rur kanalizacji i bez zakopywania w gruncie, powinien wytrzymać przez 5 minut bez uszkodzeń nacisk siły: a) 10 kN - dla studni rozdzielczej, b) 50 kN - dla studni magistralnej i szafkowej. 3.8.2. Odporność zakopanej studni na nacisk Studnia kablowa całkowicie zmontowana, z wprowadzonymi rurami kanalizacji lub bez nich, zakopana z przykryciem najmniejszą dopuszczalną warstwą gruntu, z nałożoną pokrywą, powinna wytrzymać bez uszkodzeń 10-krotny przejazd z prędkością 5 do 10 km/h kołami samochodu o ciężarze całkowitym: a) 18 kN - dla studni rozdzielczej, b) 60 kN - dla studni magistralnej i szafkowej, przy czym nacisk jednego koła powinien być nie większy niż 30% ciężaru całkowitego. Wartość próbnego nacisku dla studni specjalnych, np. instalowanych pod jezdnią ulicy, powinna być uzgodniona z odpowiednimi służbami, np. drogowymi."

          1Tona to 9,8 kN.

          Otóż wykonując studzienek Tepsa nie wie czy tam bedzie wolno parkować
          czy tez nie bedzie można - nadto zawsze na chodniku moze stanąć pojazd specjalny,
          choćby karetka pogotowia, która nie mogłaby odjechał szybko z umierającym pacjentem...

          Teraz jest problem ma ulicy Wojciecha, bo nie zaprojektowali i nie wykonali tak,
          żeby nie robiły sie tam olbrzymie kałuże... winne są deszcze!
          Oczywiście.
          • andreas.007 Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 11:37
            To jest specyfikacja TPSA.
            • Gość: PawelA Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.11, 11:44
              Odpowiedz sobie na pytanie, od kiedy specyfikacja tepsy jest ważniejsza od przepisów PORD?
              A jak już sobie odpowiesz na to bardzo skomplikowane pytanie, to pod spodem masz przytoczone odpowiednie przepisy.
              Pozdrawiam.
              • andreas.007 Zamiast naprawiac dziury - znak ostrzegawczy 18.10.11, 12:14
                Wielu w tym watku wyjkazuje myslenie zblizone do tego,
                gdy powstanie dziura w jezdni lub sie zapadnie, to wystarczy
                postawic znak ostrzegawczy i po problemie!

                Znajduje sie wiele studzienek na chodnikach na których wolno parkowac,
                a wiec zapytam czy tamte studzienki takze wykonano z tak słaba konstrukacja?
                W ten sposó naraza TPSA, jezeli rzeczywiscie specyfikacja techniczna przewiduje,
                zbyt słaba konstrukcje studzienki...


                Mam równie duze auto i boje sie parkowac w Szczecinie.

                Prawnik tego pana sprawdzi specyfikacje techniczna studzienki -
                bedzie wiadomo czy TPSA zleca oszczedzajac słaba konstrukcje
                czy tez studzienka została źle wykonana, jak wiele ulic, ktore sie zapada w Szczecinie.

                Przeczytaj artykuł o kałuzach na Wojciecha... nie zaprojektowano stosownych
                odpływów deszczowych... WYSTARCZY ZNAK OSTRZEGAWCZY, ze uwaga kałuze...
                PRZECIEŻ. I PO SPRAWIE.

                forum.gazeta.pl/forum/w,70,129865482,129865482,Bubel_na_ulicy_Wojciecha_Winnych_nie_ma.html
                • andreas.007 Po Niemieckich chodnikach jezdziły czołgi 18.10.11, 12:19
                  Po naszych szczecinskich chodnikach wykonanych przez Niemców
                  jeździły czołgi, wybuchały tu bomby... a chodniki dalej równe!
                  Nadto przy robotach ziemnych okazuje sie, ze pod nimi sa ruru kanalizacyjne...
                  I NIC SIE NIE ZAPADAŁO... widocznie projektanci i wykonawcy cenili sobie
                  dobra robote i bezpieczenstwo uzytkowników...
                  ;)

                  W polskim Szczecinie zapadają sie chodniki, zapadaja sie jezdnie...
                  po deszczach mamy olbrzymie kałuże... to jest Polska właśnie.
                • Gość: PawelA Re: Zamiast naprawiac dziury - znak ostrzegawczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.11, 13:47
                  Kolego, ale Ty nie znasz przepisów PORD, więc o czym chcesz dyskutować?

                  >>Mam równie duze auto i boje sie parkowac w Szczecinie.

                  I bardzo fajnie, że się boisz, bo NIE MASZ PRAWA PARKOWAĆ NA CHODNIKACH. Art 47. Jak nie znasz, to idź oddać prawo jazdy na najbliższy posterunek, bo nie masz prawa go posiadać.
                  • andreas.007 Re: Zamiast naprawiac dziury - znak ostrzegawczy 18.10.11, 14:18
                    Jeszcze raz - ten kierowca nie pownien tam parkowac.

                    Natromiast czy specyfikacja techniczna studzienki zaklada wytrzymanie
                    ciezaru do 1,7 T, bo tyle zapewne praktycznie to auto wazyło,
                    gdyz nie było załadowane obciazeniem.

                    Studzienka nie wytrzymała... pytanie ile powinna wytrzymac.

                    Nie wolno tolerowac takiego brakoróbstwa.
                    Bo jak zapewne wiesz w Szczecinie nie raz zapadaja sie jezdnie i chyba nikt
                    nie przyjmie takiego tlumaczenia, ze ciezarowki jezdza przeładowane...
                    Na ulicy Wojcuiecha wykonano ukice tak, ze po deszczu robia sie kałuze.
                    Oczywiscie, to kwestia opadów zbyt duzych...
                    ;)

                    Jezeli do lekarza przyjdzie pacjent z drobiazgiem i wskutek błedu lekarza,
                    moze pijanego, umrze, to chyba nie przyjmiesz wytłumaczenia,
                    ze pacjent nie miał opłaconego ubezpieczenia,
                    a wiec leczenie mu nie przysługiwało... nie powinien lekarz go przyjac.
          • andreas.007 Strach parkować na chodniku w Polskim Szczecinie 18.10.11, 11:43
            Jezdze równie ciężkim autem osobowym... teraz boje sie
            zaparkować w miejscu gdzie wolno, bo moze sie zarwac studzienka.

            Przecież studzienki są w rożnych miejscach, także na chodnikach tam,
            gdzie raz wolno parkować, a raz nie wolno...

            Na chodnikach poniemieckich wybuchały bomby, jeździły czołgi...
            i są równe i nic sie nie zapadły, a dopiero przy robotach ziemnych
            okazuje sie, ze pod nimi są rury kanalizacyjne czy tunele...
            tak kiedyś robili w tym mieście Niemcy!
            • tajemnicapanstwowa Re: Strach parkować na chodniku w Polskim Szczeci 19.10.11, 01:54
              za przeproszeniem NIE PIR***L dobrze?!

              nie brony goscia, ktory definitywnie popelnil wykroczenie i nalezy mu sie mandat.

              chcesz to nasladowac? ok. parkuj tam gdzie sa do teho wyznaczone miejsca...

              nie ma ich?

              oj Ty biedny kierowco blachosmrodu... widocznie nie powinienes sie tam pojawiac...
          • Gość: keczułoki Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.static.espol.com.pl 18.10.11, 12:48
            andreasku, ja się zastanawiam, czy ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, czy tylko udajesz idiotę? zarejestrowałeś w ogóle ten fragment o podziale studni na ciężkie i lekkie w zależności od PRZEWIDZIANEGO MIEJSCA MONTAŻU??? może się skoncentruj i przeczytaj jeszcze raz, zanim sam sobie po 10 razy zaczniesz bzdury odpisywać w komęciczkach do własnych komęciczków.
            dla mnie sprawa prosta - koleś zbyt ciężkim autem zaparkował na studni zlokalizowanej w chodniku, która liczona była konstrukcyjnie na ruch pieszych, a nie na szpanerski czołg marki micubisi. studnia się zapadła. pan zapłaci za uszkodzenia bez żadnej łaski, bo jest to ewidentnie JEGO wina. i nie ma co roztrząsać.
            • andreas.007 Rozmawiajmy o konkretach 18.10.11, 12:56
              Zarejestrowałem, ale prosze zapoznaj sie z tym, tu widac to rozróznienie:

              "3.8. Wymagania mechaniczne
              3.8.1. Odporność korpusu studni na zgniatanie Korpus studni kablowej zmontowany zgodnie z instrukcją montażu, bez wprowadzania rur kanalizacji i bez zakopywania w gruncie, powinien wytrzymać przez 5 minut bez uszkodzeń nacisk siły: a) 10 kN - dla studni rozdzielczej, b) 50 kN - dla studni magistralnej i szafkowej.
              3.8.2. Odporność zakopanej studni na nacisk Studnia kablowa całkowicie zmontowana, z wprowadzonymi rurami kanalizacji lub bez nich, zakopana z przykryciem najmniejszą dopuszczalną warstwą gruntu, z nałożoną pokrywą, powinna wytrzymać bez uszkodzeń 10-krotny przejazd z prędkością 5 do 10 km/h kołami samochodu o ciężarze całkowitym: a) 18 kN - dla studni rozdzielczej, b) 60 kN - dla studni magistralnej i szafkowej, przy czym nacisk jednego koła powinien być nie większy niż 30% ciężaru całkowitego. Wartość próbnego nacisku dla studni specjalnych, np. instalowanych pod jezdnią ulicy, powinna być uzgodniona z odpowiednimi służbami, np. drogowymi."

              1Tona to 9,8 kN.

              Podałem Tobie dokładne dane jakie maja spełniac studzienki TPSA.
              KONKRETNIE.

              Prosze odnieś sie do tych konkretów specyfikacji studzienki,
              a nie jakiegos teoretyzowania... na chodnikach sa montowane studzienki,
              a zasady korzystania z chodnikow ustala zupełnie kto inny wedle innych zasad.
              Zreszta bywaja sytuacje wyjatkowe - chocby ustawienie konteneru na gruz...
              lub wjazd pojazdu specjalnego, ktorego zakazy postoju nie dotycza.

              Chodnik i studzienka w kazdym miejscu powinna wytrzymac takie obiążenie,
              a kierowca powinien byc ukarany za wykroczenie!
              • Gość: keczułoki Re: Rozmawiajmy o konkretach IP: *.static.espol.com.pl 18.10.11, 13:23
                przeczytaj jeszcze raz mój post - to co przytoczyłeś dotyczy prawdopodobnie studni typu ciężkiego - to raz. dwa - skoro masz potrzebę montowania WSZĘDZIE pancernych studni wytrzymałych na jeżdżenie po nich czołgiem to osobiście z własnej pensji bądź łaskaw dokładać się do każdej z takich studni montowanej w chodniku (a różnica w cenie nie będzie mała), bo może kiedyś jakiś szlachcic zagonowy zapragnie zaparkować na niej autem.
                dalszą wymianę uwag sobie daruję, bo ty o żadnych konkretach nie piszesz - konkretnie widzę, że rozmawiam ze ścianą, i to taką, która o poruszanej przez siebie kwestii najbledszego choćby pojęcia nie ma. oraz zamiast argumentacji toczy pianę bez sensu przytaczając z du.y argumenty o chodnikach wytrzymujących detonacje bomb - dziiiizas, człowieku, nie wiem co bierzesz, ale zmniejsz dawkę.
                owłar.
                • andreas.007 Re: Rozmawiajmy o konkretach 18.10.11, 13:27
                  Ta specyfikacja dotyczy studni na chodniku, a przeczytaj uważnie...
                  jest tam wzmianka o studni "ciężkiej" jak to nazwałeś, ale wówczas trzeba
                  uzgodnic warunki techniczne z zarzadem dróg.

                  " Wartość próbnego nacisku dla studni specjalnych, np. instalowanych pod jezdnią ulicy, powinna być uzgodniona z odpowiednimi służbami, np. drogowymi."

                  • andreas.007 Re: Rozmawiajmy o konkretach 18.10.11, 13:30
                    Nikogo nie staram sie obrażac w moich postach, a przytaczam konkretna
                    specyfikacje techniczna budowy studzienki TPSA z dokumentacji technicznej.
                    Wrzuciłbym takze link do tejze, ale odrzucany jest jako SPAM.
                    Jak mozna konkretniej rozmawiac niz przytaczac konkretne dane techniczne...
    • xes_szcz Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 08:52
      Na jedno koło ok 300kg nacisku i studzienka się zapadła? A co by było, gdyby stanęło tam 3~4 mężczyzn? Runęli by w dół, a TP które nie umocniło podmytych studzienek, zażądałoby naprawy.
      Pomijam już sam fakt nieprawidłowego parkowania.
      • zed.1 Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 08:55
        Na każdym rogu staje koło siebie 3-4 mężczyzn naciskając swoim ciężarem na jeden punkt.
      • Gość: Palindrom Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.11, 09:20
        ciekawe na które koło jest nacisk 300 kg? Samochód waży minimum 1770 [tyle ma opuszczając fabrykę, do tego dochodzi wszystko co wozi + kierowca, razem wyjdzie spokojnie 1900], a koła ma 4? No chyba, że coś przegapiłem i jest to 6 kołowiec, wtedy istotnie wychodzi 300 kg na koło. Zakładając jednak, że koła ma 4, w wyniku skomplikowanych działań matematycznych otrzymujemy nacisk 450 kg na punkt.
        • Gość: PawelA Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.11, 09:38
          Biorąc pod uwagę, że większość masy tego auta przypada na przód, pokusiłbym się, że tam było ponad 500 kg na powierzchni kilkunastu/dziesięciu cm^2, czy jakoś tak w podobie.
          Co do parkowania, autko ma DMC ponad 2500 kg, Mitshubishi podaje dokładnie 2850 kg, a
          PORD mówi:
          "Art. 47. 1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami
          jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej
          masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:
          1. na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;
          2. szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie
          utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;
          3. pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu
          pojazdów na jezdni.

          2. Dopuszcza się, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 pkt 2,
          zatrzymanie lub postój na chodniku przy krawędzi jezdni całego samochodu
          osobowego, motocykla, motoroweru lub roweru. Inny pojazd o dopuszczalnej
          masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony
          na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi."

          O czym dyskusja? Tu nie ma o czym dyskutować i jakie pouczenie? Gość łamie kilka przepisów naraz i jeszcze ma pretensje?
          I do malkontentów, tak stać mnie na auto, tak mam droższe/ o podobnej wartości jak jego burakowóz, tak stać mnie na paliwo, tak najczęściej idę do miasta z buta, lub welocypedem, bardzo rzadko komunikacją. Właśnie z tego powodu, że zaparkować zgodnie z przepisami, w godzinach popołudniowych jest problem, a szkoda mi czasu i nerwów na stanie w korkach, czy kręcenie się bez sensu w poszukiwaniu miejsca na parkowanie.
          • andreas.007 a jak wykonano inne studzienki, gdzie wolno 18.10.11, 12:31
            Powiedz mi czy sadzisz, ze inne studzienki na chodnikach, gdzie jest dopuszczone
            parkowanie pojazdu o
            "dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony
            na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi."

            Czy sa wykonane pod inna specyfikacje techniczną?
            Mam auto do 2,5 tony i tak sie zastanawiam czy tam gdzie przepisy dopuszczaja
            parkowanie aut, to moge bezpiecznie zaparkowac?

            Czy ktos sprawdza jakie studzienki, o jakiej wytrzymałosci zleca wykonanie TPSA,
            bo watpie by tym kierowano sie ustalajac miejsca do parkowania na chodniku?

            Urzad powinien sprawdziv czy TPSA nie zleca zbyt słabychg konstrukcji narazajac
            zycie i zdrowie mieszkańców, a byc moze nie robia odbioru technicznego studzienek...


            Oto specyfikacja techniczna studzienki TPSA do przetargu:

            "3.8. Wymagania mechaniczne 3.8.1. Odporność korpusu studni na zgniatanie Korpus studni kablowej zmontowany zgodnie z instrukcją montażu, bez wprowadzania rur kanalizacji i bez zakopywania w gruncie, powinien wytrzymać przez 5 minut bez uszkodzeń nacisk siły: a) 10 kN - dla studni rozdzielczej, b) 50 kN - dla studni magistralnej i szafkowej. 3.8.2. Odporność zakopanej studni na nacisk Studnia kablowa całkowicie zmontowana, z wprowadzonymi rurami kanalizacji lub bez nich, zakopana z przykryciem najmniejszą dopuszczalną warstwą gruntu, z nałożoną pokrywą, powinna wytrzymać bez uszkodzeń 10-krotny przejazd z prędkością 5 do 10 km/h kołami samochodu o ciężarze całkowitym: a) 18 kN - dla studni rozdzielczej, b) 60 kN - dla studni magistralnej i szafkowej, przy czym nacisk jednego koła powinien być nie większy niż 30% ciężaru całkowitego. Wartość próbnego nacisku dla studni specjalnych, np. instalowanych pod jezdnią ulicy, powinna być uzgodniona z odpowiednimi służbami, np. drogowymi."

            1Tona to 9,8 kN.
            • Gość: PawelA Re: a jak wykonano inne studzienki, gdzie wolno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.11, 13:52
              Powiedz mi Ty myślisz, czy nie?
              Bo z tego co piszesz wynika, że masz problemy z taką prostą czynnością.
              Poczytaj sobie PORD i pomyśl, dlaczego ktoś tak wymyślił, a nie inaczej i dlaczego takie buraki, parkując w miejscach niedozwolonych robią krzywdę sobie i społeczeństwu. A może tez jesteś takim burakiem, jak ten pan i masz głęboko w poważaniu wszystkich i wszystko i tutaj Cię boli doopa, co?
              I nie musisz boldować, jak nie będę widział, to sobie powiększę czcionkę (dla podpowiedzi ctrl + + na numerycznej), albo założę okulary.
              • andreas.007 Re: a jak wykonano inne studzienki, gdzie wolno 18.10.11, 14:06
                Nie obrazam Ciebie i nie mam zamiaru. Tego samego oczekuje.

                Przepisy ruchu PoRD okreslaja jak powinnismy korzystac ulic i sie poruszac -
                pełna zgoda, przeciez nie dyskutuje - kara sie nalezy kierowcy.

                Natomiast osobna sprawa jest jakie normy wytrzymałosci powinna spelniac
                taka wlasnie studzienka TPSA, zeby wszyscy czuli sie bezpiecznie, a wiec
                zarówno uzytkownicy chodnikow, ale takze TPSA z uwagi na instalacje.
                Przytoczyłem konkretna dane techniczne i wyraźnie okreslaja tam norme
                dynamicznego obciazenia, ktore studzienka powinna wytrzymac....
                Nie znam specyfikacji TEJ KONKRETNIE studzienki,
                zakładam wariant najmniejszego obiazenia - wychodzi, ze powinna wytrzymac.

                Gdyby tylko pekły płyty chodnika, to mozna dyskutowac, ale studzienka sie zapadla,
                co znaczy, ze była tam dziura, osunęła sie ziemia... a nie pękła płyta.
                Zapewne ekspert sptwierdzi, ze osunęła sie ziemia, co mogłoby sie stac równie dobrze
                po jakims czasie i wówczas mogłaby sie zapaść taka studzienka pod przechodniem.
                Studzienka wytrzymała, ale osunęła sie ziemia,
                co swiadczy o złym montazu samej studzienki!

                Zadac nalezy sobie pytanie - CO Z INNYMI STUDZIENKAMI W MIESCIE?

                Nie wolno tolerowac w miescie złej roboty, bo potem zapadaja sie jezdnie...
                ostatnio na Wojciecha ktos źle wykonał czy zaprojektował odpływy i po deszczu
                zbieraja sie tam olbrzymie kałuze... to taka szczecinska robota!
                Teraz znowu beda ryli asfalt i robili odpływy.
                • Gość: kecz Re: a jak wykonano inne studzienki, gdzie wolno IP: *.static.espol.com.pl 18.10.11, 14:25
                  nie osunęła się ziemia, ćwoku, tylko się studzienka zapadła do wewnątrz. do wewnątrz siebie, a nie do wnętrza ziemi. a normy konstrukcyjne określają ludzie, którzy się znają na tym na pewno lepiej niż ty. poszukaj sobie jakiegoś produktywnego zajęcia, nie wiem, tłucz głową kamienie przy drodze na przykład, bo tych twoich bredni czytać już nie idzie.
                  specjalista-konstruktor się znalazł.
                • Gość: PawelA Re: a jak wykonano inne studzienki, gdzie wolno IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 21:57
                  Przepraszam, ale mnie poniosło.

                  A wracając do meritum. Jeżeli na chodnik nie ma prawa wjechać i stać tam pojazd taki a nie inny, to też będziesz konstruował Golden Gate w tamtym miejscu? Tak na chłopski rozum co?
                  Jak Kolega nade mną pisze niewyszukanie, ta studzienka się nie zapadła, to się poskładało jak klocki lego, bo za ciężkie tam stanęło.
                  Tutaj naprawdę nie ma co deliberować. Skąd wiesz kiedy toto dokładnie oddano do użytku i ile razy pacjent na tym sterczał, może i w tym samym miejscu. W końcu miało prawo nie wytrzymać ludzkiej głupoty, jakich norm i wytycznych byśmy nie przestrzegali.
                  Najgorsze jest to, że pacjent mając toto w leasingu (bo nie wierze, że z chęci posiadania sobie kupił ten wynalazek za gotówkę) nie zapłaci za szkody (bo OC pokryje) i za naprawę (bo AC pokryje) i dalej będzie miał w doopie przestrzeganie przepisów i będzie parkował gdzie mu wygodnie, bo przecież i tak mu mogą skoczyć i dać co najwyżej upomnienie.
                  I to w sumie można uznać za podsumowanie tematu i szkoda się nad tym dalej rozwodzić.
    • embe1980 Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 09:05
      No to jest jakaś kpina ze strony policji.
      Czym innym jest kara za popełniony czyn, a czym innym konieczność naprawienia wyrządzonej szkody. A jeśli teoretycznie naprawa będzie kosztowała 100 zł to co ten niepełnosprawny odczuje?
      Na drugi raz nie będzie sprawdzał czy wolno parkować w danym miejscu tylko czy pod tym jego czołgiem się chodnik nie zarwie.
      Swoją drogą wspaniały samochód do poruszania się po mieście, między innymi przez takich jest mniej miejsc do parkowania. Precz z buractwem.
      • Gość: gość Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca IP: *.tktelekom.pl 18.10.11, 11:45
        Kupowanie takich, nieraz niepraktycznych samochodów wymuszają na przedsiębiorcach chore przepisy podatkowe.
        • tajemnicapanstwowa Re: Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 17:52
          niech ten pan nie obchodzi przepisow w tak pazerny sposob to nie bedzie problemu.

          teraz co druga firma ma pickupa, bo mozna od takiego samochodu odliczyc CALY VAT.

          ale panstwo ma gdzies czy ten samochod pozniej jest wykorzystywany tylko w firmie czy tez do celow prywatnych, a zaloze sie, ze czesciej tym samochodem wozi tylek dla szpanu niz w celach firmowych.

          przepisy sa dobre - to przedsiebiorcy naduzywaja zaufania panstwa (akurat w tym przypadku) i kantuja je jak tylko moga.
    • tajemnicapanstwowa Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 09:29
      czyli policja wychodzi z zalozenia, ze mandatu nie ma, choc ewidentne wykroczenie bylo?
      dobre...

      jutro wjade sasiadowi na drodze publicznej w tyl samochodu - mam nadzieje na podobna poblazliwosc policji, bo przeciez bedzie mnie to kosztowac (czy z OC czy z wlasnej kieszeni).

      innym razem wypije na lawce piwo i rzuce komus w okna - rowniez mam nadzieje na brak kary, bo przeciez okno bedzie juz mnie kosztowac...

      nie obchodzi mnie czy goscia stac czy tez nie, jakie szkody wyrzadzil itp.
      prawo jest prawem. wykroczenie mialo miejsce, a wyrzadzona szkode trzeba naprawic - to sa jednak dwie odrebne sprawy.
    • piotrktm Po zapadnięciu się chodnika - winny kierowca 18.10.11, 10:01
      Powinniście całować Policję po dupach z wdzięczności że WAS traktują tak samo bo TY, TY, i jeszcze TY jesteście winni tego samego. 90 proc. skrzyżowań w mieście jest obstawionych samochodami niezgodnie z przepisami.

      "Parkowanie dopuszczalne jest w odległości 10 m od krawędzi skrzyżowania - mówi Zajdlewicz."
    • andreas.007 Jak nalezy budowac chodniki? 18.10.11, 14:30
      Zadajmy sobie pytanie, jak nalezy budowac chodniki i studzienki,
      czy wjazd karetki pogotowia, policji, strazy miejskiej, pogotowia gazowego
      ma skutkowac połamaniem płytek, zapadnieciem sie studzienki, wyrwa w chodniku?


      Czy chodniki i studzienki w polskim Szczecinie tak sie buduje,
      ze ustawienie kontenera na gruz i wjazd ciezarówki po ten kontener
      bedzie skutkował zapadnieciem sie chodnika?

      Naprawde, jestescie zwolennikami takiego Szczecina...

      Płyty chodnikowe wykonane przez Niemców w Szczecinie wytrzymuja
      nie tylko wjazd auta, ale jezdziły po nich czołgi i bomby wybuchały,
      a dalej są równe, choc pod nimi odjkrywamy niespodziewanie rury kanalizacyjne.

      Mamy wiec stary poniemiecki Szczecin - solidny,
      a my budujemy miasto, ktore moze sie w kazdej chwili zapść pod ziemie.

      Tak sa budowane chodniki i studzienki w tym miescie?
      • andreas.007 Re: Jak nalezy budowac chodniki? 18.10.11, 14:32
        Teraz rozumiem czemu płyty chodnikowe w Szczecinie sa takie nierówne,
        czemu sa popekane płytki chodnikowe i truduno przejśc po nich,
        bo mozna sie wywrócic - taki Szczecin sobie budujemy.
        Szczecin jedynie pod jazde rowerem.
        • andreas.007 Re: Jak nalezy budowac chodniki? 18.10.11, 15:17
          Wszystko wina kierowców....

          "Z czego wynikają błędy kierowców? Policyjne statystyki nie dają na to pytanie odpowiedzi. Milczą także na temat wpływu stanu dróg i natężenia ruchu. Tymczasem raport Najwyższej Izby Kontroli opublikowany wiosną 2011 roku dowodzi, że niski poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce pozostaje w ścisłym związku ze złym stanem infrastruktury drogowej. Na co drugim kilometrze dróg są koleiny o głębokości powyżej 2 cm, na co czwartym - nawet powyżej 3 cm.  „W krajach Unii Europejskiej takie jezdnie, ze względu na bezpieczeństwo kierowców, wyłączane są z użytku. W Polsce spowodowałoby to jednak zamknięcie niemal połowy dróg. Dlatego drogi uszkodzone przez koleiny klasyfikowane są jako znajdujące się w złym stanie technicznym i jedynie ogranicza się na nich prędkość” – czytamy w raporcie NIK. "

          A teraz jeszcze zapadajace sie chodniki - norma Polska
    • swarozyc Powtarzam od dawna: 18.10.11, 16:43
      bat w lape, gumiaki na onuce i wio, goscincem wedle kosciola po polnej drodze, dzikusy..
      • Gość: kiełbaska Smutne, ale już wiem dlaczego mamy taką władzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 18:53
        władze na miarę społeczeństwa, która go wybiera.

        To, że pani rzecznik mówi to mówi, bo co może innego. Ale to, że jest tu taka napsąć na trochę zasobniejszego od przeciętnego to już obraz naszego społeczeństwa.
        Szkoda gadać.
        Socjalizm nas morduje.
        • Gość: kiełbaska A za co będzie winny tutaj jakiś kierowca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 18:56
          A za co będzie winny tutaj jakiś kierowca?

          forum.gazeta.pl/forum/w,70,129865482,129865482,Bubel_na_ulicy_Wojciecha_Winnych_nie_ma.html
          • Gość: kiełbaska A za co będzie winny tutaj jakiś kierowca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 18:59
            forum.gazeta.pl/forum/w,70,129869102,129869102,Tylko_przy_scianie_bo_ziemia_sie_obsuwa_Niebu_.html
        • Gość: Vlad.H. po co konfabulujesz kielbasko? IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 18.10.11, 21:12
          >Ale to, że jest tu taka napsąć na trochę zasobniejszego od przeciętnego to już obraz naszego
          >społeczeństwa.

          Nie o zasobnosc tu chodzi ale o lekcewazenie norm zycia spolecznego - zasady te okreslone przez przepisy sa wyrazne a pan Artur ma je w dupie bo jego wygoda jest wazniejsza i mial pecha bo przegial i sie zrobila zadyma - zaloze ze gdyby tak nie opadl to wyjechalby korzystajac z mozliwosci trakcyjnych swojego samochodu i pojechal do domu probujac przepchnac wine na jakeigos frajera - bo pewnie w zyciu pan Artur wlasnie tak postrzega tych ktorzy szanuja przepisy ktore nie maja nic wspolnego z socjalizmem a raczej z tym by zapewnic ludziom mozliwosc korzystania z wspolnej przestrzeni.
          Pan Artur zlamal 2 przepisy PoRD i najprawdopodobniej 3 tez i zrobil to w pelni swiadomie majac w dupie innych. Nietaktem jest wyzywac tych ktorzy sie oburzaja od socjalistow bo jak ja postanowie sobie ulatwic zycie i zaparkuje na wyjezdzie z domu pana Artura to ten bedzie mial swiete prawo wezwac policje - jego tez nazwiesz socjalista? bo dba o swoje? a dlaczego nie dba o wspolne?
          • andreas.007 Re: po co konfabulujesz vlad? 18.10.11, 23:21
            Vlad jeżeli zablokujesz wjazd do posesji Artura, to Artur bedzie
            miał prawo wezwać policję, ale nie bedzie miał prawa spychaczem
            zniszczyć Twoje auto...

            To samo dotyczy tej sytuacji - pan Artur złamał przepisy,
            ale nie z tego powodu, a powiem wiecej, ze nawet nie miała prawa
            studzienka sie zapaść, bo nie moga tak byc robione studzienki,
            nie moga tak byc robione w Polsce drogi, ze sie zapadają lub powstają koleiny...
            To jest brakorobstwo...

            Otóż masę asfaltowa na drogi Niemcy kupują w Polsce,
            to znaczy ze potrafimy zrobić dobry produkt... tylko Niemcy
            zamawiają jedno z najwyższych klas jakości i nadto czesto kontrolują
            czy masa trzyma normy, które zamawiają - dlatego u nich są takie dobre drogi!
            Polacy zamawiają niższa klasę i nikt nie kontroluje...
            dlatego u nas mamy koleiny i zapadają sie studzienki, a wiele osob
            jest przekonanych, ze to wina kierowców...

            Nie konfabuluje z ta masa asfaltowa, lecz podaje fakty!
            • Gość: . Re: po co konfabulujesz vlad? IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 23:31
              Durny andreasku: pan artur złamał przepisy - źle wykonany chodnik złamał auto pana artura
              capisci?
              • andreas.007 po co konfabulujesz vlad? Polska Norma! 19.10.11, 00:00
                Wszystko niszczą w Polsce kierowcy...
                Zapadają sie studzienki, krzywe chodniki, dziury w jezdniach,
                zapadniete jezdnie, nawet płatne autostrady sie osuwaja,
                robią sie wielkie kałuże ... kierowcy w Niemczech nie niszczą!
                Tam chodniki są równe, drogi bez dziur, asfalt równy jak stół!
                Wystarczy chcieć, a przede wszystkim wymagać... wymagać dobrej roboty,
                takiej by wykonywano studzienki i chodniki tak by pojazd,
                choćby uprawniony do wjazdu na chodnik - nie niszczył studzienki i chodnika!
                By auta jeżdżący po ulicach i drogach nie niszczyły nawierzchni,
                wystarczy wymagać odpowiedniej jakości wykonania i projektowania,
                tak by nagle deszcz nie powodował olbrzymich kałuży, które są problemem.
                Trzeba bedzie ryć nawierzchnię, ułożyć na nowo - bedzie już krzywo,
                zaraz przejedzie kilka aut i wszystko popeka, a po zimie już beda tam
                wielkie dziury... nie dajmy sobie wmówić, ze sie inacze Nie da o tak ma byc,
                bo to Polska Norma!

                Błagam róbmy wszystko dobrze - po niemiecku!
                • andreas.007 Re: po co konfabulujesz vlad? Polska Norma! 19.10.11, 00:02
                  Proszę sie przejść po ulicach - większość studzienek kilka cm
                  wystaje ponad poziom chodnika - CZEMU?
                  Czemu nie moga byc równi z poziomem chodnika?
                  • andreas.007 Re: po co konfabulujesz vlad? Polska Norma! 19.10.11, 00:19
                    "Z czego wynikają błędy kierowców? Policyjne statystyki nie dają na to pytanie odpowiedzi. Milczą także na temat wpływu stanu dróg i natężenia ruchu. Tymczasem raport Najwyższej Izby Kontroli opublikowany wiosną 2011 roku dowodzi, że niski poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce pozostaje w ścisłym związku ze złym stanem infrastruktury drogowej. Na co drugim kilometrze dróg są koleiny o głębokości powyżej 2 cm, na co czwartym - nawet powyżej 3 cm.  „W krajach Unii Europejskiej takie jezdnie, ze względu na bezpieczeństwo kierowców, wyłączane są z użytku. W Polsce spowodowałoby to jednak zamknięcie niemal połowy dróg. Dlatego drogi uszkodzone przez koleiny klasyfikowane są jako znajdujące się w złym stanie technicznym i jedynie ogranicza się na nich prędkość” – czytamy w raporcie NIK. "
                    ---

                    W Polsce to normalne, a wszystko wina kierowców.
                    Choć masa asfaltowa produkowana w Polsce jest na drogach w Niemczech,
                    to tam idzie asfalt lepszej jakości, jest lepsze wykonanie, jest wreszcie
                    stała kontrola jakości począwszy od kontroli w polskiej fabryce masy asfaltowej,
                    nie tolerowaniu złej jakości wykonania - dlatego maja tam równe drogi,
                    drogi bez dziur, drogi i chodniki, które sie nie zapadają,
                    a studzienki są równi z nawierzchnia i można jeździć po chodniku tam
                    na deskorolkach takie równe... po prostu maja inna jakość wymagań!
                    • andreas.007 Re: po co konfabulujesz vlad? Polska Norma! 19.10.11, 00:23
                      Nam wystarczy takie życie... chodniki zapadniete i studzienki,
                      bo wjechała na nie karetka czy inny pojazd specjalny,
                      drogi z dziurami, bo była zima oraz z koleinami, bo było upalne lato...
                      Przeciez to rozumiemy - tak ma byc, to Polska Norma!
                      • Gość: Vlad.H. ty za to odpowiadasz Andreasie IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.10.11, 00:36
                        idz do lustra i popatrz sobie w oczy - przypomnij sobie ile razy zachowales sie w swoim zyciu nie jak "Niemiec" ale jak "Polak", ile razy wyznaczyles "Polska Norme" - badz uczciwy wobec siebie i przestan pie...c jak 5 latek bo to od ciebie zalezy czy Polska bedzie jak Niemcy czy nie.
                      • Gość: . Andreas IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.11, 09:35
                        Ty też tam parkujesz?

                        www.mm­szczecin.pl/390354/2011/10/19/straznicy-miejscy-walcza-z-zastawiajacymi-przystanek?category=news
                        Gdyby przystanek się zapadł to też byś wymyślał że "robią złe przystanki"? Rozumiesz - tam nie wolno stawać! Czy to na przystanku czy na studzience! Studzienka była jest w takim miejscu żeby właśie nikt na nią nie najeżdzał, bo tam parkować nie wolno! Ale typowy polaczek co ma w dupie prawo i przepisy zawsze wie lepiej.
                • Gość: Vlad.H. ale o co ci chodzi? IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.10.11, 00:32
                  chcesz wjechac samochodem do szpitala? bo dupy nie mozesz ruszyc? dlaczego pan Artur nie zaprakwoal w taki sposob by nie zlamac przepisow PoRD?
                  I prosze podaj podstawy prawne twierdzenia ze kazda studzienka ma byc wykonana zgodnie z normami ktore podajesz za TPSA?

                  I nie wymyslaj PRL, nie probuj przypisywac ludziom socjalizmu itp - troska o dobro wspoln to cecha nowoczesnego, kapitalistycznego panstwa w ktorym zmaiast naprawiac zniszczone chodniki przez aroganckich kierowcow mozna srodki przeznaczyc na inne cele.

                  Chodnik sluzy do chodzenia, wyjatkowo ustawodawca zezwala na parkowanie na chodniku pod warunkiem i tu jest lista warunkow - to oznacza ze idziemy na reke kierowcom pod warunkiem ze uszanuja korzystanie z chodnika na okreslonych zasadach i pan Artur sie na te zasady zgodzil kiedy otrzymal dokument jakim jest prawo jazdy - po jakims czasie jednak pan Artur stwierdzil ze prawa jest dla frajerow a on frajerem nie jest - dlatego teraz pan Artur bedzie naprawial samochod i chodnik.
            • Gość: Vlad.H. po co konfabulujesz andreas? IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 19.10.11, 00:25
              nikt panu Arturowi nie niszczyl samochodu - pan Artur sam sobie zniszczyl samochod - poza tym pan Artur mial w dupie czy jakis kierowca potraci np piszego bo pan Artur stanal w taki sposob ze zaslonil skrzyzowanie - ja wiem ze bedziesz na cudzy koszt naprawial swiat ale prosze wylacz mnie z partycypowania w tychze kosztach .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka